2015-12-21

PODARUJ MI MIŁOŚĆ *Witamy w Christmas w Kalifornii*

Nie wierzyłam, że nie ma takiego miasta w Kalifornii jak Christmas. Sprawdziłam i niczego nie znalazłam. Nie ma to jak nie wierzyć autorce opowiadania...
Przez prawie całe opowiadanie nie wydarzyło się nic wartego uwagi dopiero pod koniec znajdujemy to na co czekaliśmy cały utwór. Autorka na prawdę potrafi budować napięcie. Prawie do końca nie czułam miedzy nimi tej miłości, a po za tym Maria chciała wyjechać jak najdalej się da od tego znienawidzonego przez nią miejsca. Więc nie potrzebowała miłości, która by ja zatrzymała. A to jest najważniejszy i najbardziej istotny powód by zostać w Christmas. Już myślałam że jedynym wątkiem miłosnym będą rozterki jej mamy i jej nowego chłopaka, który uczy się hiszpańskiego specjalnie dla ukochanej.
Chłopak, nowy kucharz w restauracji rodzinnej Marii, nazywa się Ben, a dokładniej wszyscy tak go nazywają. Dziewczyna przez prawie całe opowiadanie zastanawia się jakie jest jego prawdziwe imię. Czytasz na własna odpowiedzialność :P EBENEZER 
I teraz zastanówmy się jakim jesteśmy jedzeniem. Nie to nie jest dziwne to jest normalne. Jeśli Maria jest pierniczkiem, a Ben kakaem to ja jestem ... piwem kremowym - to ten napój z Harry'ego Pottera - słodka aż do bólu, uzależnia (skrzaty) no i kocham książki. *ale wymyśliłam*
(Uwaga robimy zabawę; integrujemy się - jak na jakimś weselu. Każdy, kto lubi jedzenie i jest podobny do jakiegoś jedzenia pisze, co to jest w komentarzu)
W każdym razie dopóki pieczesz ciasteczka, nie obchodzi mnie, czy to magia czy nie.
Kiersten White; Witamy w Christmas w Kalifornii; strona 331

Czy sięgnę po inne książki autora/autorki?

Jak przeczytałam opis serii to nie było mowy, że sobie odpuszczę i tak oto widzicie planowane książki tej autorki do przeczytania.


Okładka książki ParanormalnośćNormalne marzenia

6 komentarzy :

  1. Dziwna ta książka, chyba nie dla mnie... :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2015/12/nowosci-czyli-moje-zamowienia-z-shein.html
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. "Paranormalność" to świetne książka - zresztą kontynuacja również, ale nie ukrywam, że czytałam dawno temu. Szkoda, że nie wydano ostatniego tomu :/
    Po antologie zapewne nie sięgnę, być może uda się w kolejne święta :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przekonało mnie to, co napisałaś. Raczej nie podejdę do tej książki. Może inne tytuły będą lepsze?

    schioko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu zabrakło w tym poście ogromnego zachwytu nad naprawdę GENIALNYM opowiadaniem? Genialnym od A do Z. Bystrze napisanym, klimatycznym, fantastycznie skomponowanym, wypełnionym kilkoma zgrabnymi wątkami, klawymi szczególikami i ogromem międzyludzkiego ciepła i troski! Prawie nic tam nie jest przypadkowe, czapki z głów. Jak na razie to jest PERŁA w tym zbiorku, po moich pyzatych polikach potoczyło się kilka łez!

    "Kiedyś była moją przyjaciółką, ale potem przestała nią być. Przestała być kimkolwiek." (s.334) :C

    Jestem kebabem. Mam w sobie wszystkiego po trochu i nie ma bata, żeby komuś nie smakowało! xd

    www.kulturaifetysze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! To opowiadanie na prawdę przypadło Ci do gustu
      Te ostatnie Twoje zdania opisują najlepiej cały zarys opowiadania ^^

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka