2016-05-25

RECENZJA #English Matters

Hello everyone!
Dziś przywitałam Was po angielsku, gdyż przed Wami recenzja pięciu magazynów "English Matters". Myślę, że zachęcę Was do sięgnięcia po te czasopisma :)


W tym numerze English Matters było wiele ciekawych artykułów, jak dla mnie. Wszystko rozpoczęło się biografią Ed'a Sheeran'a - jednego z moich ulubionych artystów. Poznałam sporo faktów związanych z jego życiem. (Ma sto tatuaży!)
Przypadł mi też do gustu tekst o nauce w Singapurze. W codziennym życiu mało kiedy zastanawiamy się, jak inni ludzie na świecie się uczą. Czy idzie im to dobrze? Lepiej czy gorzej od nas? Bardzo lubię poznawać nowe fakty o innych regionach świata, a że sama jestem uczniem, ten artykuł przypadł mi do gustu.
Kolejnym wartym zauważenia punktem w tym magazynie jest "50 Tips to Speak English Better". Znajdują się tam ciekawe i niezastąpione porady dotyczące języka angielskiego. Był to pierwszy artykuł, który przeczytałam po otwarciu czasopisma. Trudno zastosować się do wszystkich wskazówek, więc wybrałam sobie kilka, które będę konsekwentnie realizować. Między innymi:
- 30 minut dziennie myśleć po angielsku - zapowiada się ciekawa zabawa
- uczyć się nie pojedynczych słówek, tylko całych zdań - łatwiej i więcej, więc nauka na pewno będzie produktywna
- korzystać z różnych form nauki (rozmowy, gry planszowe lub logiczne)
I na sam koniec magazynu można znaleźć rozłożoną na czynniki pierwsze piosenkę Eda "Thinking Out Loud". Od razu słowa piosenki są lepiej zrozumiane, a każdy wers ma swoja magiczną moc o wiele silniejszą.
Poszukiwacze miłości zgłosić się! Ten magazyn jest szczególnie dla Was, gdyż wywiad z randkowym trenerem nie może przejść obok Was obojętnie. Sama dowiedziałam się, czytając ten wywiad, wielu wartych zapamiętania praw miłości.
Angelina Jolie - kto jej nie zna? Znakomita aktorka, żona Brada Bitta, ale też ma swoje sekrety, które ujawnione są w jednym z artykułów.
Podatki to jedna z najbardziej pewnych rzeczy na świecie i nie ominie nikogo. Każdy się z nimi spotka, będzie musiał wypełniać dokumenty i odwiedzać Urząd Skarbowy. Ale, ale skąd się wzięły podatki? Cała historia tych opłat jest opisana w artykule "Tax Trouble".
Uuuu! Duchy  i historie z nimi związane od zawsze mnie fascynowały. Wszystko za sprawą kreskówek, ale w tym reportażu jest mowa o miejscach w Szkocji, które warto odwiedzić, by spotkać nadnaturalna istotę. Na pewno wybiorę się tam. Przy okazji trzeba odwiedzić Manchester, który jest centrum przemysłu Anglii. 
Na pierwszych stronach tego wydania poznajemy historię Pani Potter, czyli J.K. Rowling. Okazuje się, że Harry Potter to nie całe jej życie, mimo że stanowi ważną jego część. Kolejne strony też nie odstają, gdyż przedstawiają najbardziej znanych artystów ze Skandynawii. Sama nie wiedziałam, że większość z nich pochodzi właśnie z tamtego zakątka świata. Kygo! Avicii! Muszę teraz poszperać w internecie i okaże się, że większość moich ulubionych wykonawców pochodzi właśnie ze Skandynawii. To będzie szok!
"Comfort Zone" to artykuł ukazujący, że każdy ma swoją własną przestrzeń, gdzie czuje się bezpiecznie i szczęśliwie. Tylko gdzie ją znaleźć? A może to ona nas znajdzie? 
Artykuł o nazwiskach pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że John Smith to tak naprawdę popularny Jan Kowalski. Niemożliwe, a jednak.
Reportaż na temat Nowej Zelandii zachęcił mnie do odwiedzenia tamtego rejonu świata. Udanie się do Śródziemia - świata Hobbitów, bardzo kusi.
NUMER 53
Okładkowy Johnny Deep ma w tym magazynie swoje miejsce i to już na początku. Z wielką chęcią czytałam artykuł o jego osobie, gdyż obok Leonarda di Caprio jest to jeden z aktorów, który jest, jak dla mnie, gwiazdą wszech czasów. 
Kolejne artykuły również mnie zaciekawiły. Miedzy innymi dzieje zespołu 30 Second to the Mars. Często słucham piosenek tej formacji, lecz nigdy nie zagłębiałam się w ich początki kariery muzycznej, a okazało się, że od zawsze walczyli oni o spełnienie swoich marzeń. Niesamowite i napawające optymizmem. Marzenia się spełniają!
"North vs South". Jeden kraj - Wielka Brytania, a okazuje się ze różnice pomiędzy tymi regionami są bardzo wielkie. Od rozmów w sklepie po tradycyjne potrawy wszystko jest kontrastujące. Nawet poczucie humoru mają inne! 
Znalazł się też temat bardzo mi bliski, czyli książki - "Contemporary American Literature". Mówi o książkach stworzonych  w Ameryce po drugiej Wojnie Światowej. Nie zabrakło wśród wymienionych jednej z moich ulubionych pozycji z tego okresu, czyli "Buszujący w zbożu".
I oczywiście dział związany z podróżowaniem przedstawił idealne miejsce na wypoczynek, jakim jest Cypr oraz wszystkie najgorsze rzeczy, jakie mogą się nam przytrafić w czasie podróży. Dwa skrajne tematy, a stanowią spójną całość.
I już ostatni z dzisiaj opisywanych egzemplarzy.
"Przyjaciele" to serial, który oglądałam już dobre kilka lat temu, gdy w wakacje padał deszcz i wybierając pomiędzy nicnierobieniem i oglądaniem telewizji, wybrałam tę drugą opcję. Tak oto znalazłam ten serial i się zachwyciłam. Artykuł "BFF - Best Friend Forever" przybliżył mi ciekawostki z życia tego serialu. Kolejny dział, czyli Kultura wprowadził mnie w świat dzieciństwa, tylko od strony dorosłego, gdyż dla dziecka Kubuś Puchatek to ulubiony bohater z kreskówki. Ale dlaczego właśnie Kubuś Puchatek? Kto go wymyślił, a kto rozsławił na cały świat? Interesujące pytania, na które znalazłam odpowiedź.
W sekcji podróżniczej mogłam się przenieść do Teksasu, który, jak się okazało, nie jest tylko rejonem pełnym szeryfów i kowbojów. Można tam znaleźć wiele ciekawych miejsc oraz atrakcji.
Artykuł "To Cut a Long Story Short" taktuje o trailerach filmowych. Nigdy się nie zastanawiałam, jak one powstają, bo przecież to tylko zlepek scen z filmu. Okazuje się jednak, że końcowy efekt trwający około 2,5 minuty to wiele godzin, a nawet dni pracy.

PODSUMOWANIE:

Oceniam te magazyny w skali od jeden do dziesięć na 8.
Na początku bałam się, że nie zrozumiem prawie nic oprócz pojedynczych słówek, a sens reportażu pozostanie daleko ode mnie. Jednak myliłam się...
Nie powiem, że mój prywatny słownik mi się nie przydał, bo to byłoby kłamstwo, jednak korzystałam z niego w ostatecznych wypadkach. Słówka wytłumaczone w poszczególnych numerach English Matters były bardzo pomocne. Znajdowały się tam nie tylko trudne słowa, ale też te z języka potocznego, których nie nauczymy się w szkole. Niektóre z nich mimo że miały takie samo znaczenie po polsku były wyrażone innymi określeniami w języku angielskim. Jest to dobry sposób na naukę, gdyż nie poznajemy tylko jednej wersji, lecz kilka.
Po za tym pojawiają się w wypowiedziach powiedzenia charakterystyczne dla języka angielskiego. Niektóre dużo mają wspólnego z językiem polskim, jednak reszta stanowi oddzielną , nowo odkrytą przeze mnie grupę. Przykładowo "Worth one's salt", czyli godny szacunku. 
Części magazynów poświęcone konwersacji odznaczały się różnorodnością. Krótkie rozmówki, skróty w wiadomościach SMS oraz zwroty przydatne w użyciu przy stole nauczyły mnie kilku przydatnych wyrażeń.
Czytając kolejne artykuły, zastanawiałam się, jak mi się udaje tak szybko poznawać nowe ciekawostki. Można powiedzieć, że ze strony na stronę nabierałam przyspieszenia.  Bardzo mnie to ucieszyło, gdyż w ogóle nie spodziewałam się, że może to przynieść mi tyle przyjemności. 
Jestem zadowolona z przeczytanych magazynów dwumiesięcznika "English Matters" i myślę, że nie zatrzymam się tylko na tych pięciu  :)

Za możliwość odkrywania świata w języku angielskim dziękuję serdecznie wydawnictwu COLORFUL MEDIA


Czytaliście już te magazyny? A może zamierzacie?


*Zdjęcia okładek pochodzą ze strony wydawnictwa Colorful Media.

26 komentarzy :

  1. Świetne pozycje przez które można podszlifować język :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się fajny ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam z tym styczności i pierwszy raz to widzę :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze, że o tym jeszcze nie słyszałam, ale mnie zainteresowało ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe magazyny:) Chyba wypadałoby mi po nie sięgnąć, ale dotąd jakoś zawsze omijałam takie egzemplarze szerokim łukiem. Może dlatego, że skończyłam filologię angielską i z racji, że z tym językiem wiąże się mój zawód, nieco mi się to już "przejadło". Niemniej jednak mnie zainspirowałaś. Może w końcu się przełamię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz bardzo ciekawa pracę. Można wybrać też inne języki, nie koniecznie angielski :)

      Usuń
  6. Strasznie jestem ciekawa tych magazynów :D
    Muszę jak najszybciej wreszcie to zobaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oo, to chyba coś dla mnie. Ale, z całą moją miłością do tego języka, zapewne nie sięgnę. Brak czasu i zdecydowane nieczytanie magazynów. Głównie dlatego, że przez Internet rzadko coś zamawiam, a do kiosku/księgarni/czegokolwiek-poza-lasem daleko. I jak tu czytać? Na książki zresztą ledwie znajdują czas i okazje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepadam za tym magazynem, bo to naprawdę świetna sprawa do nauki i do przypomnienia sobie języka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Możliwe, iż nie długo będę miała okazję przeczytać kilka czasopism tego wydawnictwa, jednak raczej nie wybiorę języka angielskiego, gdyż naprawdę niewiele w nim rozumiem. Mam nadzieję, że czasopisma również mi się spodobają, bo zapowiadają się naprawdę ciekawie!
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym umiała inne języki, też pewnie sięgnęłabym po nie, gdyż różnorodność jest najlepsza. Powodzenia w czytaniu!

      Usuń
  10. Chyba właśnie znalazłam idelany dla mnie sposób na naukę angielskiego. Mam strasznie słabą pamięć, więc w moim przypadku wykuwanie miliona słówek na pamięć raczej nie miało większego sensu, a czytając taki magazyn mogłabym łączyć przyjemne z pożytecznym ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  11. Artykuły w takich magazynach mogą być z pewnością pomocne w nauce języka, tym bardziej, że nie jest to język oficjalny, a bardziej użyteczny. Może kiedyś i ja się przekonam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że magazyny te nie skupiają się tylko i wyłącznie na nauce, ale także na rozrywce. Idealny sposób na poduczenie się języka angielskiego:)
    Pozdrawiam serdecznie! :*

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie magazyny to świetny pomysł i ciekawe urozmaicenie w nauce języka ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka