2016-07-21

KTOŚ MNIE POKOCHA *Za półtorej godziny skręć na północ*

Zacznę od tego, że się zakochałam w opowiadaniu Stephanie Perkins. Chwile spędzone podczas czytania tego dzieła (idealne określenie) mogłyby, jak dla mnie, trwać wieczność i nigdy nie mieć końca. Genialny minimalizm!
W poprzednich opowiadaniach pojawiały się stwory z głębin oceanu oraz zombie, a tutaj tego nie było i bardzo mi się to podobało. Piękno tkwi w prostocie i takie inne motta...

Z całego serca kibicowałam Marigold w odzyskaniu jej ukochanego Northa. Tworzyli oni idealną parę, która nie miała prawa się rozpaść albo choć przez chwilę stracić swoje znaczenie.

Podobnie jak uwielbiało się opowiadanie, tym samym darzyło się Northa. Nie dość, że miał niesamowite imię to jego głos i sposób wymowy, jak zauważyła Marigold, były przeznaczone do radia. Z łatwością znajdował odpowiednie słowa do sytuacji i potrafił cudownie opowiadać o trasie kolejki, której był opiekunem. Aż nabierałam ochoty, żeby się zatrzymać na danej stronie i raz za razem czytać ten sam fragment. Może gdzieś na świecie jest taki North, który równie pięknie opisuje widoki z kolejki górskiej, wystarczy go tylko odnaleźć. 

Las kojarzy się ściśle z wakacjami. W upalny dzień to tam można schronić się i ochłodzić. Wchłonąć zapach drzew i ciszy (też może pachnąć - nie ma ograniczeń). Doskonałe miejsce na poważną rozmowę, która cały czas wisiała nad Marigold i Northem.

Moje czytanie wyglądało tak: pogadają, nie teraz, za dwie strony, no dobra w następnym akapicie się odważą, daje im ostatnią stronę. Ale zarazem chciałam, żeby ta rozmowa odchodziła dalej, bo oni gniewali się na siebie i wydawało się, że to jest pozytywna złość. Bardzo lubię komentować wydarzenia podczas czytania. To moje przeznaczenie.
Nie wiem, który fragment opowiadania tu umieścić, więc nie ma nic :)

PRZYPOMINAM O KONKURSIE


9 komentarzy :

  1. Rzadko spotykane imiona :) co do tego opowiadania, to nie wiem czy by mi się spodobało :P Pozdrawiam! Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć że jest spokojne, patrząc na poprzednie :)
      A imiona idealnie pasują do postaci.

      Usuń
  2. Nie czytałam tej ksiązki, obawiam się że mogłaby być dla mnie za nudna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie tego typu opowiadanek spodziewałem się po tym tomiku. Optymistyczne, ciepłe i obyczajowe, bez wydumanych pierdół. Żarciki Northa rzeczywiście często były takie, że człowiek się wewnętrznie zaśmiał i sam chciałby mieć podobnych przewodników. Słodko, plastusiowato, napisane z werwą.

    Chciałem napisać jakiś cytat, ale nic nie rzuciło mi się w oczy w czasie czytania i nic nie zaznaczyłem. Takie typowe, lekkie i dziewczęce opowiadanko, o! Prochu nikt tu nie odkrył, ale 8/10 jest!

    Kultura & Fetysze (klik!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się doczekałeś :)
      Słodycz przepełniała to opowiadanie w każdej najmniejszej części.
      Właśnie, brakowało cytatów zapadających w pamięci :(

      Usuń
  4. Opowiadanko jest świetne <3 To cos dla mnie heheh

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obsrwację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zachęcam do sięgnięcia po "Ktoś mnie pokocha" :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka