2016-02-17

RECENZJA #Ostatnie dni Królika

Autor: Anna McPartlin
Tytuł: Ostatnie dni Królika
Tytuł oryginału: The last days of Rabbit Heyes
Liczba stron: 400
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: HarperCollins

(na końcu niezmiernie interesująca notka)



STRESZCZENIE:

Mia "Królik" Heyes to kobieta, która jest chora na raka. Poznajemy ją i jej rodzinę, kiedy wszyscy są przygotowani na jej śmierć, która nadchodzi nieubłaganie. Królik trafia do hospicjum gdzie odwiedzają ją wszyscy członkowie rodziny. Rodzice jej, a szczególnie matka przychodzi do niej codziennie. Brat - muzyk powraca do Dublina by być przy siostrze. Jej siostra planuje wszystko, opiekuje się swoimi czterema synami, myśli o córce Królika i o przyszłości. Wszyscy chcą się zająć Juliet, która traci z dnia na dzień swoją matkę. Wybuchają przez to kłótnie, które przeradzają się w śmieszne sytuacje.


MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Forma w jakiej przedstawiona była historia Królika była bardzo rozdrobniona (nie wiem czy to dobre określenie). Mieliśmy podział na dziewięć dni, a każdy dzień na rozdziały. Natomiast każdy rozdział składała się z kilku części nazwanych imionami osób opisywanych w fragmencie. Ufff, Nie wiecie jak trudno było się nie pomylić. Kilka razy musiałam się wracać do najbliższego imienia, bo gubiłam wątek. Ale przeczytałam całość zachowując ogólny porządek.
Pojawiały się też "przerywniki", czyli BLOG KRÓLIKA. Były to krótkie wpisy, które umieściła na swoim blogu główna bohaterka z różnych okresów jej życia: choroba, chemioterapia, okres zdrowia, nawrót.
Początek książki męczyłam dłuuuugi czas. Nie mogłam wejść do przedstawionego świata. Na szczęście udało się i mogłam razem z bohaterami płakać i śmiać się. A takich sytuacji nie zabrakło. 
Książka jest przepełniona bohaterami. Czasami wydawało mi się, że jest ich tam za dużo. Jednak wszyscy byli tam potrzebni. No bo jak to by było gdyby pominęli najbliższą przyjaciółkę Królika, która kocha jej brata? Albo Juliet, która też szukała miłości i DORASTAŁA oddzielona przez los od matki? Wtedy to już nie byłoby to samo.
Sny Królika o Johnnym, były przepełnione miłością. Wspominała w nich swoje młode lata, kiedy kochała bezgranicznie Johnny'ego i którego nadal kocha. Tyle przepięknych wspomnień. Chętnie poznałabym cały okres, który spędzili razem. Dzień po dniu.
Za każdym razem, gdy pojawiała się Molly, przygotowywałam się na wybuchy śmiechu. Jej humor i zachowanie i charakter i jeszcze to, że miała 74 lata a zachowywała się jak młoda osoba sprawiały, że książka była bardziej optymistyczna.
Polecam książkę bardzo serdecznie, wzruszenie i śmiech gwarantowane!



NOTKA
Dzisiaj dotarła do mnie paczka z wydawnictwa Pascal. W niej była oto ta książka. W najbliższym czasie pojawi się jej recenzja. Jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się w tej książce.
Po za tym dzisiaj jest jej premiera, więc jeżeli też chcecie ją przeczytać jak najszybciej, możecie pędzić do księgarni.

23 komentarze :

  1. Chciałabym kiedyś przeczytać tę książkę :) Większość opinii jest naprawdę zachęcających :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Przysięgłam sobie, że przeczytam tę książkę, chociażby ze względu na tak genialny temat. Tylko najpierw chyba zrobię post u siebie, coś jak ,,Książki, które przeczytałam ze względu na intrygujący tytuł''.
    Pozdrawiam. :)
    cordragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam przeczytać tą książkę ze względu na okładkę i tytuł, nigdy nie wiedziałam o czym ona jest. A teraz chcę przeczytać ją jeszcze bardziej przez treść <3 Kocham historię z wątkiem choroby, więc sięgnę z przyjemnością.

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę to przeczytać i ciuchutko wierzę że w tym roku mi się to uda :D

    Buziaki
    http://z-milosci-do-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna mam w planach tę książkę, ale jeszcze nie udało mi się jej zakupić :)
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie może będziesz miała więcej szczęścia

      Usuń
  6. Recenzja świetna! :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje, nie pozostaje biernym obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę ją przeczytać, po prostu muszę *.* I jeszcze ten intrygujący i tajemniczy tytuł!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam co nieco o tej książce, ale nawet nie wiedziałam dokładnie o czym ona jest. Nie sądziłam, że traktuje ona o tak poważnym temacie- zdecydowanie po nią sięgnę, bo widzę, że warto :). Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od dawna planuję sięgnąć po tę książkę, więc muszę w końcu to zrobić. Myślę, że polubiłabym Molly i jej poczucie humoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że do ciebie trafiłam, bo kiedyś już słyszałam o tej książce, zaciekawiła mnie, ale zapomniałam sobie zanotować tytułu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle nie czytałam, ale tematyka wydaje się być bardzo interesująca. Więc może kiedyś.. W każdym razie dobra recenzja!
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. O, ciekawa, ambitna struktura. To się ceni, ale mega trudno utrzymać uwagę czytelnika przy takich drobiazgowych opisach poszczególnych dni, z drugiej strony, zmiana narratora odświeża. Jak u Pamuka :v

    MÓJ ZAJEBIASZCZY BLOG - KLIK!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka