2016-03-16

RECENZJA #Oskar i pani Róża

Okładka książki Oskar i pani Róża
Autor: Éric-Emmanuel Schmitt
Tytuł: Oskar i pani Róża
Tytuł oryginału: Oscar et la dame Rose
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 88
Wydawnictwo: Znak Literanova
opublikowane także na lubimyczytac.pl







STRESZCZENIE: 

Dziesięcioletni Oskar jest ciężko chory. Leży w szpitalu, gdzie odwiedza go wolontariuszka pani Róża. W przeciwieństwie do rodziców rozmawia z nim oraz spędza z nim czas. Pani Róża wymyśla dla niego zabawę trwającą dwanaście dni. Każdy dzień to tak jakby dziesięć lat. Chłopka rodzi się na nowo, przeżywa swój pierwszy pocałunek, jest w "związku" z ukochaną dziewczyną, "zdradza ją". Żyje tak jakby to nie była zabawa tylko prawdziwe życie. Otwiera się też na Boga i jego przyjaźń. To wszystko dzięki pani Róży, która specjalnie dla niego, przekazuje mu najważniejsze wartości w postaci krótkich opowiadań o niej, jako najlepszej bokserce i jej rywalkach.
- Głupia była ta Plum Pudding, ciociu.
- Jak but. Ale butów jest niezliczona ilość. Są bardzo rozpowszechnione.
 Éric-Emmanuel Schmitt; "Oskar i pani Róża"; strona 56

MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 9.
Książkę czytałam drugi raz w swoim życiu. Za pierwszym razem nikt mnie nie ostrzegł, że będę płakać. A ja po skończeniu książki przeżywałam wydarzenia w niej opisane przez kilka dni. Teraz postanowiłam sobie ją odświeżyć, bo kiedyś tam - w najbliższej przyszłości będziemy omawiać tę książkę w szkole.
Tym razem mimo tego, że byłam przygotowana na to co się stanie w trakcie i  na końcu książki uroniłam kilka łez.
Więc ostrzegam was: będziecie płakać!

Pacjenci szpitala, czyli dzieci wymyślały sobie pseudonimy. Na przykład chłopak oparzony był "Bekonem", a otyły "Popcornem". Urzekło mnie to, że te dzieci, które były w tak trudnej sytuacji, potrafiły wymyślać sobie przezwiska, bawiły się i śmiały. Choroba wyniszcza ludzi, zmienia ich, a szczególnie dzieci, które myślą, że wszystko jest niewinne i proste. Jednak one nadal próbowały pozostać sobą z czasu, kiedy żyły jak inni rówieśnicy, z rodziną.
Sama zastanawiałam się jakie dostałabym przezwisko, gdybym znalazła się w takiej sytuacji i stwierdziłam, że najlepsze byłoby "Upadła Anielica". Geneza jest bardzo prosta. W serii "Szeptem" był Patch, czyli Upadły Anioł. Miał on na plecach bliznę po skrzydłach i ja mam właśnie podobną. No więc ten - pasuje :)

Książka była napisana w postaci listów Oskara do Boga. Opowiadał on w nich o poszczególnych dniach swojego niezmiernie krótkiego życia. O emocjach, które gnieździły się w nim. Skarżył się na rodziców i poszukiwał odpowiedzi na przeróżne pytania. Nawiązał więź z Bogiem taką, jak z nikim innym. Stali się najlepszymi przyjaciółmi. Bóg pokazał mu jak z dnia na dzień stwarza od nowa świat oraz pokazywał najlepsze rozwiązania rożnych sytuacji.
Te listy były lepsze pod względem przekazywalnych wartości niż niejedna lekcja Religi w szkole. Wnosiły bardzo dużo do życia każdego czytelnika, zmieniały sposób patrzenia na świat i postrzegania niektórych rzeczy.

Pani Róża opowiadając swoje historyjki Oskarowi sprawiała, że wydarzenia, które nigdy nie miały miejsca i były wymyślone stawały się prawdziwe w jej ustach. Przekazywały one wartościowe lekcje Oskarowi i czytelnikowi. Dzięki nim Oskar wiedział jak postąpić w różnych sytuacjach. Potrafił przeprosić ukochaną, zrozumieć swój błąd, a także przekonać rodziców, że mogą z nim o wszystkim rozmawiać.

Rodzice Oskara nie mogli pogodzić się z tym, że ich syn umiera. Nie wiedzieli też jak go o tym poinformować. Nie potrafili z nim rozmawiać, gdy chłopiec najbardziej tego potrzebował. Dosłownie byli tchórzami - jak nazwał ich Oskar. Jednak z drugiej strony nie można ich do końca winić. Pragnęli żeby ich jedyne dziecko żyło jak najdłużej i było szczęśliwe. Nie chcieli żeby było im odebrane przez śmierć.
– O.K. To mogę go o wszystko poprosić? O zabawki, cukierki, samochód?…
– Nie, Oskarze. Bóg to nie Święty Mikołaj. Możesz go prosić tylko o sprawy duchowe.
– Na przykład?
– Na przykład o odwagę, o cierpliwość, o zrozumienie.
– O.K. Rozumiem.
– Możesz też, Oskarze, prosić go o różne rzeczy dla innych.
– Jedno życzenie dziennie, ciociu Różo, no to bez przesady, najpierw pomyślę o sobie!
Éric-Emmanuel Schmitt; "Oskar i pani Róża"; strona 23

Na podstawie tej znakomitej książki powstał film. Oczywiscie różni się trochę od książki, ale emocji w nim nie brakuje. Więc gdy już przeczytacie tę niesamowitą książkę to możecie się skusić na film. Najlepiej od razu po przeczytaniu "Oskara i pani Róży".  Po co odstawiać na bok chusteczki, jak można je wykorzystać do końca za jednym razem.

Podsumowując: "Oskar i pani Róża" to książka, którą powinien przeczytać każdy bez względu na to czy to jest lektura szkolna, czy nie.

24 komentarze :

  1. Uwielbiam tą książkę! Jest taka krótka, a niesie ze sobą tyle wartości, że aż głowa boli! Mały Oskar i Pani Róża są niesamowicie mądrymi postaciami :)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż wstyd się przyznać, że ta pozycja dopiero przede mną :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadrobisz!
      tylko pamiętaj - chusteczki

      Usuń
  3. Czytałam w szkole, ale nie jako lekturę :)
    Pamiętam, że mega mi się podobała :) / C.

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją w gimnazjum nawet niejednokrotnie i zgadzam się, że nie ważne czy lektura czy nie, jest warta Waszej uwagi. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą książkę i tego autora :) Polecam "Dziecko Noego".

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, jako jedną z historii w "Opowieści o niewidzialnym" bodajże. Łez nie było, bo ciężko mnie wzruszyć, ale dość mi się spodobała. Świetne mieli charakterki bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tę książkę czytałam tylko raz i to kilka dobrych lat temu, bo byłam wtedy bodajże w pierwszej klasie gimnazjum. Więc wypadałoby sobie odświeżyć, a podobnie jak Ty uważam, że warto :) Mam ogromny sentyment do tej książki, bo od niej rozpoczęła się moja przygoda ze Schmittem, który został moim ulubionym pisarzem.
    Film jak zauważasz różni się od książki, ale także jest bardzo dobry. Nie wiem czy czytałaś "Olivier i zeszyt z marzeniami", książka trochę trudno dostępna, ale bardzo warta przeczytania, więc jeśli uda Ci się ją gdzieś znaleźć to polecam przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł żeby zagłębić się w twórczość tego autora

      Usuń
  8. Kocham "Oskara i panią Różę" - bardzo wartościowa książka o chorobie, odchodzeniu, dorastaniu, przyjaźni, a na dodatek kopalnia motywów do rozprawek :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Oskara i panią Różę. Przeczytałam ją w szkole jako moją lekturę, a po raz drugi zrobiłam to całkiem niedawno. Sama ta powieść chociaż krótka ma w sobie ogromne przesłanie. Ma w sobie coś wyjątkowego i mam nadzieję, że inni chętniej będą ją czytać, a słowo lektura ich nie zrazi. Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno czytałam tę książkę po raz pierwszy i również ją uwielbiam. Ogromnie się przy niej wzruszyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ubóstwiam tę książkę i za każdym razem jak ją czytam towarzyszą mi te same niesamowite emocje. Jest to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać bez względu na wszystko :) Na film się nie skuszę, ale cieszę się, że ty znalazłaś w nim miłe i emocjonalne spędzenie czasu :) Pozdrawiam cieplutko <33

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o tej książce, najpierw myślałam że to " Zimowa Róża " w której także występuje Oskar ;)
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja natomiast nie słyszałam o "Zimowej Róży"

      Usuń
  13. Czytałam, chwyta za serce i wzrusza :D :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czytałam, piękna książka ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoja recenzja na prawdę bardzo mnie zachęciła do sięgnięcia po tą książkę, i chyba zrobię to w najbliższym czasie:)
    pozdrawiam books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem szczerze, że kiedyś "Oskar i pani Róża" tak mi się spodobało, że chodziłam na wszystkie wydarzenia związane z tą książką. Spektakl teatralny wzruszył mnie najbardziej, to wszystko było zagrane tak realistycznie z uczuciem, lepiej nie mogłabym sobie tego wyobrazić. Książka porusza tyle ważnych kwestii, że ja nie mogę.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka