2016-08-18

RECENZJA #Byłam tu

Autor: Gayle Forman
Tytuł: Byłam tu
Tytuł oryginału: I Was Here
Tłumaczenie:
Rok wydania: 23 września 2015
Liczba stron: 317
Seria: Myślnik
Wydawnictwo: Bukowy Las
opublikowane na: lubimyczytac.pl




STRESZCZENIE:

Cody straciła swoją najlepszą przyjaciółkę, z którą nie rozstawała się od najmłodszych lat. Meg podjęła decyzję, która zmienia cały otaczający ją świat - postanowiła popełnić samobójstwo. Cody stawia przed sobą zadanie polegające na odszukaniu powodu, dla którego Meg pożegnała się z życiem. Zaprzyjaźnia się z jej znajomymi ze studiów oraz Benem - muzykiem z zespołu lubianego przez Meg. Razem próbują odnaleźć prawdę.
Ale wiecie, dlaczego mój tato powiada, że samobójstwo to grzech? (...) Bo to zabija nadzieję. A wszystko, co zabija nadzieję, jest grzechem.
Gayle Forman; Byłam tu

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 7.
Tak dawno nie czytałam żadnej książki Gayle Forman, że można powiedzieć - stęskniłam się. Za tym niezależnym od nikogo i niczego stylem, wszędzie obecną muzyką oraz muzykami. I przede wszystkim za tym, jakie ważne kwestie porusza autorka w swoich książkach. Życie po śmierci, samobójstwo, walka o miłość i wiele innych.

Książka traktuje o ważnej sprawie, jaką jest ludzkie życie. Ludzie powinni je cenić ponad wszystko. Dostaliśmy je w prezencie od Boga, więc nie możemy o tym zapomnieć. Należy się nam szacunek i my powinniśmy okazywać innym to samo. Decyzja o samobójstwie z zasady jest złą decyzją, a to że Meg ją podjęła świadczy o tym iż nie mogła sobie poradzić z życiem. Nie potrafiła sama znaleźć w sobie szacunku do niego i nikt też nie wiedział, że ona potrzebuje pomocy w tej sprawie. Nikt nie wyobrażał sobie, że na co dzień pozytywna i zawsze uśmiechnięta osoba może mieć jakikolwiek problem, który ją przytłacza. 
Gayle Forman pokazała też, że istnieją w "wszechobecnych internetach" takie strony, które skupiają się na zachęcaniu ludzi do podjęcia decyzji o samobójstwie. Nie spodziewałam się, że dowiem się o tym w książce. W ogóle myślałam, że zostanie to poza mną, tak jak słodkie zdjęcia kotków, które już zrobiły się całkiem nudne mimo, że cieszą się taką sławą. Nastolatkowie jak już zaczynają myśleć o śmierci to pierwsze, co robią to szperają w Internecie, dopiero później jeśli będzie jakieś później pytają się rodziców, kolegów o zdanie na ten temat. To jest złe rozwiązanie - powinno być na odwrót, bo jak wiadomo w Internecie jest wszystko. 
Skomplikowane i splątane w jakiś zupełnie popieprzony węzeł? To dobry sposób, by nas opisać. Być może taka właśnie jest miłość.
Gayle Forman; Byłam tu
Teraz przejdę do weselszej strony tej książki. Nie myślcie, że "Byłam tu" to same smęty i użalanie się nad sobą po śmierci bliskiego! Bohaterowie wiedzieli, że muszą dalej żyć mimo wszystko.
Co kilka stron zdarzał się fragment, kiedy wybuchałam śmiechem. Nie śmiałam się z powodu tego, że ta sytuacja była aż tak komiczna, że nierealna, tylko dlatego, że to było zabawne. W swojej prostocie emanowało radością. Nie brakło też docinek ze strony bohaterów - a to jest rzecz, którą uwielbiam w książkach.
Cody potrzebowała miłości - zauważyłam, że jej brakuje tego uczucia (spostrzegawczość na 100%). Przez prawie pół książki zastanawiałam się z kim ona będzie w związku - bo tego, że z kimś będzie byłam pewna jak niczego innego. Obstawiałam pomiędzy Benem (muzykiem) i Harrym (wiecznym informatykiem). Można nawet powiedzieć, że bardziej byłam za tą drugą wersją, gdyż oni byli dla siebie stworzeni.Zawsze można pomarzyć.

Okładka książki, zresztą jak pozostałe polskie wydania książek Gayle Forman przebija wszystkie okładki jakie widziałam. Po prostu je uwielbiam! Te kwadraty i różne zdjęcia zawarte w nich, tak ścisłe związane z książką są niesamowite. Aż chciałoby się mieć wszystkie ulubione książki w takiej formie.

Podsumowując: "Byłam tu" to książka warta uwagi, gdyż jako jedna z nielicznych wie o czym jest.  (To zdanie jest tak logiczne, że aż boli)

10 komentarzy :

  1. Własnie ją zamówiłam a teraz trafiam na recenzję u Ciebie! Uwielbiam autorkę <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłego czytania, gdy książka dotrze! :)

      Usuń
  2. Przyznam, że pomimo planów wciąż nie miałam okazji poznać twórczości tej autorki. Czas to nadrobić. Może zacznę właśnie od tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wyszła taka słodko-kwaśna kanapka, a nie same smęty i kwasy! I cytat z grzechem, tj. zabijaniem nadziei - miodzio! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te obie sprawy to wielki plus dla książki :)

      Usuń
  4. nominowałyśmy Cię to BOOK TMI TAG:)
    http://zapiskizgredka.blogspot.com/2016/08/book-tmi-tag.html
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam "Zostań jeśli kochasz" tej autorki i niestety zawiodłam się na tej książce. Na razie raczej nie planuję sięgać po inne powieści Gayle Forman, ale może za jakiś czas się przełamię i znowu dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba sobie zrobić przerwę, ja również po dłuższym czasie powróciłam do twórczości autorki :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka