2016-08-16

RECENZJA #Lalki w ogniu

Autor: Paulina Wilk
Tytuł: Lalki w ogniu. Opowieści z Indii
Rok wydania: 2011 
Liczba stron: 259
Seria: Bieguny
Wydawnictwo: Carta Blanca
opublikowane na: lubimyczytac.pl







OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Indie. To tam Europejczycy chcieli dopłynąć, po wiele wartościowych surowców, przypraw oraz innych ważnych rzeczy. Jednak jak wygada tam życie? W kraju, który jest pełen skrajności, biedy oraz prastarych zasad. Kobiety nie są wolne - są własnością swoich mężów. Nie można wyrazić sprzeciwu. O wszystko trzeba walczyć, a ta walka nie zawsze kończy się szczęśliwie. 
Każdy wie, że oszustwo przynosi zysk tylko raz, a uczciwość popłaca przez lata.
Paulina Wilk; Lalki w ogniu. Opowieści z Indii

MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Zacznijmy od tego, że cuda się zdarzają. I to chodzą parami. Po pierwsze ja - ZaczytanaBella sięgnęłam wreszcie po coś, co nie jest powieścią, fantastyką ani innym dziełem tego typu. "Lalki w ogniu" to najprawdziwsza literatura faktu! Mogę teraz spokojnie powiedzieć, że nie jestem zamknięta na nowe rzeczy.
Po drugie, do tej książki przekonała mnie nauczycielka historii - stwierdziłam, że jeśli na lekcji HISTORII (uwielbiam ten przedmiot) mowa o książce, to ja muszę ją przeczytać bez dwóch zdań. I tak oto moje spojrzenie na Indie zostało wreszcie wykształcone na 100 %.

Książka podzielona jest na 16 rozdziałów, a każdy z nich zawiera informacje o innej dziedzinie życia Hindusów. Poczynając od narodzin nowego życia przez historie na temat bóstw, aż do śmierci i nocnego życia państwa. Tematyka bardzo różnorodna, jednak wszystko kreci się wokół Indii. Nie brakuje też zdjęć wykonanych przez autorkę książki. Ukazują to wszystko, co jest omijane i zagłuszane przez ogrom innych "ciekawszych" spraw. Handel, który rozkwita na większości ulic, rikszarzy oraz ludzi, którzy nie mają niczego i nikogo - pozostawieni są tylko sobie.

Przeżyłam szok już na pierwszych stronach. Mało się mówi o Indiach. Sama wiem tylko tyle, że były kolonią angielską oraz podróżowano do nich by zdobyć przyprawy. A  i jeszcze to, że jest tam bardzo, bardzo dużo ludzi. Zawężony obraz do minimum, aczkolwiek "Lalki w ogniu" rozszerzyły moje pole widzenia. Nie potrafię ubrać tego w słowa... To co ma miejsce w Indiach jest zarazem przerażające i niesamowite!
Ludzie, ludzie ludzie. Z każdej strony. Ale gdy jest tam tak dużo mieszkańców, to na pewno jest też bieda, głód i śmierć. To one tworzą to państwo, które jest niezauważane przez bogatych i wpływowych mieszkańców dużych miast. Każdy szuka sposobu na przeżycie chociażby jeszcze jednego dnia.
Bardzo podobało mi się w czasie czytania to, jak Hindusi potrafią walczyć. Było to niebywałe! Kęs jedzenia albo stara gazeta stanowiły dla nich najważniejszą rzecz na świecie. Umieli szanować wszystko, co znaleźli. Nic nie było zbędne. 
Przeszłość? Nie ma czegoś takiego. Jest tylko teraźniejszość. W chwili obecnej przeszłość nie istnieje, a przyszłość poznamy dopiero gdy stanie się teraźniejszością. Nie czekaj na jutro, bo ono nigdy nie nadejdzie. Jeśli czegoś chcesz, zrób to dzisiaj.
Paulina Wilk; Lalki w ogniu. Opowieści z Indii
Moim ulubionym rozdziałem jest ten z numerem 10 i nazwą "Cmentarzysko książek". Czytając kolejne strony, wracała mi nadzieja w ludzkość. Hindusi lubią czytać! Nawet jeśli nie potrafią rozszyfrować niezrozumiałych znaczków, to udają, że mają taka umiejętność. Czują się wtedy ważni i dumni. Natomiast Europejczycy, odrzucają książki na bok.
W Indiach znajduje się też takie miejsce, gdzie zebrane są wszystkie porzucone książki. Największa księgarnia - "Cmentarzysko książek". Nie ma tam podziału na gatunki. Książki są razem i tworzą swój świat, w którym jedyną zasadą jest poznawanie nowych historii. Cudowne miejsce jak dla mnie. Całoroczne targi książki i co chwilę pojawiają się nowe pozycje.

Legendy, mity, przepowiadanie przyszłości oraz rozdziały w formie "wiele przykładów różnych sytuacji w rodzinach" (myślę, że jest zrozumiały sens) stanowiły najlepszą część tej książki.  Nie składały się z dialogów, tylko tak jak pozostałe rozdziały były to wszechobecne opisy. Ale, Aniele, te objaśnienia były bardziej przystępne. Nie wiem, co ale było coś, co sprawiało, że chciało się je czytać z większym zaangażowaniem. Chyba że to ja mam zamiłowanie do legend oraz historii jakie dręczą innych ludzi? To też jest myśl.

Podsumowując: Polska książka. Pełna opisów polska książka, która przypadła mi do gustu. W "Lalkach w ogniu" można znaleźć wszystko co ważne na temat Indii, ich kultury tradycji i życia codziennego.

Teraz poszukuję kolejnej tak samo dobrej albo i lepszej. Jeśli znacie to możecie podać tytuły w komentarzach, będzie mi bardzo miło :)

22 komentarze :

  1. Ja nie przepadam za takimi książkami :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście TUTAJ, dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, że jest w moim przypadku :)

      Usuń
  2. Bardzo chętnie przeczytam :) Ja również stroniłam dotychczas od literatury faktu, ale w planach to zmienić :)

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety totalnie nie moje klimaty. Nie spodobałaby mi się :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zachęciłaś mnie, bo tak jak Ty, uwielbiam historię :)
    #humaniści_łączmy_się :D
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też jestem humanistka i ksiażka bardzo przypadła mi do gustu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uswiadomiłaś mi, że ja również zamykam się w jednym gatunku.Chociaż kultura Indi nie jest dla mnie najciekawszą to napewno chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie ☺
    thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, wysoka ocena. Nie spodziewałam się aż takiej, bo osobiście o książce słyszę pierwszy raz w życiu- nie ma w okół niej szumu, czyli jest przeciętna. A tu proszę, jak się okazuje, nie. Może kiedyś sięgnę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza książka z tego gatunku i wywarła na mnie wielkie wrażenie :)

      Usuń
  8. Przypomniało mi się teraz, że widziałam tę książkę kiedyś w biedronce, ale jej nie kupiłam, bo nie byłam pewna czy będę chciała coś takiego czytać. Ale po Twojej recenzji wnioskuje, że sporo mnie ominęło. Nie wiem zbyt dużo o Indiach, a taka książkowa podróż może wiele nauczyć. To cudowne, że oni potrafią tak doceniać książki - chciałabym odwiedzić to miejsce - cmentarzysko książek..:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na mojego bloga, gdzie organizowany jest pierwszy BOOK TOUR z książką "Paragraf 5" Kristen Simmons dla blogerów :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2016/08/pierwszy-book-tour.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Już od dłuższego czasu chce sięgnąć po te pozycję. Może wreszcie mi się uda!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uświadomiłaś mnie że zamykam się tylko w jednym gatunku książek... CAŁY czas czytam romanse i powieści dla nastolatek. Nie ukrywam, że uwielbiam je czytać natomiast czasami muszę sięgnąć po coś innego. Ostatnio przeczytałam książkę w której historyk opisywał swoje życie będąc w obozie koncentracyjnym. Tak wiem, brzmi strasznie, ale udało mi się oderwać od jednego gatunku książek :P.
    Chętnie przeczytam :)
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka