2016-01-26

RECENZJA #Choinka #Dziewczynka z zapałkami

Autor: Hans Christian Andersen
Tytuł: Choinka
Liczba stron: 6
KSIĄŻKA OD WYDAWNICTWA WYMOWNIA W RAMACH AKCJI "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"





STRESZCZENIE:

W lesie rosną choinki. Wśród nich pnie się do nieba choinka, która uważa, że po za granicami lasu będzie szczęśliwa. Zazdrości swoim "sąsiadkom" tego, że już opuścili las. Nadchodzi dzień, kiedy ona też zostaje wycięta i przeniesiona do domu ludzi, którzy ją ubierają w ozdoby świąteczne. Tam myśli, że wszyscy będą ją czcić, ale nikt nie przejmuje się nią. Po skończonych świętach zostaje wyniesiona do komórki i zapomniana.

MOJA OPINIA:

Baśń oceniam w skali od jeden do dziesięć na 8.
Powrót do lat dzieciństwa mamy zapewniony w stu procentach. Wszystko jest takie proste. Główna bohaterka, czyli choinka ma MARZENIA. Jak każde dziecko pragnie je spełnić.Gdy jej się to udaje jest najszczęśliwsza na świecie. Jednak później... aż chce się płakać z powodu jej nieszczęścia. Przypomniały mi się czasy kiedy to rodzice czytali mi bajki Andersena. Wtedy może nie było łez, ale było smutno, współczułam bohaterom i nie mogłam się pogodzić z faktem, że przeżywają takie nieszczęście.



Autor: Hans Christian Andersen
Tytuł: Dziewczynka z zapałkami
Liczba stron: 2
KSIĄŻKA OD WYDAWNICTWA WYMOWNIA W RAMACH AKCJI "KSIĄŻKI DLA BLOGEREK"






STRESZCZENIE: 

Dziewczynka, która sprzedawała zapałki żeby utrzymać się przy życiu szła ulicą zachęcając przechodniów do kupna zapałek. Gdy już była cała przemarznięta i nie miła siły żeby iść dalej usiadła w kąciku i zapaliła najpierw jedną zapałkę, potem drugą, a na końcu trzecią. Za każdym razem widziała cudowny widok: suto zastawiony stół czy choinkę. Ostatnia zapałka ukazała jej obraz zmarłej dawno babuni. Dziewczynka pragnęła do niej dołączyć.

MOJA OPINIA:

Baśń oceniam w skali od jeden do dziesięć na 9.
Kolejna baśń Andersena, która jest pełna uczuć i emocji. Tę historie zna chyba każdy. Nie wiem nawet co o niej pisać. 
Te sytuacje, które widziała dziewczynka po zapaleniu zapałek prawdopodobnie były jej marzeniami. Nie były one wygórowane, czyli, że nie chciała otrzymać najładniejszej lalki czy sukienki tylko coś co sprawiałoby, że będzie szczęśliwa, z rodziną, i nie będzie stale głodna i wyziębiona. Na świecie jest wiele ludzi którzy są może w podobnej sytuacji, a inni nawet nie zauważają ich, tylko kupują sobie coraz lepsze i droższe rzeczy. To jest takie niesprawiedliwe!


Podsumowując: w tych obu baśniach Andersena każdy nawet dorosły znajdzie coś co go poruszy. Może jakiś realista stanie się marzycielem pod wpływem tych oto historii?

12 komentarzy :

  1. "Dziewczynkę z zapałkami" czytałam już dawno temu, gdy byłam dzieckiem, ale pamiętam że za każdym razem płakałam przy tej książce. Tak ogromnie było mi szkoda tej dziewczynki...Myślę, że fajnie byłoby powrócić do tej historii i spojrzeć na nią już trochę "starszym" okiem :). Pozdrawiam :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dziewczynkę z zapałkami" wspominam bardzo dobrze, ale o tej drugiej w życiu nie słyszałam! Chyba czas ją Przeczytać! Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Dziewczynka z zapałkami" - nasze dzieciństwo :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak byłam mała, nigdy nie rozumiałam "Dziewczynki z zapałkami", ale rok temu ponownie przeczytałam tę opowieść i mi się spodobała :)
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje Ci za tą recenzję, już wiem co będę czytać kuzynce :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo miły powrót do dzieciństwa, chociaż nigdy nie czytałam opowiadania o choince.. A dziewczynce z zapałkami zawsze bardzo współczułam i pytałam się rodziców czy jak kiedyś spotkamy taką dziewczynkę to czy kupimy od niej zapałki (nie wiedziałam wtedy, że za pieniądze z zapałek niewiele by sobie kupiła). Miło czasem tak powspominać :)
    ann-aspiration

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie czytałam "Choinki", ale "Dziewczynka z zapałkami" była chyba drugą moją ulubioną bajką. Jako dziecko lubiłam czytać takie smęty.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam kiedy mama czytała mi w dzieciństwie do poduszki "Dziewczynkę z zapałkami". Zawsze podobała mi się ta baśń, a koniec wywoływał smutek.
    Pozdrawiam. ~ Julka ☺ ~

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka