2016-01-31

LIKE TO - przegląd stycznia

Koniec stycznia! Nie mogę tego zrozumieć. Dopiero wracałam do szkoły po świętach. A teraz nadszedł czas na powrót po feriach zimowych. Ale ten czas szybko leci.

Książki, które przeczytałam w tym miesiącu:

Sekretne życie pszczół
Szczęśliwa przystań
Choinka
Dziewczynka z zapałkami
Oskar i pani Róża
Dziadek do orzechów
Opowieści z Narnii:
Książę Kaspian
Podróż "Wędrowca do świtu"
Srebrne krzesło

W tym miesiącu mój nasz blog przekroczył liczbę wyświetleń równą 10 000. Nigdy nie spodziewałam się, że będzie NAS tak dużo. A stałych czytelników jest aż siedemdziesięciu trzech. Dziękuje wam serdecznie!

PIOSENKI MIESIĄCA:

Ten miesiąc całkowicie skradły piosenki z filmu "Dom".
Red Balloon.Charlie XCX
Towards The Sun. Rihanna
I jeszcze jedna bonusowa, dodatkowa piosenka, a najdokładniej teledysk, który zwala z nóg każdego/ każdą Directioner. Wiadomo o co chodzi? Tak, własnie! One Direction. History.


FILMY MIESIĄCA:


RODZINA ROBINSONÓW (2007)

Dwunastoletni chłopak z sierocińca Leon potrafi wymyślać i konstruować najróżniejsze maszyny. Pragnie z całego serca odnaleźć swoja rodzinę. Pomaga mu w tym trudnym zadaniu chłopak z przyszłości. Zaprasza go do swojej rodzinnej okolicy, gdzie razem spędzają wiele czasu. Rodzina, do której dostał się Leon jest bardzo dziwna i zwariowana. Każdy bohater jest inny, ale razem tworzą jedyną w swoim rodzaju rodzinkę. Rodzinkę Robinsonów.
Jak w każdym filmie nie mogło zabraknąć i tu czarnego charakteru. Tym razem jest to "Pan w meloniku", który chce zagarnąć cały dorobek, wszystkie maszyny Leona. Czy wygra dobro czy raczej zło?



STRAŻNICY MARZEŃ (2013)

Jack Mróz to chłopak (który jest przepiękny), który nie wie kim jest i dlaczego nikt go nie widzi.  Przez całe swoje życie zamraża wszystko dookoła siebie. Pewnego dnia zostaje wezwany do głównej siedziby Strażników Marzeń. Nie wiedział, że istnieje taka grupa, a teraz zostaje jej członkiem  i musi ratować wiarę dzieci, bo bez niej światem zawładną koszmary wraz ze swoim przywódcą - Mrokiem. Współpracuje więc z Świętym Mikołajem, Królikiem Wielkanocnym, Wróżką Zębuszką i Ludkiem Piaskowym. Razem muszą zapewnić bezpieczeństwo dzieciom i odzyskać ich wspomnienia schowane w zębach.





2016-01-30

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *książki na noc*

Panuje teraz okres ferii zimowych. Postanowiłam, że przedstawię wam książki, przy których warto zarwać noc. Bo jak wiadomo w ferie nie trzeba wstawać wcześnie rano i można wylegiwać się do południa. Chyba, że jest się poza domem i nie ma takiej możliwości.
Nie będą to oczywiście wszystkie książki, które mnie wciągnęły do tego stopnia, że nie mogłam przerwać. Będą to te pozycje, które czyta się dlatego, że są one dopracowane w najdrobniejszym szczególe i nie można ich odłożyć.

1. FANGIRL. Rainbow Rowell

Ta książka jest idealna na czytanie w trakcie nocy. Historia wciąga, a zakończenie zaskakuje.
Przy tej historii można płakać ze śmiechu albo czytać tę sama stronę kilka razy i zachwycać się opisem Leviego zawartym na tej karcie.
-Po co piszemy? - powtórzyła profesor Piper.
Cath spojrzała na swój notatnik.
„Żeby zniknąć”.
Rainbow Rowell; Fangirl




2.GWIAZD NASZYCH WINA. John Green

Jak każda książka Johna Greena tak samo i ta jest pełna emocji. I tu jest kolejny chłopak, który kocha swoją dziewczynę taką, jaka ona jest. pragnie spełnić jej marzenie i być razem z nią do końca swojego życia. Humor Johna Greena sprawia ze nawet najbardziej poważna sytuacja wydaje się być pełna radości i szczęścia :)

Świat nie jest instytucją zajmującą się spełnianiem życzeń.
John Green; Gwiazd naszych wina



Okładka książki Miasto Niebiańskiego Ognia 3. MIASTO NIEBIAŃSKIEGO OGNIA. Cassandra Clare

To ostatnia książka z serii Dary Anioła, jednak jest moją ulubioną. Jest bardzo dużo powodów, dla których mogłabym ją czytać całą noc. Choćby ponowne czytanie fragmentów o Simonie, których w tej książce jest niezmiernie dużo. No i epilog, ale to na końcu (jak sama nazwa mówi). Lecz epilog zawiera tak dużo przydatnych informacji i wszystkie moje OTP łączą się ze sobą. 
Jeśli nie czytaliście jeszcze tej serii to zacznijcie od pierwszej. Na pewno się nie zawiedźcie :)

Wybaczyłem,bo cię kocham i nienawidzę żyć bez ciebie.
Cassandra Clare; Miasto Niebiańskiego Ognia


Okładka książki Love, Rosie4.LOVE, ROSIE. Cecelia Ahren 

Ta książka jest napisana w formie listów, SMSów i e-maili. Sprawia to, że czyta się ją szybko. (Opisy ograniczone do minimum)
Rosie ma najlepszego przyjaciela, który z biegiem lat się od niej oddala. Poznaje innych, nowych znajomych, spodziewa się dziecka, ma kilku partnerów jednak w ogóle nie jest szczęśliwa. Poszukuje tego szczęścia przez całe życie. I pytanie: Czy je znajdzie?
Wiek to tylko liczba, a nie stan umysłu czy powód do szczególnego zachowania.
Cecelia Ahern; Love, Rosie


Okładka książki Złodziejka książek
5.  ZŁODZIEJKA KSIĄŻEK. Markus Zusak

Chyba każdy zna tę książkę, a jeśli nie to najwyższy czas ją przeczytać. Chociaż jest trochę bardzo duża i nie wygodnie się ja trzyma to historia w niej opisane wynagrodzi nam te niedogodności. Ta książka zmieni wszystko, co do tej chwili myśleliśmy o najważniejszych rzeczach miedzy innymi o śmierci. Więc czytacie na własna odpowiedzialność :)

Definicja której nie ma w słowniku:
Nie odchodzić - akt wiary i miłości. Prawidłowo rozszyfrowany przez dzieci.
Markus Zusak; Złodziejka książek



Miało być luźne zestawienie, a zrobiło się zestawienie pełne emocji. Jednak mam nadzieję, że w czasie tych ferii (których mi został jeszcze tylko jeden dzień) przeczytacie którąś z tych książek, bo na prawdę warto!

2016-01-28

RECENZJA #Dziadek do orzechów

Autor: E.T.A. Hoffmann
Tytuł: Dziadek do orzechów
Tytuł oryginału: Nussknacker und Mäusekönig
Liczba stron: 30
KSIĄŻKA PRZECZYTANA W RAMACH AKCJI "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK" OD WYDAWNICTWA WYMOWNIA








STRESZCZENIE:

W czasie Świąt Bożego Narodzenia  Klara i Fred dostali sporo prezentów. Wśród nich znalazł się także dziadek do orzechów. Niestety bardzo szybko się zepsuł. Klara postanowiła się nim zaopiekować. Dzięki temu była świadkiem bitwy zabawek z myszami. Po tej bitwie Król Myszy przychodził do niej i prosił o słodycze i inne smakołyki które były okupem za Dziadka do orzechów.


MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Kolejna historia "z dzieciństwa". Tym razem pamiętałam tylko tytuł i ogólny zarys fabuły. Mniej więcej w połowie książki wszystko było dla mnie w pewnym sensie nowe. Zakończenie było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Na szczęście pozytywnym.
W tej książce nie do końca było wiadomo, kto jest zły, a kto dobry. Tylko myszy i ich królestwo było na pewno złe. Natomiast Ojciec Chrzestny według Klary był zły - najdokładniej "po złej stronie mocy" jednak na końcu okazało się, że jest dobry (opowiedział im historie Dziadka do orzechów przez co dzieci zaczęły postrzegać go inaczej), lecz cały czas zachowuje się jak dorosły.
Właśnie dorośli...
Nie rozumiałam zachowania rodziców i pozostałych dorosłych w tej książce. Nie wierzyli swoim dzieciom. Nawet ich nie chcieli słuchać. Nie rozumieli chyba, że dzieci chcą się z nimi podzielić przeżyciami i poznać ich zdanie. Niestety dorośli lekceważyli swoje pociechy. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Przecież każdy człowiek - nawet taki mały ma prawo do własnego zdania. I trzeba to szanować.
Fred to chłopak, który był zakochany w swoim wojsku. Mówił tylko o nim i nie zwracał na nic innego uwagi. Wszędzie szukał siły (nawet w Dziadku do orzechów), agresji i szybkości. Wydawało mi się, że on najchętniej cały czas walczyłby z kimś. Klara cały czas spędzała ze swoimi lalkami i Dziadkiem do orzechów. Widać było, że jest wrażliwa i chętnie niesie pomoc. Była jak prawdziwa księżniczka.

Ogólnie książka zawiera cudowną historię, którą czyta się niezmiernie szybko, a każda chwila spędzona z tym utworem to chwila odpoczynku od codzienności.

2016-01-26

RECENZJA #Choinka #Dziewczynka z zapałkami

Autor: Hans Christian Andersen
Tytuł: Choinka
Liczba stron: 6
KSIĄŻKA OD WYDAWNICTWA WYMOWNIA W RAMACH AKCJI "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"





STRESZCZENIE:

W lesie rosną choinki. Wśród nich pnie się do nieba choinka, która uważa, że po za granicami lasu będzie szczęśliwa. Zazdrości swoim "sąsiadkom" tego, że już opuścili las. Nadchodzi dzień, kiedy ona też zostaje wycięta i przeniesiona do domu ludzi, którzy ją ubierają w ozdoby świąteczne. Tam myśli, że wszyscy będą ją czcić, ale nikt nie przejmuje się nią. Po skończonych świętach zostaje wyniesiona do komórki i zapomniana.

MOJA OPINIA:

Baśń oceniam w skali od jeden do dziesięć na 8.
Powrót do lat dzieciństwa mamy zapewniony w stu procentach. Wszystko jest takie proste. Główna bohaterka, czyli choinka ma MARZENIA. Jak każde dziecko pragnie je spełnić.Gdy jej się to udaje jest najszczęśliwsza na świecie. Jednak później... aż chce się płakać z powodu jej nieszczęścia. Przypomniały mi się czasy kiedy to rodzice czytali mi bajki Andersena. Wtedy może nie było łez, ale było smutno, współczułam bohaterom i nie mogłam się pogodzić z faktem, że przeżywają takie nieszczęście.



Autor: Hans Christian Andersen
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Liczba stron: 2
KSIĄŻKA OD WYDAWNICTWA WYMOWNIA W RAMACH AKCJI "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"






STRESZCZENIE: 

Dziewczynka, która sprzedawała zapałki żeby utrzymać się przy życiu szła ulicą zachęcając przechodniów do kupna zapałek. Gdy już była cała przemarznięta i nie miła siły żeby iść dalej usiadła w kąciku i zapaliła najpierw jedną zapałkę, potem drugą, a na końcu trzecią. Za każdym razem widziała cudowny widok: suto zastawiony stół czy choinkę. Ostatnia zapałka ukazała jej obraz zmarłej dawno babuni. Dziewczynka pragnęła do niej dołączyć.

MOJA OPINIA:

Baśń oceniam w skali od jeden do dziesięć na 9.
Kolejna baśń Andersena, która jest pełna uczuć i emocji. Tę historie zna chyba każdy. Nie wiem nawet co o niej pisać. 
Te sytuacje, które widziała dziewczynka po zapaleniu zapałek prawdopodobnie były jej marzeniami. Nie były one wygórowane, czyli, że nie chciała otrzymać najładniejszej lalki czy sukienki tylko coś co sprawiałoby, że będzie szczęśliwa, z rodziną, i nie będzie stale głodna i wyziębiona. Na świecie jest wiele ludzi którzy są może w podobnej sytuacji, a inni nawet nie zauważają ich, tylko kupują sobie coraz lepsze i droższe rzeczy. To jest takie niesprawiedliwe!


Podsumowując: w tych obu baśniach Andersena każdy nawet dorosły znajdzie coś co go poruszy. Może jakiś realista stanie się marzycielem pod wpływem tych oto historii?

2016-01-23

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *książki*

Nie dawno, czyli chyba trzy tygodnie temu zaczął się Nowy Rok 2016, więc najwyższy czas żeby pokazać książki, które miały najlepszą treść i najpiękniejszą okładkę. I oczywiście były przeczytane przeze mnie w roku 2015. Trudno było wybrać z pośród sama nie wiem ilu te, które były najlepsze pod każdym względem.


Pierwsze miejsce zajmuje książka:

Okładka książki Czerwona królowa

Drugie miejsce to:

Okładka książki Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań

Trzecie miejsce:

Okładka książki Złodziejka książek

Czwarte miejsce (tuż za podium):

Okładka książki Ostatnie dni Królika
Recenzja w lutym

Piąte miejsce otrzymuje:

Okładka książki Eleonora i Park
Recenzja w lutym


Szóstą pozycję zajmuje:

Okładka książki Oddam ci słońce

A ostatnie miejsce to:

RECENZJA

Czytaliście te książki? Planujecie?

Dzisiejszy post jest niezmiernie krótki, ale myślę, że gdy powchodzicie w linki poznacie moje opinie na temat danych tytułów. Stwierdziłam, że nie ma sensu drugi raz pisać tego samego. :)
Pozdrawiam!

2016-01-21

RECENZJA #Demon ruchu


Autor: Stefan Grabiński
Tytuł: Demon ruchu
Rok wydania: 1980
Liczba stron: 8
Książka przeczytana w ramach akcji "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"




STRESZCZENIE:

Pewien mężczyzna znalazł się w pociągu. Nie wie w jaki sposób do nie go wsiadł, w jakiej miejscowości i nie zna swojego celu. Jednak taka sytuacja nie zdarza się pierwszy raz.
W jego przedziale pojawia się mężczyzna bardzo podobny do konduktora, który jakiś czas wcześniej sprawdzał jego bilet. Lecz ten mężczyzna ma mundur ozdobiony medalami, co w ogóle nie pasuje do konduktora. Nawiązują rozmowę, która wszystko wyjaśnia.


MOJA OPINIA:

To opowiadanie oceniam w skali od jeden do dziesięć na 7.
Cały czas czytałam opowiadanie z tysiącami myśli w głowie: kiedy pojawi się ten demon, kim on będzie, albo czym. Ciągle napięcie mi towarzyszyło aż do ostatnich słów. 
Opowiadanie czytałam trzy razy, bo nie mogłam zrozumieć w ogóle rozmowy w przedziale. Na szczęście ostatecznie mi się to udało. Przy okazji też dowiedziałam się interesujących rzeczy z fizyki. Coś o ruchu i podobnych sprawach. Przyda się :)
Nie było strasznie. Przynajmniej jak dla mnie. O wiele straszniej było w opowiadaniu "Czarny kot".  Chyba że fizyka jest straszna, bo jest, to w tedy to było straszne.


2016-01-19

RECENZJA #Farmikowo opowiadanie+ćwiczenia

OPOWIADANIE


Autor: Barbara Celińska
Tytuł: Farmikowo, Kuuuaks
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 21
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wymownia

STRESZCZENIE:

Mała kulka turla się i turla. Nie może przestać. Na swojej drodze spotyka wiele zwierzątek. Dociera do Farmikowa, gdzie nikt go nie rozpoznaje i wszyscy się go boją. Ślimak myśli że to jego daleki znajomy i zaprasza go do muszli, z której biedny Kuuaks nie potrafi wyjść. Następnie rak zanosi go do stawu, szczypiąc go boleśnie. Gdy kulka wturlała się z jeziorka znalazł ją ptak i myśląc że to jest jajko wysiadywał je. Dopiero Pan szyszek - najstarszy mieszkaniec Farmikowa zrozumiał kim jest Kuuaks. Trzeba było go tylko uratować z gniazda bocianów, które myślały, że to piłka.
I pomyśleć że Kuuaks chciał tylko wrócić do domu. Ach te przygody!

Obrazek z książeczki :)


MOJA OPINIA:

Książkę oceniam w skali od jeden do dziesięć na 8.
Przygody Kuuaksa opisane są w przyjemny sposób. Każdy dzieciak będzie z chęcią poznawał dalsze przygody małej kulki. Sama gdy to czytałam to byłam zaskoczona zakończeniem. Było ono takie rzeczywiste, a zarazem niespodziewane. Można się pośmiać przy czytaniu tego utworu. 
Dialogi i fragmenty piosenek były w jezyku angielskim. Dla dziecka, które dopiero poznaje język była to na pewno super nauka połączona z zabawą. Pojedyncze zwroty i nazwy zwierząt są dla każdego dziecka czymś nowym. A jak wiadomo dzieci kochają poznawać nowe rzeczy.
Tekst był ozdobiony obrazkami, które przedstawiały spotykane przez Kuuaksa zwierzątka oraz miejsca. Na ostatnich stronach zamieszczone były kolorowanki, czyli to co wszyscy lubią najbardziej. Nawet ja pokolorowałam sobie kilka.

ĆWICZENIA

Autor: Barbara Celińska
Tytuł: Farmikowo, Angielski dla dzieci, Ćwiczenia
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 12
Wydawnictwo: Wydawnictwo Wymownia

OGÓLNIE:

Zestaw ćwiczeń jest w miarę łatwy. Dla każdego dzieciaka wykonywanie zadań będzie zabawą. Wykorzysta swoje kolorowe kredki do kolorowania napisów i obrazków. Nauczy się słówek w jezyku angielskim np. bocian, ślimak. Poćwiczy także liczenie do ośmiu na nogach raka.
Ćwiczenia są pełne kolorów, a także kolorowanek, więc żadne dziecko nie przejdzie obok nich obojętnie.


2016-01-16

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *RIP IT or SHIP IT*

Hejo!
Dawno nie było TAGU na blogu a teraz nadarzyła się okazja żeby jakiś wykonać więc zapraszam! Zostałam nominowana do tej zabawy przez Asik z bloga Z książką w ręce za co jej serdecznie dziękuję!
TAG RIP IT or SHIP IT polega na tym, że wybieramy dziesięć bohaterek książkowych i dziesięć bohaterów z różnych książek. Następnie losujemy jedna osobę z każdej kategorii i odpowiadamy na pytanie: RIP IT or SHIP IT? Zaczynamy!

PANIE: 

Isabella z Darów Anioła

Eleonora z Eleonora i Park

Hermiona z Harry'ego Pottera

Babi z Trzy metry nad niebem

Jude z Oddam ci słońce 

Mare z Czerwonej królowej

Anna z Baśniarza

Hazel z Gwiazd naszych wina

Margo z Papierowych miast

Cath z Fangirl


PANOWIE:

Jace z Darów Anioła (nie Simon, bo on jest mój!)

Park z Eleonora i Park

Draco z Harry'ego Pottera

Step z Trzy metry nad niebem

Brian z Oddam ci słońce 

Cal z Czerwonej królowej

Abel z Baśniarza

Augustus z Gwiazd naszych wina

Q z Papierowych miast

Levi z Fangirl

(Wybrałam tylko bohaterów i bohaterki książkowe, którzy są razem albo powinni być razem w swojej serii czy książce. Ciekawe co z tego wyjdzie.)



1

Jude i Levi

Na serio! Taka para. Przecież oni do siebie w ogóle nie pasują. Ona w swoim indywidualnym świecie, a on pragnący miłości i drugiej osoby.
RIP IT.

2

Anna i Q

 Nie ma innej opcji. Anna, która kocha Abla i Q, który kocha Margo przecież oni nigdy się nie dogadają. Zawsze będą kochać bardziej kogoś innego.
RIP IT.

3

Eleonora i Jace

To też nie możne się udać. Eleonora przy Jasie wypada beznadziejnie. Nie pasują do siebie. Przede wszystkim ja tego nie widzę.
RIP IT

4

Mare i Step

Mare też jechała pierwszy raz na motocyklu w książce. Więc jaka różnica czy to będzie Step czy Cal. 
SHIP IT

5

Margo i Abel

Oni też do siebie nie pasują. Margo cały czas podróżowałaby po świecie a Abel to taki opiekuńczy tatuś.
RIP IT
6

Cath i Park

Tak, tak! Park podobnie jak Levi wspierałby Cath w jej pisaniu FanFików
SHIP IT

7

Isabella i Augustus

Izzy i Gus nadają na całkiem innych falach. Nie pasja do swoich światów.
RIP IT

8

Hazel i Cal

Nie wiem sama dlaczego, ale oni pasują do siebie. Są sobie pisani. Nie ma innego argumentu za :)
SHIP IT

9

Hermiona i Brian

Kolejna para która pasuje do siebie  z  zasady.  Zasady, że muszą do siebie pasować.
SHIP IT

10

Babi i Draco

Kolejny raz Bai trafił się "czarny charakter". Ale i tak jej zazdroszczę.
SHIP IT


Połowa par jest w kategorii SHIP IT a druga RIP IT. Jednak wydaje mi się, że w tej drugiej grupie jest ich więcej.
Nominuje każdego, kto chce to wykonać na swoim blogu albo nawet w komentarzach pod postem. :)

2016-01-14

RECENZJA #Berenice

Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: Berenice
Rok wydania: 1992
Liczba stron: 7
Książka przeczytana w ramach akcji "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"








STRESZCZENIE:

Egaeus to mężczyzna zapracowany, kochający czytanie i mieszkający w domu ze swoją kuzynką - tytułową Berenice. Choruje on na chorobę zwaną monomanią, czyli że jego myśli skupiają się na jednym przedmiocie. Berenice ma czasami ataki epilepsji. Pewnego dnia, gdy dziewczyna staje przed nim w bibliotece on zauważa jej zęby, o których nie może przestać myśleć. Po pewnym czasie przychodzi do niego sługa informujący o śmierci ukochanej. Egaeus idzie do jej pokoju cały czas myśląc o jej zębach. 


MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 6.
Większość opowiadani była poświęcona opisowi choroby. Nigdy nie wpadłabym na to że może istnieć taka choroba jak monomania. Widzicie, czytanie uczy :)
Zęby. Wszędzie zęby. Egaeus cały czas o nich myślał. To było mega straszne. Zastanawiałam się co on zrobi żeby zdobyć te zęby, ale tego, co się stało nie spodziewałam się. Nie mogę sobie tego wyobrazić jak on to zrobił. Był w transie, nie wiedział co robi, ale aż do tego stopnia? To niemożliwe!
Rozumiem, że to opowiadanie było pisane bardzo dawno temu. Około 100 lat temu. No ale aż tyle przypisów. to jest nie fair! Nie wiem dlaczego, ale ja nienawidzę czytać przypisów. Czytasz o indeks górny 1, czyli patrzysz na dół strony czytacz wyjaśnienie. I ... Chwila gdzie ja skończyłam czytanie? O czym to w ogóle było? Więc wiecie...

2016-01-12

RECENZJA #Czarny kot

Autor: Edgar Allan Poe
Tytuł: Czarny kot
Tłumaczenie: Bolesław Leśmian
Liczba stron: 7
Rok wydania: 1992
Książka przeczytana w ramach akcji "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"







STRESZCZENIE:

Mężczyzna przyjązni się ze swoim zwierzęciem, kotem Plutonem. Przez kilka lat ta przyjaźń jest niezagrożona. Wszystko się zmienia gdy pewnego dnia mężczyzna wraca pijany do domu, a jego kot denerwuje go swoja obecnością. Dochodzi do tragedii. Kilka lat później mężczyzna spotyka podobnego kota, wręcz identycznego i bierze go ze sobą do domu. Historia powtarza się jeszcze raz.


MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 5.
Zacznijmy od tego, że czytałam to opowiadanie w nocy, bardzo późno w nocy. I było autentycznie mrożące krew w żyłach. Te biedne kotki. Aż mi się płakać chciało na myśl, co je spotyka.
Nie rozumiałam trochę o co chodzi temu mężczyźnie. Czy on był niepoczytalny? Chyba tak. Jak można tak z zimną krwią zabijać. Nie mogę sobie tego wyobrazić.
To że opowiadanie było pisane z perspektywy tego mężczyzny i  było to w pewnym sensie jego pożegnanie bardzo mi się podobało. Nie to nie jest odpowiednie słowo. Poprawniej byłoby, że dzięki temu dało się czuć ten straszny nastrój panujący w utworze.


2016-01-09

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *lba #3*

Dziękuje serdecznie za nominacje autorce bloga

  wyznania uzależnionej od... książek


http://mopsmujswiat.blogspot.com/
1. Czy masz jakiegoś zwierzaka?

Niestety nie mam choć bardzo bym chciała mieć pieska. Wymyśliłam już nawet dla niego imię LORDZIO ^^

2. Chciałabyś, żeby ta zima była mroźna i pełna śniegu czy ciepła?

Chciałabym jak najbardziej śniegu połączonego z temperaturą powyżej zera, a nie około -30. Kocham lepić bałwany i spacerować w tym białym puchu. I gdzie okiem sięgnąć są różne odcienie bieli, a nie szarości i zgniłej zieleni.


3. Lubisz planować, czy jesteś raczej spontaniczna?

Planuje spontaniczność. Albo planuje wszystko spontanicznie. Czyli jestem Niezgodna. 


4. McDonalds czy KFC?

McDonald's. To własnie tam najczęściej jadam. Biorąc pod uwagę że to jest niezdrowe jedzenie to własnie w "Maku" jest lepsze. 


5. Jaki jest Twój ulubiony kolor skarpetek?

Skarpetki. Hmm. Najczęściej chodzę w czarnych albo szarych, lecz najbardziej lubię takie z reniferami na święta. To jest od dziś nowy kolor :P

P.S. Idealnie się w nich czyta


6. Jaki jest Twój wymarzony prezent pod choinką?

Jakżeby mogło być inaczej - książki - w papierowej wersji. Mogłabym ich dostawać tysiące i nigdy by mi się nie znudziły.


7. Jakie masz książkowe plany na świąteczną przerwę?

Wiem, że jest już po świętach, ale mogę wam przedstawić listę tych książek co przeczytałam :)

A ona przedstawia się następująco: 

Ostatnie dni królika, 

Eleonora i Park, 

7 dni,

W śnieżną noc 


8. Czy planujesz jakieś postanowienia noworoczne?

Zacznę uprawiać jakiś sport,bo przewracanie stron książek to jednak trochę za mało (ćwiczy tylko jedna ręka) 

Znajdę więcej czasu na bycie sama ze sobą i myślenie. Przez ostatnie tygodnie mi tego zabrakło.  


9. Z jakiej aplikacji najczęściej korzystasz?

Tumblr. To też się zalicza do aplikacji? To właśnie na nią poświęcam około 30 minut wieczorem. (30 minut to jak dla mnie bardzo dużo czasu) Sprawdzam inne blogi,  rebloguje, "serduszkuje".  


10. Czy ostatnio obejrzałaś jakiś warty polecenia film?

Tak i to jest jego zwiastun. Płakałam, śmiałam się, a w niektórych momentach robiłam połączenie tych dwóch czynności. Więc tak. Polecam!


11. Czego się boisz?

Pająków, tego szczególnie. Niektórych książek i ludzi, którzy uważają że są we wszystkim najlepsi, a inni to tylko śmieci. 





2016-01-06

RECENZJA #Angielski w podróży



Autor: Katarzyna Frątczak
Tytuł: Angielski w podróży
Liczba stron: 38
Rok wydania; 2016
Książka przeczytana w ramach akcji "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"







OGÓLNIE:
W tym samouczku możemy się dowiedzieć jakie są przydatne zwrot w różnych miejscach, które odwiedzamy w czasie podroży.

MOJA OPINIA:
Oceniam ten samouczek w skali od jeden do dziesięć na 8.
Na lekcjach języka angielskiego w szkole aktualnie uczę się słówek związanych z podróżowaniem, więc ten samouczek jest dla mnie bardzo przydatny. Powtórzę sobie niektóre zwroty, a innych nauczę się po raz pierwszy. Może przydadzą mi się w przyszłości.
Po każdym rozdziale następuje część sprawdzająca nasze umiejętności, czyli ćwiczenia. Nie są one mega trudne, a zwroty które nie są dla nas zrozumiałe wyróżniono kolorem żółtym. Więc mamy możliwość poszperania w słowniku albo w internecie w poszukiwaniu tłumaczenia. Znajduje się też tam część poświęcona czytaniu prostych tekstów w języku angielskim. Przedstawiają one miedzy innymi sytuacje (dialogi), które mogą nas spotkać w miejscach, do których podróżujemy. To moja ulubiona rzecz, którą można robić na lekcjach angielskiego. W porównaniu z gramatyką to jest niebo.
Ja dodałabym jeszcze do słownictwa obok tłumaczenia sposób w jaki się wymawia słowo. Niektórzy potrzebują takiej pomocy. Nie wypada przecież powiedzieć słowa tak jak się je zapisuje. Może nas ktoś nie zrozumieć, albo otrzymamy złą odpowiedź. A w podroży, gdy chcemy się gdzieś dostać to taki błąd może nas dużo kosztować.
Podobało mi się to że książka była podzielona na rozdziały. Pomagało to w nauce słówek, gdyż nie było wszystko na raz. W taki sposób wszystko łatwiej zapamiętać.
A na końcu samouczka jest to, co przydaje się każdemu uczniowi w szkole na matematyce, czyli klucz odpowiedzi. Bez tego rozwiązywanie zadań byłoby niemożliwe.
Podsumowując: ten samouczek przyda się nam w okresie wakacji, gdy będziemy podróżować za granice, ale też w szkole :)


2016-01-03

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Xmas*

Dziękuję serdecznie za nominacje autorkom bloga Koło Anonimowych Książkoholiczek. Jak by co to u mnie jeszcze święta więc TAG jest w pełni na czasie :)


Adwent, czyli książka na której premierę wyczekiwałaś:
Najdokładniej to teraz czekam na "Szklany miecz". Myślę, że się doczekam, bo słyszałam coś o zmianie terminu premiery w Polsce, ale się okazało, że to plotki. No więc do lutego coraz bliżej.


Ups! Nie ma białych świąt, czyli książka po której spodziewałaś się wiele, a się zawiodłaś:
"7 Dni". po tej książce oczekiwałam czegoś mega super. Okazało się, że to zwykła historia, lecz ciągle mająca silny przekaz.

Barszcz, czyli książka, którą możesz czytać cały czas:
"Fangirl". Właśnie ten utwór mogłabym czytać cały czas, w kółko i w kółko. Miedzy innymi dlatego że jest o osobie podobnej do mnie (Cath) i występuje tam Levi ^^

Karp, czyli książka, która staje się popularna w jakimś okresie:
Nie wiem jaka, pewnie jedna z tych świątecznych. W śnieżną noc, Podaruj mi miłość... coś w tym stylu.
Albo "Harry Potter" gdy leci w TV wszyscy nagle zaczynają gadać o tej serii.

Łańcuch na choinkę, czyli twoja ulubiona seria:
Jakżeby mogło być inaczej. Odpowiedź oczywista "HARRY POTTER"

Światełka choinkowe, czyli książka, która ma wiele wątków:
"Ostatnie dni królika". Gdy czytałam tę książkę wydawało mi się, że to nie Królik jest najważniejszy lecz wszyscy na około jej.

Choinka, czyli książka, która jest pięknie wydana:
"Czerwona królowa". Urzekła mnie najpierw okładka, a potem treść.

Prezent, czyli książka, którą chciałabyś komuś dać:
Mojej przyjaciółce albo  siostrze jakąkolwiek. Ważne, że przeczytałaby ją. A to już dużo :) Nie ma jednego takiego tytułu.

Kolędy, czyli klasyk, który przeczytałaś i jesteś z tego dumna:
"Krzyżacy" i "Pan Tadeusz". Tylko z tej drugiej nic nie zrozumiałam. No ale... przeczytałam.

Kevin, czyli książka, która kojarzy ci się ze świętami:
"W śnieżną noc" i "Podaruj mi miłość" oraz seria "Harry Potter".


Jak widać pojawiały się mniej więcej takie same odpowiedzi. Harry..., Podaruj... i W śnieżną... 
Nawet nie miałam czasu pomyśleć nad tym dłużej. 

2016-01-02

MONOLOG Z KSIĄSKĄ W DŁONI *świąteczny berek książkowy*

Dziękuję za otagowanie autorowi bloga Otwarta Księga. Wiem, że mam poślisk z czasem bo święta już były, ale nie zaszkodzi wykonać TAGU teraz. :)





Kapcie, kominek, kakao – lektura na zimowe wieczory.
"Podaruj mi miłość" albo "W śnieżną noc". Mam zamiar przeczytać tę książkę również w tym roku :)
W ostateczności "Harry Potter" ^^

Śnieg – bohater, na myśl o którym robi Ci się zimno.
Valentine. Nie wiecie jak bardzo nie lubię i chyba nigdy nie polubię tych scen i rozdziałów w których on występuje. On jest taki ... zimny. Brrr!

12 dań – potrawa z książki, która powinna znaleźć się na Twoim świątecznym stole.
Yyyyy...coś z "Harry'ego Pottera". Co robiła Molly na święta? Nie mogę sobie niczego przypomnieć. Ale na pewno jakaś potrawa przygotowana przez panią Waesley :) 

http://pl.dary-aniola.wikia.com/wiki/Alberto_Rosende
Renifer – bohater, który jest wspaniałym towarzyszem.
Simon z "Darów Anioła". Nie wyobrażam sobie że ktoś mógłby bardziej wspierać swoją przyjaciółkę niż właśnie on. Zawsze był przy Clary mimo, że nie pasował do Nocnych Łowców.

Kolędy – bohater, z którym chciałabyś pośpiewać świąteczne piosenki.
Levi! Tylko on. Wyobrażacie sobie jak on pięknie by wyglądał gdy by śpiewał ze swoim uśmiechem. Ach!

Pod choinkę – książka lub seria, którą chciałabyś dostać w prezencie.
Wszystkie książki które jeszcze przede mną. Najbardziej te które są na portalu lubimyczytać.pl  na liście "Chce przeczytać" gdyż tam są książki które w ostatnim czasie najbardziej chciałabym przeczytać.

Wigilia – książka, która przepełnia Cię rodzinną atmosferą.
Nie przypominam sobie takiej książki. Ostatnio czytam tylko takie co dzieci musza sobie same radzić, a rodzice są gdzieś z boku. Więc nawet nie podam tytułu. Muszę to poprawić w najbliższym czasie.
A może jednak "Harry Potter". W sensie rodzina Weasley'ów, bo Harry'ego to sami wiecie :(

Boże Narodzenie - anegdotka związana z Tobą, świętami i książkami.
Oczekiwałam znaleźć książki pod choinką, czekałam na ten czas bardzo długo. Jednak gdy już przyszedł ten czas, okazało się, że pod choinką był słownik. Rozumiecie słownik! I co ja miałam z nim zrobic. No więc proszę anegdotka.

Sylwester – miejsce, świat książkowy, w którym chciałbyś świętować ten dzień/noc.
W Idrisie. Wspólnie z wszystkimi Nocnymi Łowcami. Na pewno byłaby to cudowna noc.
Apropo: serial coraz bliżej!

Nowy Rok – książka, która ładuje Twoje baterie nadzieją.
Ale nadzieją na co?
Przykładowo nadzieja na to, że spotkam swoją miłość. To w takim wypadku jest dużo książek "Eleonora i Park", "Gwiazd naszych wina".



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka