2015-11-02

DRAMIONKA - opowiadanie

Opowiadanie dzisiaj. Tak się z tego cieszę, że je napisałam...
Myślę, że wam też sie spodoba. Proszę o szczerą opinie, albo ocenę. Jestem otwarta na wszystko. ^^
Z dedykacją dla mojej przyjaciółki, która na lekcjach musi wymyślać imiona dla bohaterów moich opowiadań. Happy birthday!



DZIŚ O 18 PRZYJDĘ, OKEY. NIESPODZIANKA KOCHANA ^^
- Ojej – powiedziałam mimowolnie.
Ciekawe, co znowu Dylan wymyślił? Znając go nie będzie to nic bardzo romantycznego. Chociaż może dostał nagłego olśnienia. Chyba zrezygnuje, bo przecież jutro rano premiera filmu Dramionka. Sama nie wiem.
Zadzwonił telefon. To właśnie On.
- Cześć Lotka, wszystko jest dobrze? Dlaczego nie odpisałaś na SMSa?
- Oh, przepraszam zamyśliłam się. Nie wiem czy dziś będę mogła gdzieś wyjść. Pamiętasz, jutro…
- Wiem bardzo dobrze, nie mógłbym o tym zapomnieć. Ale obiecuję ci, nie zawiedziesz się. Proszę. – Mówiąc to Dylan mnie przekonał.
Dopiero teraz w mojej głowie zrodziły się pytania: Ciekawe, co to będzie? Restauracja czy kebab? Może spacer.
- Dobra, przekonałeś mnie. – powiedziałam z lekceważeniem.
- Kocham cię, bardzo dziękuję Ci. Będę o osiemnastej u ciebie. Ubierz się ciepło. Buziaki. Idę się przygotować.
Acha, wszystko rozumiem. Czyli park i spacer. A już myślałam, że będzie coś oryginalnego. Jednak z drugiej strony bardzo się cieszę, że spędzę ten wieczór z Dylanem. Jest jedyną osobą, która nie uważa, że moje ciągłe mówienie o tym filmie i o tym pairingu jest w minimalnym stopniu normalne.
Ubrałam, jak to ja, fangirl, bluzę z napisem Dramione. Myślę, że nie zmarznę. Wezmę jeszcze kurtkę. Jesienią nigdy nie wiadomo, jaka będzie pogoda. Chociaż to dopiero koniec września to bywa zimno.
Usłyszałam z pokoju dzwonek do drzwi. Niestety mama wyprzedziła mnie i to ona otworzyła drzwi przed Dylanem. Stał z kwiatami i wielkim uśmiechem na twarzy. Spoglądał na mnie przez ramie mamy. Nie oderwał ode mnie wzroku nawet, gdy dał jej bukiet.
Teraz najważniejsza część każdego mojego wyjścia z domu (nie licząc szkoły): wszystkie pytania od mamy, czyli gdzie idziemy, kiedy wrócimy, kto tam będzie, czy nie będzie mi zimno, czy zadzwonię, czy będę uważać na siebie, co będziemy robić i tak dalej i tak dalej. Mama była zadowolona z udzielonych jej odpowiedzi, a ja wciąż nie wiedziałam, co my będziemy robić!
Zatrzymaliśmy się przed blokiem. Tylko nie wiedziałam kogo odwiedzamy i kto tam mieszka. Dylan otworzył drzwi swoimi własnymi kluczami. Skąd on te klucze do bloku wytrzasnął? Robi się podejrzanie. Wsiedliśmy do windy i Dylan wcisnął przycisk. Jednak ja nie widziałam który. Nie wiem dlaczego, ale zaczęłam się bać. On w ogóle nie patrzył się na mnie i był trochę spięty. Stał po przeciwnej stronie windy, a nie przy mnie, jak zwykle to robi. Coś się stało. Tylko co?
Wysiedliśmy z windy chyba na najwyższym piętrze budynku.
- Proszę zamknij oczy, już niedługo niespodzianka – powiedział tajemniczym głosem, a ja popatrzyłam się na niego przestraszonym wzrokiem. Nie wiedziałam, co on planuje, lecz bardzo lubiłam niespodzianki, więc mu uległam.
 Szliśmy tylko kawałek zatrzymując się, by otworzyć drzwi i je zamknąć. Poczułam przejmujący chłód i jego ciepły oddech przy uchu:
- Niespodzianka – szepnął Dylan.
Oniemiałam z wrażenia na widok tego wszystkiego. Znajdowałam się na dachu tego bloku, przed którym się zatrzymaliśmy. Jednak nie był to zwykły, pospolity dach. Był on przemieniony w sale kinową, tylko, że na świeżym powietrzu. Były nawet dwa fotele, takie jak według mnie, osoby często odwiedzającej różne miejsca kultury, powinny być w kinach i teatrach. Dwa. Na murze naprzeciw foteli był wyświetlany obraz z projektora. To chyba był raj dla mojej duszy. Ale mnie zaskoczył. Ciekawe, co będziemy oglądać?
- Ojej, ale jestem szczęśliwa, dziękuję ci bardzo, nie spodziewałam się – powiedziałam rzucając się mu na szyję.
- Na pewno nie zgadniesz jaki to film! Mówię ci nie dasz rady – droczył się ze mną wiedząc, że czekam na tytuł filmu z wielką niecierpliwością. – Zgadujesz czy nie?
Teraz chwila ciszy, która dla mnie trwała wieczność.
- Okey. „Dramionka” – szepnął mi do ucha.
- Dramionka. Dramionka! Dramionka! – krzyczałam na cały głos skacząc jak zwariowana.
Chyba bardzo dużo czasu minęło zanim się uspokoiłam i mogłam spokojnie rozmawiać.  Dylan nigdy nie widział mnie takiej szczęśliwej. Chyba nigdy dotąd nie byłam w stanie tak wielkiej euforii.
Zaczął się film. Opowiadał historię miłości na ostatnim roku nauki w Hogwarcie Hermiony i Dracona. Nauka zaczęła się, jak co roku. Dopiero w drugim semestrze, a dokładnie na Balu Semestralnym coś się zmieniło. Miłość rosła w siłę, chociaż Hermiona na początku unikała tego tematu. Spędzili razem święta Wielkanocne i po powrocie do szkoły ich związek był już jawny. W wakacje przed ślubem odbyła się podróż do rodziny Hermiony, do Australii żeby ich zaprosić na uroczystość.
- Film był przecudny. Cieszę się, że zrobiłeś mi taką niespodziankę. Jak ci się to udało? – mówiłam z niedowierzaniem.
- Tajemnica. Trochę mnie to kosztowało… czasu oczywiście, ale się udało. Widzisz, a ty nie chciałaś iść. – powiedział przytulając się do mnie.
- Dziękuję ci bardzo – podniosłam głowę, by go pocałować w policzek, lecz coś się nie udało. Jednak patrząc z drugiej strony było to udane posunięcie.
Nasz pierwszy pocałunek, ten prawdziwy, który zdarza się tylko raz. Był przepiękny. Oboje chyba nie spodziewaliśmy się, że on będzie teraz. Dziś.
Jego usta były ciepłe i takie jego. Chociaż czułam się tak jakby należały też do mnie.
- To ja Ci dziękuję , moja Lotko.

Koniec.


Streszczenie tego filmu to streszczenie mojego własnego, autorskiego Dramione, i to jest chyba najkrótsze streszczenie jakie mogłam wymyślić, ale jest. Najchętniej opisałabym całą Dramionkę, lecz powstrzymałam się :)

16 komentarzy :

  1. Bardzo fajny pomysł. Czytało się lekko i przyjemnie :)
    Dorzuć więcej szczegółów, opisów bohaterów i zacznij tworzyć powieść! :)

    Ściskam cieplutko
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to będzie przyszły rozdział opowiadania na wattpadzie ^^

      Usuń
    2. Może to będzie przyszły rozdział opowiadania na wattpadzie ^^

      Usuń
  2. Hej, naprawdę jest dobrze. Z chęcią przeczytam kolejne rozdziały ;)
    Tylko taka malutka rada - dodaj troszkę więcej opisów, przemyśleń głównych bohaterów itp ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej dzięki za radę :)
      Rozdziały na wattpadzie ^^

      Usuń
  3. Ta dedykacja jest bardo urocza :) Jeśli będziesz kiedyś chciała to też będę Ci mogła podesłać parę ciekawych imion.
    A wracając do tekstu:
    1. Nie wiem czemu ale to zdanie mi nie pasuje "Acha, wszystko rozumiem."
    2. Ekscytacja bohaterki na wieść o tym, jaki film będą oglądać był dla mnie trochę przesadzona, przez co wydawała się sztuczna. (to tylko moje zdanie)
    3. Całe opowiadanie jest romantyczne i słodkie (lubię takie), ale niekiedy brakuje mi pikantnych szczególików, np wtedy kiedy wręczył już kwiaty mamie i wychodzili z domu mogłaś napisać coś w stylu: "Złapał mnie mocno za rękę, jego uścisk był zdecydowany, ale nie za mocny. Jakby chciał żebym na pewno mu nie uciekła.. " To by dodało smaczków całemu opowiadaniu (tak tylko na przyszłość mówię).
    4. Oprócz tych paru uwag opowiadanie jest ciekawe i przyjemnie się czyta, ale ja powrzucałabym jeszcze parę przerw, tak żeby oczy odpoczęły od tekstu. Jeśli nie umiesz ich robić, czy nie masz odpowiedniego sprzętu na pewno znajdzie się paru 'artystów' którzy zrobią je za ciebie [np ja!] (dodadzą swój znak wodny, a ty w zamian za zdjęcia polecisz ich blog i napiszesz że nie jesteś autorem), albo weźmiesz z neta (polecam takie mniej znane) (oczywiście także będziesz musiała napisać że ich nie wykonałaś)
    Pozdrawiam
    http://frazeologizmastrall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zamiast przerw powinno być zdjęć, przepraszam nie mam dzisiaj głowy :))

      Usuń
    2. Ojej, ciesze się, że podoba ci się moje opowiadanie. Dzięki za uwagi! Na pewno skorzystam z rad :)

      Usuń
  4. super się czyta, czekam na inne opowiadania! ♥

    http://londonkidx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tam rozumiem reakcje głównej bohaterki bo poczułam się jakbyś to mnie Marta opisywała i sama bym tak zareagowała. Opowiadanie napisałaś cudeńko :* Było romantycznie... Kochana świetny prezent urodzinowy i dziękuje <3 I jak pięknie opisałaś pocałunek. Imiona chętnie będę Ci wymyślać. Przepraszam, że tak późno czytam... Wybacz Martuniu <3 Pochwale się że ja czytałam to dramione w całości i jest całkiem fajne :) Dziekuje Martuniu...
    Koleżanka z ławki
    Magda :*
    P.S . A nie mówiłam, że powinnaś dodawać więcej opowiadań? Wszystkim się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej doczekałam się wreszcie i widzisz nie było tak źle ^^

      Usuń
    2. Ciekawe czy też tak bardzo cieszyłaś się z mojego koma jak z innych. Chętnie zobacze cię skaczącą i robiącą piruety jeszcze raz :* do jutra :))
      Sama-Wiesz-Kto :D

      Usuń
    3. Ciii nie zdradzaj mnie^^
      No pewnie ;)

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że Twoja pasja do pisania opowiadań kiedyś przerodzi się w prawdziwe, profesjonalne pisanie :)
    Fajny tekst, znajdzie się w podsumowaniu konkursowym :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka