2016-07-25

KTOŚ MNIE POKOCHA *Żegnaj i powodzenia*

Trochę nie wiem o kogo miłość przede wszystkim tu chodziło, ale załóżmy że o każdą. Nie można dyskryminować tak pięknego uczucia.W sumie wszyscy się kochali jak jedna wielka rodzina.

Rozumiem doskonale Rashidę. Mimo że była już prawie dorosła to kochała jak dziecko - całym sobą i nie wyobrażała sobie innej opcji. A jeszcze informacja, że ktoś inny kocha Audrey i chce z nią spędzić całe życie jest dla dziewczyny jak cios prosto w serce. Zgroza. Dramat. Tragedia.
Ale to co później dziewczyna robiła, jak się zachowywała i jak traktowała innych pozostawia sobie wiele do życzenia.

I tu pojawia się minimalny problem. Nie pamietam nic więcej z tego opowiadania i muszę je czytać drugi raz. Ale to nie problem, bo jestem pewna, że przypadło mi do gustu, ale za nic nie przypomnę sobie o czym ono ogólnie było i co mogę skomentować w tym poście.

Tak, już wiem! Kolejne opowiadanie z imprezą w tle. Jak wiadomo nikt trzeźwy nie wyjdzie - to prawdopodobnie motto jakichkolwiek przyjęć. Nie tak powinny się toczyć domówki, ale cóż zrobić. Ludzka głupota czasem przeraża... Jednak w tym wypadku dwoje młodych i w pełni obiecujących (jako zakochani) nastolatków mogło się spotkać i poznać, dzięki jednej osobie, która się trochę zapomniała. Trochę dziwny sposób, ale liczy się.
Nie ma nic zapadającego na długo w pamięci, ale tak bywa ...

PRZYPOMINAM O KONKURSIE

7 komentarzy :

  1. Trochę pogmatwana historia w tej książce, nie wiem czy chciałabym przeczytać to opowiadanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo jakbyś przeczytała to stałoby się cos strasznego, no luuuuuudzie! Ogarnijcie komentarze xD

      Usuń
    2. Nie każde opowiadanie trzeba czytać...
      Zawsze można zmienić poglądy na życie, plany czy coś innego po przeczytaniu jakiegokolwiek tekstu, więc różnie może się to skończyć - ostatecznie strasznie :)

      Usuń
  2. Aaa, POZOSTAWIA wiele do życzenia!!!

    Aaa, i muszę czytać JE jeszcze raz!!!

    Co tyle błędów ostatnio się przydarza? :P

    Fajne opowiadanie pisane z perspektywy wrażliwca. Kolejny raz wyjątkowo lekko i zgrabnie napisane. Widzę, że pod koniec zaczynają się najfajniejsze utwory! To już czwarte opowiadanie, gdzie na pierwszym planie jest związek homoseksualny, oj, oj! 9/10 Wszyscy się tam tak szybko zakochują... ;D

    Kultura & Fetysze (klik!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie przeczytanie pięć razy zaplanowanego postu to za mało :P
      Już czwarte? Mi nawet liczyć się nie chciało...
      W końcu miłość to główny bohater opowiadań.

      Usuń
  3. Dziwna ta historia az mozna sie troche zgubic :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak łatwo wszystko zrozumieć :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka