2016-09-22

RECENZJA #Pokój

Autor: Emma Donoghue
Tytuł: Pokój
Tytuł oryginału: Room
Tłumaczenie: Ewa Borówka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Sonia Draga
opublikowane na: lubimyczytac.pl








OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Jack od swoich narodzin przez pięć lat życia mieszka z mamą w Pokoju. Wydaje mu się, że to cały świat, najbezpieczniejsze miejsce, jakie istnieje. Gdy mama mu wyjawia prawdę o ich życiu, że jest jednym wielkim kłamstwem, nie potrafi się z tym pogodzić. Planują Wielką Ucieczkę, która nie przewiduje klęski, wiedzą, że to ich ostatnia szansa na w miarę normalne życie. Czy uda im się zacząć wszystko na nowo w świecie Nazewnątrz?
I tak samo jak patrzę na dzieci, to myślę, że dorośli ich nie lubią, nawet rodzice. Mówią, że dzieci są śliczne i takie słodkie, każą dzieciom coś zrobić jeszcze raz, żeby mogli to sfotografować, ale nie chcą się z nimi tak naprawdę bawić, wolą pić kawę i rozmawiać z innymi dorosłymi. Czasem jakieś małe dziecko płacze, a ta dołączona do niego Mama nawet nie słyszy.
Emma Donoghue; Pokój

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8. 
Po książkę Emmy Donoghue sięgnęłam zachęcona sukcesem filmu, który muszę teraz jak najszybciej odszukać i obejrzeć.
I tutaj zatrzymałam się na dłuuugi czas. Co dalej napisać?

Na okładce znajduje się notka, że książka była inspirowana sprawą Josefa Fritzla, czyli, że ta historia wydarzyła się naprawdę, albo chociaż w części jest podobna. I jak Wikipedia podpowiada miało to miejsce niedawno. Dramat! Taki szczegół, a sprawia, że cała opowieść Emmy Donoghue nabiera nowego sensu.

Narracja książki pod tytułem "Pokój" jest prowadzona z punktu pięcioletniego chłopca. Gdybym przyglądnęła się okładce, gdzie małym druczkiem jest podana ta informacja, nie przeżyłabym tak wielkiego szoku już po pierwszym zdaniu powieści. Jednak spieszyło mi się tak bardzo, że od razu zaczęłam czytać. I nie żałuję! Gdyby opowiadała tę historię Mama chłopaka, nie było by odpowiedniej atmosfery.

W przeciągu kilku miesięcy miałam okazję czytać książki, które skupiają się przede wszystkim na dzieciach i ich uczuciach oraz przemyśleniach (dzieci wbrew pozorom myślą, nie tylko o tym, którym autkiem dziś się bawić). To było naprawdę ciekawe doświadczenie. Po pierwsze autor próbuje (zazwyczaj z sukcesem) przekazać rzeczywistość z punktu widzenia dziecka, a po drugie czytelnik może wrócić na kilka godzin do swojego dzieciństwa.
- Podobno na pewnym etapie podjęła pani decyzję, niezrozumiałą dla niektórych ekspertów, by nauczyć Jacka, że świat ma jedenaście stóp kwadratowych, a wszystko inne jest zmyślone. Czy miała pani do siebie pretensje, że go oszukuje?
- A co mu miałam powiedzieć? Na świecie jest tyle przyjemności, ale Ty ich nigdy nie poznasz?
Emma Donoghue; Pokój
Emma Donoghue wprowadziła bardzo ciekawy zabieg w swojej książce. Wszystkie przedmioty znajdujące się w Pokoju dostały swoją własną nazwę, która była zapisywana wielką literą. Sprawiało to, że zarówno Jack i Mama okazywali im większy szacunek podobnie jak czytelnik. Każdy przedmiot był częścią życia, jakie wiedli przez wiele lat. Można powiedzieć, że znali te przedmioty, jak własnych przyjaciół czy członków rodziny i tak ich traktowali. 
- Musi pani teraz odczuwać - co całkiem zrozumiałe - niemal patologiczną potrzebę ustrzeżenia syna przed światem.
- Tak, to ma nawet nazwę: macierzyństwo.
Emma Donoghue; Pokój
Mama Jacka nie poddawała się. Wiedziała, że musi zapewnić Jack'owi jak najlepsze życie. Musi go wychować, przekazać mu najważniejsze prawdy i darzyć swoją miłością bez granic. Co by się stało gdyby podjęła inną decyzję? Nie chcę nawet myśleć...

Podsumowując: Najlepsza z najlepszych książek, jakie od dłuższego czasu czytałam. Myślę, że jak i Wy po nią sięgnięcie, nie zawiedziecie się :)
Zaczytanego!

22 komentarze :

  1. Po tak wysokiej ocenie, książka musi być naprawdę niezła. Bardzo mnie zainteresowała Twoja recenzja, przyjrzę się bliżej tej powieści. A taka nietypowa narracja jeszcze bardziej zachęca.;-)
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że ta książka jest odważna i daje odwagę. Polecam!

      Usuń
  2. O jeju, ale mnie zachęciłaś. Koniecznie musze jej dać szanse jesli ją dorwę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam film i bardzo mi się spodobał. Tak sobie myślę, że książka też przypadnie mi do gustu, tym bardziej po twojej recenzji. Poczytałam na internecie o wymienionym przez ciebie Josefie Fritzl - widać faktycznie inspirację tą sprawą. Aż nie można uwierzyć w to, jak długo dziewczyna była przetrzymywana...

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :)
      Trochę straszne są te informacje...

      Usuń
  4. Miałam do czynienia z tą książką i bardzo mi się podoba :)


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Pokój" zaczęłam czytać, ale zatrzymałam się na 100 stronie, jakoś do mnie nie przemawiała. Może to nie był mój czas na tąksiążkę? Kiedyś mam zamiar nadrobić tą powieść.
    Pozdrawiam cieplutko < 3
    myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może początkowo trudno się do niej dopasować, ale warto wrócić i poznać całą - od deski do deski :)

      Usuń
  6. Narobiłaś mi na nią ochoty :D
    I teraz nie wiem gdzie ja ją dorwę ;D
    O jejka! :D

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś musi być. Accio! się przyda :)

      Usuń
  7. Zachęciłaś mnie :) Gdy tylko się na nią natchnę od razu ją biorę :)

    Pozdrawiam!
    https://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nie wiem... Mam na półce, zaczęłam czytać, ale ta narracja jakoś mi nie pasowała. Nadrobię na pewno, ale nie wiem kiedy.

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę problematyczna i inna, ale to według mnie zaleta :)
      Czytaj, czytaj!

      Usuń
  9. Bardzo zainteresowałaś mnie fabułą. Bo jeśli dobrze rozumiem, to główni bohaterowie żyją w Pokoju, odseparowani od świata? I ta historia wydarzyła się naprawdę? Kurcze, chyba zapiszę sobie tytuł i rozejrzę się za nim w bibliotece ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki... i to bardzo!!
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  11. Narracja prowadzona przez małego chłopca była według mnie strzałem w dziesiątkę. Przeczytałam i byłam zachwycona. Gdyby nie konieczność pójścia do pracy, to chętnie zarwałabym dla niej noc i to niejedną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat poświęciłam weekend i nie mam czego żałować!

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka