2016-03-02

RECENZJA #Sekretne życie pszczół

Okładka książki Sekretne życie pszczółAutor: Sue Monk Kidd
Tytuł: Sekretne życie pszczół
Tytuł oryginału: The Secret Life of Bees
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Recenzja opublikowana także na: lubimyczytac.pl


Trzeba marzyć o rzeczach, o których nigdy się nie słyszało.
Sue Monk Kidd; Sekretne życie pszczół




STRESZCZENIE: 

Książka opowiada historie dziewczynki, czternastoletniej Lily, która razem ze swoją czarnoskórą opiekunką ucieka od swojego ojca, od policji i ludzi, którzy nie szanują innych - tylko tych co maja białą skórę.
Lily i Rosaleen udają się do miejsca, którego nazwa zapisana jest na obrazku należącym do nieżyjącej już mamy Lili. Tam w sklepie zauważają na słoikach z miodem identyczną jak na obrazku czarnoskórą Matkę Boską. Kierują swoje kroki teraz do miejsca, gdzie jest produkowany ten miód, czyli do domu trzech czarnoskórych sióstr i ich pasieki. Zatrzymują się u nich i pomagają kobietom w produkcji miodu. Nie mówią jednak prawdy na temat tego jak się tu znalazły i jaka jest ich prawdziwa tożsamość. Lily zaprzyjaźniania się z jednym chłopcem, który pracuje w pasiece - Zachem. Wspólnie wykonują powierzoną im pracę i rozmawiają ze sobą. Lily pragnie się dowiedzieć czy to ona jest winna śmierci mamy, czy jej mama przebywała tu - wśród uli, chce poznać jej historię.
Dziewczyna w czasie pobytu zauważa, że pszczoły nie chcą jej skrzywdzić i nigdy nie chciały. One tylko się bronią, gdy jest taka potrzeba.

Ludzie generalnie wolą umrzeć, niż przebaczyć. Takie to trudne. Gdyby Bóg powiedział, nie owijając w bawełnę: "Daję wam wybór, przebaczcie albo gińcie", wiele osób z miejsca zamówiłoby trumnę.
Sue Monk Kidd; Sekretne życie pszczół


MOJA OPINIA:

Książkę oceniam w skali od jeden do dziesięć na 9.
Zacznijmy od tego, że film na podstawie tej cudownej, najlepszej w swoim rodzaju książki był moim ulubionym filmem przez kilka lat. Nie, jednak aż do teraz jest moim ulubionym filmem. Czytanie przeżyć Lily było o wiele lepsze niż oglądanie ich.

Trzy czarnoskóre siostry z pasieki różniły się od siebie całkowicie, ale nie dało się ich nie lubić. Najbardziej polubiłam August, która darzyła wszystkich swoją miłością. Nie naciskała, czekała spokojnie aż Lily zdecyduje się na rozmowę o swojej mamie. June była niezmiernie zakręconą osobą. Bardzo jej kibicowałam w związku z Neilem, chociaż wiedziałam jak to się skończy. A May to była May. W wersji filmowej jakoś bardziej mnie do siebie przekonała niż w książce. Była ona dziewczyną, która potrafi się cieszyć, a zarazem cały czas myślała o nieszczęściu innych ludzi i współczuła im. Niby nie możliwe, a jednak jej się to udawało. I to właśnie przez nią płakałam. To May sprawiła, że z moich oczu (autentycznie) poleciały łzy.

Książka jest pełna najznakomitszych cytatów. Co drugie zdanie, a nawet KAŻDE zdanie można sobie zapisać i wracać do niego co jakiś czas. Najlepiej byłoby cały czas czytać tę książkę, bez przerwy. Nie spotkałam jeszcze takiej książki. Jestem zachwycona!


Wszystkie wydarzenia w książce są związane z sytuacją polityczną panującą w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wprowadzono właśnie w tym kraju prawo do głosowania dla osób czarnoskórych. Wszyscy śledzą wiadomości w telewizji żeby dowiedzieć się jak najwięcej na ten temat. Rosaleen stara się o możliwość głosowania. Traktuje to jak sprawę priorytetową. Widać że jej zależy na tym. Chociaż... każdemu człowiekowi powinno zależeć na tym żeby wybierać swoją władzę. Przecież to demokracja.
Jedynym problem jest to, że większość białoskórych Amerykanów jest temu przeciwna. Przez lata w ich głowach zagnieździło się, że czarny człowiek = zły człowiek, niewolnik. To jest błędne pojecie i powinni ci ludzie jak najszybciej zmieni swoje podejście do tych spraw.

W książce wspominane są wszelakie religie. Zielonoświątkowcy, Baptyści, Chrześcijanie  i tyle pamiętam, ale było tego więcej. Każdy ma swoje poglądy i nie chce ani trochę odpuścić osobą wierzącym w coś innego. Wychodzą przez to różne sytuacje. W pewnym momencie czytania pogubiłam się trochę w kwestii tego w co kto wierzy, ale wyszłam na prostą. Poznałam tez kilka nowych wierzeń o których wcześniej nie słyszałam.

Czarna Madonna w Łańcuchach, którą czczą "siostry miodowe" i ich znajomi ma cudowną historię swojego pochodzenia. Czytałam ją kilka razy. Szukałam za każdym razem bardziej szczegółowego szczególiku.  I tym oto sposobem zamiast czytać dalszy ciąg przygód  Lily powtarzałam ten sam fragment kilka razy. Nie znudziło mi się w ogóle. Chyba przeczytam sobie jeszcze raz...
Szczególną cechą świata jest to, że kręci się dalej bez względu na to, jakie spotykają nas nieszczęścia.
Sue Monk Kidd; Sekretne życie pszczół

Podsumowując: Książka warta przeczytania ze względu na swoje wartości i historię, która jest cudowna, wzruszająca, poważna, a momentami zabawna. Polecam ją wszystkim którzy szukają albo już znaleźli swoje szczęście.



26 komentarzy :

  1. Chętnie przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, bo nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale po przeczytaniu twojej recenzji mam ochotę na jej przeczytanie :) Wygląda na bardzo wartościową książkę :) Pozdrawiam /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo słyszałam o tej książce, właśnie dużo dobrego, bardzo chętnie sięgnę ;)!

    Pozdrawiam! ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektórym się nie podoba, ale mnie oczarowała :) Jest wprawdzie zdecydowanie mniej przejmująca niż Czarne skrzydła, ale za to emanuje takim ciepłem, dobrocią... Świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Czarne skrzydła" jeszcze przede mną

      Usuń
  5. jeszcze nie czytałam tej książki, czas nadrobić zaległości. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie czytałam tej książki ... JESZCZE :D
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w najbliższym czasie się to zmieni :)

      Usuń
  7. Słyszałam wiele dobrego o tej książce od przyjaciółki, która uwielbia taką tematykę, więc bardzo mnie do niej zachęca. Tak jak ty, mówiła, że jest na prawdę warta przeczytania, bo wiele nas może nauczyć :) Pozdrawiam
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Sekretne życie.." stoi na mojej półce od września i czeka na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najwyższy czas żeby zacząć :)

      Usuń
  9. Książka całkowicie nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na razie chyba nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O zachęciłaś mnie, świetna recenzja :) dodaję do mojej listy książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aż mam ochotę przeczytać tą książkę. Wydaje się być strasznie ciekawa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chłonę słowa Sue Monk Kidd. Przeczytałam każdą książkę, która została przetłumaczona na rodzimy język. Gorąco polecam Ci pozostałe utwory. Nie zawiedziesz się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuje je poznać, chce więcej jej twórczości :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka