2015-09-10

RECENZJA #Vintage

Autor Susan Gloss

Tytuł: Vintage – sklep rzeczy zapomnianych

Liczba stron: 354

Rok wydania: 2015

 



Streszczenie:

„Każda kobieta i każda rzecz mają swoją historię”

Sklep z zewnątrz, jak każdy inny. Jednak, gdy wejdzie się do środka wszystko się zmienia. Wszystko wydaje się inne. Na wieszakach sukienki z XX wieku, sari. Na półkach kapelusze i torebki. W szafach poustawiane zastawy talerzy i filiżanek. Wszystko ma swoje miejsce, ale też historie. Każdy przedmiot dla właścicielki sklepu – Violet to coś więcej. Po rozwodzie wyprowadziła się z dala od byłego męża i otworzyła sklep, o którym zawsze marzyła. Nie jest jednak tak kolorowo, ponieważ właściciel lokalu chce eksmitować Violet chyba, że zapłaci 1 mln dolarów. Tylko skąd ma wziąć tyle pieniędzy?

April młoda, samotna dziewczyna, w ciąży pojawia się pewnego dnia w sklepie i chce zwrócić suknię ślubną. Można by sądzić, że tu się kończy akcja z ta kobietą. Jednak spotykamy ją po raz kolejny. Tym razem jako praktykantkę. Jej zadanie to zrobienie spisu wszystkich przedmiotów ze sklepu i kosztorysów. Ta praca jest dla niej bardzo przydatna, gdyż chce studiować matematykę.

Do sklepu przychodzi dużo klientów. Jednak wciąż za mało żeby zapłacić 1 mln za kupno lokalu. April i Violet, które się zaprzyjaźniają postanawiają zorganizować pokaz mody z ubraniami ze sklepu. Ich znajome (które kupowały lub sprzedawały coś w sklepie) pomagają im w tym.

Pokaz mody zmienia wszystko w życiu bohaterek książki...

Moja opinia:


W skali od 1 do 10 oceniam książkę na 8. Każdy rozdział jest inny. Opowiada inną historie. Na początku są krótkie notki o rzeczy, która będzie pośrednim „uczestnikiem” danej części. Dla mnie to było takie wrażenie jakbym przebywała w tym sklepie. Chętnie bym tam coś kupiła. Może książki by się znalazły. J Zakończenie było takie, jak się spodziewałam. Zawsze oczekuję niespodzianki, a tu nie ma. *smutek* Trudno. Książka jest pisana takim językiem, że aż się chce czytać.  *If you know what I mean* To było dziwne. 

***

Takie krótkie coś, czyli recenzja w moim wykonaniu.  Beznadzieja. Masakra. Pisane na szybko, wiec przepraszam za błędy :)

4 komentarze :

  1. Ponieważ jestem zakupoholiczką to może przeczytam tę książkę? ;) Jak myślisz?
    P.S. Wiesz kto to

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, tak książka wydaje mi się ... urocza. Z chęcią bym ją przeczytała ;)
    Blondie in Wonderland

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam gorąco! Wciąga jak prawie każda książka :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka