2016-08-09

RECENZJA #Hopeless

Okładka książki Hopeless
Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Hopeless
Tytuł oryginału: Hopeless
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Rok wydania: 2014
Liczba stron:424
Cykl: Hopeless (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
opublikowane na: lubimyczytac.pl

STRESZCZENIE:

Wyobraźcie sobie, że gdzieś na świecie mieszka dziewczyna. Myśli, że ma normalne życie, kochającą mamę, koleżanki, niczego jej nie brakuje. Jednak okazuje się, że to jest kłamstwo. Całe trzynaście lat życia to kłamstwo. Tak właśnie jest w przypadku Sky. Gdy zakochuje się pierwszy raz w chłopaku, który w plotkach jest opisywany jako największe możliwe zło, odkrywa prawdę.
Nie możesz się wściekać z powodu prawdziwego zakończenia. To na sztuczne happy endy powinnaś się wkurzać.
Colleen Hoover; Hopeless


MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Teraz, gdy przeczytałam tę książkę jestem w całkowitej rozsypce. Czuję się jak puzzle, które trzeba od nowa ułożyć. Tylko kto podejmie się tego zadania?
Może jestem trochę niedostosowana do czytania książki "Hopeless", ale potrafiłam przewidzieć niektóre wydarzenia z niej zanim zrobiła to główna bohaterka. Tak bardo chciałam równo z nią to odkryć, jednak nie było mi to dane. Aczkolwiek nie zabrało mi to całej radości z czytania.

Odloty - sytuacje, gdy Sky podczas przytulania się z chłopakiem przenosiła się do alternatywnej rzeczywistości i zostawała tam, licząc gwiazdy an suficie. Tak, to jest moja własna regułka tego zdarzenia. Właśnie te odloty były opisane doskonale! Ogólnie z natury ludzkiej powinnam się martwić o tę dziewczynę, jednak te sytuacje i to w jaki sposób były przedstawione sprawiały, że chciało się czytać więcej i więcej. Wirujące barwy razem z całym światem. Nie wiem skąd się to wzięło w umyśle Colleen Hoover, ale mi się podobało!

Czasami też nie potrafiłam czytać. W sensie źle czytałam imiona. Najdokładniej jedno imię Holder. Biorąc pod uwagę teorię, że pierwsza i ostatnia litera w wyrazie muszą być na swoim miejscu by odczytać poprawnie wyraz, nie udało mi się. Przez kilkanaście stron z Holdera wychodził mi Holender. Nie wiem jak ja tego dokonałam, lecz na szczęście udało mi się odkryć mój błąd.
-Zakochiwać się.Szukałeś słowa mocniejszego od "lubić", ale słabszego od "kochać".Oto ono.
Śmieje się raz jeszcze, ale tym razem z ulgą.Obejmuje mnie i całuje.
-Zakochuje się w tobie, Sky-szepcze tuż przy moich ustach.-Strasznie się zakochuje.
Colleen Hoover; Hopeless
Six to przyjaciółka Sky. Mieszkają obok siebie - dosłownie okno w okno. Spędzają ze sobą dużo czasu jak to przyjaciółki. Jednak Six po swoim wyjeździe zeszła na dalszy plan. Tak bardzo chciałam żeby było jej więcej, bo jako jedyna tryskała energią. Potrafiła się cieszyć z życia i miała swoje zasady.Rzadko można znaleźć takiego bohatera w książkach, który wie czego chce i dąży do tego wytrwale.

Nie mogłam nie napisać o jednej  istotnej rzeczy dla mnie. Może w książce nie było to najważniejsze, ale GWIAZDY! Uwielbiam gwiazdy, a Sky miała je na suficie w pokoju, jeździła razem z Holderem oglądać je nocą. Czytając książkę nocą wśród gwiazd, mogłam prawie na żywo widzieć wydarzenia z książki. Czułam się jak w kinie.
Ostatnio mam coś z gwiazdami. Jeśli pojawiają się w książkach od razu uśmiecham się i wszystko inne przestaje istnieć.

Colleen Hoover napisała niesamowitą książkę. Tak własnie tą. Na pierwszy plan - ponad opisy, dialogi i inne elementy wybiły się wyznania miłości. Jak dla mnie były one cudowne. Było w nich coś, co sprawiało, że żałowałam, że nie jestem na miejscu Sky. Gdy wyobraziłam sobie moją własną wersję Holdera, mówiącą te rzeczy, od razu ciepło robiło mi się na sercu. Autorka "Hopeless" potrafi ubrać "rzeczy niedopowiedzenia" w słowa i sprawić, że nie są już takie trudne dla nas. Był to dla mnie szok i teraz chcę jak najszybciej zabrać się za drugą część - "Losing Hope"- bo już tęsknię za bohaterami i tymi właśnie wyznaniami miłości. Na prawdę, nie spotkałam się jeszcze z tak dobrze dopracowanymi tekstami. Kusiło mnie czasami by przeczytać cały monolog Holdera jeszcze raz. I to: "Zakochuję się." Ach, brak słów!

Podsumowując: "Hopeless" jest warte przeczytania zobaczymy jak z druga częścią. Myślę, że będzie jeszcze lepiej.

18 komentarzy :

  1. Niedawno przeczytałam i zrecenzowałam u siebie dwie inne książki tej autorki, Hopeless nadal jednak pozostaje w planach ;) Może uda mi się jeszcze przeczytać ją przed końcem wakacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to wpadnę do Ciebie poczytać.
      Jeszcze kilka tygodni Ci zostało :)

      Usuń
  2. W swoim całym życiu Hopeless przeczytałam 5 razy. Aż tak się w niej zakochałam że musiałam pięciokrotnie ją czytać. KOCHAM Sky. Uwielbiam jej delikatność i całą osobowość. Najlepsza bohaterka książki, zaraz po Cath z " Fangirl"...
    Polecam także sięgnąć po drugą część "Losing Hope" ta sama historia z perspektywy Holdera, nie zaskakuje tak bardzo jak " Hopeless" lecz możesz dowiedzieć się innych, ciekawych rzeczy jakich nie było w "Hopeless"
    Pozdrawiam i zachęcam do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, Sky nie wydała mi się taka "fajna", ale książka ciekawa. To wszystko zawdzięczamy autorce i jej stylowi. Drugą część czytałam, ale nie zachwyciła mnie tak bardzo :(

      Usuń
  3. Czytałam Hopeless jak na razie tylko raz, ale na pewno nie ostatni. Bardzo mi się podobała, i jestem także po drugiej i trzeciej części, ale nie za bardzo pamiętam co się w nich działo :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czytać kolejny raz :)
      Może też przeczytam Szukając kopciuszka, ale nie wiem kiedy.

      Usuń
  4. Ostatnio czytałam "Remedium" i życie głównej bohaterki też okazało się jednym wielkim kłamstwem, dlatego z chęcią sięgnęłabym po "Hopeless". Co prawda relacja Sky z chłopakiem nie jest wątkiem, na którego rozwój będę niecierpliwie czekała, ale podejrzewam, że ma on ogromne znaczenie dla fabuły, więc go przetrawię.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może i mi przypadnie do gustu Remedium?
      Nawet nie wiesz jak bardzo ważny jest ich związek! To cały sens :)

      Usuń
  5. Mnie również bardzo podobała się ta książka :) I zapewniam cię, że "Losing hope" jest jescze lepsze od pierwszej części- przynajmniej mnie ta historia z perspektywy Holdera wydała się dużo ciekawsza :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat skończyłam i jak dla mnie było średnio...

      Usuń
  6. Uwielbiam tę książkę! Colleen Hoover świetnie potrafi grać na emocjach czytelnika.
    Również muszę sięgnąć po "Losing hope" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam ją i również mi się podobała. Lubię twórczość tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zdecydowanie na tak! Lubię pióro pisarki, więc żadnej książce nie odmówię. ;)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie na konkurs. ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/07/pierwszy-blogowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam to! To jest takie piekne i niesamowite <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka