2016-09-29

NB - New Books (październik)

Hej!
Dobra. Spokojnie.Wdech. wydech. Gdy szukałam w odmętach internetu nowości październikowych, co chwilę przeżywałam szok. Szkoła trochę zajęła mój wolny czas i nie śledziłam wszystkiego na bieżąco, więc nie obeszło się bez zaskoczeń. Zapraszam!

Data wydania: 26.10.2016
Autor: John Boyne
Wydawnictwo: Zielona Sowa
OPIS:
Noah ma osiem lat. Zbyt dużo by nie widzieć, że wkrótce stanie się coś złego, coś smutnego, coś, co nie powinno się nigdy stać.Równocześnie zbyt mało, by zrozumieć tę sytuację. Niestety, nikt nie rozmawia z chłopcem o tym, co się wokół niego dzieje. Dlatego Noah postanawia uciec z domu. Czuje, że ucieczka jest jedynym sposobem, by uniknąć stawienia czoła problemom Tylko - czy to jest rozwiązanie?Choć ucieczka Noah trwa zaledwie dzień, to odmieni jego życie. Chłopiec dzięki przypadkowo poznanemu właścicielowi sklepu z zabawkami, dzięki ich rozmowie o przeszłości i rodzinie, czuje, że jego miejsce jest w domu, wśród bliskich, bez względu na to, co się wydarzy…




Data wydania: 22.10.2016
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
OPIS:
Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.
Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.



Data wydania: 26.10.2016
Autor: Marcin Stankiewicz
Wydawnictwo: Flow Books
OPIS:
Co się dzieje, gdy jeden z najpopularniejszych śmieszków Internetu ląduje na kozetce u szalonego terapeuty? Sprawdź, jak Martin Stankiewicz poradził sobie w nowej sytuacji i razem z nim wybierz się na terapię śmiechem! Takiego Martina nie znajdziesz na YouTubie.
Dlaczego Martin nie został w Kanadzie? Co wkręciło go w kręcenie filmów i jak wygląda jego życie na co dzień? Jak Król Sucharów radzi sobie z klątwą YouTube'a? Odpowiedzi znajdziesz tylko w tej książce!
Zobacz, jak to jest być wesołym na tym smutnym świecie i rozbudź w sobie radość.


Data wydania:12.10.2016
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Harpercollins
OPIS:
Ulubiony książkowy bohater znanej z „Fangirl” Cathy powraca z własną historią. Simon Snow rozpoczyna właśnie ostatni rok nauki w Szkole Czarodziejów w Watford. Nie żeby przez ostatnie kilka lat jakoś bardzo się podszkolił – wciąż słabo radzi sobie z różdżką, w dodatku nieustannie coś podpala albo sam wybucha. Na domiar złego porzuca go dziewczyna, a jego mentor nie daje znaku życia. Simon zupełnie nie wie, dlaczego akurat on uznawany jest za najpotężniejszego czarodzieja, skoro każde z jego życiowych przedsięwzięć to porażka. Ale gdy w Świecie Magów zaczyna wrzeć, Simon musi sprostać wyzwaniu i zapanować nad sytuacją. Nie pomaga przeczucie, że Baz, jego współlokator, a zarazem największy wróg, prawdopodobnie knuje coś za jego plecami. „Rób swoje” to powieść o magii, duchach, miłości i tajemnicy. Jest w niej tyle pocałunków i sekretów, ile można się spodziewać w książce Rainbow Rowell, autorki „Fangirl”, ale pojawia się tu znacznie więcej wampirów i innych potworów.

Data wydania:06.10.2016
Autor: Catherine Banner
Wydawnictwo: Prószyński Media
OPIS:
Porywająca saga rodzinna. Cztery pokolenia, miłość i tajemnice, których świadkiem jest tylko urzekająca mała wyspa.
Lekarz Amedeo Esposito, podrzutek z Florencji, przyjeżdża na Castellamare w poszukiwaniu pracy. Nieoczekiwanie znajduje tam przyjaciół, dom, rodzinę i swoje miejsce na ziemi, gdzie czas odmierza coroczna procesja świętej Agaty, patronki wyspy.
Amedeo otwiera bar w Domu na Skraju Nocy. Choć miejscowi uważają ten budynek za przeklęty, właśnie to miejsce stanie się sercem wyspy. Tutaj urodzi się czwórka dzieci Amedea i Piny, a później ich wnucząt i prawnucząt.
Castellamare wraz z czterema pokoleniami energicznych Espositów żegluje przez burzliwe stulecie, poddając się zmianom niesionym przez wojnę, recesję i… turystów. Zmieniają się reżimy, wychodzą na jaw zdrady, zawiązują się nieoczekiwane przyjaźnie, a Dom na Skraju Nocy trwa niezmiennie pośród szumu morza.


A Wy na jakie książki czekacie z zapartym tchem? Piszcie!

2016-09-27

LIKE TO - przegląd września

Hejka!
Pierwszy miesiąc roku szkolnego już za nami. Nowa szkoła, nowe znajomości, nowe obowiązki oraz nowe książki. Książek nigdy za wiele. Zapamiętajcie to - będzie na kartkówce :D
Myślałam, że będzie gorzej, ale udało mi się znaleźć czas na 11 w miarę na równym poziomie książek. (W nawiasach krótkie komentarze)
Oliver i zeszyt z marzeniami (niby Oskar i Pani Róża, a coś innego)
Pasjans (wow)
Never, never (nie zawiodłam się - tyle powiem)
Sklep w Paryżu (Sklep. w. Paryżu)
Antygona (lektura)
Baśnie Braci Grimm dla  dorosłych i młodzieży. Bez cenzury (powrót do dzieciństwa z większą dawką emocji)
Niebo nad pustynią (polska książka - OK)
Król Edyp (lektura)
Portret Doriana Graya (dzieło!!!)
Linia serc (moja Pani Tęcza mnie nie zawiodła)
Diabelskie Maszyny: Mechaniczna księżniczka  (wreszcie zakończyłam serię)

PIOSENKI MIESIĄCA

FILM MIESIĄCA

Jak urodzić i nie zwariować (2012)
Kilka małżeństw w tym samym czasie stara się o dziecko. Każda z młodych mam ma inny charakter i inaczej sobie wyobraża tę ważną, zbliżającą się nieubłaganie chwilę. Ich losy przeplatają się, przez co tworzy się wiele komicznych, zabawnych, ale też gwałtownych i wybuchowych scen.
Oglądnęłam ten film ze względu na pozytywnie zakręconą Rebel Wilson.
Idealna komedia na wieczór. Oglądajcie!









ODKRYCIE MIESIĄCA

Nie, to nie będzie kanał na Youtubie. Tym razem pragnę Wam przedstawić opowiadanie. Zasługuje na to zaszczytne miejsce, gdyż jest jedyne w swoim rodzaju i w pewnym sensie daje nowe światło na mitologię i wszystkich bogów greckich. Mowa tu o historii z Wattpada pod tytułem "Mity- Hades i Persefona". Aplikację pewnie znacie, gdyż wiele opowieści na niej zawartych jest napisanych na miarę bestsellera, a niektóre takowymi się stają. Uważam, że romans Kory i Hadesa również zasługuje na to wyróżnienie. Jest to jedno z nielicznych odpowiadań, które śledzę. Nie jest ta historia jeszcze zamknięta, cały czas pojawiają się nowe wątki, ale i tak zachęcam Was do jej poznania. Nie zawiedziecie się. :)

A jak Wam minął wrzesień? 

2016-09-24

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *tmi*

Hejka!
Wreszcie sobota. Ten tydzień tak mi się ciągnął... Ale teraz cieszę się kolejnym weekendem. Idę najpierw do Ministerstwa Magii po zmieniacz czasu i będę sobie przedłużać czas na relaks :) 
Dziękuję serdecznie za nominację dziewczynom z bloga Zaczarowane recenzje. Wpadajcie do nich!
Odwiedźcie również bloga Wiktorii Co robi koala w wolnym czasie?, która dopiero rozpoczyna swoją blogową podróż i obiecałam jej wykonać ten TAG na moim blogu.
Yhh, początki idą mi kiepsko, więc bez przedłużania zapraszam do dłuuuugiego postu!

1. Która fikcyjna postać ma najlepszy styl?
Isabell - to jest pierwsza myśl, ale teraz... Kate z "Promyczka" zdominowała tę kategorię. Ona tworzyła własne ubrania!

2. Twoje fikcyjne zauroczenie?
Simon. Zaczynając od imienia, które jest niesamowite, przez jego wygląd, jako wampir oraz zwykły człowiek aż po jego super nerdowskie teksty. Ideał!

3. Czy kochałaś kiedyś postać, a potem zaczęłaś ją nienawidzić?
No pewnie! W tej kategorii jest cała lista, ale w czołówce znajduje się nie kto inny, jak Kilorn z "Czerwonej Królowej". Najpierw przez niego się rozpłakałam, a w połowie książki znienawidziłam go. Zobaczymy co się stanie w trzeciej części.

4. Największa książka na twojej półce.
"Ilustrowana historia powszechna" Czytając ją, czuję się jak Hermiona pochłonięta "Historią Hogwartu".

5. Najcięższa książka na twojej półce.
Jak największa to najcięższa, więc prawie 4 kg waży książka z punktu wyżej.

6.Masz jakieś książkowe plakaty?
Miałam gdzieś, ale gdzie teraz są, tego nie wie nikt. Zapewne w mojej skrytce u Gringotta.

7. Masz jakąś książkową biżuterię.
Czy bransoletkę z sową, można zaliczyć do biżuterii książkowej?

8. Książkowa para, której kibicujesz?
Magnus i Alec oraz Mary i Cal.

9. Ulubiona seria książek.
Dary Anioła, Czerwona Królowa oraz HARRY POTTER!
źródło
10. Ulubiony soundtrack z książki.
Pośrednio soundtrack posiada "Promyczek". Piosenki, które słuchała autorka w czasie tworzenia powieści. Bardzo kusiło poznanie niektórych z tych piosenek przed zakończaniem powieści, ale wtedy cała historia nie byłaby taka sama. Ona zdradzają wszystko, co zawiera książka!

11. Jaką książkę polubiłaś tak bardzo, że chciałabyś, aby była kontynuowana?
Najbardziej pragnę kontynuacji "Fangirl". Akcja została urwana, w sensie wszystkie najważniejsze wątki są zakończone, ale ja chcę więcej.

12. Ulubiona powieść jednotomowa.
"Fangirl"?

13. Od kiedy czytasz?
Od momentu kiedy potrafiłam rozpoznawać i łączyć litery w zrozumiałe słowa. Czyli długo :)

14. W którym domu Hogwartu jesteś?
Pottermore przydzieliło mnie do Ravenclawu. W sumie nie spodziewałam się czegoś innego :)

15. Czego szukasz w książce?
To zależy od gatunku. Na przykład w romansie albo powieści młodzieżowej (która zazwyczaj i tak oscyluje w kierunku romansu) poszukuję prawdziwej i spełnionej miłości. W fantastyce i powieściach przygodowych - akcji, która sprawia, że żałuję, że nie uczestniczę w poznawanych wydarzeniach. I przede wszystkim małej ilości opisów nie wnoszących nic do postępu akcji.

16. Ulubiony cytat?
Jest cała lista, lecz tym, który zajmuje miejsce na samym szczycie jest:
Moje idee to gwiazdy, których nie potrafię ułożyć w konstelacje.
John Green; "Gwiazd naszych wina"

17. Ulubiona okładka?
Yyy, nie wiem. Jak mam wybrać z pośród tylu cudeniek? To jest niemożliwe!

18. Akcja vs. Romans ?
Akcja z romansem w tle.

19. Gdzie idziesz kiedy w książce są smutne momenty?

Po chusteczki :D
źródło

20. Ile zajmuje ci przeczytanie jednej książki?
Ostatnimi czasy dostałam przyspieszenia i czytam w przybliżeniu po pięć książek tygodniowo, więc krótko.

21. Ile trwa twój kac książkowy?
Do następnej książki. A że wyznaje zasadę "Kaca zwalczaj kacem" sięgam odruchowo po kolejną lekturę. Nic trudnego!

22. Najmniej lubiana książka?
"Krzyżacy"?

23. Co cię zachęca do polubienia postaci?
To jak się zachowuje w towarzystwie swoich przyjaciół i czy w ogóle ich ma. I najważniejsze, żeby się nie załamywała, tylko szukała nowych motywacji.

24. Co cię odrzuca w postaci?
Brak czegokolwiek - bohater jest i na tym koniec. Żadnych zmian, cały czas to samo. Narzekanie na cały świat.

25. Czemu dołączyłaś do blogosfery?
Siedząc przed tym genialnym wynalazkiem o nazwie komputer stwierdziłam, że muszę tworzyć, a że piszę nieczytelnie używając długopisu i kartki, musiałam wykorzystać znane wszystkim edytory tekstu. I tak jakoś poszło.

26. Straszna książka?
W sensie, że w niej straszy? To pewnie któraś z nowelek Edgara Allana Poe.

27. Kiedy ostatnio płakałaś przy książce?
"Promyczek", to było ponad miesiąc temu, ale to chyba ostatnia książka, która wywarła na mnie tak wiele emocji.

28. Ostatnia książka, której dałaś 10/10?
"Jedyny pirat na imprezie" Nieziemsko niesamowita książka, którą warto przeczytać nawet gdy nie zna się artystki :)

29. Ulubiony tytuł?
"Sekretne życie pszczół" Cudo!
źródło
30. Ostatnio przeczytana książka?
Linia serc. Rola telefonu była genialna. Nic dodać nic ująć.

31. Co teraz czytasz?
Właśnie zrobiłam sobie przerwę w poznawaniu wszelkiego rodzaju powieści. Uwaga, uwaga: czytam podręczniki. Zdziwieni?

32. Ostatnio obejrzany film na podstawie książki?
Skąd mam wiedzieć? Kiedy ja oglądałam cokolwiek na podstawie książki? W maju "Zanim się pojawiłeś". I to by było na tyle.

33. Bohater książkowy, z którym chciałabyś pogadać?
Kate z "Promyczka". Nie pogardziłabym też Voldemortem. Takie dwie skrajności :D

34. Autor, z którym chcesz porozmawiać?
Rainbow Rowell. Musze się dowiedzieć, co było w liście z końca książki pod tytułem "Eleonora i Park". Uratuję tym ludzkość!

35. Ulubione jedzenie do czytania?
Jak już kiedyś pisałam: coś małego, w dużych ilościach i nie mokrego. Czyli paluszki, herbatniki, rodzynki, itd.

36. Książkowy świat, w którym chciałabyś żyć?
Yyy, nie wiem. Może magiczna część Wielkiej Brytanii, świat czarodziejów i Hogwart? Chyba najodpowiedniejsza lokalizacja.

37. Książkowy świat, w którym nie chciałabyś żyć?
"Więzień labiryntu". To właśnie z tej serii pochodzi Pogorzelisko, od którego chcę być jak najdalej. To była Brazylia? Meksyk? Nie pamietam.

38. Kiedy ostatnio powąchałaś książkę?
Podręczników się nie wącha. Zazwyczaj brzydko pachną. Odpowiedź brzmi jakiś czas temu. Nawet nie chce myśleć jak dużo czasu minęło.

39. Dziwne sposoby obrażania w książkach?
"Wiezień labiryntu" obfituje w takie powiedzonka. Szukajcie wytrwale i "zawrzyjcie twarzostan"!
źródło
40. Czy tworzysz jakieś własne teksty?
Tak! Jakby mogło być inaczej!

41. Ulubiony magiczny przedmiot?
Peleryna niewidka i mapa Huncwotów. Taki zestaw prowadzący prosto do Hogsmeade :P

42. Twoje miejsce w drużynie Qudditcha?
Szukający, szczególnie w okularach z wielką wadą, ale Hermiona pomoże ze swoimi zaklęciami :)

43. Nazwij piosenkę, którą łączysz z jakąś książką.
Mama said - Lukas Graham. Jack z "Pokoju" sprawił, że ta piosenka mimowolnie przyszła mi na myśl. I teraz już tak zostanie.

44. Ulubiony podryw na książkę?
Co czytasz? (wygrałam konkurs na najbardziej nowatorski podryw)

45. Użyłaś go kiedyś?
Nie...

46. Ile masz książek?
Gdyby policzyć słowniki, encyklopedie, pomoce naukowe i podobne książki wynik wynosiłby pewnie ponad sto. A tak jest 35 :)

47. Kogo tagujesz?
Autorów blogów:
Belikov Book Blog
Lekturia
A lot of page
Book Prisoner
i każdego chętnego - zabawa najważniejsza!

Dziękuję, że dotrwaliście do samego końca! 
Miłego weekendu!

2016-09-22

RECENZJA #Pokój

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: Pokój
Tytuł oryginału: Room
Tłumaczenie: Ewa Borówka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Sonia Draga
opublikowane na: lubimyczytac.pl








OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Jack od swoich narodzin przez pięć lat życia mieszka z mamą w Pokoju. Wydaje mu się, że to cały świat, najbezpieczniejsze miejsce, jakie istnieje. Gdy mama mu wyjawia prawdę o ich życiu, że jest jednym wielkim kłamstwem, nie potrafi się z tym pogodzić. Planują Wielką Ucieczkę, która nie przewiduje klęski, wiedzą, że to ich ostatnia szansa na w miarę normalne życie. Czy uda im się zacząć wszystko na nowo w świecie Nazewnątrz?
I tak samo jak patrzę na dzieci, to myślę, że dorośli ich nie lubią, nawet rodzice. Mówią, że dzieci są śliczne i takie słodkie, każą dzieciom coś zrobić jeszcze raz, żeby mogli to sfotografować, ale nie chcą się z nimi tak naprawdę bawić, wolą pić kawę i rozmawiać z innymi dorosłymi. Czasem jakieś małe dziecko płacze, a ta dołączona do niego Mama nawet nie słyszy.
Emma Donoghue; Pokój

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8. 
Po książkę Emmy Donoghue sięgnęłam zachęcona sukcesem filmu, który muszę teraz jak najszybciej odszukać i obejrzeć.
I tutaj zatrzymałam się na dłuuugi czas. Co dalej napisać?

Na okładce znajduje się notka, że książka była inspirowana sprawą Josefa Fritzla, czyli, że ta historia wydarzyła się naprawdę, albo chociaż w części jest podobna. I jak Wikipedia podpowiada miało to miejsce niedawno. Dramat! Taki szczegół, a sprawia, że cała opowieść Emmy Donoghue nabiera nowego sensu.

Narracja książki pod tytułem "Pokój" jest prowadzona z punktu pięcioletniego chłopca. Gdybym przyglądnęła się okładce, gdzie małym druczkiem jest podana ta informacja, nie przeżyłabym tak wielkiego szoku już po pierwszym zdaniu powieści. Jednak spieszyło mi się tak bardzo, że od razu zaczęłam czytać. I nie żałuję! Gdyby opowiadała tę historię Mama chłopaka, nie było by odpowiedniej atmosfery.

W przeciągu kilku miesięcy miałam okazję czytać książki, które skupiają się przede wszystkim na dzieciach i ich uczuciach oraz przemyśleniach (dzieci wbrew pozorom myślą, nie tylko o tym, którym autkiem dziś się bawić). To było naprawdę ciekawe doświadczenie. Po pierwsze autor próbuje (zazwyczaj z sukcesem) przekazać rzeczywistość z punktu widzenia dziecka, a po drugie czytelnik może wrócić na kilka godzin do swojego dzieciństwa.
- Podobno na pewnym etapie podjęła pani decyzję, niezrozumiałą dla niektórych ekspertów, by nauczyć Jacka, że świat ma jedenaście stóp kwadratowych, a wszystko inne jest zmyślone. Czy miała pani do siebie pretensje, że go oszukuje?
- A co mu miałam powiedzieć? Na świecie jest tyle przyjemności, ale Ty ich nigdy nie poznasz?
Emma Donoghue; Pokój
Emma Donoghue wprowadziła bardzo ciekawy zabieg w swojej książce. Wszystkie przedmioty znajdujące się w Pokoju dostały swoją własną nazwę, która była zapisywana wielką literą. Sprawiało to, że zarówno Jack i Mama okazywali im większy szacunek podobnie jak czytelnik. Każdy przedmiot był częścią życia, jakie wiedli przez wiele lat. Można powiedzieć, że znali te przedmioty, jak własnych przyjaciół czy członków rodziny i tak ich traktowali. 
- Musi pani teraz odczuwać - co całkiem zrozumiałe - niemal patologiczną potrzebę ustrzeżenia syna przed światem.
- Tak, to ma nawet nazwę: macierzyństwo.
Emma Donoghue; Pokój
Mama Jacka nie poddawała się. Wiedziała, że musi zapewnić Jack'owi jak najlepsze życie. Musi go wychować, przekazać mu najważniejsze prawdy i darzyć swoją miłością bez granic. Co by się stało gdyby podjęła inną decyzję? Nie chcę nawet myśleć...

Podsumowując: Najlepsza z najlepszych książek, jakie od dłuższego czasu czytałam. Myślę, że jak i Wy po nią sięgnięcie, nie zawiedziecie się :)
Zaczytanego!

2016-09-20

RECENZJA #Trochę inny dziennik

Autor: Moorea Seal
Tytuł: Trochę inny dziennik. 52 listy na każdy tydzień roku
Tytuł oryginalny: The 52 Lists Project:A Year of Weekly
Tłumaczenie: dr Agnieszka Kocel
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 144
Wydawnictwo: Pascal
Strona autorki: Moorea Seal
opublikowane na: lubimyczytac.pl




OGÓLNIE O PORADNIKU:

Rok = 52 tygodnie. A gdyby tak na początek każdego nowego, nieznanego jeszcze tygodnia wykonać sobie jedną listę. Lista zakupów, marzeń, ulubionych potraw. Do wyboru do koloru. Całe strony czekające na pokrycie naszymi pomysłami. Nie ma żadnych granic. I to jest w tym wszystkim najlepsze. Chwyć długopis i pisz!

MOJA OPINIA:

Oceniam ten oto cudowny poradnik w skali od jeden do dziesięć na 9.
Dlaczego cudowny?, się spytacie. Ta odpowiedź jest banalna, ale również określa moją osobę. Uwielbiam całym sercem tworzyć listy, spisy, plany i tym podobne rzeczy. W wakacje przykładowo realizowałam listę rzeczy/atrakcji, których nie mogę ominąć (koncerty, filmy, itp.)Wniosek z tego taki, że ten poradnik został stworzony tak, by spełniać moje potrzeby. Myślę, że Wasze też :)

W "Trochę innym dzienniku" znajduje wiele inspiracji dotyczących nowych list, które mogę tworzyć w wolnym czasie np. „Soundtrack do twojego życia” Czyż to nie brzmi cudownie i zachęcająco? Tyle piosenek istnieje na świecie, ale które są o moim/twoim życiu. Mogłabym godzinami tworzyć takie domysły. Czy bardziej pasuje "Whistle" Katy Wiz, czy może „The Sound of Silence” Simona & Garfunkel.

Każda lista pomimo tego, że posiada tytuł, stanowi jakby oddzielną część książki. Inna barwa stron, inne akcenty i drobiazgi. Sprawia to, że za każdym razem, gdy sięgamy po dzienniczek wydaje nam się jakbyśmy tworzyli coś całkiem nowego. Nie powiązanego z poprzednimi stronami ani następnymi. Wielgachna władza nad kartkami książki! To lubię!

Strona graficzna i techniczna książki jest dopracowana w każdym najdrobniejszym szczególe. Kolejne zdjęcia, których też nie brakuje w pozycji, nadają odpowiedni charakter poradnikowi. Nie jest przez to trudny i nudny w odbiorze, a wręcz wydaje się emanować sielskością i relaksem.

Jak wiadomo "Trochę inny dziennik" nie posiada fabuły (odkrycie roku 2016 zasługujące na Nagrodę Nobla) przez co nie ma o czym "opowiadać". Brakuje intryg i zawiłości w stosunkach miedzy bohaterami. A spokój, który dostajemy w zamian jest niewyobrażalnie ważny. Poza tym ta książka może być również w pewnym stopniu odskocznią od powieści młodzieżowych lub książek fantastycznych, które atakują nas z każdej strony świata.

Podsumowując: "Trochę inny dziennik" mnie urzekł swoją prostotą. Teraz czas na Was. Twórzcie swoje listy, może akurat je polubicie :)

Dziękuję serdecznie wydawnictwu Pascal - ten poradnik był miłą niespodzianką!

2016-09-17

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *cytaty*

Hejka!
Dziś, prawie po dwóch miesiącach od skończenia książki, chciałam Wam przedstawić najciekawsze - najzabawniejsze, najmądrzejsze najcytaty z książki Cassandry Clare pt. "Pani Noc". Wpadłam na taki pomysł, gdyż nie potrafiłabym napisać recenzji, która miałaby choć minimalny sens. Coś czuje, że jestem za bardzo związana z bohaterami i chciałabym opowiedzieć o wszystkim - autentyczne streszczenie. Książki pani Clare stanowią ważną część mojego życia, ale nie jestem pewna czy można opisać to słowami.
Myślę, że uśmiechniecie się czytając te cytaty. Nie oczekuję, że podobnie jak ja będziecie mieli ubaw do końca życia nie tyle z cytatów, co z własnych reakcji.  

źródło
Nikt nigdy nie jest czarnym charakterem we własnej historii.
Cassandra Clare; Pani Noc

- Siedziałyśmy tutaj, on zadzwonił, wyświetlił mi się na ekranie... To znaczy wyświetliła mi się lama, bo nie miałam jego fotki, więc zamiast tego wstawiłam zdjęcie lamy... I ta lama tak mnie wkurzyła, że nie mogłam się powstrzymać.
- Zły moment, żeby być lamą.
- A na to są jakieś dobre momenty?
Cassandra Clare; Pani Noc; strona 28

- Nikt nie jest idealny.
- Ale niektórzy ludzie są idealni dla siebie nawzajem.
Cassandra Clare; Pani Noc



Istnieje różnica między złamanym sercem a zdruzgotaną duszą.
Cassandra Clare; Pani Noc

- Nie taki jest duch Prawa, Emmo. Zapomniałaś? "Twarde prawo, ale prawo".
- A ja myślałam, że "Wkurzające prawo, ale elastyczne".
Cassandra Clare; Pani Noc

źródło
Bo jeśli Julian wierzył, że cokolwiek może być bezgraniczne, to właśnie te dwie rzeczy: miłość i wyobraźnia.
Cassandra Clare; Pani Noc

- Świat w ogóle jest okropny - odparł beznamiętnie Mark. - Niektórzy dają mu się wciągnąć i toną, a inni wznoszą się nad powierzchnię i pociągają za sobą innych.
Cassandra Clare; Pani Noc

Czytałem kiedyś, że objaśnienie żartu jest jak wiwisekcja żaby: odkrywasz wprawdzie, co i jak funkcjonuje , ale przy okazji żaba umiera.
Cassandra Clare; Pani Noc; strona 261

Bo kiedy... trafi cię strzała...- stęknął - to odruchową reakcją... nie jest..."O, dzięki, fajna zabawka... zatrzymam ją sobie..."
Cassandra Clare; Pani Noc; strona 329

Każdy się czegoś boi. To część ludzkiej natury.
Cassandra Clare; Pani Noc; strona 652

Jeśli nauczyłem się czegoś w życiu, a przyznaję, że nie nauczyłem się wiele, to tego jednego: ani faerie, ani śmiertelnicy nie wiedzą, czym naprawdę jest miłość. Nikt tego nie wie.
Cassandra Clare; Pani Noc; strona 437

Czytaliście już książkę? A może zamierzacie?
Miłego weekendu!

2016-09-15

RECENZJA #Tajemny ogień

Okładka książki Tajemny ogień
Autorzy: C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld
Tytuł: Tajemny ogień
Cykl: Tajemny ogień (tom 1)
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Tytuł oryginału: The Secred Fire
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Otwarte
opublikowane na: lubimyczytac.pl





OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Taylor Montclair, mieszkanka Anglii i wzorowa uczennica, dowiaduje się nagle, że ma tajemną moc. Potrafi opanować molekuły wirujące w powietrzu i użyć ich jako broni. Od swojego nauczyciela dostaje zadanie, które jej pomoże dostać się na studia. Musi prowadzić korepetycje z jednym Francuzem, który jak się okazuje, nie jest najgorszy w władaniu językiem angielskim.
Sacha to ten Francuz, jednak nie jest zwykłym Francuzem, gdyż wie kiedy umrze i to bardzo dokładnie. Na jego rodzinie spoczywa klątwa, która wygaśnie razem z jego śmiercią, lecz nikt nie chce żeby on umierał.
Może go uratować tylko trzynasta pierworodna córka z rodu Montclair.
Taylor przeszło przez myśl, że w widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego. Wydaje się wtedy zaskoczony, zupełnie jakby w momencie, gdy pęka mu serce, uświadamia sobie, że je ma.
C.J. Daugherty; Tajemny ogień

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 7.
Szczerze mówiąc to ta książka nie powala, wręcz czasami akcja jest tak powolna, a wszyscy na około przynudzają, że chce się odłożyć książkę na półkę. Jednak z drugiej strony cały czas ma się potrzebę odkrycia tego czy cała historia skończy się szczęśliwie czy nie. A kończy się, jak to przystało na pierwszy tom z serii, w tym momencie, który sprawi, że z zniecierpliwieniem będzie się czekać na kolejny tom.
W internecie wyszukałam, że to już w tym roku - to prawda? Tak bliziutko?

Czytając książki z serii "Czerwona Królowa" emocje we mnie buzowały, natomiast tu nie towarzyszyły mi praktycznie żadne. Bohaterowie walczyli, w niektórych wypadkach też umierali, ale jakoś nie zżyłam się z nimi. Jeszcze nie wiem dlaczego, ale jakoś do mnie nie trafili.

W tej książce jest określony ścisłe czarny charakter, ma swoich sługów Zwiastunów, których nie można zniszczyć. Przynajmniej nigdy nie odnotowano takiego przypadku. Czarne peleryny, puste oczy. Wieje strachem. Wszyscy się ich boją, Alchemicy (ci co panują nad molekułami) oraz Sacha i jego rodzina.
- Zawsze zadajesz głupie pytania ? - spytała - A może to ja cię prowokuję swoją błyskotliwą osobowością ?.
C.J. Daugherty; Tajemny ogień
Jedna rzecz podobała mi się w tej książce najbardziej. Myślę, że to nie będzie spojler... Sacha potrafił umrzeć i po chwili wrócić do życia. Mega! To było tak bardzo niesamowite, że najpierw musiałam kilka razy przeczytać fragment o pierwszej takiej sytuacji, a kolejne zachwycały mnie na równi z poprzednimi. Wszyscy na około się dziwili, co się dzieje z tym chłopakiem, a ja jako czytelnik byłam zachwycona.

Sacha i Taylor nie znają się w ogóle, rozmawiali tylko kilka razy przez komunikator internetowy, ale postanawiają się spotkać (wiedząc, że oboje są w niebezpieczeństwie) i zaplanować jak uratować siebie nawzajem oraz cały świat. Nie no spoko, każdy człowiek pędzi na spotkanie z kimś obcym, rzucając wszystko i wkraczając w pewne zagrożenie.
Włączam teraz moduł swatki. Taylor i Sacha bezapelacyjnie muszą być ze sobą w kolejnych tomach, a ich pierwszy pocałunek będzie miał miejsce w najmniej odpowiedniej chwili, ale sprawi, że oboje nabiorą większej mocy i pokonają wrogów. Fajerwerki. Konfetti. Baloniki.
Nie przewiduję innego biegu wydarzeń. (Ciekawe ile zgadłam. Ale coś czuje, że wszystko potoczy się całkiem w inny sposób.)

"Tajemny ogień" to było moje pierwsze spotkanie z C.J. Daugherty. Ta autorka jest znana na świecie i w Polsce poprzez serię "Wybrani". Ja jednak nie czytałam tych książek, bo mnie do nich nie ciągnęło, a wręcz odpychało. A "Tajemny ogień" poznałam dzięki mojej koleżance, która się nim zachwycała.

Podsumowując: "Tajemny ogień" to warta zauważenia książka, jednak nie sprawia, że wszystko nagle się zatrzymuje i ważna jest tylko fabuła w lekturze.

2016-09-13

SERI(AL)OWO #Ten jeden dzień/Ten jeden rok

Hejo!
Dziś przedstawię Wam recenzję dwóch książek, a mianowicie: "Ten jeden dzień" i "Ten jeden rok".


Autor: Gayle Forman
Tytuł (1): Ten jeden dzień
Tytuł (2): Ten jeden rok
Cykl: Ten jeden dzień
Tytuł oryginału: Just One Day
Tytuł oryginału:Just One Year
Tłumaczenie:Hanna Pasierska
Rok wydania: 2015
Liczba stron (1): 379
Liczba stron (2):368
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia





Część pierwsza:

Allyson w czasie wakacji poznaje Willema, z którym postanawia spędzić jeden niezapomniany dzień w Paryżu. Jednak ten dzień nie kończy się szczęśliwie. Oboje niestety się rozstają, a Allyson cały rok spędzony w akademiku tęskni za nim i wspomina ten dzień.

Część druga:

Willem również tęskni za dziewczyną. Nie wie, gdzie jej szukać, ani jak ma na imię. Cały rok szukając ukochanej, odwiedza różne kraje świata, rozwiązuje sprawy z przeszłości oraz poznaje nowych znajomych. Cały czas towarzyszy mu Szekspir.
Zapomnijcie o szukaniu igły w stogu siana to łatwizna. Igła przynajmniej by się wyróżniała. A ja szukam jednej konkretnej igły w fabryce igieł.
Gayle Forman; Ten jeden dzień

MOJA OPINIA:

Od zawsze, gdzieś tam głęboko we mnie, kwitła miłość do Francji. Jednak podczas poznawania historii Willema i Allyson to była jedyna rzecz, która mnie zachęcała do dalszego czytania. Jakoś łatwo było mi wywnioskować, co mówią bohaterowie, mimo że nie znam żadnego słowa w języku francuskim. Poza tym wszystkie miejsca i zabytki, które odwiedzili razem w ciągu tego pamiętnego dnia, napawały mnie motywacją, do poznania tego rejonu świata. Może jednak nie wszystkie...
Znasz moja zasadę: idź na całość albo idź do domu.
Gayle Forman; Ten jeden rok
Myślałam, że William Szekspir napisał tylko "Romeo i Julia" oraz "Hamleta". W sumie nie wiem dlaczego doszłam do takiego wniosku, ale on był bardzo głupiutki (cytaty Kubusia Puchatka zawsze dobre). A tu się okazuje, że on napisał więcej sztuk niż niejeden inny dramatopisarz. Tylko w tej książce były wspomniane trzy dzieła Szekspira, a co z pozostałymi? Pamiętam, że miło spędziłam czas, czytając "Romeo i Julia" jako lekturę, więc z pozostałymi nie powinnam mieć problemu.
Co więcej, Szekspir odgrywa w tych dwóch książkach ważna rolę. Na studiach Allyson odnajduje jego postać na zajęciach głośnego czytania sztuk Szekspira. Natomiast Willem sam występuje w tych sztukach.

Teraz skupię się chwilę na tytułach. Jak wiadomo jest to kolejno "Ten jeden dzień" "Ten jedne rok". Ale,ale to nie wszystko. Każda książka podzielona została na dwie części. Pierwsza część przedstawiana przez Allyson to "Jeden dzień" a druga "Jeden rok". U Willema jest na odwrót. To kolejny element, który mi się spodobał w tej serii pod względem wizualnym. Ile zwykły, przeciętny człowiek musiałby się nagłowić, żeby dojść do takiego rozwiązania?

Allyson "Lulu" to bohaterka, której nie mogłam za nic pojąć swoim rozumem. Jak można było uciekać przed całym światem, bez żadnej przerwy? Nawet, gdy spotkała się z Willemem, nie potrafiła się cieszyć ze swojego życia. A potem tego żałowała. Poza tym dziewczyna nie potrafiła się otworzyć na innych ludzi, chciała przede wszystkim zadowolić rodziców, nie myśląc o sobie. Zapomniała, że wszystko co zrobi, zależy tylko od niej. A jak już zaczęła coś robić było to zachowanie porywcze i nieprzemyślane. Uderzyć silnego napastnika podręcznikiem i potem uciekać albo odejść, myśląc, że to ukochany ją zostawił. Kto by się tak zachowywał? Chyba nikt.
Ale wreszcie zdecydowała się na odważny krok i wtedy książka zapewniła sobie u mnie dodatkową szansę. Szkoda, że ta szansa została niewykorzystana w kolejnej części.

Willem. Yhm. Wydawało mi się, że go polubię, gdyż na początku był w miarę ciekawie stworzoną postacią. Jednak druga część utwierdziła mnie w przekonaniu, że tylko mi się wydawało. Zamiast szukać dziewczyny, którą kocha całym sobą, on jedzie do Indii. Przecież to autentycznie w drugą stronę niż do Ameryki. Jednak jego przyjaciele chcieli mu pomóc w tej zabawie detektywistycznej, lecz już będąc blisko celu zrezygnowali. To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe.
- Istnieje olbrzymia różnica, Lulu, pomiędzy z a k o c h a n i e m się w kimś i k o c h a n i e m kogoś.
Czuję, jak twarz robi mi się gorąca i nie bardzo rozumiem czemu.
- Czy to nie sekwencja: B wynika z A?
- Musisz się zakochać, żeby kogoś kochać, ale zakochanie się to nie to samo, co kochanie kogoś.
Gayle Forman; Ten jeden dzień
Wiara Willema w wypadki, była nieziemsko mądra. Jeśli ktoś zrobi coś, to może zmienić tym sposobem nasze życie. Zauważanie małych rzeczy w życiu i wiązanie ich w całość jest dla mnie mega ciekawe. Uwielbiam takie małe szczególiki, poszukiwanie ich oraz rozwiązywanie tajemnic.

Główni bohaterowie byli trochę "ciapkowaci", lecz sytuacje ratowali ich przyjaciele oraz nowo poznane osoby. Pomagali Lulu i Willemowi odnaleźć siebie nawzajem. Bez nich nic by się nie udało, więc chwała im za to.

Podsumowując: Po serii "Ten jedne dzień" spodziewałam się czegoś całkiem innego. Nie dostałam tego i trochę żal mi, że nie mogłam odkryć historii, która by mnie zachwyciła. Biorąc pod uwagę pozostałe książki autorki ta seria jest najgorsza. Nie ma tu szczególnego wątku, który zaciekawia czytelnika. Tak jak w innych książkach jest śmierć, jej skutki oraz przyczyny, tak tutaj tego prawie nie ma. Chyba przyzwyczaiłam się, że Gayle Forman pisze o trudnych tematach.

Znacie te serię? Podobała się Wam? Piszcie w komentarzach!

2016-09-10

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Dookoła świata*

Hej!
Już wakacje się skończyły, ale w tym poście zachowamy jeszcze trochę tę przemijającą niesamowitą atmosferę. Pakujemy plecak i jedziemy w pdoróż dookoła świata. Dziękuję za nominację Wiktorii z bloga Co robi koala w wolnym czasie?
Zapinamy pasy i ruszamy!
źródło

1. Las Vegas, czyli bohaterowie, z którymi mógłbyś spędzić weekend, dobrze się bawiąc.
Emma i Oliver to tytułowi bohaterowie, z którymi każda impreza będzie niezapomniana.

2. Amsterdam, czyli książka, której świat mógłbyś zwiedzać, jadąc rowerem.
"Jeden dzień" i "Jeden rok". Mogłabym towarzyszyć bohaterom w podróżowaniu po Paryżu właśnie na rowerach. Z tego, co pamiętam, odwiedzili razem wiele ciekawych miejsc.

3. Nowy Jork, czyli książka, w której bohaterowie walczą o wolność.
"Zabić drozda". Atticus walczy o wolność dla swojego niewinnego klienta. Dochodzi do tego walka o tolerancję i równość.

4. Wenecja, czyli książka, w której bohater zmienił się w trakcie trwania historii.
"Dzień, który zmienił wszystko" zmienił również bohaterów. Nie było to nagle wielkie i głośne BUM!, lecz powolna zmiana ze strony na stronę. Największą metamorfozę przeszedł młody Nat.

5. Transylwania, czyli bohater książkowy, który wzbudza w tobie strach.
Valentine z "Darów Anioła". Wiadomo był negatywnym bohaterem, ale wydawał się, jak dla mnie, najstraszniejszy. Sebastian, Maureen i inni nie przerażali mnie tak bardzo w tej serii.

6. Londyn, czyli książka, w której występują różnorodni, ciekawi i dopracowani bohaterowie.
Nie powtarzaj się, nie powtarzaj się!
Że Harry Potter? To jest jedyne co przychodzi mi na myśl. Każdy bohater mający miejsce w tej serii ma inny charakter, poglądy i plany. Wszyscy się od siebie różnią. Przykładowo Ron (chcący się uwolnić od przeciętnego życia, wrażliwy chłopak) i Harry (doświadczony przez życie, marzący o spokoju i przyszłości w cudownym świecie czarodziejów). Skrajności, a jednak znaleźli wspólny język.
źródło
7. Wiedeń, czyli książka z monarchią w tle.
"Czerwona królowa" idealnie tu pasuje. Maven i Cal przedstawiali dwie różne postawy w kwestii władzy, którą pełnili. 

8. Paryż, czyli książka z piękną historią miłosną.
"Fangirl", "Promyczek", "Ostatnia piosenka", "Lato drugiej szansy", "Zanim się pojawiłeś"... wymieniać dalej?

9. Kraków, czyli książka/ bajka/ baśń/ legenda z dzieciństwa.
Moją książką dzieciństwa jest jak już pewnie wiecie "Tajemniczy ogród". Nie ma innej opcji!

10. Tokio, czyli książka, która wywołuje w Tobie pozytywne emocje.
"Promyczek" i podobnie jak u Wiktorii "Bóg nigdy nie mruga". Obie książki zarażają pozytywną energią!

Nominuję:
misBOOKs z bloga napolceiwsercu.blogspot.com
Małą czytelniczkę z bloga Miedzy półkami
Jak dotarłeś do końca podróży to czuj się nominowany!

2016-09-08

RECENZJA #Byliśmy Łgarzami

Autor: E. Lockhart
Tytuł: Byliśmy łgarzami
Tytuł oryginału: We Were Liars
Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Rok wydania: 2015
Liczba stron:240
Wydawnictwo: YA!
opublikowane na: lubimyczytac.pl








STRESZCZENIE:

Na wyspie należącej do bogatego klanu Sinclairów wszyscy członkowie rodziny spędzają wakacje. Pośród nich można wyróżnić czwórkę dzieci, które są ze sobą najbardziej zżyte. Cadence, Mirren, Johnny oraz Gat, który jest na doczepkę do tej rodzinnej sielanki, gdyż nie należy ścisłe do rodziny - nie łączą ich więzi krwi. Cadence w czasie 15 wakacji ma wypadek i traci pamięć. Po dwóch latach wraca na wyspę i chce wszystko wyjaśnić. Powoli wracają do niej bolesne wspomnienia.
Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem.
E. Lockhart; Byliśmy łgarzami

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
W poprzednich recenzjach pisałam, że dana książka rozwaliła moje życie. "Byliśmy Łgarzami" dokonało tego samego ze zdwojoną siłą. Nic się nie dzieje, zwykła historia o wakacjach, a tu nagle BUM!. i koniec książki. Nie spodziewałam się, że punkt kulminacyjny i to taki drastyczny dla całej fabuły i całego ułożonego przez autora świata, może być pod koniec tak bardzo spokojnej książki. Już myślałam, że wszystko się zakończy takim samym spokojem jak się zaczęło.  Niewyobrażalny szok!

Książka "Byliśmy Łgarzami" jest podzielona na pięć głównych części oraz masę krótkich rozdziałów. Bardzo lubię takie połączenia, gdyż szybko się czyta i każdy wątek dostaje osobną cząstkę. Nie możliwe jest żeby pomylić się w wydarzeniach w takim wypadku.
Nawet w scrabble nie ma słowa na to, jak okropnie się czuję.
E. Lockhart; Byliśmy Łgarzami
Autorka stworzyła świat wakacyjny, w którym nie myśli się o nowoczesnej technologii typu telefon czy komputer. Wszystko wydaje się być nieosiągalne na wyspie Beechwood. Jednak gdy przychodzi coś do czego, okazuje się ze ten telefon tam cały czas był. Ale jak to się stało, że nikt z niego nie korzystał? Przecież technologia zawsze kusi, zresztą jak ogół nowoczesnych rzeczy. Czytając tę książkę można było stracić całkowite poczucie czasu książkowego - nie wiadomo, kiedy to się dzieje. Gadanina o królach, władzy, "piętnastym lecie" sprawiała, że wydawało mi się, że wszystko dzieje się w przeszłości, gdy istniały zamki i rody królewskie.
Rodzina Sinclairów miała bardzo dziwne jak dla mnie zasady i styl życia. Młode pokolenie trochę wybiło się z tej gry, jednak rodzice próbowali ich znowu wciągnąć do rywalizacji. Wszystko poległo na zdobyciu względów ojca, głowy rodziny oraz jego majątku. Myślałam, że rodzina, która ceni sobie dobre zachowanie oraz więzy rodzinne nie będzie do tego stopnia materialistami. Wszystkie bogactwa, które posiadali były dla nich najważniejsze. Nie tego się spodziewałam.

Jedyną osobą, którą polubiłam był Johnny. Zachowywał się jak młody chłopak. Pozostali byli sztywni aż do bólu, jak to przystało na rodzinę Sinclairów, a on żył swoim życiem. Jego poczucie humoru rozbijało mnie całkowicie, a jego zasady były najlepsze i warte zapamiętania - na pewno przydałyby się do zripostowania kogoś innego.

Do gustu przypadły mi też próby pisania baśni przez Cadence. Mimo że były niezmiernie krótkie, zawsze zawierały morał, albo pytanie, które sprawiało, że trzeba było chwilę pomyśleć nad jego sensem. Mówiły one zazwyczaj o trzech księżniczkach, które musiały coś udowodnić, ale w połączeniu z historią Łgarzy nabierały nowego sensu. I przede wszystkim jedna była o Pięknej i Bestii, co sprawiło, że moje wspomnienia z tą bajką odżyły.

Podsumowując: "Byliśmy Łgarzami" to ciekawa lektura, tylko warto przygotować się na burzliwe i zaskakujące zakończenie.

2016-09-06

RECENZJA #Powiedz wilkom, że jestem w domu

Okładka książki Powiedz wilkom, że jestem w domu

Autor: Carol Rifka Brunt
Tytuł: Powiedz wilkom, że jestem w domu
Tytuł oryginału: Tell the Wolves I'm Home
Tłumaczenie:Marcin Sieduszewski
Rok wydania: 2015
Wydawnictwo: YA!
opublikowane na: lubimyczytac.pl





STRESZCZENIE:

June podobnie jak inni członkowie jej rodziny próbuje sobie poradzić ze śmiercią wujka Finna, który umarł z powodu choroby AIDS. Dziewczyna kochała go w taki sposób, który jak sama zauważyła, był nieodpowiedni. Nie wiedziała jednak, że rodzina dla jej dobra ukrywa przed nią wiele tajemnic. Okazuje się, że nie wiedziała dotąd prawie nic o wujku, co byłoby prawdą. Próbuje na nowo poznać Finna, spotykając się z jego miłością życia - Tobym

Odniosłam wrażenie, że zdobyłam dowód na to, że nie wszystkie dni są tej samej długości, a czas nie zawsze waży tyle samo. Że może istnieć nieskończona liczba światów wewnątrz innych światów, jeśli tylko im się na to pozwoli.
Carol Rifka Brunt; Powiedz wilkom, że jestem w domu

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
"Powiedz wilkom, że jestem w domu" to niby zwykła książka. Nic szczególnego się w niej nie dzieje. Cały czas to samo. Monotonia. Spotkania z Tobym, imprezy z siostrą, oglądanie obrazu. Nic nowego. Jednak ta książka ma coś, co sprawia, że chce się ją czytać, jak najszybciej to możliwe.

W tej książce pojawia się wątek związany z chorobą AIDS. Prawie cała rodzina June jest negatywnie nastawiona do ludzi chorych na tę chorobę. Próbują unikać kontaktu z wujkiem Finnem i jego chłopakiem Tobym, którego nazywają mordercą i wierzą w to, że nie może być innego rozwiązania. Tylko June wybija się z tej teorii i próbuje znaleźć w wujku prawdziwego wujka, członka rodziny a nie osobę ciężką chorą. Podobnie jest w przypadku jej znajomości  z Tobym, gdzie oboje próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości po stracie kogoś bliskiego.

Toby był jedyny w swoim rodzaju, a dla June stanowił nieosiągalną osobę. Nie wiedziała o nim nic dopóki wujek Finn nie umarł. Wydawało jej się, że to niemożliwe - bo niby jak przez 10 lat swojej znajomości z wujkiem mogła nie odkryć tego, że Finn kocha kogoś prawdziwą, jedyną w swoim rodzaju miłością?Wyobrażała sobie sytuacje, gdy Toby musiał się ukrywać w piwnicy, kiedy ona bawiła się z wujkiem. Widziała jego miłość, którą dalej darzy Finna i zazdrościła mu tego. Połączenie miedzy Finnem i Tobym było widoczne nawet jak nie byli razem. Każda chwila z Tobym sprawiała ,że poznawała Finna, którego nie znała, bo ten jej znany to tylko pozory stworzone na potrzeby dziecka, które nie wie nic o życiu.

Nie wiedziałaś? Na tym właśnie polega sekret. Gdy człowiek akceptuje samego siebie i zadaje się tylko z najlepszymi z możliwych osób, śmierć wcale nie jest straszna.
Carol Rifka Brunt; Powiedz wilkom, że jestem w domu

June była najbardziej niepoinformowaną osobą w swojej rodzinie. W sumie podobnie jak ja, o wszystkim dowiaduję się ostania. Ale cóż, takie życie. Nawet jej siostra znała tajemnice, które były dla niej nie do zrozumienia. Greta potrafiła odkryć wszystkie sekrety ludzi i zostawiała ich z niczym. Niby że rodzice robią to dla dobra dzieci, ukrywają ważne fakty, a później gdy wszystko wychodzi na jaw, jest wielki szok, który może skutkować utraceniem nadziei. Chyba nikt nie chce osiągnąć takiego właśnie celu.

Obraz, na którym są namalowane obie dziewczyny - June i Greta, stanowi dla nich źródło komunikacji. Ten obraz łączy je w jedną całość, chociaż trochę zakrzywia rzeczywistość, jest stworzony dla nich. Dziewczyny starają się odzyskać swoją utraconą przyjaźń, która nagle znikła, rozmyła się i została tylko pusta przestrzeń.

Spotkałam się z porównaniem tej książki do serii "Zmierzch". Pytam się teraz, gdzie tam jest choć odrobina związku ze "Zmierzchem"? "Zmierzch" to seria o wampirach i miłości pomiędzy człowiekiem a wampirem, walki pomiędzy rożnymi nadnaturalnymi stworzeniami, ale gdzie choć odrobina tej serii jest w książce "Powiedz wilkom, że jestem w domu"? Nie ma! A to był chyba jeden z głównych powodów, dla których sięgnęłam po tę książkę. Chciałam wrócić do "Zmierzchu"  w innej wersji. Ale mimo to ta książka bardzo mi się spodobała. Nawet jestem zadowolona, że nie ma nawiązania do "Zmierzchu", bo on tam w ogóle nie pasuje.

Podsumowując: Książka wywołuje łzy, więc uważajcie, jeśli tak jak ja czytacie ją w szkole. Musiałam przerwać, bo łzy cisnęły mi się do oczu. Ale nie myślcie, że ta książka zajmie Wam więcej czasu niż jeden dzień. O nie, nie!
(recenzja książki czytanej w czerwcu - takie mam zaległości)

Miłej nauki!

Do czwartku!

2016-09-03

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Dream about book*

Hej!
Pierwszy weekend roku szkolnego. Jeszcze się nie przestawiłam na tryb szkolny, ale jestem na dobrej drodze.
Zapraszam dziś na TAG o książkowych marzeniach, który wypatrzyłam na blogu B.BOOKS.

1. Być młodym. Książka o nastolatkach/ dzieciach

Oglądałam film, a niedawno dowiedziałam się, że jest również książka na ten temat.

2. Zwiedzić zakamarki Polski. Książka napisana przez polskiego autora

W sumie mało czytam polskich książek, ale w tym wypadku okładka mi się spodobała i stwierdziłam, że czytam na 100%. Tylko nie wiem kiedy...

3. Mieć psa. Książka, w której występują zwierzęta

Czy smoki liczą się jako zwierzęta? Jeśli tak to mam taką książkę w marzeniach i planach. Już od dłuższego czasu tam gości, gdyż za nic nie mogę się zabrać za tę trylogię...
EDIT: Jak nie Władca Pierścieni to może Hobbit - tam pewnie jest smok...

4. Byś bogatym. Książka, którą chcesz kupić, ale szkoda ci pieniędzy

Chcę posiadać tę książkę na półce, a za razem nie chcę. Taka sprzeczność, której sama nie rozumiem.

5. Znaleźć swoje miejsce. Książka z gatunku, którego nie czytasz często

Oczywiście thriller. "450 stron" zapowiada się ciekawie.

6. Pięknym być. Książka z najładniejszą okładką

Którą z nich wybrać. tego nie wie chyba nikt. Obie są cudowne w swojej prostocie.

2016-09-01

NB - New Books (wrzesień)

Hejo!
Może najpierw pozachwycajmy się tytułem serii? Jaki on jest genialny, nowatorski. Jedyny w swoim rodzaju. Och, ach!. W serii o tytule New Books będą pojawiały się zapowiedzi na najbliższy miesiąc. Oczywiście nie wszystkie z możliwych, tylko te tytuły, które mnie zainteresują. Myślę, że te posty przypadną Wam do gustu i mi będzie się chciało je tworzyć (z tym drugim chyba będzie trudniej). Zapraszam do nowości wrześniowych!


Tutył: Gus
Autor: Kim Holden
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 07.09.2016
OPIS:
Oto historia Gusa.
Jego droga do zatracenia.
Opowieść o sposobie, w jaki się odnalazł.
A także o tym, jak przez całą tę drogę starał się wydobrzeć.
„… ale tak z ręką na sercu, nie mam nawet pojęcia, jak dalej funkcjonować. Promyczek była moją przyjaciółką. Moją drugą połówką… Drugą połową mojego umysłu, mojej świadomości, mojego poczucia humoru, kreatywności. Mojego serca. Jak wrócić do świata żywych, kiedy połowa ciebie przepadła na zawsze?


Tytuł: Bez winy
Autor: Mia Sheridan
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 28.09.2016
OPIS: 
Kira nie ma grosza przy duszy, za to mnóstwo kłopotów. W przeszłości odebrano jej to, co najważniejsze. Teraz musi postawić wszystko na jedną kartę, aby odmienić swój los. Grayson walczy o przerwanie pasma życiowych niepowodzeń, ale przytłaczający ciężar wyrzutów sumienia kruszy resztki jego nadziei na lepsze jutro. Kira składa mu propozycję, która może go ocalić. Wystarczy tylko, że złoży przysięgę, nawet jeśli nie zamierza jej dotrzymać...
Obiecali sobie wieczność, nie wiedząc, że jedna chwila może odmienić całe życie. Czy miłość da im kolejną szansę, choć żadne z nich nie jest bez winy?



Tytuł: Tymczasem
Autor: Izabela Sowa
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 28.09.2016
OPIS: 
Monique jest niczym ideał z kolorowych czasopism, które czytała jako nastolatka: jest wykształcona, pracuje jako osobista stylistka i występuje w telewizji. W rzeczywistości – jak niemal każdy – boi się, że zabraknie jej na ratę za mieszkanie, a kariera w show-businessie to dla niej tak naprawdę bieganie z wieszakiem za pozbawionymi gustu żonami biznesmenów. Traf chce, że wyjeżdża ze skąpanej w złudzeniach Warszawy do otulonego smogiem Krakowa. Korzystając z okazji, postanawia odwiedzić wuja Augusta, któremu zawdzięcza wykształcenie w Paryżu – i znacznie więcej. Czy i tym razem spotkanie z nim zmieni coś w jej życiu?
Powieść o nas samych – potrafiących żyć tylko tymczasem. Może dlatego, że kiedyś obiecano nam niemal wszystko, a pozostawiono z kredytem do spłacenia?

Rainbow Rowell - Załącznik / Rainbow Rowell - AttachmentsTytuł: Załącznik
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Data wydania:14.09.2016
OPIS:
 „Cześć, to ja czytam Twoje maile. A tak przy okazji. . kocham Cię... ”
Beth Fremont i Jennifer Scribner-Snyder są pewne, że ktoś sprawdza ich służbowego maila (W zasadzie wszyscy z newsroomie są tego świadomi – taka jest polityka firmy). Tyle że nie są w stanie traktować tego poważnie. Bez końca wysyłają sobie śmieszne maile i prowadzą dyskusje na temat najmniejszych szczegółów ich życia prywatnego.
Tymczasem Lincoln O'Neill nie może uwierzyć, że czytanie cudzych maili to teraz jego praca. Kiedy zgłaszał się na stanowisko „funkcjonariusza ds. ochrony internetowej”, wyobrażał sobie, że będzie ustawiał zapory i rozpracowywał hakerów, a nie pisał raporty za każdym razem, gdy redaktor sportowy przeforwarduje nieodpowiedni żart.
Kiedy natrafia na maile Beth i Jennifer wie, że powinien to zgłosić. Jest jednak tak zachwycony ich historiami, że odkłada ten moment w nieskończoność.
W momencie gdy zaczyna coś czuć do Beth zdaje sobie sprawę, że za późno, by się teraz przedstawiać. Co ma więc jej powiedzieć... ?”




Tytuł: Wielka księga inspiracji
Autor: Ewa Rokitnicka, Olga Woźniak, Anna Jakubowska
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 14.09.2016
OPIS:
Kreatywność to twoje drugie imię? Handmade nie jest ci obcy? Od zawsze tworzysz dla siebie i dla innych? A może dopiero chcesz zacząć, ale nie wiesz od czego i potrzebujesz świeżych pomysłów? Jeśli na chociaż jedno z powyższych pytań odpowiedziałaś „tak”, musisz mieć tę książkę!
Nie potrzeba wielkich umiejętności, drogich zakupów ani wiele czasu, by zrobić coś z niczego i świetnie się przy tym bawić.
„Wielka księga inspiracji” to ponad siedemdziesiąt instrukcji pokazujących krok po kroku, jak zrobić coś z niczego. Dzięki niej samodzielnie urządzisz pokój, znajdziesz wiele praktycznych rozwiązań, własnoręcznie wykonasz wspaniałe prezenty dla rodziny i przyjaciół! A to wszystko dzięki trzem doświadczonym blogerkom – Annie Jakubskiej i Ewie Rokitnickiej z kokoshkablog (logotyp) i Oldze Woźnickiej, autorce bloga Handmadebleble (logotyp), które od lat upiększają polską blogosferę i... rzeczywistość.



Tytuł: Czarne jeziora
Autor: Dorota Suwalska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 21.09.2016
OPIS:
Magda próbuje zrozumieć, o co jej tak naprawdę w życiu chodzi. Uzdolniona literacko dziewczyna zaczyna prowadzić dziennik i szuka odpowiedzi na pytania, które boi się zadać. Jej stosunki z matką są coraz bardziej napięte. Także z ojczymem, u którego zawsze ceniła rozsądek i opanowanie, coraz gorzej się dogaduje. W szkole również nie jest najlepiej. Wyłącznie na spotkaniach Klubu Literackiego Magda łapie oddech. Wśród jego dziwacznych członków czuje się najbardziej na miejscu. Do tego prowadzący to uwielbiany przez nią pisarz. Jednak potrzeba konfrontacji z matką i zmierzenia się ze skrywaną przez lata prawdą coraz częściej daje o sobie znać. . .

A Wy co chcecie poznać z nowości wydawniczych w najbliższym miesiącu?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka