2016-10-04

RECENZJA #Nie pozwól mi odejść


Autor: Catherine Ryan-Hyde
Tytuł: Nie pozwól mi odejść
Tytuł oryginału: Don't Let Me Go
Tłumaczenie: Małgorzata Żbikowska
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 344
Wydawnictwo: Jaguar
lubimyczytac.pl




OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

W bloku mieszczącym się w jednej z dzielnic Los Angeles mieszkają ludzie, którzy pod wpływem nagłych wydarzeń postanawiają się zjednoczyć i zorganizować. Wszystko za sprawą dziewięcioletniej Grace, której mama jest narkomanką i nie potrafi się nią zająć. Sąsiedzi postanawiają zapewnić jej jak najlepszą opiekę, wiedząc, że to będzie trudne zadanie, a opieka społeczna nie patrzy na to przychylnym okiem.
Dlaczego siedzisz na schodach?
(...)
- Chodzi o to, że jeżeli będę siedziała w domu, nikt się nie dowie, że mam kłopoty i nikt mi nie pomoże.
Catherine Ryan-Hyde; Nie pozwól mi odejść

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 9.
Ta książka jest niesamowita! Ostatnio wypożyczam książki, biorąc je z przypadkowych półek, bo nie mogę się zdecydować, co chcę czytać. Podchodzę wybieram pierwszą lepszą i dopiero w domu czytam, o czym jest. I własnie takim sposobem trafiłam na tę cudowną książkę. Mam szczęście, bo pewnie ominęłabym ją szerokim łukiem. Okładka jest przygnębiająca - zwiastuje masę problemów w książce, a ja potrzebowałam czegoś wesołego. Ale ta okładka mnie zmyliła, gdyż książka jest pełna humoru i radości. Nie brakuje poważnych fragmentów, mądrości życiowych i szczerych rozmów, jednak są one bardzo pozytywne i motywujące.

Mieszkańcy bloku założyli swój własny klub wsparcia. Może nie był tak nazwany i tylko pośrednio sobie okazywali pomoc, ale to działało. Każdy człowiek potrzebuje się wygadać, nawet przed obcym. Po takiej rozmowie powietrze samo chce opuścić płuca. Czujemy się lekko, jak piórko unoszące się na powietrzu. Gdy odbywały się te spotkania każdy z uczestników opowiadał o swojej przeszłości. Uwielbiałam te fragmenty, gdyż jak powszechnie wiadomo, lubuję się w retrospekcjach. A tu taj było aż ... chwilka liczę ... sześć osób, które mogą się wypowiedzieć na temat swojej przeszłości! Jak da mnie raj.
- (...) Nic nie jest bardziej groźne od słów.
- To głupie. A broń? Broń może zabić.
- Tylko ciało - odparł Billy. - Ale nie duszę. Za to słowa mogą zabić duszę.
Catherine Ryan-Hyde; Nie pozwól mi odejść
Billy kojarzył mi się cały czas z Wielkomiludem (BFG). Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam go sobie inaczej wyobrazić. Obok Grace to właśnie on był najlepiej i najbarwniej opisany. Zaprzyjaźnił się z dziewczynką i pod jej wpływem pokonywał swoje lęki, a przede wszystkim agorafobię, czyli lęk przed dużymi przestrzeniami. A ja myślałam, że ta choroba to lęk przed pająkami... Błąd życia.
Billy miał trzydzieści parę lat! Z opisów wywnioskowałam, że ma trochę więcej, ale coś mi nie pasowało. Poza tym Billy co chwilę wywoływał zamęt w mojej głowie. On naprawdę tańczy? Nie widział swojej twarzy przez kilka lat? Nie wychodzi z mieszkania odkąd się wprowadził? Nie, to niemożliwe, a jednak. A jeszcze na dodatek to on, jako jedyny z bohater sypał mądrościami jak z rękawa. Ale to nie były nudne zasady i reguły, tyko dopingujące do działania zdania. 
O Aniele, polubiłam go, jak nikogo innego!

Narkotyki w tej książce pojawiały się czasem i wydawało mi się, że chodzą własnymi ścieżkami obok bohaterów. Akcja nie skupiała się na tym jak uratować mamę Grace od nałogu i sprawić by przestała szukać używek w swoim otoczeniu. Bohaterowie starali się ochronić Grace przed tym nałogiem i jego skutkami. Dziewczynka musiała szybko dorosnąć i stawić czoło przeciwnościom.
A jak już jesteśmy przy narkotykach i mamie Grace to powiem trochę o tej kobiecie. Współczułam jej. Nie potrafiła sobie radzić sama i nie potrafiła walczyć. Potrzebny był dosłownie wielki cud, żeby coś się zmieniło. Yhh, żal mi było tego, w jaki sposób żyje.

Podsumowując: Nie można przejeść obojętnie obok "Nie pozwól mi odejść". Obowiązkowa lektura dla każdego!

13 komentarzy :

  1. Powiem szczerze, zaciekawiłaś mnie. chciałabym to przeczytać i jeżeli o tym kiedykolwiek zapomnę to chyba się załamię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, zaciekawiłaś mnie. chciałabym to przeczytać i jeżeli o tym kiedykolwiek zapomnę to chyba się załamię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie możesz zapomnieć!
      Cieszę się :)

      Usuń
  3. O kurcze! zakochałam się w ksiązce, sama okładka jak i fabuła skradła mi serce :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam Twoją recenzje i aż mi smutno jak mysle o tej dziewczynce :( Musze przeczytac.
    PS Obserwuje i zapraszam do mnie :* http://recenzjebrunetki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę smutno robi się na sercu, ale taki los spotyka niektóre dzieci :(

      Usuń
  5. Zapisałam ja sobie! ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi na prawdę ciekawie więc trzeba by było poznać te historię :)

    Buziaki
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie książki, wiec gdy przeczytam te książki, które mam zaplanowane, to chyba sięgnę po "Nie pozwól mi odejść"
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dużo wniesie ona do twojego życia!

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka