2015-11-26

RECENZJA #Niebieskie nitki

Okładka książki Niebieskie nitkiAutor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Tytuł: Niebieskie nitki
Liczba stron: 335
Rok wydania: 2011
Seria: Tylko dla dziewczyn
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia







STRESZCZENIE:

Linka zwykła nastolatka, która ma jak każdy dorastający człowiek ogrom problemów i kompleksów. Jej rodzice się rozwiedli. Mieszka z babcią, prababcią i mamą w pałacu, który należy do jej rodziny od lat. Nie ma dostępu do internetu. Ma problemy z poprawnym wykonywaniem ćwiczeń na lekcjach wychowania fizycznego przez, co jest zagrożona. Nie ma chłopaka, co uważa za wielki problem. I można byłoby tak wyliczać w nieskończoność.
Babcia Linki zaprzyjaźnia się z jej rówieśnikiem Grześkiem, który bardzo chętnie pomaga kobiecie w odśnieżaniu podwórza. Jednak chłopak po kilku dniach trafia do szpitala ciężko pobity przez ojca.
Babcia także znajduje się w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń w tym samym szpitalu tylko, że na oddziale kardiologii.
Jeżeli pojawia się szpital nie może oczywiście zabraknąć wątku poświęconego lekarzom. Tym razem mowa o doktorze, który napisał swoją książkę. Linka i jej mama korespondują z nim omawiając różne aspekty z własnego życia i książki.
Linka szaleje za chłopakiem swojej przyjaciółki Szymonem. Jednak on lubi się z nią kłócić i na początku sam nie zauważa, że też kocha dziewczynę.
Kogo wybierze Linka:
☆Grześka - pełnego uczuć chłopaka
☆Szymona - niezdecydowanego chłopaka przyjaciółki?

Zresztą - oni nie czytali książek! - dodaje Bunia tonem ostatecznego argumentu.

MOJA OPINIA:

W skali od jeden do dziesięć oceniam tą pozycję na 6.
Zacznijmy od bohaterów. Musia i Bunia.  Hmmm. To na pewno małe dzieci! Nie!!! Te dwa imiona, a raczej przezwiska należą do babci i prababci Linki. Też się zaskoczyłam :)
Przejdźmy do Linki. Pół książki przeczytałam zanim dowiedziałam się jakie to imię w całości. Paulina.
Połowa (ta druga) oczywiście była gorsza.  Cała skupiała się na tym czy Linka wybierze Grześka czy Szymona. Oczekiwałam, że dziewczyna się zdecyduje na jednego i chociaż przez ostatnie rozdziały będzie mowa o ich wspólnym związku. Ale nie. Do ostatniego rozdziału (liczącego pół strony) musiałam czekać na informację kogo ona wybierze. I tak się zawiodłam.
W książce jest tak dużo wątków, że czasami nie wiedziałam, który bohater kogo kocha, a kogo nienawidzi, kto jest tym dobrym, a kto tym złym. Chociaż prababcia co chwilę mi uwiadamiała to swoimi przemyśleniami i przesądami. Ona to wiedziała.
Pomijając jednak te fakty książka jest nawet przyjemna w czytaniu. Pochłania się ją z szybkością wprost proporcjonalną do liczby stron (cokolwiek to znaczy) *nie rozumiem fizyki*
Ukazuje świat oczami nastolatki przed, którą pojawiają się przeróżne wybory i przeszkody do pokonania. Aczkolwiek, prawie każda książka dla młodzieży jest z perspektywy nastolatka. Bo jak by to było inaczej.
I najważniejsze dziewczyna lubi czytać. Wręcz kocha. Tak samo jak ja więc ma ogromnego plusa u mnie za to.
Dziewczyna rysuje obraz. Prawie całą książkę, umieszcza  na nim poznane osoby, jedni bliżej niej inni dalej, ale wszyscy, bez wyjątku wiszą na niebieskich nitkach. Super pomysł autorki, żeby w taki sposób ukazać ludzkie istnienie.
Podsumowując książka to pospolita młodzieżowa powieść. Nic szczególnego, ale (zawsze musi być ALE) nie tak często można spotkać książkę w której występują aż trzy pokolenia i się rozumieją oraz rzadko miedzy nimi wybuchaj kłótnie. To jest takie piękne.
Szczęście przychodzi znienacka, tylko nie zawsze jesteśmy gotowi je przyjąć

Cytaty pochodzą z książki "Niebieskie nitki"

22 komentarze :

  1. Pamiętam, że kilka lat temu ogromnie mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Yanny

    SURPRISE INSIDE 7

    OdpowiedzUsuń
  3. raczej nie w moim typie :(/Karolina

    http://ann-aspiration.blogspot.com/2015/11/003-te-czy-cha_21.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się być ceikawa. Fajnie, że umieszczone są tu trzy pokolenia.

    Mój blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to ciekawe połączenie :)

      Usuń
  5. cóż... dobra recenzja, zobaczę to. sama jedynie rysuję :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka niestety raczej nie dla mnie. Ale jeśli będę miała więcej czasu to może dam jej szansę, bo Twoja recenzja kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To raczej nie dla mnie, więc pewnie się nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak 6 to chyba średnia jest? :d ja juz sie swoje o nastolatkach naczytałam w życiu xd chyba musze sie wziasc za doroślejsze ksiazki xdd

    i kochana jeszcze mam prośbę :D klikniesz? http://marijory.blogspot.com/2015/11/wishlist-dressgal.html bede wdzieczna :*

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jakoś wyszło , że 6 a nie więcej ^^
      Kliknę :)

      Usuń
  9. Wybacz ale raczej nie sięgnę po tę książkę. Główna bohaterka wydaję mi się strasznie dziecinna i tej jej dylemat miłosny- którego chłopaka wybrać :/ Chyba wyrosłam już z takich książek.
    Ps. Też nie rozumiem fizyki. Dlatego jestem na humanie w liceum XD
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com (nowy adres bloga)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka