2015-12-16

PODARUJ MI MIŁOŚĆ *Cud Charliego Browna*

Co by tu napisać...?
To opowiadanie jest przecudne, chyba nawet lepsze niż (muszę to powiedzieć) Rainbow Rowell "Północ". Można by powiedzieć, że jest idealne. A to już bardzo dużo dla mnie kiedy ja rzadko mówię (o książkach) że coś jest w nich doskonałe.
Głowna bohaterka, czyli Marigold od samego początku ... nie, nie denerwowała mnie... wydawała mi się podobna do mnie. Też zawsze robię przemyślenia, wszystkie "za i przeciw" pojawiają się w mojej głowie zanim coś wykonam. A przecież podejście do obcego faceta i zapytanie go, czy udzieli głosu w jej filmiku to jest coś więcej niż pytanie o godzinę. Więc nie dziwie się, że tak dużo czasu jej to zajęło. 
No a chłopak ... jak dotąd jest najbardziej przystojny z całej książki, szkoda, że nie sprzedaje tych choinek gdzieś w mojej okolicy. Ooo, mam pomysł wyruszę na poszukiwanie podobnego na stosikach z choinkami (prawdziwymi!) i może spotkam jakiegoś. A do tego jego imię. Uwaga uwaga! NORTH. Wiem, to znaczy północ - uczę się angielskiego, ale to imię do niego pasuje jak żadne inne.  Po za tym ten chłopak posiada wszystkie wymagane cechy i przez Marigold i przeze mnie, więc mamy problem gdyż on jest tylko jeden. Szkoda.
Nie ma to jak zazdrościć bohaterce opowiadania...
Tytuł jak to tytuł odgrywał ważną rolę w opowiadaniu: to właśnie od tego ważnego szczegółu zaczęło się wszystko, to co jest istotne w tym utworze. Dzięki niemu dowiedziałam się, że jest taka bajka/film "Gwiazdka Charliego Browna" oraz inne kreskówki o postaci Charliego Browna. I z tego co czytam w internecie okazuje się, że powinnam to znać, a tego nie znam. Co ja robiłam jak byłam dzieckiem? Czytałam książki....
Marigold wychowała się w innej kulturze i chce do nie powrócić, do swoich dziadków, gdzie będzie studiowała animację. Czy miłość zatrzyma ja w Asheville, gdzie mieszka razem z mamą od ponad roku?
- Bo mam nieprzeciętne zdolności organizacyjne. Wyczuwam, które rzeczy do siebie pasują. Jestem jak ludzki tetris. To moja nadprzyrodzona moc.
Stephanie Perkins; Cud Charliego Browna; strona 157

Czy sięgnę po inne książki autora/autorki?

A czemu nie. Podoba mi się styl autorki i ... chciałabym znać napisane przez nią historie. Na początek książki z cyklu: "Anna i pocałunek w Paryżu"

Anna i pocałunek w ParyżuLola i chłopak z sąsiedztwa

21 komentarzy :

  1. Chciałabym ją przeczytać :) zapiszę sobie tytuł i poszperam w pobliskiej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę chciałabym przeczytać, ale nie wiem czy się uda - a chciałabym to jednak zrobić przed świętami lub w czasie świąt. Miałam okazję już poznać twórczość Stephanie Perkins i jej książki "Anna..." i "Lola..." były w porządku, ale nie były jakoś szczególnie porywające, dlatego nie spodziewam się wiele po tym opowiadaniu, chociaż może się miło zaskoczę ;)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że też mi się spodobają :)

      Usuń
  3. widzę, że z każdym opowiadaniem Twoje czytelnicze plany na kolejny rok są coraz większe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie, ciekawe czy się wyrobię :)

      Usuń
  4. Serdecznie polecam "Annę i pocałunek w Paryżu". Pamiętam, że kiedy przeczytałam opis fabuły tej książki to pomyślałam sobie: "Omg, co ja wypożyczyłam?". Jak się później okazało, ta książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że przeczytałam ją w ciągu jednego dnia. Jeszcze raz serdecznie polecam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki! Zachęciłaś mnie jeszcze bardziej ^^

      Usuń
  5. Witaj, nominowałam cię do tagu http://asik-recenzuje.blogspot.com/2015/12/rip-it-or-ship-it-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nic nie czytałam tej autorki, ale widzę, że muszę nadrobić ;) Pozdrawiam♥
    k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam Annę i pocałunek w Paryżu i styl autorki mi się podobał. Ogólnie historia była przyjemna:)Co do opowiadania to jeszcze nie czytałam, ale zamierzam nadrobić zaległości i mam nadzieję, że uda mi się wyrobić jeszcze w okresie świątecznym :D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  8. To opowiadanie jest jednym z moich ulubionych w tej książce. Cieszę się, że Tobie również przypadło do gustu. :)
    Pozdrawiam,
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale może wkrótce to zmienię ;) Po "Podaruj mi miłość" również bardzo chcę sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle tego dodajesz....zaczynam się gubic. Ale i tak kocham :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwację i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mojej mamie też się podobało bardzo to opowiadanie, a ja myślę, że do Aniołów na śniegu nie ma nawet podjazdu! ;d Choć muszę przyznać, że jest bardzo naturalne - kurz, pudła, rozmowy. To mogło stać się naprawdę... Oprócz tych tysięcy subskrybentów na YT! Trochę wyciąganych, oleistych smutów, trochę czerstwych potyczek słownych... Moim niewiele wartym zdaniem - średniawa!

    Fajny cytat: "W zasadzie zdawała sobie sprawę, że musi mu się podobać. Faceci po prostu nie robią tego rodzaju rzeczy, jeśli im się nie podobasz." (str. 161)

    PS: Sooorry, że Ci tak nabijam te komentarze i odsłony w tym cyklu, po prostu się przyzwyczaiłem, że czytam opowiadanko i dzielę się tu wrażeniami! :D
    PS2: Co to za mamOM w ostatniej linijce? Fee!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie super cytat :)
      PS: Nie szkodzi, chętnie poznaje zdanie innych :)
      PS2: I kolejny błąd który znalazłeś, dzięki ^^

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka