2016-04-02

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Wierna*

Dawno, dawno temu odwiedziłam kino.  Nie było to przypadkowe, gdyż miała miejsce premiera filmu pod tytułem: "Niezgodna: Wierna cz.1". Gdy usiadłam wygodnie przed ogromnym ekranem, uświadomiłam sobie, że nie pamietam żadnych wydarzeń z książki. Tylko ogólny zarys. Stwierdziłam jednak, że oglądnę film jako film, a nie ekranizację. Po za tym słyszałam wcześniej, że film ma się dużo różnić od książki, więc nawet nie mam jak porównać, w jakim stopniu tak się stało.


źródło

Tytuł: Seria Niezgodna: Wierna(2016)
Tytuł oryginału: The Divergent Series: Allegiant
Czas trwania: 2 godz. 1 min.
Reżyseria: Robert Schwentke
Scenariusz: Noah Oppenheim, Adam Cooper, Bill Collage
Gatunek: Akcja,Sci-Fi
Produkcja: USA
Premiera: 11 marca 2016 (Polska) 9 marca 2016 (świat)


FABUŁA:

Tris,  postanawia wyruszyć za granicę miasta Chicago, w którym dotąd mieszkała.  Zbiera grupkę swoich przyjaciół: "Cztery", brat Caleb, Christina, Peter i Tori. Gdy docierają do głównej siedziby Agencji, Tris staje się najważniejszą osobą w oczach Davida - przywódcy ugrupowania. "Cztery" od początku widzi brak szczerości dowódcy i postanawia działać jak najlepiej potrafi, czyli siłą i sprytem.

MOJA OPINIA:

Zacznijmy od bohaterów. Nic się nie zmienili od poprzedniej części. Jednak miło było ich zobaczyć w pewnym sensie w nowych sytuacjach. W innym, obcym dla nich miejscu, czyli po drugiej stronie muru.

Jednej rzeczy nie rozumiem. Nie wiem jak ją wytłumaczyć sobie, żeby ją pojąć. Dlaczego Tris miała jasne ubrania, a nawet białe, gdy wszyscy inni bohaterowie byli ubrani w ciemne, niewyróżniające ich prawie z otoczenia. Dlaczego? Z jednej strony było widać przez to, że jest ważna, nie można jej lekceważyć, ale przecież toczy się walka. Biały kolor wszędzie, każdy zobaczy, a w czarnym można się ukryć i być niezauważonym. Chyba, że ona nie chciała walczyć, co jest mało prawdopodobne, tylko patrzyć się jak inni giną. Ten strój świadczył pewnie też o tym, że była czysta w stu procentach. Pozostali Niezgodni nie mieli takiej "właściwości", nawet Tobias.

Pojazdy wykorzystywane w tym nowszym i niby lepszym świecie były niesamowite. Chętnie bym się przejechała jednym z nich. W sumie to one latały, więc chętnie wyruszyłabym w podróż wśród chmur jednym z tych pojazdów. Ten należący do Davida, był biały jak sukienka Tris. Przednia szyba była zarazem ekranem służącym do sterowania jak i oknem na świat. Zastanawiałam się, ile lekcji pilotażu wziął wcześniej David, lecz gdy Tris sama zaczęła prowadzić machinę stwierdziłam że... miała szczęście. 
Drugi typ pojazdu to "ropuchy" - nie wiem, czy dobrze zapamiętałam nazwę. Były to samoloty wojskowe. Transportowano nimi ludzi, a szczególnie dzieci z peryferii, które chciano uratować i sprawić by żyły dużej niezakażone toksynami unoszącymi się nad ich domami. Najbardziej mi się podobało, że gdy lądowały to wysuwały im się "nogi". Wielkie wow!
- Czasem życie jest naprawdę do dupy. Ale wiesz czego się trzymam? Chwil, które nie są do dupy. Cała sztuka polega na tym, by umieć je dostrzec.
Veronica Roth; Wierna
Efekty specjalne były jak dla mnie na najwyższym poziomie. Wybuchy czołgów, eksplozje, strzelanie z pistoletów - wydawało się, że to dzieje się obok.
"Kabiny śledzące Chciago" - kolejna moja autorska nazwa. Nie rozumiem, dlaczego nie mogę zapamiętać tak oczywistych rzeczy i wymyślam swoje własne.To były te pomieszczenia, gdzie pracowali Caleb i Peter, gdy dostali się na drugą stronę muru, jakby ktoś nie zrozumiał mojego nazewnictwa :)
Gdy pokazywał się obraz Chicago był on wypikselowany, wszędzie pojawiały się kwadraciki. Na początku nie rozumiałam o co w tym chodzi, czy ekran/projektor jest zepsuty, czy ja mam coś nie tak z oczami, czy to jednak jest specjalny zabieg.

David, ach jak ja uwielbiam takich dwulicowych bohaterów i w książkach i w filmach. Tworzą oni wokół siebie aurę, tarczę lub powłokę zbudowaną ze swoich kłamstewek, zbrodni i tylko nieliczni potrafi przejść przez nią i zobaczyć jaki ten bohater jest w rzeczywistości. Inni natomiast odbijają się albo zatrzymują przed tym obronnym wałem i wierzą w każde słowo, które wypowie ten bohater, czyli w tym wypadku David.
W jednej scenie, nawet to było w zwiastunie, jeśli dobrze pamietam Tobias uczył się posługiwać dronami. Urzekły mnie te małe talerzyki, które potrafiły zatrzymać pocisk i znaleźć cel. Były one w ogóle, w książce?

Szczerze mówiąc długi okres czasu nie widziałam takiego filmu, który podobał mi się w całości. Od pierwszej sceny do ostatniej. Tylko małe szczególiki nie przypadły mi do gustu, ale przecież nie zepsuje to ogólnej oceny. Czekam teraz z niecierpliwością na drugą część "Wiernej", która pojawi się dopiero za rok *płaczliwy głos*.

Oglądaliście ten film? 
Przypadł wam do gustu czy wręcz przeciwnie?

23 komentarze :

  1. Też nie oczekuję dokładnych ekranizacji i nawet wolę takie luźne adaptacje, można się zaskoczyć. ,,Wierna'' jeszcze przede mną, bo niestety nie udało mi się wybrać do kina. Słyszałam skrajne opinie, ciekawe, do której grupy dołączę.
    Pozdrawiam. :)
    cordragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, i wtedy ta sama historia jest widziana w innym świetle :)

      Usuń
  2. Nie oglądałam jeszcze tej części, jednak dwie poprzednie nisamowicie mi się podobały.
    Czekam aż film wejdzie do Internetu i zabieram się za oglądanie <3
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam dwie pierwsze części i mogę stwierdzić, że bardzo mi się podobały!
    Wiernej jeszcze nie zdążyłam zobaczyć, ale szykuję się na to wyjście od dawna.
    Z racji, iż słyszałam wiele różnorakich opinii, to nie wiem jak mam się nastawić.
    Chociaż z Twojej recenzji wynika, że film Ci się podobał. Zobaczymy jak to będzie.
    Pozdrawiam ciepło (:
    calkiemzwyczajnadziewczyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie poziom filmów z tej serii rośnie z produkcji na produkcję :)

      Usuń
  4. nie oglądałam jeszcze tej części. Dopiero zaczynam przygodę z " Niezgodną ", dzisiaj skończę czytać 1 część. Nie mogę doczekać się gdy obejrzę " Zbuntowaną " i " Wierną " a również przeczytam :)
    Jak zwykle świetny post
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w poznawaniu świata Niezgodnej :)

      Usuń
  5. Ja nie oglądałam ekranizacji tej trylogii, ponieważ książki niezbyt przypadły mi do gustu. Raczej nie zapowiada się, żebym w najbliższym czasie je obejrzała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie iść do kina! "Zbuntowana" jako książka do mnie nie przemówiła a film był genialny, więc zobaczymy jak będzie z "Wierna" bo książka to majstersztyk :)
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to film też powinien Ci się spodobać :)

      Usuń
  7. Książki toatlnie nie dla mnie ale fajnie było cos o nich wiedziec :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już ekraznizacja Zbuntowanej całkiem się różniła od książki! Ale jako film był okej :)
    Mój kochany Peteeer! *_*
    Po prostu musiałam to napisać XD
    Wierna jeszcze przede mną i już się nie mogę doczekać!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, Peter chyba zapomniałam o nim napisać. Ale jako jedyna się uśmiechałam na jego widok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zarówno Petera z książki i aktora kocham!Świetnie zagrał w Niezgodnej, Zbuntowanej (W Wiernej jeszcze nie wiem!) i w Fantastycznej czwórce*_* W sumie Petera pokochałam (dziwnie to brzmi XD) jak Tris była w tym budynku Erudycji (o ile dobrze pamiętam). Tam co poszła sama z własnej woli..Nie wiem czy wiesz o co chodzi XDD

      Usuń
    2. Kojarzę :)
      W Fantastycznej czwórce był niesamowity, podobnie jak w trylogii "Niezgodna"

      Usuń
    3. Taaaak*_*
      I nie wiem co jeszcze powiedzieć (napisać, ale cii).
      TAAAAAK!
      Ale jak ja zobaczyłam, że będzie tam grał to ja takie: muszę na to iść! XD

      Usuń
    4. Ja dopiero w czasie filmu rozpoznałam go :)

      Usuń
    5. Ja jak oglądałam zwiastun :D
      Trochę spamimy XDD

      Usuń
  10. Do tej części jeszcze nie doszłam, ale pamiętam pierwszą - i tym, co najmocniej utkwiło mi w pamięci, są niesamowite włosy głównej bohaterki. ;) Ale może to ze względu na moje problemy (tj. łysienie) zauważam takie rzeczy. :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później je zetnie :'c

      Usuń
    2. Nom, niestety je straci, ale według mnie ładniej jej w krótkich :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka