2016-08-23

RECENZJA #Ostatnia piosenka

Okładka książki Ostatnia piosenka
Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Ostatnia piosenka
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Tytuł oryginału: The last song
Rok wydania: 2010
Liczba stron:448
Wydawnictwo: Albatros
opublikowane na: lubimyczytac.pl








OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Ronnie to prawie dorosła dziewczyna (typu buntowniczki), która razem z bratem wyjeżdża na całe wakacje do ojca. Z początku nie potrafi z nim nawiązać kontaktu i wpada w złe towarzystwo. Jednak spotyka Willa, który się w niej zakochuje. Mimo że nie wiedzie im się dobrze, a z każdej strony nadchodzą przeciwności, z czasem zaprzyjaźniają się, opiekując się żółwiami. Oczywiście nie brakuje sprzeczek, ale radzą sobie z nimi wytrwale.
Życie bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu".
Nicholas Sparks; Ostatnia piosenka

MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Zacznę od tego, że kilka lat temu oglądałam film. Ale jak to ja, nie chciało mi się sięgnąć po książkę. Niby po co się spieszyć? Pamiętałam z ekranizacji żółwie i to że płakałam. Tylko, że za żadne skarby nie mogłam sobie przypomnieć dlaczego. Teraz już wiem i - jak ja mogłam to zapomnieć! Takie traumatyczne wydarzenie...

Ronnie nie dało się nie polubić. Była zamknięta w sobie i nie zgadzała się z otaczającym ją światem, była zwykłą nastolatką. Chyba w nastoletnim wieku uruchamia się mechanizm walki o swoje i nikogo to nie ominie i nie ominęło - łącznie ze mną (jestem najprawdziwszą buntowniczką). Pewnie dlatego ją polubiłam, bo była podobna do mnie, z charakteru.
Uwielbiała zwierzątka, stawała się przy nich prawdziwą sobą. Nie musiała ukrywać emocji, a przez to łatwiej było ją zrozumieć. Chociaż Will miał cały czas problemy z jej tokiem rozumowania... I mogli się wtedy zakochać, gdyż ona nie udawała kim jest, a to ważne przy miłości.
Stwierdzam, że dziewczyna chciała się troszczyć o rodziców, ale gdy już zbudowała linię oporu nie wiedziała, jak ją skruszyć. Jednak na każdy problem jest rozwiązanie. Potrzeba tylko czasu.
Zaśmiała się mimo bólu, jaki czuła w sercu.
Nicholas Sparks; Ostatnia piosenka
Will - chłopak z bransoletką, dbający o żółwie i przede wszystkim blondyn. Tak kojarzyłam go z filmu. Jednak okazało się, że w świecie książkowym jest o wiele przystojniejszy. *Tam, proszę państwa, działa wyobraźnia.* Po za tym Willowi zależało na Ronnie, bardziej niż na innych sprawach. Mógł rzucić dla niej pracę lub zrezygnować z meczu z przyjacielem - wiedział, że mają coraz mniej czasu, bo zbliżają się studia, ale nie chciał tego marnować na omijanie jej szerokim łukiem. Ich związek był skazany na powodzenie. A ja byłam najbardziej zagorzałą czytelniczką w kwestii ich szczęścia, gdyż za każdym razem, gdy się pokłócili, cisnęło mi się na usta: Przecież on ją kocha, jaka ona jest ślepa!

W tej książce nie zabrakło rozdziałów poświęconych zakochiwaniu się Willa i Ronnie. Wybuchałam wtedy śmiechem, nie mogąc tego opanować, gdyż oboje cisnęli w siebie sarkazmem, jakby to było jedyne rozwiązanie. Cieszę się, że tak myśleli, bo dzięki nim miałam "szczęśliwe czytanie". A wiadomo, mam wielkie zamiłowanie do sarkazmu i tego typu docinek, a ta książka dodała kilka przykładów do mojego słownika.
Nie spała od godziny, ale nie była jeszcze gotowa, żeby rozpocząć dzień.
Nicholas Sparks; Ostatnia piosenka
Ronnie nie mogła oczywiście się obyć bez wpadania w kłopoty i już na początku nawiązała znajomość, delikatnie mówiąc, z "miejscowym gangiem". Już sam fakt, że stanęli na wspólnej drodze zwiastował problemy, ale kto wtedy by się nad tym zastanawiał. Jednak bez tego wątku, "Ostatnia piosenka" nie byłaby taka sama i znajdowałyby się tam puste niedopowiedziane miejsca. A tego chyba nikt nie chciał. Doszłam do tego wniosku po dłuższym czasie, albowiem początkowo wydawało mi się to bez sensu.

SPOJLER - TO JEST PRAWDZIWY SPOJLER: Ojciec Ronnie był ciężko chory. Jednak nie chciał martwić tym swoich dzieci. Jednak gdy już poinformował ich o tym, że umiera, Ronnie rozwaliła swój mur. To jest jedna sprawa, bo czekałam na to zdarzenie bardzo długo. A po drugie, beczałam, gdy ojciec tracił siły, gdy ona się nim opiekowała, nawet gdy szli na spacer. Ja płakałam, jak nigdy dotąd przy książce. Wzruszałam się ze strony na stronę coraz bardziej. I tak do samego końca, przez około 40 stron. Nawet nie wiecie jak bardzo czekałam aż Will zrobi to co miał zrobić. 
Super, zaspojlerowałam całe zakończenie książki, ale musiałam to z siebie wyrzucić.

Podsumowując: "Ostatnia piosenka" to jedna z lepszych książek Nicholasa Sparksa, jakie do tej pory miałam okazję czytać. Nie da się nie lubić twórczości autora, po takich przeżyciach, jakie zafundowała mi ta książka. Polecam ją wszystkim, którzy mają pod ręką paczkę chusteczek.

Trochę wyszło mi z tej recenzji zachwycanie się nad miłością Ronnie i Willa, ale cóż zrobić, gdy taka piękna miłość powstaje na kartkach książki.


18 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam tej książki, filmu również nie oglądałam, ale bardzo bym chciała zapoznać się książką :) /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szybko nadrabiaj zaległości, bo warto. Obie rzeczy są warte czasu :)

      Usuń
  2. To była pierwsza i jedyna książka Sparksa jaką przeczytałam ;) I nie dlatego, że mi się nie podobała, ale dlatego, że unikam płaczliwych książek - czasami zdarzy się, że je czytam, ale jest to totalnie nieświadomie ;P Aczkolwiek mam w planie inne jego książki jak: "Pamiętnik" czy "Bezpieczną przystań", ale muszę mieć odpowiedni nastrój, aby po nie sięgnąć ;P
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry początek. Reszta książek Sparksa również jest cudowna, pełna miłości oraz wzruszająca, więc odpowiedni nastrój i dużo czasu na pewno się przyda :)

      Usuń
  3. Kiedyś oglądnęłam film. Bardzo mi się podobał. Myślę, że po książkę również kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku uważam, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  4. Od dawna mam w planach, bo to jedna z tych książek Sparksa, których jeszcze nie udało mi się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ta lista stopniowo się zmniejsza ^^

      Usuń
  5. Kocham film jak i ksiązkę <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Film zawładnął moim sercem, więc książkę muszę przeczytać! Choć jeszcze tego nie zrobiłam teraz wiem, że nasza biblioteka jest w nią wyposażona, więc kiedyś ją znajdę i jak najprędzej przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w szukaniu :) no i miłego czytania!

      Usuń
  7. Film oglądałam i był świetny, a książkę mam jeszcze przed sobą. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę już bardzo dawno temu, ale wspominam ją naprawdę dobrze i również wywołała we mnie wiele emocji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest do tego stworzona :)

      Usuń
  9. Czytałam tę książkę dobrych kilka lat temu, a filmu w ogóle już nie pamiętam. Myslałam, że uda mi się w te wakacje przeczytać powtórnie tę książkę i jeszcze ''I wciąż ją kocham'' ale niestety nie udało mi się, a szkoda, bo te powieści idealne nadają się na lato:) Bardzo podobała mi się historia Ronnie i Willa. Była wyjątkowa.
    Pozdrawiam;*;*;*
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale masz jeszcze kilka dni :)
      Tak, wakacyjna miłość na kartkach książki :)

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka