2015-10-07

RECENZJA #Tajemniczy ogród

Tajemniczy ogród, kto tego nie czytał to nie zrozumie. Ta książka to można powiedzieć, że była ze mną od dzieciństwa. Najpierw czytała mi ją mama, a potem sama czytałam. Wiec można powiedzieć, że się na niej wychowałam. A potem pojawił się Harry Potter i na chwilę odeszła w bok. Jednak jak to ja musiałam do niej wrócić. I kolejna seria (w wakacje) Dary Anioła. I w październiku kolejny powrót. Ciekawe co będzie następne? Hiohio.

Wszyscy mają ukochanego misia, który jest z nimi aż do teraz, a ja mam książkę…

Tytuł: Tajemniczy Ogród
Tytuł oryginału: The secret garden
Autor: Frances Hodgson Burnett
Wydawnictwo: Greg
Liczba stron: 253
Rok wydania: 2012





STRESZCZENIE:

Książka opowiada historie dziewczynki – Mary , która miała bogatych rodziców, była rozpieszczona prze nianie i wszyscy jej słuchali. Mieszkała w Indiach , uważała się za ważną osobę. A tu nagle wielkie bum wszyscy jej najbliżsi umarli oprócz jednego, zgarbionego wujka w Londynie. Musiała się tam przeprowadzić. No, bo co mała, ośmioletnia dziewczynka może sama robić na świecie. W domu jej opiekunka czy bardziej służącą została Martha z pobliskiego gospodarstwa. Miała ona 12 rodzeństwa i sama utrzymywała cała rodzinę. Ale to smutne. :(
Mary zamieszkała w posiadłości wujka i tam znalazła swojego kuzyna i przy okazji rówieśnika Colina. Nie rozumiała za bardzo, dlaczego on cały czas leży w łóżku i on też tego nie rozumiał i jeszcze zachowywał się przy tym jak niemowlę.
Mary zaczęła coraz więcej czasu spędzać w ogrodach i skacze na skakance, którą dostała od Marthy. Pewnego dnia doskoczyła aż do różanego żywopłotu, za którym znalazła tajemniczy ogród.
Ten ogród bardzo zmienił jej postawę i charakter. Poznała w nim, co to jest praca, obowiązek i cierpliwość. Znalazła też tam swój azyl i miejsce schronienia, którego nikt oprócz niej nie znał.

MOJA OPINIA:


Książkę oceniam w skali od jeden do dziesięć na 9. Jestem jak widać bardzo sentymentalna i często wracam do książek. Ale i tak dalej szukam książki na 10. ;) Mój cel życiowy.
Na początku nienawidziłam Colina, normalnie myślałam, że nie zniosę jak jeszcze raz coś o nim będzie, a potem się okazało, że jest spoko facetem. *Slang młodzieżowy*
Za każdym razem, gdy czytałam tą książkę, znajdywałam coś nowego. Nie przestawała mnie zaskakiwać. Ale i tak czekałam na zakończenie. Kocham je czytać. Jest takie piękne. Ale tym razem nie będę spojlerować. Ani odrobinę, sami przeczytajcie.
Często utożsamiałam się z Mary. Nie, nie jestem rozpieszczona. Bardziej chodziło o Tajemniczy ogród. I to, co ona tam robiła, jak zaprzyjaźniła się tam z przyrodą. Taki przyjaciel jak Colin też by się przydał. Tylko dopiero pod koniec książki, bo jak wcześniej wspomniałam nie trawiłam go przez dłuższy czas.

Napiszcie w komentarzach wasze książki z dzieciństwa, które przetrwały z wami aż do teraz.





Znajdź mnie:
LUBIMY CZYTAĆ - zaczytanabella 
INSTAGRAM - zaczytana_bella 
WATTPAD - zaczytanabella 
TUMBLR - zaczytanabella

20 komentarzy :

  1. Uwielbiam Tajemniczy Ogród <3 Jak na początku nie mogłam się przekonać, tak później pokochałam tę historię :3
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od zawsze go kochałam. Jak nie umiałam czytać to chodziłam za mamą i prosiłam żeby mi przeczytała :)
      A potem to w wolnych chwilach: "Nudzi mi się, a tak Tajemniczy ogród" i fragment przeczytany ^^

      Usuń
  2. Lubię Tajemniczy Ogród, byłam kiedyś na spektaklu w teatrze i moim zdaniem nie oddał on wspaniałości tej książki.Tylko nie wspomniałaś o Dicku, a ja go tak uwielbiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no jakoś mi wyleciało z głowy! A szkoda bo był niczego sobie :)

      Usuń
  3. Oo! Moja lektura za czasów podstawówki! :)
    Na początku za nią jakoś nie przepadałam, ale w połowie kompletnie wciągnęłam się w historię!

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/10/szklany-tron.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam tej lektury. Miałam Małą księżniczkę (mogliśmy wybrać) i też się zakochałam
      ^^

      Usuń
  4. Też byłem na tym w teatrze:D
    Zaczynam Cię obserwować i zapraszam do tego samego:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie byłam w teatrze na Tajemniczym ogrodzie. Ale oglądałam film. ;) może kiedyś gdzieś spotam w moim mieście spektakl ^^

      Dzięki za obserwacje też wpadnę do ciebie na blogi :*

      Usuń
  5. nigdy nie czytałam "Tajemniczego ogrodu". moja ulubiona książka z dzieciństwa to "Ania z Zielonego Wzgórza". czytałam ją wiele razy (ale tylko pierwsza część). pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przeczytałam tylko pierwszą część "Ani z Zielonego Wzgórza".
      Sięgnij po "Tajemniczy ogród". Nie zawiedziesz się i znajdziesz tam coś dla siebie. Jak każdy :)

      Usuń
  6. Och, tę książkę czytałam bardzo dawno temu, o jedna z książek dzieciństwa. Chyba kiedyś do niej powrócę. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Na pewno spojrzysz na świat zawarty w niej z innej perspektywy ^^

      Usuń
  7. Uwielbiałam ją w dzieciństwie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Tajemniczy ogród" był moją lekturą w podstawówce i przyznam, że całkiem dobrze ją wspominam ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  9. "Tajemniczy ogród" to jedna z moich ukochanych bajek dzieciństwa :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Tajemniczy Ogród! :D

    Buziki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka