2015-10-02

RECENZJA #Serce nie sługa

Autor: Rachael Herron
Tytuł: Serce nie sługa
Tytuł oryginału: How to knit a heart back home
Wydawnictwo: Prószyński i S–ka
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 392
Gatunek: Romans


STRESZCZENIE:

Już na początku książki poznajemy dwóch bohaterów, którzy będą tymi zakochanymi. Po za tym, że się spotykają w czasie ratowania ciężarnej z wypadku nie ma nic szczególnego. Idealne spotkanie po latach. Miłość – wyzwanie przyjęte.

Dziewczyna, główna bohaterka pracuje w księgarni. Niedaleko jest cukiernia gdzie pracuje dziewczyna, która zrobiła jej zdjęcie w czasie studniówki, na którym nie wygląda zbyt pięknie. Jej brat prowadzi bar, przyjaciółka, co chwilę ma nową prace, a mama podobnie. Idealnie życie. I nagle pojawia się Owen i wszystko się zmienia. I teraz jak w każdym romansie. SPOJLER!!! Trochę pogadają, pobędą razem, pokłócą się i pogodzą, i koniec.

Najdokładniej zaczyna się tak, że Lucy wynajmuje mu mieszkanie na plebani. Ona już wie, kto to był od samego początku. Poznała go. Natomiast Owen dostał olśnienia dopiero teraz. Uświadomił sobie, że to właśnie ją zawsze kochał (już w liceum, kiedy udzielała mu korepetycji z matematyki). Próbuje teraz zakochać ją w sobie, ale nie wie, że o na też go kocha.

W tle, albo nie. Raczej na drugim miejscu, po miłości Lucy i Owena znajdują się włóczka i druty. Babcia Lucy należała do miłośniczek tego zajęcia i zaszczepiła to w wnuczce. Przed swoja śmiercią zrobiła dla niej żółty sweter według nieznanego dla nikogo wzoru. Owen przynosi do księgarni pudła, które znalazł na strychu swojego rodzinnego domu. Tam są wzory znanej i sławnej kobiety, która robiła na drutach – Elizy Carpenter. Lucy za namową wszystkich znajomych postanawia napisać książkę dla wszystkich zainteresowanych robieniem na drutach.

MOJA OPINIA:


Choć książka przedstawia „schematyczną” historie to jednak jest to coś więcej. Bardzo szybko się ją czyta. Dużo jest pobocznych wątków, ale i tak nie zaburza to głównej historii. No, bo jaka to by była książka, gdzie byłaby opisana tylko miłość dwojga ludzi i tyle. Na początku każdego rodzaju są zapisane myśli Elizy kręcące się wokół włóczki i drutów. Ale też przeplata się to z miłością i życiem. Moim ulubionym jest: 
Niepowodzenia i nieszczęścia robótkowe nigdy nie są prawdziwymi nieszczęściami nawet, jeśli włóczka splącze się w prawdziwy węzeł gordyjski. Zawsze można cos uratować. Trochę cierpliwości, kilka przekleństw, a rozwiążesz każdy problem.
Strona 146; Serce nie sługa; Rachael Herron
Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 7. W sam raz jak na ta książkę. Kupując ją nie spodziewałam się jakiś cudów, więc nie zawiodłam się. Najdokładniej to kupiłam ja ze względu na opis, gdzie było napisane „W dzień Lucy sprzedaje książki…”

Historia z życia wzięta. Czytam. Czytam. Czytam. Rozdział 30. Prawie na końcu książki, a ja zrozumiałam, że książka jest moja. I będzie moja na zawsze. Super przyspieszenie ^^

4 komentarze :

  1. Książka wydaje sie być fajna, może kiedyś, jak będe miała więcej wolengo to przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna książka na długie wieczory ^^

      Usuń
  2. Książka wygląda na ciekawą :) Jeśli kiedyś gdzieś się na nią natknę, to chętnie przeczytam :) Lubię takie historie :P /Claudie

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka