2016-05-04

RECENZJA #Tylko ciebie chcę

Autor: Federico Moccia
Tytuł: Tylko Ciebie chcę
Tytuł oryginału: Ho voglia di te
Tłumaczenie: Anna Niewęgłowska
Seria: Trzy metry nad niebem (tom 2)
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 480
Recenzja tomu pierwszego: Trzy metry nad niebem


JEŚLI NIE CZYTAŁAŚ/CZYTAŁEŚ PIERWSZEJ CZĘŚCI MOŻE CIĘ SPOTKAĆ NIEOCZEKIWANE ZDRADZENIE ISTOTNEGO WĄTKU. UWAŻAJ!

STRESZCZENIE:

Step po dwóch latach postanawia wrócić ze Stanów Zjednoczonych do Włoch, państwa z którego pochodzi. Tam odnawia swoje znajomości oraz poznaje nowych kolegów. Zauważa też, że jest teraz bardziej rozpoznawalny. Przypadkowo na stacji benzynowej spotyka Gin, która chce go "okraść". Step zaprasza ją na wspólny wieczór. Nie jest to ich jedyne spotkanie, gdyż los sprawia, że dziewczyna przychodzi z przyjaciółką na casting do telewizji, gdzie pracuje Step.
Step od razu zakochuje się w Gin i próbuje sprawić, żeby ona również go pokochała całym sercem. Jednak chłopak nie potrafi zapomnieć o przeszłości, która ciągle wydaje się być niezamkniętym rozdziałem w jego życiu.

Postanowiłam przeżyć swoje życie jakby to była bajka. Tylko, że ta moja jeszcze nie została napisana. To ja decyduję, krok po kroku, chwila po chwili, sama piszę swoją bajkę.
Federico Moccia; Tylko Ciebie chcę


MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Zagłębiając się w historię przedstawioną w tej książce, śmiałam się przez łzy. Refleksje Stepa, kiedy wspominał swojego przyjaciela Polla, były niesamowite i wzruszające. Wspominał ich wspólnie spędzone chwile, wybryki w szkole, pierwsze miłości. Brakowało mu rozmów z nim. Step nie miał teraz nikogo, z kim mógłby szczerze porozmawiać o wszystkim, co go nurtuje albo ścigać się na motorze. Pallina przyjaciółka Babi a zarazem dziewczyna Polla często odwiedzała Stepa. Chciała z kimś dzielić się swoją samotnością i bólem po stracie ukochanego. Czytając fragmenty, które mówiły o tym, łzy cisnęły mi się same do oczu. W pewien sposób także poczułam brak kogoś ważnego. Może Pollo nie był ważnym i często wspominanym bohaterem w pierwszej części, ale pojawiał się, a to do czegoś zobowiązuje. Pollo jako jedyny znał sekrety Stepa, i Step te należące do Polla. Byli przyjaciółmi jakich mało na tym świecie i nagle ich przyjaźń się skończyła. Dla mnie to jest straszne.
Step w tej książce był ukazany jako wrażliwy mężczyzna. Nie przez to, że płakał cały czas, bo tego nie robił, ale przez swoje zachowanie względem innych i uczucia, które się w nim kłębiły oraz były wspaniale opisane. Nie mówię, że skończyła się jego zamiłowanie do sarkazmu i nagle stał się dorosłym, który nie robi żadnych głupich rzeczy, bo nie wypada. Nie. Dalej potrafił nie stosować się do obowiązujących zasad, sprawiało mu to przyjemność - pod tym względem na szczęście się nie zmienił. Bo to właśnie jest Step - chłopak, który potrafi rozrabiać, przeklinać oraz zabawiać się bez zahamowania, jak również zatrzymać się i zastanowić nad życiem. Potrzeba takich bohaterów w książkowym świecie! Jak na razie odczuwam ich deficyt.


Książka "Tylko ciebie chcę" nie jest zbyt cienka, jednak te wszystkie bójki, wyścigi, kłótnie, imprezy oraz przelotne związki tworzą tę książkę. Gdyby to była tylko relacja miedzy Gin i Stepem wiało by nudą, a książka byłaby tylko jednogodzinną lekturą. Wydawać by się mogło, że ten związek to jest podstawa, aczkolwiek uważam, że to jest dodatek do przygód Stepa. Czasami w nich uczestniczyła Gin, ale to była bardziej przyjaźń, niż dojrzały związek. Długo musiałam czekać, żeby  być pewną co do miłości, która powstała między nimi. 
Przyjaciel to ktoś, kto wchodzi, kiedy cały świat wyszedł.
Federico Moccia; Tylko Ciebie chcę
Wiem, że z tą informacją jest minimalny poślizg, ale ostatnio ze wszystkim mam poślizg. Więc tak, przed egzaminami gimnazjalnymi miałam olśnienie, że będzie rozprawka, a cytat z tej książki idealnie wpasuje się w podsumowanie. Mowa tu o: "Człowiek szuka wolności dopiero wtedy, kiedy czuje się zniewolony." Doskonale by pasowało, ale się okazało, że była charakterystyka. Ale o wolności, więc trochę zgadłam. To taka historia...

Nie wiem, co jeszcze napisać, bo wszystko już opisałam w recenzji pierwszej części.
Podsumowując: Ta książka jest na takim samym poziomie jak pierwsza część. Ani nie lepsza, ani nie gorsza. Łatwo się je czyta. Zachęcam najpierw do zapoznania się z pierwszą częścią, czyli "Trzy metry nad niebem".
Jestem pewna, że ta seria nie będzie jedyną, którą przeczytam, a która została napisana przez Federico Moccia.
Czytaliście? Podobała się Wam?
Do zobaczenia!

19 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Może kiedyś będzie okazja żeby się zapoznać z tą książką :)

      Usuń
  2. Czytałam, zrecenzowałam i nadal pomimo upływu czasu sięgałam po nią kilka razy, tylko po to by wrócić na chwilę do danego fragmentu. Wspaniała książka.
    ~Elena

    Www.magiawczytaniu.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zaprzeczę - warto wracać do tej książki :)

      Usuń
  3. Czytałam - jakoś Trzy metry nad niebem podobały mi się bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część była nawet ciekawa, tylko nie polubiłam za bardzo Babi, a tam pojawiała się prawie na każdej stronie :)

      Usuń
  4. Nie czytałam, ale czuję się zachęcona :)

    Kochana mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ?
    Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam książkę i byłam zakochana! <3 Uwielbiam wszystkie jego ksiązki <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko ją gdzieś znajdę, sięgnę po nią, a najlepiej od razu po całą serię.
    Film wspominam bardzo dobrze, z książką pewnie będzie tak samo.
    Pozdrawiam!:)

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam przeczytać i niestety nie dotrwałam do końca...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekranizacja bardzo mi się podobała, ale po książki chyba nie mam zamiaru sięgać. Jakoś mnie do nich nie ciągnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ekranizację tej powieście, ale samej książki nawet nie próbowałam czytać, ponieważ sięgnięcie po pierwszą część okazało się dla mnie kompletną katastrofą. Styl autora strasznie mnie denerwował i chyba tylko cudem udało mi się dobrnąć do końca Trzech Metrów Nad Niebiem.
    Chociaż muszę przyznać, że inne książki tego autora nie są dla mnie takie złe :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostałe książki autora jeszcze przede mną ;)

      Usuń
  10. Sama również uwielbiam wizyty w bibliotekach. Akurat ta w moim mieście jest całkiem dobrze zaopatrzona i czasem odkrywam w niej prawdziwe perełki ;) Wprawdzie brakuje w niej miejsca na książki, to jednak uwielbiam panujący tam specyficzny klimat!

    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka