2015-09-16

RECENZJA #19 razy Katherine


Autor: John Green
Tytuł: 19 razy Katherine
Tytuł oryginału: An Abundance of Katherine
Liczba stron: 304
Rok wydania: 2014











Streszczenie:
Colin zawsze zakochuje się w „niewłaściwych” dziewczynach i zawsze są to Katharine. Było ich aż 19, dużo. Jedne związki trwały dwie i pół minuty, inne prawie rok, ale zawsze zrywała Katharine, po pierwszym pocałunku. Tylko raz zerwał Colin. Chociaż sam zapamiętał to inaczej.
Po rozstaniu z ostatnią – 19 Katharine postanawia wyruszyć z przyjacielem Hassanem przed siebie, w Amerykę. Colin pracuje nad swoim dziełem na temat miłości – „Teoremat o zasadzie przewidywalności Katharine”. Zatrzymują się w miasteczku Gutshot w stanie Tennessee, gdzie poznają Lindsey – młodą dziewczynę, która oprowadza ich po cmentarzu, na którym podobno są zwłoki arcybiskupa Franciszka Fryderyka – wielkiego człowieka, który zapoczątkował Pierwszą Wojnę Światową. 
Colin i Hassan dostają zadanie od mamy Lindsey – pani Hollins żeby zadać pytania mieszkańcom miasteczka, w którym jest fabryka sznureczków do tamponów (dzięki tej książce się dowiedziałam, że to jest osobno produkowane i w ogóle jest produkowane – tak samo jak z końcówkami sznurówek; nigdy bym sama na to nie wpadła.) Lindsey i Colin się zaprzyjaźniają i spędzają dużo czasu razem. Lindsey pokazuje mu nawet swoją tajemną kryjówkę.
Colin to najbardziej inteligentny chłopak w świecie książek. Nie wiem jak jego mózg to wytrzymuje. Takie obciążenie. Ale chłopak potrafi mówić w 11 językach, zna każdy szczegół z każdej książki. O każdym prezydencie czy polityku może powiedzieć kilka zdań. W wolnych chwilach tworzy anagramy od słów, jakie przyjdą mu na myśl. Czasami jest to śmieszne.
Ogólnie jak każda książka Johna Green’a. Zaczęłam czytać pierwszą stronę i od razu wpadłam w śmiech. Jak odszedł napad śmiechowy to przypomniałam sobie, że czytam książkę Johna Green’a, więc muszę się na to przygotować. I później już prawie na każdej stronie się śmiałam. Nie wiem jak można wymyślać takie super teksty. Ja bym musiała zastanawiać się chyba z rok nad jednym. Dobra, ale to nie o mnie. „19 Razy Katharine” – super historia, super wszystko. A  OD AUTORA normalnie mnie powaliło. Skąd Green wiedział, że ja zawsze czytam „Podziękowania” czy co tam jest na ostatniej stronie książki. Zawsze zaczynam od końca. Hiohio. On mnie śledzi, czy co? No wiec tak, bez spojlerowania zacytuje fragment:
„… którą właśnie przeczytałeś (chyba, że nie skończyłeś jej czytać tylko przerzuciłeś strony, w którym to wypadku powinieneś się cofnąć i przeczytać wszystko po kolei, a nie sprawdzać zakończenie, ty paskudny, podstępny podglądaczu) …”[strona 289, John Green, 19 razy Katharine] super co nie?

Ogólnie książka jest średnia, chociaż bardziej dobra niż zła, ale tak na 7 maksimum. „Papierowe miasta” czy „Szukając Alaski” wydawało mi się o wiele lepsze. Ale i tak to jest John Green *cały czas to powtarzam*  można się pośmiać jest trochę też poważnych momentów i strasznych i niespodziewanych zwrotów akcji. Mieszanka wybuchowa. Bum!

***
Niedługo, czyli chyba w piątek wybieram się na zakupy książkowe może coś upoluje. Zobaczy się. Mam na dzieję, że będzie, chociaż jedna książka warta przeczytania albo z mojej listy must have. J

***

Możecie pisać w komentarzach, jakie chcecie recenzje książek. W miarę możliwości będę czytać i recenzować na bieżąco. 

Znajdź mnie:
LUBIMY CZYTAĆ - zaczytanabella
INSTAGRAM - zaczytana_bella 
WATTPAD - zaczytanabell 
TUMBLR - zaczytanabella

4 komentarze :

  1. Do tej pory nie przeczytałam żadnej książki Greena. Może kiedyś się uda, ale pewnie nie w najbliższej przyszłości ;P Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz na jakiś czas czytam książki obyczajowe i własnie John Green i Rainbow Rowell piszą najlepsze :).

      Usuń
  2. czytaj to na co masz ochotę :) aż zaczynam żałować, że nigdy nie czytam "podziękowań" ani "od autora". podobała mi się "gwiazd naszych wina" Greena, miałam przeczytać coś jeszcze, ale jakoś do tej pory mi się nie udało. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książki tego autora. Można się oderwać od codzienności :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka