2015-12-09

RECENZJA #Czerwona królowa

Autor: Victoria Aveyard
Tytuł: Czerwona Królowa (część 1)
Tytuł oryginału: Red Queen
Liczba stron: 488
Rok wydania: 2015
Liczba rozdziałów:
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Przeczytana w trakcie: Halloween - Noc czytania



Powstaniemy. Czerwoni niczym świt.


STRESZCZENIE:

Mare to prawie dorosła dziewczyna wychowywana w rodzinie Czerwonych. Wie, że czeka na nią miejsce w armii, gdyż nie ma żadnego wykształcenia. Od dziecka zna prawdę o świecie, w którym żyje:
Srebrni zawsze będą silniejsi od Czerwonych, nie można ich pokonać, oni własnie są Panami całego świata. Czerwoni natomiast to tylko niewolnicy stworzeni do pracy. A ich krew sprawia, że są jeszcze gorsi od tych co mają tą szlachecką - Srebrną.
Srebrni po za tym, że mają tą swoją srebrną krew, którą się chlubią, posiadają też specjalne zdolności odpowiadające pojedynczym rodom. Przykładowo: Siłacz, Szeptacz czy Pieśniarz. 
Jednak pewnego dnia jej w pełni poukładane i zaplanowane życie zmienia się diametralnie. Dziewczyna w drodze wielu powiązanych ze sobą zdarzeń musi zmienić wszystko w swoim życiu. Kradzież jednemu ze Srebrnych sakiewki, wyrzucenie jej siostry z pracy, spotkanie przystojnego mężczyzny w gospodzie i ostatecznie zatrudnienie w służbie zamkowej.
Tam dziewczyna doświadcza wielkości Srebrnych, o której tyle słyszała. Od razu po przyjęciu do pracy udaje się na arenę, gdzie ma obsługiwać gości oglądających wyczyny poszczególnych przedstawicielek rodów starających się o rękę księcia. W pewnej chwili, w czasie pokazu Żeleźczyni Mare nie wiadomo skąd i dlaczego eksploduje energią. Od tego wydarzenia musi udawać, że jest zaginioną córką generała wojsk, została podrzucona Czerwonym, a oni ją wychowali. Stała się też automatycznie narzeczoną Mavena. Mieszka w zamku, gdzie uczy się etykiety dworskiej i  opanowywania swojej mocy elektrycznej.
Mare dowiaduje się o istnieniu Czerwonej Gwardii już na początku książki, planując, jak ocalić swojego przyjaciela przed przyjęciem do armii. Jednak, gdy przebywa w zamku ta organizacja potrzebna jej jest do ocalenia własnego życia. Jest pewna że gdy popełni błąd zostanie zabita przez królową, która jest Szeptaczka, więc zna jej myśli....
Czy ci co wydają się dobrzy będą tacy do końca?
Czy przyjaźń przetrwa trudne chwile?
Czy Czerwona Gwardia zaprowadzi spokój i równość?

Prawda się nie liczy. Liczy się tylko to, w co wierzą ludzie

MOJA OPINIA:

Książkę w skali od jeden do dziesięć oceniam na 9.
Świat wykreowany przez autorkę jest przepiękny. Wydaje się podczas czytania, że jesteśmy bohaterami tej historii. Wszystko mamy przedstawione w zrozumiały sposób. Przykładowo:  po raz pierwszy w całej książce pojawia się słowo KLONIARZ to od razu kojarzy nam się to z klonowaniem. Czyli wyciągamy wniosek, że ta osoba potrafi się klonować i to jest ta jego specjalna zdolność, bo jest Srebrnym. Nie trzeba zostawiać książki i odchodzić by sprawdzić w słowniku czy na Wikipedii co to znaczy. Jak dla mnie to jest ogromy plus.
Czcionka jest taka jaką ja uwielbiam. Przynajmniej w moim wypadku; przyspieszają czytanie do maximum. Nie wiem, jak ona się nazywa, jednak jest idealna, duże litery (nie, nie są ogromne i nie, nie jestem ślepa.)
Rozdziały nie są długie, więc książkę czyta się niezmiernie szybko. W moim przypadku (po raz milionowy o tym wspomnie, bo nie spodziewałam się, że aż w tak wielkim stopniu wciągnę się w tą książkę.) książka zaczęła się i skończyła w ciągu jednej doby. Teraz trochę żałuję, że tak szybko, ale z drugiej strony nie mogłabym normalnie funkcjonować nie wiedząc, jak ta historia się skończy.
Zakończenie jednego z pierwszych rozdziałów i oczywiście (nie wyobrażam sobie innej opcji) pierwsze, lecz nie ostatnie łzy. Pozwólcie, że zacytuje wam ten fragment przy którym wybuchłam płaczem (tutaj mowa o tym przyjacielu, którego chciała uratować Mare przed wojną):
Następne zdanie przeszywa mi serce niczym sztylet. Kilorn z trudem wciąga powietrze, a ja marzę, żeby nigdy nie powiedział tego, co zaraz mam usłyszeć.
- Poślą mnie na wojnę.
Czerwona królowa, Victoria Aveyard, strona 33
 Moim marzeniem było to, żeby Nasza Księżniczka - Mare stała się narzeczoną księcia Cala, a nie jego przyrodniego brata, którego nienawidziłam. Jednak autorka nie zabrała mi wszystkiego związanego z moją nowo shipowaną parą. Pojawiały się rozdziały, w których spędzali wspólnie noc na nauce tańca lub odwiedzali rodzinne strony Mare. Byłam wtedy tak bardzo podekscytowana oczekując na cokolwiek więcej z ich strony, więc cudem książka przetrwała w prawie nienaruszonym stanie.
Świat był wykreowany w najdoskonalszym stopniu i uwaga, uwaga: przeczytałam wszystkie opisy co rzadko się zdarza, bo czasami mnie nudzą (np. Krzyżacy). Czułam się w czasie czytania tak jakbym się znalazła w tym zamku, gdzie musiałam wszystko poznawać razem z główną bohaterką Mare. (a to jest podobne do Harry'ego Pottera, bo on też nie wiedział nic o magii i czarodziejach i czytelnicy poznawali ten świat razem z nim).
No to teraz muszę się uzbroić w cierpliwość i czekać na kolejną cześć...

22 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Ej no! Ta książka jest super , przekonasz się :)

      Usuń
  2. Od momentu kiedy została wydana mam ją w planach przeczytać. Zapowiada się świetnie :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio widziałam o tej książce kilka niezbyt dobrych opinii i mój zapał do niej nieco spadł. Mam ją zamówioną w bibliotece, więc pewnie przeczytam, jednak nie będę jej stawiać bardzo wysokiej poprzeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobała mi się, ale była to moja kolejna książka z dystopijnym klimatem w tle, więc chyba oceniłam ją trochę gorzej niżbym to zrobiła normalnie. I no domyśliłam się (tego wielkiego bum, nie będę spojlerować, ale mam nadzieję, że wiadomo o co mi chodzi:D) pewnego wątku, chociaż samo zakończenie kusi i chce się sięgnąć po więcej. Na pewno przeczytam drugi tom:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zakończenie kusi, a tu trzeba czekać :(

      Usuń
  5. Nie ma to, jak zostać narzeczoną jakieś szychy zupełnie przez przypadek :v
    Wydaje mi się, że jest to idealna książka do szkoły. Taka na odstresowanie się :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację tylko szkoda, że on był beznadziejny ^^

      Usuń
  6. Czytałam i jak dla mnie raczej średnia. Nie mówię, że 1/10 czy coś (Spotkałam się z taką recenzją! Uwierzysz?), ale 6.5/10 czy coś. Oczywiście każdy ma własne zdanie i trzeba je szanować ;) Pozdrawiam :*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się, że tą książkę się kocha albo nienawidzi :)

      Usuń
  7. od dłuższego czasu poluję na Czerwoną Królową w bibliotekach, bezskutecznie :( każda taka pozytywna opinia przekonuje mnie do kupienia tej książki, jestem już blisko. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupiłam tą książkę bo nie było jej w bibliotece , a musiałam ją przeczytać :)

      Usuń
  8. Boże muszę to przeczytać !! Muszę !! :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię przekonałam ^^

      Usuń
  9. Uwielbiam "Czerwoną Królową", cudowna książka <3. Dlaczego musimy tak długo czekać na drugi tom?! :P. /Claudie

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka, szczerze, taka sobie...
    ... Ale przypomniałaś mi o tej cudnej piosence <3 DZIĘKUJĘ <3
    I pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka może być fajna :-)
    Nigdy nie intrtesowałam się taką tematyką książki, ale może przypadnie mi do gustu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka może być fajna :-)
    Nigdy nie intrtesowałam się taką tematyką książki, ale może przypadnie mi do gustu ;-)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka