2015-11-30

LIKE TO - przegląd listopada

Ufff! Koniec miesiąca,
W tym miesiącu przeczytałam tak dużo książek, że sama nie wiem, kiedy zdarzyłam się uczyć i oglądać seriale i uczyć się i jeszcze raz uczyć się.

***
Z okazji prawie początku posta:
Chciałam was uroczyście poinformować, że w grudniu przez dwanaście dni będzie cykl z książką "Podaruj mi miłość". Oczywiście w miarę możliwości bez spojlerów. Tylko refleksje po przeczytaniu każdego opowiadania. Podoba wam się ten pomysł?
***

Przeczytałam ponad osiem książek (ponad, bo czytam lekturę szkolną: Weiser Dawidek)

Te, które zrecenzowałam w tym niesamowicie długim miesiącu listopadowego czytania polskich książek to:

I pozostałe:

  • Czerwona królowa (recenzja wkrótce jak opuszczę jej świat) książka czytana w trakcie: Nocy czytania Hallowen
  • 12 prac Herkulesa
  • Oddam ci słońce (recenzja wkrótce)

Pojawiły się też inne równie ciekawe i interesujące posty:



Czas na co miesięczną tradycje, czyli

PIOSENKI MIESIĄCA


W związku z tym, że był już post poświęcony nowej płycie One Direction, która aktualnie zawiera moje ulubione piosenki, postanowiłam wybrać te, które spodobały mi się, gdy słuchałam ich w radiu (tak słucham radia!)

RICH YOUTH - Hayley Kiyoko 


RADIOACTIVE - Imagine Dragons


PHOTOGRAPH - Ed Sheeran


FILMY MIESIĄCA 


PÓŁ NA PÓŁ (50/50)

Film poświęcony chorobie głównego bohatera, Adama na raka kręgosłupa. Chłopak, który miał w sowim życiu wszystko uporządkowane, był szczęśliwie zakochany, miał prace i prawdziwego wiernego przyjaciela. Dowiaduje się o chorobie. Nagle wszystko się zmienia, pozostają przy nim tylko ci, których on kocha i ci, którzy go kochają. Do końca filmu nie wiadomo czy Adam przeżyje i będzie zdrowy czy jednak nie?



KOSOGŁOS 2

Oczywiście i bez żadnych zaprzeczeń jednym z tych filmów jest Kosogłos część 2. Jest to ekranizacja drugiej połowy książki Kosogłos z serii Igrzyska Śmierci napisanej przez Suzann Collins. Przedstawia Historie Katniss, która chce zabić znienawidzonego przez wszystkich prezydenta Snowa. Pomagają jej w tym przyjaciele. Katniss jest też symbolem rewolucji, musi zdecydować kogo na prawdę kocha, kochała i będzie kochać, pogodzić się z krzywdami jakie spotykają jej rodzinę. I przede wszystkim musi wygrać, nie ma innej opcji. Inaczej niepodległość PANEM legnie w gruzach razem z rewolucją.









2015-11-29

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *be room cliff*

Zostałam do TAGU nominowana przez Detektywa Książkowego. Serdecznie dziękuję za nominację  :)

http://ddob.com/blogbook/frame/5402/kultusarnie-recenzje-be-room-cliff-tag


TAG polega na tym, że wybieramy dwunastu bohaterów z książek. Dziewczyny wybierają dziewczyny, a chłopcy chłopców. Decydujemy kim chcemy być, z kim mieszkać w pokoju i kogo chcemy zarzucić z klifu.
  1. Jude - Oddam ci słońce
  2. Mia - Dary Anioła
  3. Sylwia - Blogostan
  4. Reagan - Fangirl
  5. Paulina "Nitka" - Niebieskie nitki
  6. Mare - Czerwona królowa
  7. Ginny - Harry Potter
  8. Katniss - Igrzyska śmierci 
  9. Margo - Papierowe Miasta
  10. Rosie - Na końcu tęczy
  11. Susie - Nostalgia anioła
  12. Liesel - Złodziejka książek

RUNDA 1
JUDE, PAULINA "NITKA", GINNY

Jest! Na pierwszy ogień idzie "NITKA". I od razu mówimy jej: do widzenia! 
Mogłabym zostać GINNY. Nie dlatego, że jest z Wybrańcem, ale dlatego, że jest uczennicą Hogwartu. I jest ruda. Gra też w Quidditcha. Można by wymieniać tak w nieskończoność.
JUDE - została mi jeszcze 1/3 książki jednak już polubiłam tą bohaterkę. Jest ona taką alternatywną wersją mnie. Więc nasza przyjaźń byłaby udana.


RUNDA 2
MIA, KATNISS, LIESEL

Nie wiem czy się cieszyć czy płakać. 
LIESEL- to właśnie z nią chciałabym się przyjaźnić. Wreszcie miałabym z kim rozmawiać o książkach.
Niezmiernie mocno chciałabym być KATNISS. Tak odważną jak ona i zawsze sobą bez udawania innych. Tylko ja bym wybrała Gala (tak to się odmienia?) na mojego partnera życiowego.
Została MIA. Nie lubiłam tej bohaterki (częściowo ukradła mi Simona). No, więc może sobie lecieć do morza. 

RUNDA 3
SYLWIA, MARGO, SUSIE

Yyyyyy. Tutaj jest w ogóle jakiś wybór? Najchętniej wszystkie bym zrzuciła z klifu.
Ale pomyślę... może inne rozwiązanie przyjdzie mi do głowy.
**
**
**
**
Po długiej i burzliwej naradzie wewnątrz-umysłowej doszłam do wniosku, że: 
Chcę być MARGO - interesujące by było poznawać cały świat jednak nie chcę dostać się do papierowego miasta
Przyjaźnię się z SUSIE - na pewno znalazłybyśmy wspólne tematy, tylko nie wiem jakie....
Zrzucam SYLWIĘ - a niby co mam z nią zrobić z tych wymienionych bohaterek to ona była najgorsza; nie ratuje ją nawet to, że pisała bloga

RUNDA 4
REAGAN, MARE, ROSIE

Podobnie jak Cath, moją przyjaciółką jest REAGAN. Zabrałaby mnie na stołówkę po trzech miesiącach jedzenia batoników i może ma jeszcze jednego kolegę takiego jak Levi.
Chciałabym być MARE. Kolejna bohaterka, która wyróżnia się na tle wszystkich. Walczy o przetrwanie i życie z miłością i bez strachu. 
ROSIE. ROSIE! Nie tylko nie to. Byłam taka szczęśliwa, jak czytałam zakończenie tej książki. Gdy jej wszystko się udało w życiu. A teraz ona spada z klifu. Tylko nie to. Ale może ktoś ją uratuje...

Dlaczego wybrałam takie bohaterki do tego TAGU!?!
Nie rozumiem tego. Mogłam wybrać chociaż połowę bohaterek, których nienawidzę. Byłoby łatwiej.



2015-11-28

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *kosogłos*

I niech los zawsze wam sprzyja!

Ten plakat jest PRZE-CU-DNY! Nie mogę oderwać wzroku!
Z okazji tego, że nie chce mi się pisać recenzji Kosogłosa. (Napisałabym i tak tylko jedno zdanie:
Płakałam, bo koniec serii i tyle bohaterów umiera, co wiedziałam, że oni umierają, a i tak oczekiwałam cudu.)
A Wy oglądaliście ten film, wybieracie się?
Postanowiłam wykonać tag poświęcony Kosogłosowi.

the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-katniss

1. Katniss Everdeen, czyli ognista książka, która rozpaliła Twoje serce.

Czerwona królowa. Bez dwóch zdań. Tyle emocji. Można by porównywać z Kosogłosem, a i tak wyszłoby za pewne po równo. Bohaterowie wykreowani na najwyższym możliwym poziomie, co chwile nowe emocje i oczywiście dużo wątków!

the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-peeta

2. Peeta Mellark, czyli najcięższa książka w Twojej biblioteczce.

Idę po wagę. Nie żartuję. Wiem, że tą książką jest Dary Anioła: Miasto Niebiańskiego Ognia. Tyle musiałam się jej nadźwigać żeby ją przeczytać i skończyć. Ale nie żałuję najlepsza część serii! :)

the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-gale

3. Gale Hawthorne, czyli książka, za którą byś zabiła.

A no nie wiem... Prawdopodobnie jest to: Harry Potter i Książę Półkrwi albo Harry Potter i Wiezień Azakabnu. Albo nawet cała seria. Najważniejsza seria, do której będę wracać jeszcze dużo razy. A jeśli ktoś by chciał ją zniszczyć to ... (trzy kropki nienawiści)

the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-primrose

4. Primrose Everdeen, czyli ulubiona książka z dzieciństwa.

Znowu to powtórzę: Tajemniczy Ogród. Idealna książka do idealnej kategorii.

the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-finnick

5. Finnick Odair, czyli książka z najlepszą okładką.

Najlepszą okładkę ma seria Harry Potter. Nie ważne w którym wydaniu. Wszystkie mi się podobają. Są tak bardzo związane z Harrym i jego historią. Czarne minimalistyczne są poważne i przedstawiają najogólniej serie. Bardzo lubię taki styl. Natomiast te "kolorowe" są nierozerwalnie związane z dzieciństwem i pierwszym czytaniem książek z biblioteki.


the-hunger-games-mockingjay-part-2-poster-johanna

6. Johanna Mason, czyli książka, która Cię zraniła, wywołała łzy.

Harry Potter i Insygnia Śmierci, Igrzyska Śmierci: Kosogłos, Złodziejka książek, Oskar i pani Róża. Wymieniać dalej?


http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/mockingjay-book-tag/

7. Cornelius Snow, czyli znienawidzona przez Ciebie książka.

Tutaj już się nie będę powtarzać... Chociaż nie, jednak tylko jedna jest taka książka: Krzyżacy.

http://zszywka.pl/p/gale-vs-peeta--8259513.html

8. Galeniss vs. Peetniss, czyli książkowa para, której kibicujesz.

Nie wiem czy dobrze to rozumiem ale:
Aktualnie nie ma takiej pary. (ogólnie książki)
Oczywiście ze nikt inny tylko Gale i Katniss. Nie rozumiem dlaczego jest inaczej :)
#TEAMGALE



Wiem, że to piosenka z pierwszej części jednak jest ona przecudna i bardzo smutna, i ten głos Katniss. Brak słów. :'(





Zdjęcia pochodzą ze strony: http://filmowka.net.pl/?p=4897

2015-11-26

RECENZJA #Niebieskie nitki

Okładka książki Niebieskie nitkiAutor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: Niebieskie nitki
Liczba stron: 335
Rok wydania: 2011
Seria: Tylko dla dziewczyn
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia







STRESZCZENIE:

Linka zwykła nastolatka, która ma jak każdy dorastający człowiek ogrom problemów i kompleksów. Jej rodzice się rozwiedli. Mieszka z babcią, prababcią i mamą w pałacu, który należy do jej rodziny od lat. Nie ma dostępu do internetu. Ma problemy z poprawnym wykonywaniem ćwiczeń na lekcjach wychowania fizycznego przez, co jest zagrożona. Nie ma chłopaka, co uważa za wielki problem. I można byłoby tak wyliczać w nieskończoność.
Babcia Linki zaprzyjaźnia się z jej rówieśnikiem Grześkiem, który bardzo chętnie pomaga kobiecie w odśnieżaniu podwórza. Jednak chłopak po kilku dniach trafia do szpitala ciężko pobity przez ojca.
Babcia także znajduje się w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń w tym samym szpitalu tylko, że na oddziale kardiologii.
Jeżeli pojawia się szpital nie może oczywiście zabraknąć wątku poświęconego lekarzom. Tym razem mowa o doktorze, który napisał swoją książkę. Linka i jej mama korespondują z nim omawiając różne aspekty z własnego życia i książki.
Linka szaleje za chłopakiem swojej przyjaciółki Szymonem. Jednak on lubi się z nią kłócić i na początku sam nie zauważa, że też kocha dziewczynę.
Kogo wybierze Linka:
☆Grześka - pełnego uczuć chłopaka
☆Szymona - niezdecydowanego chłopaka przyjaciółki?

Zresztą - oni nie czytali książek! - dodaje Bunia tonem ostatecznego argumentu.

MOJA OPINIA:

W skali od jeden do dziesięć oceniam tą pozycję na 6.
Zacznijmy od bohaterów. Musia i Bunia.  Hmmm. To na pewno małe dzieci! Nie!!! Te dwa imiona, a raczej przezwiska należą do babci i prababci Linki. Też się zaskoczyłam :)
Przejdźmy do Linki. Pół książki przeczytałam zanim dowiedziałam się jakie to imię w całości. Paulina.
Połowa (ta druga) oczywiście była gorsza.  Cała skupiała się na tym czy Linka wybierze Grześka czy Szymona. Oczekiwałam, że dziewczyna się zdecyduje na jednego i chociaż przez ostatnie rozdziały będzie mowa o ich wspólnym związku. Ale nie. Do ostatniego rozdziału (liczącego pół strony) musiałam czekać na informację kogo ona wybierze. I tak się zawiodłam.
W książce jest tak dużo wątków, że czasami nie wiedziałam, który bohater kogo kocha, a kogo nienawidzi, kto jest tym dobrym, a kto tym złym. Chociaż prababcia co chwilę mi uwiadamiała to swoimi przemyśleniami i przesądami. Ona to wiedziała.
Pomijając jednak te fakty książka jest nawet przyjemna w czytaniu. Pochłania się ją z szybkością wprost proporcjonalną do liczby stron (cokolwiek to znaczy) *nie rozumiem fizyki*
Ukazuje świat oczami nastolatki przed, którą pojawiają się przeróżne wybory i przeszkody do pokonania. Aczkolwiek, prawie każda książka dla młodzieży jest z perspektywy nastolatka. Bo jak by to było inaczej.
I najważniejsze dziewczyna lubi czytać. Wręcz kocha. Tak samo jak ja więc ma ogromnego plusa u mnie za to.
Dziewczyna rysuje obraz. Prawie całą książkę, umieszcza  na nim poznane osoby, jedni bliżej niej inni dalej, ale wszyscy, bez wyjątku wiszą na niebieskich nitkach. Super pomysł autorki, żeby w taki sposób ukazać ludzkie istnienie.
Podsumowując książka to pospolita młodzieżowa powieść. Nic szczególnego, ale (zawsze musi być ALE) nie tak często można spotkać książkę w której występują aż trzy pokolenia i się rozumieją oraz rzadko miedzy nimi wybuchaj kłótnie. To jest takie piękne.
Szczęście przychodzi znienacka, tylko nie zawsze jesteśmy gotowi je przyjąć

Cytaty pochodzą z książki "Niebieskie nitki"

2015-11-24

RECENZJA #Nie taki język straszny





Autor: profesor Jan Miodek
Tytuł: Nie taki język straszny o polszczyźnie do uczniów.
Liczba stron: 90
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe




OGÓLNIE:

Słowa, słowa i jeszcze raz słowa. Na tym właśnie koncentruje się ta książka. Autor tłumaczy nam skąd się wzięły, jak powstały. Przedstawia nam historie związane z poszczególnymi wyrazami.
Zabawne rysunki pana Szymona Kobylińskiego przedstawiają nam w prosty sposób omawiane sformułowania. Nie są one pełne kolorów tylko zwykłe biało-czarne takie jak lubię oglądać w książkach i na blogach (TUMBLR). To dzięki nim pamiętam czasami jak wypowiedzieć czy zapisać wyraz.
Postanowiłam że przybliżę wam kilka takich krótkich rozdziałów. Całość składa się z 53 rozdziałów więc są one bardzo króciutkie.

Ty wieśniaku!

W tym rozdziale Profesor Jan Miodek przybliża nam znaczenie słowa wieśniak. Często słyszy się wśród młodych ludzi jak właśnie tak do siebie się zwracają. Jest to nacechowane negatywnie powiedzenie i chcemy nim kogoś obrazić albo pokazać, że jest od nas gorszy. Jednak, jak to zauważył profesor prawdopodobnie nasi przodkowie: dziadek, pradziadek był rolnikiem, chłopem, czyli wieśniakiem. Bardzo mądre. Ciekawe czy ktoś inny by na to wpadł, na przykład ten, kto tak mówi? Hmmmm.

Proszę pani, która godzina?

Poprawnie czy raczej nie? Oto jest pytanie. To zależy. Można powiedzieć proszę pani albo proszę panią. I tak każdy to zrozumie.
Dawniej (za górami, za lasami kilka lat temu) używano proszę + dopełniacz, czyli pytania kogo? czego?
Aczkolwiek język, nie tylko polski, lecz każdy ewoluuje. A co z tym idzie forma z proszę przeobraziła się w proszę + biernik i pytania: kogo? co?

Dzięki za help!

Wyrazy obce są wokół nas wszędzie. W rozmowie z kolegą na pewno nie powiemy
Dziękuje Ci z całego serca za pomoc w tym niezmiernie trudnym zadaniu.
Wyrazimy swoje podziękowanie w podobny sposób jak przedstawia to tytuł rozdziału.
Sorry!
Ale boss/man!
i wiele innych

 Jednak nie możemy wszędzie wpychać słów z innych języków, bo wreszcie okaże się, że nie pamiętamy naszego ojczystego języka.

Wiec tak na podsumowanie książka jest przyjemna w czytaniu. Nie jest to oczywiście książka, którą się czyta powiedzmy jak lekturę do szkoły. Jest to bardziej przewodnik po naszym języku. Zawiera bardzo pożyteczne i mądre rzeczy. So, (specjalnie) nawet ci, co nie lubią się uczyć na polskim gramatyki, słowotwórstwa, składni może polubią choć w minimalnym stopniu tą książkę.
Książkę oceniam w skali od jeden do dziesięć na 8.
Przykłady pododawane z życia sprawiają, że łatwiej można zapamiętać poprawną formę słów. Niektóre zwroty są otoczone anegdotami i historiami, które uzmysławiają nam gdzie popełnia się najczęściej błędy. To jest ogromny plus.

Zachęcam do zaczytania się ...
chociaż tak ogólnie to zaczytanego!

Zdjęcia pochodzą z książki "Nie taki język straszny".

2015-11-22

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *sweet*

Dziękuję serdecznie za nominacje Lunatyczce. Ostrzegam, że zachce się wam zjeść coś słodkiego po przeczytaniu tego TAGU
Ja nominuje:
http://pani-poczytalna.blogspot.com/


http://alejaczytelnika.blogspot.com/



Oskar i pani Róża 

Dużo było takich pozycji literackich. Lecz taka najbardziej smutna to właśnie ta. Było w niej coś takiego, co sprawiało, że nie mogłam przestać o niej myśleć,  a zarazem przywoływała łzy. Dlaczego ten chłopak miał takie trudne życie? Oskar był taki dojrzały, a miał tylko siedem lat.


Pinokio

Żeby się nie powtarzać to wybrałam tą książkę. Jako jedyna przyszła mi na myśl, gdy to pisałam. Wszędzie był Pinokio, jak byłam mała. Książeczki z obrazkami, bajki, i najważniejsze książka, która była nawet ciekawa. Nie ważne, że to lektura szkolna. Ale ona jest wartościowa.  Coraz więcej tych wartościowych lektur znajduje....


Fangirl

 Dużo jest takich lektur. Aczkolwiek ta jest szczególnie szczególna. Książka gości u mnie prawie 4 miesiące a ja ją już kilka razy przejrzałam tzn. przypomniałam sobie niektóre wydarzenia i dwa razy przeczytałam całość. A po za tym ta książka opowiada o takiej alternatywnej wersji mnie.


Niebieskie nitki

Yyyyy.  Tak, aktualnie to właśnie ta książka.
Co ja wam będę spolerować? Nawet nie ma czego, dziewczyna przez pół książki zastanawia się którego chłopaka wybrać. I brakowało mi tego faktu, że wybrała i jest z nim szczęśliwa. A dostałam tylko jedno zdanie informujące o tym w epilogu. 


Czerwona królowa

To w ogóle możliwe? Tyle emocji tam było więc moja krew się gotowała i parowała (stan gazowy)  wyrównywała swoją temperaturę i przechodziła w stan stały. Aż nie mogę się doczekać kolejnej części. 


Krzyżacy

Może być lektura szkolna którą powtarzam cały czas?
Wyobrażacie sobie jaka ta książka byłaby przyjemna gdyby nie to, że tam jest tyle tych opisów których ja nie nienawidzę.  Tak super , autor opowiada historię naszego narodu Polski, ale czy to nie mogło być w przyjemnej do czytania formie? Taki luksus do tak poważnej historii.



Zastanówmy się nad twórczością Johna Greena. Humor, zwroty akcji, ciekawe przygody bohaterów, dużo emocji. Nic dodać dodać nic ująć. Tylko który tytuł i razem z nim, którą książkę wybrać. Chyba się nie określę dokładniej,  no bo co mam wybrać. Wszystkie są idealne. Nawet "Papierowe miasta" z tym zakończeniem, które mogło by być inne.

2015-11-21

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *polskaplaylista*

Polskie piosenki. W radiu co jakiś czas pojawia się polska piosenka i potem znika. A te zagraniczne słychać cały czas aż do znudzenia. O tych, w naszym języku zapomina się szybko. Najwyższy czas to zmienić.
Dlatego dzisiaj postanowiłam przedstawić wam polskie piosenki, które ja bardzo lubię ostatnio słuchać. Nie są to tylko nowości, ale też nie są jakieś bardzo stare. 



  1. Video - Ktoś nowy
  2. Antek Smykiewicz - Pomimo Burz
  3. Damian SyjonFam - Powstanie
  4. Buka & Rahim - Nawyki
  5. Agata Dziarmagowska - Mogę wszystko, nic nie muszę
  6. Bednarek - Cisza
  7. Sylwia Grzeszczak - Księżniczka
  8. Adi Kowalski - Chodźmy w miasto
  9. Mrozu - 1000 metrów nad ziemią
  10. Buka & Rahim ft. Natalia Nykiel - Obiecuję Ci
  11. KaeN feat. Cheeba, WdoWA - Zbyt wiele
  12. GrubSon - Dżungla
  13. KęKę - Młody Polak
  14. Ewa Farna - Znak
  15. ZBUKU - Do końca
  16. Peja - Szczęście
  17. ZEUS- Będziemy dziećmi
  18. I teraz moja ulubiona piosenka, czyli Kaen - Kartka z pamiętnika 

Dużo jest jeszcze polskich piosenek, które lubię słuchać jednak te są moje ulubione. Uświadomiłam sobie tworząc tego posta, że słucham więcej polskich utworów polskich niż zagranicznych. Wyjątek  to oczywiście One Direction. :) Znacie któreś z podanych przeze mnie piosenek? Lubicie słuchać polskich piosenek?

2015-11-18

RECENZJA #Blogostan





Autor: Joanna Opiat - Bojarska
Tytuł: Blogostan
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 308
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika






STRESZCZENIE:

Sylwia, nowa pracownica biura nieruchomości jest faworyzowana przez szefa. Jednak mimo tego nawiązuje w miarę przyjazne stosunki z współpracownikami. Jej chłopka Patryk oddala się od niej jednak dziewczyna nie może się z tym pogodzić i wydzwania do niego lub odwiedza go tylko po to, żeby być bliżej niego. On to wykorzystuje, a ona naiwna dalej mu ufa.
Zakłada bloga. Już pierwszego dnia pracy. Chciała dzielić się swoim życiem z innymi i swoimi postępami w pracy. Jednak potem zaczęło się dziać dużo rzeczy. Miała problemy z chłopakiem, dowiedziała się, że ma brata, że jej ojciec umarł. Tak dużo informacji do przyswojenia i nie można przecież tego dusić w sobie. A komu ma powiedzieć o tym? Patrykowi? Chyba nie.
Jej mama i koleżanka z pracy poznają w tym samym czasie na portalu randkowym Idealnego Męża. Przynajmniej osoby z jej otoczenia mają szczęście w miłości. Chociaż nie do końca…
Powoli, stopniowo cała zanurza się w swoim nowym internetowym życiu. Co chwile sprawdza czy są nowe komentarze pod wpisem. Oczekuje od komentatorów pocieszenia, zrozumienia jej sytuacji, szuka podobnych osób. Nie wyobraża sobie życia bez informowania innych o tym, co się u niej dzieje.

Zwyczajne zdanie: "Jest OKEJ" można zinterpretować na milion różnych sposobów:
1. Może jest bardzo dobrze i lepiej być nie może?
2. może jest średni ale nie wypada narzekać?
3. A może jest totalna dolina, a autor pisząc "OKEJ" sam chce przekonać siebie?
Blogostan, strona 251

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć  na mocne siedem (nie ma plusów i minusów jak w szkole :P)
Początek książki bardzo mi się podobał, dziewczyna założyła bloga. Trochę wydawało mi się to dziwne i takie nierzeczywiste, że od razu wokół niej wszystko się sypie i zmienia. Nieprawdopodobne.
W dalszym ciągu książki czasami pojawiały się takie momenty, że dziewczyna coś mówi na przykład do koleżanki z pracy i to samo pisze w notatce na bloga.
Jednak mimo tego książka była w sam raz na chwile przerwy od nauki. Nie czytałam jej zbyt długo, a wydawała się obszerna. Ostatnie sto stron minęło najszybciej. Nawet szybciej niż w Fangirl. 
Nie rozumiałam trochę dlaczego Sylwia jest taka naiwna i tak bardzo ufa temu Patrykowi. Od początku książki czekałam na moment kiedy znajdzie sobie nowego, odpowiedzialnego mężczyznę. Nie musiał być jakiś bogaty ważne żeby ją kochał. Choćby Jarek, kolega z pracy. Jednak dziewczyna wolała płakać i żalić się matce z tego że Patryk jej nie szanuje i potem do niego wracać. Szkoda.
Blogostan to najbardziej motywująca książka z jaką się spotkałam. Sylwia porównuje się do złotej rybki, która jest w oceanie/ morzu pełnym rekinów. Jednak sobie radzi ze wszystkimi przeciwnościami losu. Mimo, że zaczyna dopiero prace i skończyła studia jest pełna energii do działania. Chce wałczyć o swoją lepszą przyszłość. Cieszy się małymi sukcesami, ale nie spoczywa na laurach tylko dalej ciężko pracuje.
Autorka porusza w niej - przez posty na blogu - istotne kwestie. Przykładowo:Wychowanie czy geny - co świadczy o tym, że to jest rodzina. I tutaj przychodzi wiele refleksji. Przecież to istotna sprawa....
Podsumowując: książka opowiadająca o życiu w ten sposób  (wpisy na bloga) jest niezłym, a nawet dobrym pomysłem.

2015-11-15

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *zimowytag*


TAG jest stworzony przez autorkę bloga MajkaBloguje. Bardzo mnie zauroczył więc pomyślałam czemu go nie zrobić? A wiadomo każdy lubi TAGI jedni czytać, inni na nie odpowiadać, a jeszcze inni robić. Może też kiedyś dostanę wenę i wykonam/stworze Tag?
ZACZYNAMY!!! ^^

Jaka książka jest tak urocza, że robi ci się ciepło na sercu?


Jaka jest twoja ulubiona książka z białą okładką?

Są trzy takie książki; dwie to lektury szkolne. ale w przeciwieństwie do większości zawierają one przekaz i ważne wartości dla każdego człowieka

Siedzisz w wygodnym fotelu z kubkiem czekolady. Jakiego giganta czytasz?


Zaczyna padać śnieg i decydujesz się zrobić bitwę na śnieżki. Z jakim książkowym bohaterem pragniesz ją stoczyć?

Eee... Patch byłby pewnie chętny albo Simon. Nie jestem pewna. Hmmm.


Ogień w kominku przygasa. Z której książki wyrwałabyś kilka ostatnich rozdziałów żeby wrzucić je w ogień?

Jaka książka jest tak bliska twojemu sercu, że mogłabyś dać ją w prezencie bliskiej ci osobie, która jeszcze jej nie czytała?



Aż poczułam, że zbliżają się święta i zima.... chociaż śnieg przez kilka dni był, ale to nie to samo. 

Nominuję wszystkich, którzy widzą ten TAG. 

Zachęcam do wykonania go na swoim blogu!




2015-11-14

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *1D*

Nie mogłam zasnąć.
Nie wiem jak będę funkcjonować.
Ale musiałam wysłuchać całej płyty One Direction. Made in the A.M.
I później przeżywałam te chwile radości jeszcze raz i jeszcze raz. Płyta, piosenki, zespół One Direction mi się nie znudzi nigdy, choćbym miała możliwość żyć nieskończenie wiele lat i słuchać ich piosenek miliony razy. (To niemożliwe patrząc z naukowego punktu widzenia, ale zawsze można pomarzyć)
Szukałam swojej ulubionej piosenki tej jedynej, ale się okazało, że wszystkie są tak samo przecudne, idealne, fantastyczne, poruszające, takie jak pozostałe, a za razem szczególne.
I trochę smutne że to ich ostatnia płyta przed rozłąką.
Takie skrajne emocje które sprowadzają się do tego samego mianownika.
Usłyszeć głos Liama, Harry'ego, Luisa, Niala. I to kilka godzin po premierze płyty. Bezcenne!
Szkoda, że bez Zayana - mojego ulubionego artysty z tego zespołu, na którego jestem aktualnie obrażona. Jednak to jego głos był najlepszy...

Piosenka One Direction z najlepszym i moim ulubionym teledyskiem <3


Nie będę więcej pisać bo sama nie wiem co. Idziecie słuchać tej przepięknej muzyki i nie ważne czy lubicie ten zespół czy nie. Mam nadzieje, że chociaż jedna ich piosenka wam się spodoba . ^^
http://www.onedirectionstore.com/onedirection/Made-In-The-A-M/

2015-11-11

RECENZJA #Pozłacana rybka

Autor: Barbara Kosmowska
Tytuł: Pozłacana rybka
Liczba stron: 154
liczba rozdziałów: 41
Rok wydania: 2012
Seria: Plus minus 16
Wydawnictwo: Literatura

STRESZCZENIE:

Czternastoletnia dziewczyna o imieniu Alicja spędza wakacje na wsi u dziadków. Tam razem ze swoim aparatem Nikonem, który dostała od dziadka spaceruje i robi fotografie różnych rzeczy, zwierząt, ptaków, roślin. Robert, jej przyjaciel wyjechał do pracy za granicę żeby zebrać pieniądze na skrzypce. Alicja tęskni za nim, jednak po powrocie do domu okazuje się, że to nie jest najstraszniejsza rzecz na świecie (brak Roberta przy niej). Gorsze od tego jest to, że jej brat - pięcioletni Fryderyk "Jaszczurka" leży w szpitalu ciężko chory. Ta sytuacja sprawia, że dziewczyna znajduje wspólne tematy z nową żoną swojego ojca i zarazem mamą Frycka. Alicja obwiniała Miss Lata (mamę Fryderyka) za rozpad małżeństwa rodziców, lecz z biegiem lat zaczęła ją akceptować. Ich rozmowy pozwalają Alicji zrozumieć to wszystko, co dzieje się wokół niej. Mówi jej o problemach w szkole, z przyjaciółką, o anoreksji dziewczyny z klasy, o problemach miłosnych.
Jaszczurka. Tak przez kilka lat Alicja nazywała swojego brata. Lecz teraz to przezwisko nie było mówione obraźliwie tylko z miłością. Zrobiła też dla niego zdjęcie jaszczurki na wsi, które przyniosła mu do szpitala i razem z Fryderykiem planowali podróż wakacyjną wieś.
Alicja kupiła dla swojego brata rybkę oczywiście złotą. Jednak nawet rybka, która przez Fryderyka była określona „pozłacaną rybką” nie pomogła. Chłopak stawał się coraz bardziej słaby i nie miał siły nawet na zabawę, co chwilę odpływał w sen, nawet w trakcie rozmowy.
- Nasza przyjaźń miała być jak twierdza. A teraz okazała się dziecinnym szałasem. Co rusz się sypie.
-Wyjścia są dwa. Albo remont, albo wyprowadzka.
Strona 127, Pozłacana rybka, Barbara Kosmowska

MOJA OPINIA:

Książkę oceniam w skali od jeden do dziesięć na 7.
Frycek rozbrajał mnie swoimi wypowiedziami i tym że mówił tak otwarcie o śmierci. To był dla mnie szok. Takie małe dziecko mówi o śmierci ze spokojem, nie boi się.
Znalazł sobie „żonę – pielęgniarkę”, o której mówił na okrągło. Kolejna rzecz której się nie bał: szpital. Większość dzieci krzyczy, płacze, nie chce mieć podłączonej kroplówki czy pić syropków. Fryderyk był inny. Był odważny i dzielny.
Alicja była osobą z ogromem problemów, musiała, a raczej chciała pomagać wszystkim na około. Przez to czasami zapominała o sobie i swoim życiu. Mało kto wytrzymałby taki natłok wszystkiego. Jej mama nie miała dla niej czasu, chociaż sama pisała książkę o Astrid Lindgren o osobie, która wie wszystko o dzieciach i przekazuje to przez swoje książki. Dopiero pod koniec książki dostała olśnienia i spędzała coraz więcej czasu z Alicją. Każdy chyba chciałby być taki wytrzymały na „próby życia” jak główna bohaterka.
W książce brakowało mi trochę scen z Robertem i Alicją. Wiem, nie był to główny cel tej książki żeby pokazać ich miłość. Lecz oczekiwałam, że ich wspólnych spotkań będzie więcej. Spotkali się tylko kilka razy i w czasie jednej rozmowy telefonicznej mówili coś o zazdrości i koniec wątku związanego z nimi.
Pojawiały się też rozdziały w formie pamiętnika Alicji pod tytułem:"Listy do samej siebie". Dzięki nim można było lepiej zrozumieć, co czuje dziewczyna.
Książka w sam raz na wieczory , kiedy nikt nie ma ochoty na cokolwiek. Książkę czyta się bardzo szybko. Nim się spostrzeżemy jest zakończenie, które w połowie jest takie jak każdy by się spodziewał, a z drugiej strony nikt nie chce takiego zakończenia.

2015-11-08

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *LBA1*


Moje pierwsze Liebster Blog Award do którego zostałam nominowana. Jestem bardzo szczęśliwa z tego. Za nominacje dziękuję autorkom bloga Od Kawy Wolę Książkę Claudi i Juliet :)

Jaką herbatę w czasie jesieni pijesz najchętniej?

Nie pije herbaty. A jak już to jak mama mi zrobi do kolacji (wszyscy w rodzinie lubią herbatę). Preferuje kakao albo mleko.

W jaki sposób spędzasz ponure jesienne wieczory?

Włączam lampkę nad łóżkiem i czytam albo oglądam serial. Bo niby co innego mogę robić? Uczyć się?

Kakao czy cappuccino?

Kakao!!! Cappuccino nie jest dla mnie. Jest tam kawa. Ble! Ten smak mnie nie przekonuje. W ogóle kawa jest niesmaczna. Tylko zapach jest przepiękny. Smak już nie, a szkoda.

Czy w czasie jesieni wolisz ubierać się w żywe i wesołe kolory czy wręcz przeciwnie- w ciemne i bardziej stonowane?

Eeee. Nie wiem. Cały rok lubię chodzić w szarych bluzach i bluzkach niezależnie od pory roku. Aczkolwiek moja szafa obfituje w przeróżne kolory. Cała tęcza. Jesienią najczęściej można mnie spotkać ubraną w bordową bluzę z reniferem i napisem OH MY DEER. Jest przesłodka ^^

Czy są jakieś książki, do których szczególnie lubisz wracać podczas jesieni?

Polskie książki. Najlepiej młodzieżowe. „Pamiętnik nastolatki”, seria „plus minus 16” i wiele innych, których na ten moment nie pamiętam.

Jak świętowałeś/aś tegoroczne Halloween?

Czytałam Czerwoną królową do samego końca. Jestem zadowolona z tego wyniku. Myślałam, że zasnę. Ale w książce za dużo się działo, a ja musiałam wiedzieć jak się skończy. A, i obżerałam się słodyczami. :P

Jak zareagowałbyś/łabyś na list z Hogwartu?

Pomyślałabym: „No wreszcie!” , a po za tym skakałabym ze szczęścia i powiedziałabym o tym mojej przyjaciółce która też czeka na list. Może do niej też dotarłby. ^^ A i jeszcze poinformowałabym o tym wielkim wydarzeniu wszystkich. I od razu na Pokątną!!!

Jaką książkę przeczytaną przez ciebie w ostatnim czasie oceniasz najwyżej?

Czerwona Królowa! Przez długi czas nie czytałam tak niesamowitej książki. Nie mogę się doczekać następnej części. Mimo, że słyszałam wiele negatywnych opinii to ta lektura przypadła mi do gustu.

Czy najpierw czytasz książki czy oglądasz ich ekranizacje?

A to zależy. Bo czasami zdarzy się takie coś, że oglądam film, a pod koniec filmu: Film na podstawie książki pod tytułem…

Jakiego rodzaju muzyki słuchasz najchętniej?

Rap, pop, reggae, hip-hop i wszystkiego innego po trochę, ale tych rodzajów szczególnie. Rap i pop to codzienność. Nie wyobrażam sobie dnia bez wysłuchania chociaż jednej piosenki z tych gatunków muzyki.

Na jaką premierę książkową lub filmową czekasz najbardziej tej jesieni?

Podaruj mi miłość. Wiem, była już premiera książki, jednak ja czekam z książką do świąt. Myślę, że wytrzymam. Mam za dużo książek do czytania (jeszcze z Targów w Krakowie) w najbliższym czasie więc ta musi trochę poczekać. Lecz obstawiam, że od razu jak będę miała ją w rękach zacznę czytać. ;)
A premiera filmowa to Kosogłos 2. Chyba każdy książkoholik czeka na ten film. Zakończenie serii i w ogóle.



Ja nominuje autorki/autorów blogów:
Moje pytania:
1. Książka, która kojarzy Ci się z jesienią/zimą.
2. W której książce ostatnio zakochałeś/zakochałaś się?
3. Jaki zapach kojarzy Ci się z zimą i dlaczego właśnie ten?
4. Czy masz ulubionego bohatera, o którym pamiętasz cały czas pomimo, że skończyłeś/ skończyłaś czytać książkę, w której o nim mowa?
5. Masz ulubioną piosenkę, przy której lubisz czytać, czy wolisz czytać w ciszy?
6. Jaka jest Twoja ulubiona książka ulubionego autora/autorki?
7. Co sądzisz o lekturach/Czytasz lektury szkolne?
8. Lubisz czytać Fanfiction? Jak tak, to jakie?
9. Co/ kto jest twoją inspiracją?
10. Czy masz ulubiony serial?
11. Zwierzątko które masz lub chciałabyś mieć. Jakbyś je nazwał/ nazwała?

2015-11-07

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *zombietag*

Dzisiaj kolejny Tag. tym razem przedłużenie Halloween, które obchodziliśmy tydzień temu i o którym mowa w tym poście MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *halloween*.  Czyli ZOMBIE APOCALYPSE BOOK TAG zaobserwowany i znaleziony na blogu Alex S. Książkownia. :)
TAG polega na tym, że wybieram dziesięć różnych książek (nie z tej samej serii, bo według mnie było by mniej zabawy) i wypisuję tytuły na karteczkach do losowania. Losuje karteczkę i otwieram książkę (której tytuł był zapisany na karteczce) na dowolnej stronie i pierwszy bohater, którego imię zauważę będzie KIMŚ w mojej drużynie Zombie.
START!
DO ATAKU!
Od góry:
Tarantula, Klops i Herkules.
Miasto Kości
Księga dżungli
Tajemniczy ogród  
Mała księżniczka
Czerwona królowa
Serce nie sługa
Fangirl
Na wysokim niebie
Bransoletka  

1. Osoba, która zginie jako pierwsza
Karol z książki Tarantula, Klops i Herkules.

http://gaaramuffinxd.deviantart.com/art/Zombie-Boy-178447058

On zginie. Nie wiem to by było chyba trochę BARDZO straszne. Nie był on idealnym bohaterem. Był tylko zwykłym chłopakiem. Jednak i tak szkoda mi go.

2. Osoba, której podstawię nogę, aby uciec przed zombie
Tobiasz z książki Na wysokim niebie.

Eeeeeeeeee. Nie wiem, chwila wrócę do książki, kim on był? Aaaa, dobra.
Nigdy w życiu nie podstawiłabym mu nogi. Był ciekawa postacią i podstawienie mu nogi było by niezgodne z tym, jaką jest osobą. Jednak to by było w trakcie apokalipsy zombie... Może odruch samozachowawczy by dbać o swoje bezpieczeństwo. Sama nie wiem.

3. Osoba, która jako pierwsza przemieni się w zombie
Rita z książki Bransoletka

https://www.pinterest.com/pin/321514860873478836/
O NIE! Tylko nie to! Kolejna postać, którą polubiłam. Nie rozumiem, dlaczego Weronika, główna bohaterka nie lubiła tej dziewczyny.
Wracając do tematu. Trochę smutne byłoby to, że patrzę, jak Rita zmienia się w zombie i do tego pierwsza. Nikt nie wiedziałby co się z nią dzieje, jaka będzie jej reakcja. Wszystkie następne kroki Rity byłyby nieprzewidywalne. A jak by zaatakowała inne osoby z drużyny?

4. Osoba, która mi podstawi nogę, aby uciec przed zombie
Sara z książki Mała Księżniczka

http://iisnotemo.deviantart.com/art/Gizell-zombie-girl-161982872

Nie wybaczę jej tego. Dlaczego ona? Nigdy bym się nie spodziewała. Chociaż... Ona przecież musiała walczyć z przeciwnościami losu przez tak długi czas. To teraz pewnie dalej chce być bezpieczna i wolna. Zrobi wszystko by to zyskać.

5. Drużynowy idiota
Clary z książki Miasto Kości

http://miss-it-girl.deviantart.com/art/Pleased-To-Eat-You-140768408

Clary i idiota. To jest w ogóle możliwe? Takie połączenie. Nie wydaje mi się. bardziej się nadaje do następnej kategorii, czyli mózg drużyny. Jej pomysły prawie zawsze były super. Chociaż pakowała się przez to w różne niebezpieczne sytuacje udawało jej się wybrnąć.
Cath wymyślała by pewnie jakieś niekonwencjonalne metody ataku i obrony. Jej wyobraźnia nie zna granic. I jeszcze jak postawi się przed nią zdjęcie Leviego to wszytko pójdzie jak z płatka ;)

7. Drużynowy medyk
Maven z książki Czerwona królowa

https://www.pinterest.com/pin/403142604117186839/

On to by chyba leczyłby ogniem albo mieczem. Tak żeby nie było za dużo świadków i śladów. I jeszcze jego mama, wielka srebrna królowa pomagałaby mu to wszystko zorganizować. Zostanie bezrobotnym, bo ja się nie zgadzam żeby pełnił taką odpowiedzialną funkcję.

8. Ekspert do spraw broni
Lucy z książki Serce nie sługa

http://www.missfashion.pl/forum/t3645,1-akademia-magicznych-stworze%C5%84-fantasty-romans-nieograniczone-itp.htm

Lucy bojąca się broni ma zostać ekspertem od arsenału. Jednak może dzięki tej sytuacji pokona swój lek. Jeden mniej i niedługo dorówna Tobiasowi "Cztery". Wierzę w nią.

9. Awanturnik drużyny
Dick z książki Tajemniczy ogród

http://www.slodkiflirt.pl/forum/t24735,1-vakfu-shounen-ai.htm

Idealna funkcja dla osoby pogodzonej z życiem jak nikt inny i cieszącej się z każdego dnia, każdej roślinki i każdej sytuacji. Aczkolwiek niczego nie wiadomo. Może pod wpływem zaistniałej walki Dick zmieni się w kogoś całkiem innego.

10. Kapitan drużyny
Mowgli z książki Księga dżungli

http://german-shepherd-life.blogspot.com/2014/09/od-kirito-cd-erza_22.html

On! Czy ja muszę mieć takiego pecha. Znienawidzona postać z książki kapitanem drużyny. Yhhhhh! Gorzej być nie mogło. Na serio. A tak najdokładniej to co on powie, jaki wyda rozkaz? Przecież on żył razem z zwierzętami w dżungli. nie zna mowy ludzkiej. Chyba, że coś pominęłam ... Przegrana nas czeka. Jest możliwe też to, że Mowgli w chwili niebezpieczeństwa odnajdzie w sobie cechy kapitana i poprowadzi na s do wygranej. Może damy rade odczytać coś z jego gestów. :P

Koniec. Moja drużyna jest bardzo zróżnicowana pod względem charakterów, osób i wszystkiego. Każdy jest inny, ale stanowimy zgraną grupę.

Nie jestem wielką fanką anime chociaż wchodzę w to ogromnymi krokami. Jedno całe jest już za mną. Teraz przerwa na naukę, oby krótka i kolejny maraton.

Pamiętacie post: Halloween noc czytania.To wiecie że miałam czytać Pamiętnik narkomanki aczkolwiek się nie udało, bo zakochałam się w Czerwonej królowej i musiałam ją skończyć. :)
A wam jak poszło czytanie Halloween'owe?

2015-11-05

RECENZJA #Tarantula, Klops i Herkules

Autor: Joanna Olech
Tytuł: Tarantula, Klops i herkules
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 326
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Seria: Z kotem






STRESZCZENIE:


Akcja!
Wydarzenia mają miejsce w spokojnym, przynajmniej do tych wakacji miasteczku Witkowice. Nic nie wskazuje, że się coś zmieni, wszyscy mieszkańcy przewidują dalszą nudę i monotonność. Jednak ktoś kradnie z Muzeum widokówki, przez co wszystko się zmienia.
Do Pani Wisi na wakacje przyjeżdża Karol – chłopak, który nie może odnaleźć się w nowej rzeczywistości i na wsi, tak bardzo różniącej się od miasta, w którym mieszkał. Zaprzyjaźnia się z córką burmistrza miasteczka, czyli Natalią Taran, która jest przez wszystkich nazywana Tarantulą. Znajdują też małego pieska takiego słodziutkiego (jak każdy zwierzaczek) i razem w trójkę tworzą zgraną paczkę i przeżywają wspólne przygody, których jest bardzo dużo.
Prowadzą oni swoje małe prywatne śledztwo na temat tych widokówek, wypadku w Niemczech, złotych jaj Faberge, które też odgrywają ważną role w całej tej sprawie. Śledzą różne osoby, włamują się do hoteliku, przeszukują rzeczy policjantki, odwiedzają Dom Dziecka. W książce dzieje się normalnie wszystko.


MOJA OPINIA:


Książkę w skali od jeden do dziesięć oceniam na 8.
Według mnie ta książka nie jest tylko dla dzieci (tak, pisze na okładce od 8 lat do 14) tylko dla wszystkich. Tyle śmiesznych sytuacji w poważnych momentach jeszcze nigdzie nie widziałam. Ogólnie taka ilość zabawnych scen na 326 stron to o wiele za dużo, jak na jedną książkę, którą czyta się bez wytchnienia. Humor w tej książce jest powyżej normy. Znajduje się w niej dużo elementów składających się w całość historii. Złote jaja, dom dziecka, muzeum, owczarnia. Trudno się w tym wszystkim połapać jednak pod koniec historii całość staje się łatwa do zrozumienia.
Przez cały czas gdy to czytałam przez głowę przewijały sie myśli kto może być „tym złym”? Obstawiałam osobę zamieszaną w to wiele razy, za każdym razem inną i sama się sobie dziwię, ale udało się. Zgadłam kto jest przestępcą. Może nadaję się na kryminologa albo policjanta czy coś takiego. Stwierdzam to po przeczytaniu, jak wcześniej wspominałam książki dla dzieci :) oh! 
Nie martwcie się ta książka nie jest poświęcona tylko sprawie kryminalistycznej. Kuzynka Karola -Bella- przeżywa swoje rozterki miłosne podobnie jak ciocia Wisia. Znajomość z Mietkiem, który przez wszystkich jest uważany za przegranego w życiu- jego ojciec cały czas pije i nie może przestać, nie ma pracy. Jednak tytułowi bohaterowie postanawiają mu pomóc przez wspólną przyjaźń. Przecież to jest najważniejsze dla wszystkich ludzi.
Charakter bohaterów zmienia się pod wpływem wydarzeń. Na przykład Karol na początku zamknięty w sobie chłopak wydaje się być towarzyski i otwarty na nowe znajomości.
Książka podzielona jest na 8 rozdziałów. Mało? Nie skąd. Idealnie. Rozdział za rozdziałem i koniec. Podobnie jak w książce Bransoletka Ewy Nowak tekst jest zapisany przejrzyście. Co jakiś czas pojawiają się notatki i listy z przeszłości związane z sprawą ciągnącą się przez całą książkę. Dzięki temu czytelnik może (w pewnym sensie) współpracować z  tytułowymi bohaterami. Na pierwszych stronach znajduje się mapa miejscowości Witkowice  i okolic z oznaczeniami. Tylko zwiedzać to miasteczko! Może znajdziemy Złote jajo Faberge?

2015-11-04

Pomysłowo

Moje osobiste wyzwanie miesięczne październikowe, czyli przeczytanie serii Szeptem udało się. 

Na miesiąc listopad wybrałam sobie za cel czytanie tylko polskich książek. Może mi się uda, jednak książki targów czekają na półce i tak zachęcają do czytania. Aczkolwiek zaplanowałam ich czytanie na kiedyś tam, jak będzie dużo wolnego czasu i będę mogła spokojnie zanurzyć się w lekturze. Myślę, że ten moment nadejdzie bardzo szybko.

Wracając do tematu. Listopadowe czytanie książek polskich autorów wymyśliłam przypadkowo w czasie pisania opowiadania. Bardzo mi ten pomysł się spodobał i dlaczego by go nie zrealizować?
Nie wiem jeszcze jakie książki będę czytać i recenzować, ale jedno jest pewne: będą to POLSKIE książki.
Patrzę na moją biblioteczkę właśnie teraz i co widzę.  Że spośród moich 25 książek jest tylko pięć napisanych przez polskich autorów. Jedna to wiersze Jana Twardowskiego "I tylko miłość się liczy". Kolejna to "Głupikowo". I jeszcze "Bransoletka", którą już recenzowałam. Oraz "Na wysokim niebie" też recenzowane. Ooo, zauważyłam też książkę pod tytułem "Tarantula, Klops i Herkules". Dla mnie to i tak dużo, bo nie za bardzo lubię książki polskich autorów, ale może wystarczy, że będę je czytać i polubię. Znajdę jakiegoś autora/autorkę, która/ który pisze na takim samym poziomie, jak zagraniczni pisarze albo i lepszym. Kto wie...

Ogólnie rzecz biorąc listopad to miesiąc poświęcony literaturze polskiej.
Podoba wam się taki pomysł?




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka