2016-02-13

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Shadowhunters*

Dziś postanowiłam napisać dla Was krótką notkę o serialu "Shadowhunters". Nie jest to podsumowanie serialu, które pojawi się po skończonym sezonie, tylko mowa obronna.
Przeczytałam dużo opinii innych blogerek i blogerów, a także uslyszałam wśród znajomych na temat tego serialu i ja też postanowiłam się wypowiedzieć.
Pierwsze wrażenie w  czasie oglądania tego serialu to było wielkie WOW. W porównaniu z filmem, który prawie wypalił mi oczy, to było cudowne. (już słyszę te głosy, ze film najlepszy - przecież każdy ma swoje zdanie)

Pierwszy serial, którego pierwszy odcinek zachęcił mnie do oglądania kolejnych. Dosłownie! (Zazwyczaj przekonuję się do jakiegoś serialu przez pół sezonu) I pierwszy serial, który oglądam po angielsku bez napisów, lektora czy innych udogodnień. Nie dałabym rady czekać na tłumaczenie, a wersja oryginalna i tak jest dla mnie mniej więcej zrozumiała.
Zapraszam!

Czarnobyl. Każdy porusza tę kwestię. Też uważam, że to trochę śmieszne miejsce jak na Valentina (jeżeli Czarnobyl w ogóle może być zabawnym miejscem), lecz to pasuje! Tyle substancji promieniotwórczych w jednym miejscu połączonych z demonami, aniołami, ich krwią i pomysłami Valentina to na pewno wychodzi mieszanka wybuchowa. A kto czytał serię, wie jaki jest Valentine. A jeżeli to miejsce zostało wybrane w drodze przypadku i tak uważam, że jest w pełni dopasowane do charakteru ojca Clary. I jeśli już jesteśmy przy Valentine to muszę dodać, że bardzo przypomina mi on mojego nauczyciela od chemii. Więc coś w tym jest...

Luke policjantem. Czemu nie. Policjanci sprawdzają ślady, tropy i różne poszlaki czyli tak jakby węszą. A psy też węszą. Natomiast psy, jak nauczyłam się na lekcjach biologii mają to samo pochodzenie co wilki. Od wilka do wilkołaka już nie jest tak daleko, więc to, że Luke jest policjantem nie jest dla mnie zaskoczeniem. Nawet podczas czytania książki zastanawiałam się dlaczego on nie jest policjantem tylko bibliotekarzem.  Aktor, który gra Luka jest dobrze zbudowany i nie mogę się doczekać kiedy będzie przedstawiony jako wilkołak. A nie już był. Tylko chyba nie było tego widać..... Hmmm, nie pamiętam. Ostatni odcinek mnie zaskoczył maksymalnie pod względem Luka, następny też chyba będzie o nim miedzy innymi. Ale bez spojlerów, oglądajcie!

Clary. To postać na która kierowane jest najwięcej zarzutów. Za bardzo wyfarbowali jej włosy, które są mega jaskrawe. Ja wyobrażałam sobie ją w kolorze włosów podobnym do tego Eleonory z "Eleonora i Park". Lecz ten kolor też może być. Sprawia, że Clary wydaje się bardziej odważna. Trochę nie pasuje mi, że dziewczyna cały czas mówi o mamie i Simonie (to już mi przypadło do gustu ^^). Po pewnym czasie robi się to denerwujące: "Musimy uratować moją MAMĘ" - jednak jak każdy człowiek martwi się o swoich 
najbliższych. Teraz trochę o jej miłości życia: Clary i Jace trochę za szybko się "zaprzyjaźnili" kto czytał ten wie, ile oni musieli przejść i ile rzeczy się na nich posypało.

Instytut. Ojej. Powiem napiszę tak. Trochę tam ludzi się przewinęło, ale nawet w książce opisano, że mieści się tam ponad 200 ludzi. Robią oni tło na które ja nie do końca zwracam uwagę, bo przecież Alec czy Simon są ciekawsi. Więc nie rozumiem, gdzie problem. Twórcy serialu unowocześnili bardzo Instytut. Jednak uważam, że to jest na korzyść. Akcje można przeprowadzać szybciej, a monitoring jest lepszy. No i nie trzeba wszystkiego szukać w księgach w bibliotece.

Miecze serafickie. Tum tum tum (nucę melodie z Gwiezdnych wojen)
Tak, nie zaprzeczam: te miecze są trochę podobne do mieczy świetlnych, ale miecze serafickie muszą świecić anielską mocą! Przynajmniej ja to tak sobie wyobrażałam podczas czytania.
Simon to postać, która sprawia ze mam dylemat. W książce najbardziej polubiłam go, a tu taki niesamowity aktor gra Aleca. Jednak go zostawię Magnusowi, oni są dla siebie stworzeni. Simon czy on był taki strachliwy w serii książkowej. Nie wiem, ale jakoś inaczej go zapamiętałam. Wydaje mi się ze zrobili z niego takiego trochę nieudacznika(?), niezdarę. Ale ciągle to jest Simon.

Malec. Jak zobaczyłam Magnusa, a wcześniej Aleca to prawie się roztopiłam ze szczęścia - jak Olaf z "Krainy Lodu". To jest jedyne OTP jakie możliwe jest w tej serii i w tym serialu. Ten wzrok Magnusa, gdy patrzy na Aleca. I przy okazji jego teksty, ach!
W ostatnim odcinku urzekła mnie scena, kiedy rozmawiają ze sobą przez telefon. Pięć odcinków na to czekać i się doczekać. Czuje teraz ulgę,  ale nie do końca.  Czy widzieliście narzeczoną Aleca. To jest straszne! Oni nie mogli mi tego zrobić! Mimo że pojawi się dopiero w 8 odcinku już jej nienawidzę,  tak samo jak Maryse!

A jakie jest wasze zdanie na temat serialu "Shadowhunters"? Oglądacie ten serial, czy raczej nie?


18 komentarzy :

  1. Serial jeszcze przede mną, cieszę się niesamowicie ze zmiany obsady. Szczególnie dlatego, że pojawił się Matthew Daddario, a uwielbiam tego gościa i jego siostrę, Alex (również aktorkę). Ale z pewnością obejrzę. Chociażby ze względu na Maleca. Ubóstwiam ich.
    Pozdrawiam.
    cordragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo dobry powód by oglądać ten serial!

      Usuń
    2. Zaraz zabieram się za pierwszy odcinek. :)

      Usuń
  2. Ojej, nie słyszałam o tym serialu, ale strasznie mnie zachęciłaś! :)

    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze chcę przeczytać serię. Tak po bożemu :)) nie mniej jednak cieszę się, że stworzono serial po nieudanym filmie :)
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że najpierw książki :)

      Usuń
  4. Nie czytałam tej serii, filmu nie oglądałam. Na serial też raczej się nie skuszę, do nich to już w ogóle mnie nie ciągnie. Zresztą czasu brak, ech, tragiczna ostatania klasa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi serial się okropnie nie podobał i też napisałam jego recenzję, która pojawi się za kilka dni, jeśli jesteś ciekawa, zerknij ;) Dla mnie efekty, scenariusz i bohaterowie byli beznadziejni. Choć to fakt, zabieg z Lukiem policjantem i Valentinem w Czarnobylu udany. Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przeczytam Twoją recenzję!

      Usuń
  6. Uwielbiam ten serial i również nie rozumiem tych hejtów na aktorów itp :)

    Pozdrawiam :)
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/02/wadca-lewawu.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie oglądałam. Nie jestem fanką Darów Anioła, ale z ciekawości obejrzę. Zwiastun mnie nie zachwycił, ale dam serialowi szansę.
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądam ten serial, jednak uważam, że jego wykonanie pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Na razie go nie skreślam i mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam kilka odcinków tego serialu... Mi on niezbyt przypadł do gustu, ale kto wie może kiedyś go bardziej polubię ;).
    Pozdrawiam :) /Julka
    Zapraszam na nową recenzję:
    http://odkawywoleksiazke.blogspot.com/2016/02/az-po-horyzont-morgan-matson.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Serial jeszcze przede mną :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham po prostu ten serial ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Serial jeszcze czeka na mnie, ale akurat zaczęłam ferie to może sobie oglądnę chociaż jeden odcinek!
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com <---Konkurs

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka