2016-09-08

RECENZJA #Byliśmy Łgarzami

Autor: E. Lockhart
Tytuł: Byliśmy łgarzami
Tytuł oryginału: We Were Liars
Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Rok wydania: 2015
Liczba stron:240
Wydawnictwo: YA!
opublikowane na: lubimyczytac.pl








STRESZCZENIE:

Na wyspie należącej do bogatego klanu Sinclairów wszyscy członkowie rodziny spędzają wakacje. Pośród nich można wyróżnić czwórkę dzieci, które są ze sobą najbardziej zżyte. Cadence, Mirren, Johnny oraz Gat, który jest na doczepkę do tej rodzinnej sielanki, gdyż nie należy ścisłe do rodziny - nie łączą ich więzi krwi. Cadence w czasie 15 wakacji ma wypadek i traci pamięć. Po dwóch latach wraca na wyspę i chce wszystko wyjaśnić. Powoli wracają do niej bolesne wspomnienia.
Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem.
E. Lockhart; Byliśmy łgarzami

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
W poprzednich recenzjach pisałam, że dana książka rozwaliła moje życie. "Byliśmy Łgarzami" dokonało tego samego ze zdwojoną siłą. Nic się nie dzieje, zwykła historia o wakacjach, a tu nagle BUM!. i koniec książki. Nie spodziewałam się, że punkt kulminacyjny i to taki drastyczny dla całej fabuły i całego ułożonego przez autora świata, może być pod koniec tak bardzo spokojnej książki. Już myślałam, że wszystko się zakończy takim samym spokojem jak się zaczęło.  Niewyobrażalny szok!

Książka "Byliśmy Łgarzami" jest podzielona na pięć głównych części oraz masę krótkich rozdziałów. Bardzo lubię takie połączenia, gdyż szybko się czyta i każdy wątek dostaje osobną cząstkę. Nie możliwe jest żeby pomylić się w wydarzeniach w takim wypadku.
Nawet w scrabble nie ma słowa na to, jak okropnie się czuję.
E. Lockhart; Byliśmy Łgarzami
Autorka stworzyła świat wakacyjny, w którym nie myśli się o nowoczesnej technologii typu telefon czy komputer. Wszystko wydaje się być nieosiągalne na wyspie Beechwood. Jednak gdy przychodzi coś do czego, okazuje się ze ten telefon tam cały czas był. Ale jak to się stało, że nikt z niego nie korzystał? Przecież technologia zawsze kusi, zresztą jak ogół nowoczesnych rzeczy. Czytając tę książkę można było stracić całkowite poczucie czasu książkowego - nie wiadomo, kiedy to się dzieje. Gadanina o królach, władzy, "piętnastym lecie" sprawiała, że wydawało mi się, że wszystko dzieje się w przeszłości, gdy istniały zamki i rody królewskie.
Rodzina Sinclairów miała bardzo dziwne jak dla mnie zasady i styl życia. Młode pokolenie trochę wybiło się z tej gry, jednak rodzice próbowali ich znowu wciągnąć do rywalizacji. Wszystko poległo na zdobyciu względów ojca, głowy rodziny oraz jego majątku. Myślałam, że rodzina, która ceni sobie dobre zachowanie oraz więzy rodzinne nie będzie do tego stopnia materialistami. Wszystkie bogactwa, które posiadali były dla nich najważniejsze. Nie tego się spodziewałam.

Jedyną osobą, którą polubiłam był Johnny. Zachowywał się jak młody chłopak. Pozostali byli sztywni aż do bólu, jak to przystało na rodzinę Sinclairów, a on żył swoim życiem. Jego poczucie humoru rozbijało mnie całkowicie, a jego zasady były najlepsze i warte zapamiętania - na pewno przydałyby się do zripostowania kogoś innego.

Do gustu przypadły mi też próby pisania baśni przez Cadence. Mimo że były niezmiernie krótkie, zawsze zawierały morał, albo pytanie, które sprawiało, że trzeba było chwilę pomyśleć nad jego sensem. Mówiły one zazwyczaj o trzech księżniczkach, które musiały coś udowodnić, ale w połączeniu z historią Łgarzy nabierały nowego sensu. I przede wszystkim jedna była o Pięknej i Bestii, co sprawiło, że moje wspomnienia z tą bajką odżyły.

Podsumowując: "Byliśmy Łgarzami" to ciekawa lektura, tylko warto przygotować się na burzliwe i zaskakujące zakończenie.

20 komentarzy :

  1. Czytałam przeróżne opinie o tej książce i chyba właśnie dlatego tak bardzo chcę ją przeczytać - bo muszę wyrobić swoje własne zdanie i zwyczajnie jestem jej ciekawa :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry powód, bo opinii jest bardzo dużo a jedna więcej to jeszcze lepiej :)

      Usuń
  2. Książkę wielkokrotnie polecała mi przyjaciółka, ale wciąż nie jestem do niej przekonana.
    Pozdrawiam serdecznie :)Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś nadejdzie na nią czas :)

      Usuń
  3. Książka bardzo mi się spodobała i po przeczytaniu recenzji wydaje mi się iż spotkałam się kiedyś już z tą ksiazką :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogło tak być, bo to w miarę popularna książka :)

      Usuń
  4. Ciekawa recenzja :) Jeżeli znajdę tylko czas oczywiście jak najbardziej po nią sięgnę. Bardzo intrygująca jest fabuła.

    Pozdrawiam!
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo specyficzna powieść. Czasami miałam problem z jej odbiorem, ale w gruncie rzeczy bardzo mi się spodobała, głównie za tę inność. A zakończenie było nieco szokujące. :)
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę problematyczna, ale nie można się od niej oderwać. Nawet można powiedzieć, że bardzo!

      Usuń
  6. Wpisałam tę książkę na listę lektur które muszę przeczytać. Mega zachęcająca, ciekawa recenzja. Jestem bardzo ciekawa tej książki.
    Wpadnij do mnie :)
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że i Tobie się spodoba ^^

      Usuń
  7. Cóż za 'magiczne' nazwisko autora, if you know what I mean :D
    Zachęciłaś mnie tą recenzją, lecz nie wiem kiedy uda mi się tę powieść zdobyć :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie zauważyłam wcześniej :P
      Może nadejdzie ta chwila szybko ^^

      Usuń
  8. Ta książka ma strasznie kontrowersyjne opinie, nie ma pojęcia co o niej sądzić, ale wiem że na 100% zapoznam się z nią i zobaczę czy mi przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie podejście jest bardzo dobre. Miłej lektury!

      Usuń
  9. sama nie wiem. niby ciekawy opis ale ta okładka niezbyt mnie zachęca. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka zdradza więcej niż opis i jak dla mnie idealnie pasuje do książki. Rozmazane morze wiele mówi :)

      Usuń
  10. Chcę ją przeczytać :D Zdecydowanie :PP
    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka