2016-09-13

SERI(AL)OWO #Ten jeden dzień/Ten jeden rok

Hejo!
Dziś przedstawię Wam recenzję dwóch książek, a mianowicie: "Ten jeden dzień" i "Ten jeden rok".


Autor: Gayle Forman
Tytuł (1): Ten jeden dzień
Tytuł (2): Ten jeden rok
Cykl: Ten jeden dzień
Tytuł oryginału: Just One Day
Tytuł oryginału:Just One Year
Tłumaczenie:Hanna Pasierska
Rok wydania: 2015
Liczba stron (1): 379
Liczba stron (2):368
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia





Część pierwsza:

Allyson w czasie wakacji poznaje Willema, z którym postanawia spędzić jeden niezapomniany dzień w Paryżu. Jednak ten dzień nie kończy się szczęśliwie. Oboje niestety się rozstają, a Allyson cały rok spędzony w akademiku tęskni za nim i wspomina ten dzień.

Część druga:

Willem również tęskni za dziewczyną. Nie wie, gdzie jej szukać, ani jak ma na imię. Cały rok szukając ukochanej, odwiedza różne kraje świata, rozwiązuje sprawy z przeszłości oraz poznaje nowych znajomych. Cały czas towarzyszy mu Szekspir.
Zapomnijcie o szukaniu igły w stogu siana to łatwizna. Igła przynajmniej by się wyróżniała. A ja szukam jednej konkretnej igły w fabryce igieł.
Gayle Forman; Ten jeden dzień

MOJA OPINIA:

Od zawsze, gdzieś tam głęboko we mnie, kwitła miłość do Francji. Jednak podczas poznawania historii Willema i Allyson to była jedyna rzecz, która mnie zachęcała do dalszego czytania. Jakoś łatwo było mi wywnioskować, co mówią bohaterowie, mimo że nie znam żadnego słowa w języku francuskim. Poza tym wszystkie miejsca i zabytki, które odwiedzili razem w ciągu tego pamiętnego dnia, napawały mnie motywacją, do poznania tego rejonu świata. Może jednak nie wszystkie...
Znasz moja zasadę: idź na całość albo idź do domu.
Gayle Forman; Ten jeden rok
Myślałam, że William Szekspir napisał tylko "Romeo i Julia" oraz "Hamleta". W sumie nie wiem dlaczego doszłam do takiego wniosku, ale on był bardzo głupiutki (cytaty Kubusia Puchatka zawsze dobre). A tu się okazuje, że on napisał więcej sztuk niż niejeden inny dramatopisarz. Tylko w tej książce były wspomniane trzy dzieła Szekspira, a co z pozostałymi? Pamiętam, że miło spędziłam czas, czytając "Romeo i Julia" jako lekturę, więc z pozostałymi nie powinnam mieć problemu.
Co więcej, Szekspir odgrywa w tych dwóch książkach ważna rolę. Na studiach Allyson odnajduje jego postać na zajęciach głośnego czytania sztuk Szekspira. Natomiast Willem sam występuje w tych sztukach.

Teraz skupię się chwilę na tytułach. Jak wiadomo jest to kolejno "Ten jeden dzień" "Ten jedne rok". Ale,ale to nie wszystko. Każda książka podzielona została na dwie części. Pierwsza część przedstawiana przez Allyson to "Jeden dzień" a druga "Jeden rok". U Willema jest na odwrót. To kolejny element, który mi się spodobał w tej serii pod względem wizualnym. Ile zwykły, przeciętny człowiek musiałby się nagłowić, żeby dojść do takiego rozwiązania?

Allyson "Lulu" to bohaterka, której nie mogłam za nic pojąć swoim rozumem. Jak można było uciekać przed całym światem, bez żadnej przerwy? Nawet, gdy spotkała się z Willemem, nie potrafiła się cieszyć ze swojego życia. A potem tego żałowała. Poza tym dziewczyna nie potrafiła się otworzyć na innych ludzi, chciała przede wszystkim zadowolić rodziców, nie myśląc o sobie. Zapomniała, że wszystko co zrobi, zależy tylko od niej. A jak już zaczęła coś robić było to zachowanie porywcze i nieprzemyślane. Uderzyć silnego napastnika podręcznikiem i potem uciekać albo odejść, myśląc, że to ukochany ją zostawił. Kto by się tak zachowywał? Chyba nikt.
Ale wreszcie zdecydowała się na odważny krok i wtedy książka zapewniła sobie u mnie dodatkową szansę. Szkoda, że ta szansa została niewykorzystana w kolejnej części.

Willem. Yhm. Wydawało mi się, że go polubię, gdyż na początku był w miarę ciekawie stworzoną postacią. Jednak druga część utwierdziła mnie w przekonaniu, że tylko mi się wydawało. Zamiast szukać dziewczyny, którą kocha całym sobą, on jedzie do Indii. Przecież to autentycznie w drugą stronę niż do Ameryki. Jednak jego przyjaciele chcieli mu pomóc w tej zabawie detektywistycznej, lecz już będąc blisko celu zrezygnowali. To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe.
- Istnieje olbrzymia różnica, Lulu, pomiędzy z a k o c h a n i e m się w kimś i k o c h a n i e m kogoś.
Czuję, jak twarz robi mi się gorąca i nie bardzo rozumiem czemu.
- Czy to nie sekwencja: B wynika z A?
- Musisz się zakochać, żeby kogoś kochać, ale zakochanie się to nie to samo, co kochanie kogoś.
Gayle Forman; Ten jeden dzień
Wiara Willema w wypadki, była nieziemsko mądra. Jeśli ktoś zrobi coś, to może zmienić tym sposobem nasze życie. Zauważanie małych rzeczy w życiu i wiązanie ich w całość jest dla mnie mega ciekawe. Uwielbiam takie małe szczególiki, poszukiwanie ich oraz rozwiązywanie tajemnic.

Główni bohaterowie byli trochę "ciapkowaci", lecz sytuacje ratowali ich przyjaciele oraz nowo poznane osoby. Pomagali Lulu i Willemowi odnaleźć siebie nawzajem. Bez nich nic by się nie udało, więc chwała im za to.

Podsumowując: Po serii "Ten jedne dzień" spodziewałam się czegoś całkiem innego. Nie dostałam tego i trochę żal mi, że nie mogłam odkryć historii, która by mnie zachwyciła. Biorąc pod uwagę pozostałe książki autorki ta seria jest najgorsza. Nie ma tu szczególnego wątku, który zaciekawia czytelnika. Tak jak w innych książkach jest śmierć, jej skutki oraz przyczyny, tak tutaj tego prawie nie ma. Chyba przyzwyczaiłam się, że Gayle Forman pisze o trudnych tematach.

Znacie te serię? Podobała się Wam? Piszcie w komentarzach!

14 komentarzy :

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie :) Z chęcią sięgnę po te książki :)
    Świetna recenzja :)

    Pozdrawiam!
    https://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością sięgnę, bo bardzo miło wspominam "Byłam tu".
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jej książki i mam juz kilka :O Ona jest cudowna :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłóciłabym się, gdyż wydaje mi się, że poziom jej prac spada, ale cieszę się, że Tobie się podobają :)

      Usuń
  4. Miałam takie same uczucia jak ty podczas jej czytania. Jedyną książką Forman, którą przeczytałam z dużą przyjemnością była "Zostań, jeśli kochasz". Szkoda, że autorka w moich oczach nie jest tak dobra jak przedstawiają ją wydawnictwa itp. Szczerze wątpię, czy kiedykolwiek jeszcze sięgnę po którąś z jej lektur :(


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/09/gdziestamwszczesliwymmiejscu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zostań jeśli kochasz" to chyba najlepsza książka tej autorki. Też nie rozumiem tej "sławy" Gayle Forman :(

      Usuń
  5. Przyznam się, że jeszcze ich nie czytałam chociaż mam je w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie polubiłam głównych bohaterów :/ No i to zakończenie, które... pozostawiło po sobie gigantyczny niedosyt.
    Nie wiem czy sięgnę po inne książki autorki...
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, zakończenie tak wyczekiwane nic nie zmienia :(

      Usuń
  7. Eeee... pierwsza część zanudziła mnie na śmierć , tzn druga połowa książki, kiedy Willem zniknał i Allyson użała się nad sobą i takie tam, a ''Ten jeden rok'' przeczytałam może do 20 kartki i rzuciłam w kąt. Nie mam zamiaru wracac do tych ksiazek, nie podobaly mi sie zbytnio.
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy zaczęło się wszytko sypać...
      A ja czytałam do końca, oczekując zaskakującego zwrotu akcji, a dostałam nudę :(

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka