2015-12-18

PODARUJ MI MIŁOŚĆ *Krampuslauf*

Mój mózg eksplodował, jak to czytałam. Nie to nie może być taka historia! Musiałam przeczytać coś innego. Mam inne wydanie książki z innym opowiadaniem. Dlaczego to opowiadanie było takie. Yyyy!
Nie wiem co powiedzieć. Zawiodłam się. Dalej nie rozumiem dlaczego. Kto mi to wytłumaczy? Jak dotąd najgorsze opowiadanie z całej książki. 
Krampuslauf - święto/bieg na cześć brata Świętego Mikołaja, który obdarowuje niegrzeczne dzieci adekwatnymi do ich czynów  podarunkami np. węglem. 
Nie ma to jak mieć pomocnika, gdy jest się Świętym Mikołajem a dzieci, te niegrzeczne też czekają na podarunki. *Like a Boss.*
Dlaczego to nie on był głównym bohaterem?
Dlaczego to było to, co było?
A wątek z nim związany tylko był. Zawiodłam się jak nigdy dotąd.
Chyba miałam za bardzo wygórowane oczekiwania co do tego opowiadania.
Nie wiem co można więcej powiedzieć o tym opowiadaniu, więc zakończę w tym miejscu.
Niegrzecznych spotykała kara, a grzecznych nagroda. Tak więc te historie miały coś wspólnego z poczynaniami znanego skądinąd faceta lubiącego ubierać się na czerwono. Ostatecznie "grzeczny" i "grzeszny" brzmi prawie tak samo.
Holly Black; Krampuslauf; strona 208

Czy sięgnę po inne książki autora/autorki?

Never, never i jeszcze raz never! 

Po pierwsze za długa jest ta seria, którą napisała pani Holly Black

Po drugie przedział wiekowy dla czytelników jest daleko za mną. Jestem za stara na tą książkę. Nie to nie jest dobry argument gdyż ja czytam książki nawet dla dzieci.

Po trzecie seria bardzo mi kojarzy się z cyklem "Opowieści z Narnii", którą znienawidziłam przez szkołę. W czwartej klasie gdy byłam psychicznie nie przygotowana na czytanie takich książek musiałam to robić. (Harry Potter się nie liczy bo to Harry Potter!)

I po ostatnie. Nie ma ostatniego. :P


15 komentarzy :

  1. Fakt, nie było to najlepsze spośród wszystkich opowiadań, ale myślę, że ich różnorodność była celowa: chodzi o to, by każdy mógł odnaleźć wśród nich coś dla siebie. :)
    Pozdrawiam,
    Kalorka czyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że opowiadanie nie stoi na wysokości zadania, bo jego tematyka bardzo by mnie zainteresowała... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny post w którym się zakochałam :* Czekam na następny :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/ Odpowiadam na każdą obserwację i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się nie zakochałem, o! Swoją drogą - zakochiwać się w poście? Wiara ma spaczone móżdżki, żeby mnie to nie dopadło x)

      NOŁ OFENS!

      Usuń
  4. Szkoda, że zawiodłaś się na tym opowiadaniu. Mam nadzieję, że pozostałe w pełni przypadną Ci do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra, przekonałaś mnie tą serią. Jak będę robił świąteczne zakupy w centrum handlowym to zakupię ten zbiorek opowiadań i postaram się podzielić swoimi wrażeniami na temat poszczególnych tekstów u Ciebie w komentarzach! ;d A na razie nie tykam tych postów, żeby się nie sugerować / nastawiać! Deal? ;>

    www.kulturaifetysze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło, że Cię przekonałam ^^
      Czekam na Twoje wrażenia po zapoznaniu się z opowiadaniami

      Usuń
  6. Zobaczymy jak ja ocenię to opowiadanie.:D Szkoda, że ci się nie spodobało. Miejmy nadzieję, że następne będą dużo lepsze!
    czasdlaksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, więc się nie wypowiem na temat opowiadania, ale miłego dnia :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie robię tego przekornie, ale... mi się podobało! Fajne nawiązanie do skandynawskich mitologii, Hanna to całkiem spoko dziewuszka, nie różniąca się właściwie w niczym od Marigold. Nieźle nakreślone różnice między dzieciakami z dobrego liceum i obrzeży miasta plus ich animozje. Kilka przeplatających się wątków, kilka kąśliwych i celnych uwag na temat życia, czasem jest nawet dorosło (bzykanie, alkohole, wyzywanie Rotha ze strony 225) i gorzko. Trochę bajkowości wjechało, z zaskoczenia, fajno to wyszło nawet. Dziwi mnie, że nie wyłuskałaś tu nic wartościowego :P

    "Tam gdzie rządzi Święty Mikołaj, nie ma sprawiedliwości. Bogate dzieciaki dostają wszystko, a biedne używany szmelc, chociaż ich rodzice wypruwają sobie flaki, żeby mogły go mieć. Nawet za siedzenia na kolanach Mikołaja trzeba płacić."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz... to opowiadanie jakoś nie przypadło mi do gustu
      Kolejny super cytat :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka