2016-10-29

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *blog od kuchni*

Hello!
W sumie, gdy teraz patrzę na tytuł, to dopiero rodzi się w mojej głowie pomysł. Stwierdziłam, że napiszę taki post, ale nie chcę pisać o tym, o czym piszą inni, tylko coś innego. Coś swojego własnego. Ciekawe jak mi wyjdzie. Zapraszam!

Ta strona (można by powiedzieć) zapoczątkowała tego bloga, więc teraz, gdy staram się pisać jak najbardziej subiektywne opinie o książkach, korzystam i z tego portalu. Katalog cytatów jest bardzo przydatny, gdyż czasami zapominam zaznaczyć fragmenty w czasie czytania, więc poszukuję tam wartych uwagi cytatów. Kolejna zaleta to "szczegółowe informacje". Przydają mi się one prawie za każdym razem, bo ja  - najprawdziwszy leniuszek, zapominam żeby wziąć książkę z półki, gdy zabieram się za pisanie recenzji. A gdy się usadowię wygodnie to już mi się nie chce po nią sięgać. 

2. Słownik synonimów

źródło
Oczywiście ten internetowy, bo prawdziwy - papierowy leży zakurzony na półce (patrz wyżej). 
Nie wiem czy też tak macie, że w głowie ukazuje się wam słowo, ale nie wiecie jak je zapisać. Jakich liter użyć, by wyraz oddawał swoją moc. Wtedy pomaga ten słownik. Albo gdy wasza wypowiedź to cały czas jedno słowo. Książka, książka, książka, książka. Tutaj też z pomocą przychodzi słownik synonimów.

3. Notatnik

Bez tego przedmiotu, który nawet nie jest przedmiotem, jest czymś więcej, nie obeszło by się moje blogowanie. Lecz ile się na niego złościłam i denerwowałam. Kilka razy się zgubił, został zaatakowany przez bandę mrówek oraz zawiera moje hieroglificzne pismo, którego czasami i ja nie potrafię odczytać. To jest niegodziwe!
Wyobrażacie sobie, że tyle błyskotliwych pomysłów, akapitów do recenzji legło w gruzach. Lecz ciągle pozostaje nadzieja, że coś odszyfruję.

źródło

4. Czas

Na innych blogach często można przeczytać: "Napisałam recenzję w pół godziny!", "Jej, tylko godzina pisania i takie cudeńko wyszło!"
U mnie to się nigdy sprawdzi. Nie ma mowy, żeby się udało. żeby napisać choćby jeden akapit potrzebuję spokoju, a jak już go napiszę, to w nagrodę sprawdzam cały Internet, szczególnie Tumblr. I kolejny akapit. Tak mija kilka dni, gdyż staram się ograniczać (trzeba się uczyć) w dziennej dawce Internetu.

5. Muzyka

Zanim wybiorę odpowiednią playlistę na Spotify, minie sporo czasu. (Ostatnio cały czas słucham muzyki właśnie na tej aplikacji.) Jednak zawsze udaje mi się wybrać idealną do tego stopnia, że nie muszę omijać piosenek. Sama też kilka swoich list stworzyłam. Słuchając ich, nauczyłam się  tekstu piosenek i pisanie recenzji zajmuje więcej czasu, bo muszę śpiewać, kalecząc melodię i wprawiając innych w stan poddenerwowania moim wyciem. Jednak w całkowitej ciszy nie napiszę ani jednej litery na klawiaturze, a to jest o wiele gorsze. 

Macie jakieś pytania na temat blogowania?
Chętnie odpowiem!



14 komentarzy :

  1. Potrzebuję tylko dwóch pierwszych rzeczy i odrobiny spokoju, kiedy pisze recenzję, choć zdarza się to rzadko ;) Czytam też recenzje innych użytkowników, by zobaczyć, czy coś mi nie umknęło.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak można :)
      Inne recenzje faktycznie pomagają :)

      Usuń
  2. Jestem wielką fanką notatników. Nie poradziłabym sobie z napisaniem recenzji bez notatek prowadzonych na bieżąco. A przynajmniej byłoby mi bardzo ciężko.
    Pozdrawiam serdecznie!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam stronę lubimyczytać.pl, dowiedziałam się dzięki niej o nie jednej fantastycznej książce!
    Bardzo lubię również wszelkiego rodzaju notatniki, mam ich bardzo dużo i każdy z nich ma inne przeznaczenie ;P
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ta strona to wielka skarbnica cudów!
      Organizacja 100% :)

      Usuń
  4. Punkt pierwszy i muzyka i mogę pisać! Czasami idzie mi opornie, czasem naprawdę bardzo szybko, ale zawsze zajmuje mi dużo czasu kilkakrotne przeczytanie i "przyozdobienie" wpisu. u mnie sprawdzają się również samoprzylepne karteczki, które naklejam w książce, gdy jakiś fragment zasługuje na uwagę bądź wręcz przeciwnie.

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze zapominam o karteczkach. Czekają na swój dzień :)

      Usuń
  5. Ja nie dam rady pisać recenzji na "raty", bo zapominam, co chciałam napisać i jaki miał być cały jej konspekt xdd. Z reguły zajmuje mi to 2-3 godziny, aby napisać coś, co mnie usatysfkacjonuje, ale w między czasie też błądzę po internetach, bo nie umiem pisać jednym ciągiem xd.

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam możliwości spędzać tyle czasu przy ekranie komputera, więc opracowałam taki system :)

      Usuń
  6. Ja jak siadam do recenzji to muszę ją napisać od razu. Potem dopiero jak mam chwilę to próbuję ogarnąć ten cały chaos myślowy, który mi wyszedł ;)
    Kiedyś przy muzyce bardzo dobrze mi się pisało, teraz niestety wszystko strasznie mnie rozprasza i muszę w ciszy i skupieniu zbierać myśli.
    Pozdrawiam
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytam kilka razy i zmieniam układ recenzji :)
      Ja na razie nie potrafię w ciszy pracować.

      Usuń
  7. Ja też aby napisac dobry post potrzebuje spokoju :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka