2016-11-30

LIKE TO - przegląd listopada

Hejo,
Moje planowanie ostatnimi czasami jest nieudolne, ale przynajmniej wiem, że kończy się listopad. (Brawa dla mnie!) Już cieszę się na Święta Bożego Narodzenia i na Wigilię z stołem pełnym jedzenia. Mam ochotę na... wszystko!

Książki przeczytane w listopadzie:
Harry Potter i Przeklęte Dziecko (nie spodziewałam się, że będzie tak skomplikowanie i zaskakująco)
Prawie jak gwiazda rocka (chciałabym być taka jak Amber)
Love, Rosie (powtórka z rozrywki - trzeci raz)
Makbet (Szekspir tworzy niesamowite dzieła, a to nie odstaje od reszty)
Nie poddawaj się (genialne, tylko tego można się spodziewać po Pani Tęczy)
November 9 (zakochałam się w Benie)
Maybe not (można zacząć od dodatku (pozwalam), Maybe Someday kiedyś przeczytam... )
Ta chwila (to było baaardzoo dziiiwnee)
Już zawsze razem (RECENZJA)
Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć (wiecie, że będzie wydany scenariusz filmu?)
Baśnie Barda Beedle’a (dlaczego nikt mi tego nie czytał w dzieciństwie!!!)
Quidditch przez wieki (miotły, drużyny i Quidditch)
Kiedy cię poznałam (Cecelia Ahern nigdy mnie nie zawiedzie)
Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego (RECENZJA)
Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Złodziej Pioruna (dlaczego ja tyle się zabierałam za tę serię?)

Jednym słowem jest ich dużo. Nie wiem kiedy zdążyłam pochłonąć tyle liter. Wyprzedzając pytania: nie mam Zmieniacza Czasu (Ministerstwo ukrywa kilka, ale nie mam do nich dostępu :( ).

PIOSENKI MIESIĄCA:



FILMY MIESIĄCA: 

Chemia (2015)
Lena i Benek. Oboje igrają ze śmiercią. Boją się jej, czekają na jej nadejście. Żyją chwilą. Rodzi się między nimi wielka miłość, która rozwija się. Jednka na ich drodze nie brakuje trudności. Najpotężniejszą jest rak, z którym walczą wytrwale. Czy uda im się razem pokonać śmierć?

Określiłabym ten film jako krok w stronę oryginalności. Zmienia wszystko i przełamuje schematy.
Całość dopełniają animacje przedstawiające kolejne stadia choroby. Były przerażające, ale też przejmujące.





Planeta singli (2016)
Ania - samotna nauczycielka umawia się na randki przez Internet. Spotyka Tomka, który prowadzi program telewizyjny. Proponuje jej układ - ona się umawia na randki, on parodiuje na wizji jej miłosne podboje. Oczywiscie wszystko anonimowo. Do czasu...
Najważniejsze pytanie to: czy Ania się zakocha?

Kolejny film, który wynosi polskie produkcje na wyżyny. Dawno nie oglądałam tak unikatowej komedii!





Jak Wam minął listopad? 

2016-11-26

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *polscy aktorzy i aktorki*

Hejka!
Rozumiecie, że zbliża się już koniec roku? Tylko kilka tygodni dzieli nas od kolejnego stycznia. Właśnie dokonałam tego odkrycia, uświadamiając sobie, że ten rok był za krótki. "Polski listopad" również szybko się kończy, ale coś czuję, że przedłuży się na kawałek grudnia (ups!)
Dzisiaj proponuję Wam zestawienie kilku moich ulubionych polskich aktorów i aktorek. 

Paweł Domagała

źródło
Jego gra aktorska i ekspresyjność zachwyca mnie za każdym razem. W serialu "O mnie się nie martw" wykreował swojego bohatera na wysokim poziomie. Zazdrosny były mąż z wielką wrażliwością i filozoficznym podejściem do życia. Sceny z jego udziałem zawsze są pełne emocji.





Moja ulubione filmy/seriale z jego udziałem:
7 rzeczy, których nie wiecie o facetach
O mnie się nie martw 
Wkręceni

Agnieszka Dygant

źródło
Chyba każdy kojarzy tę aktorkę. Chociażby z serialu "Niania", który przedstawiał perypetie rodziny Skalskich, a szczególnie dzieci pod opieką niani granej przez Agnieszkę Dygant. Sama spędziłam jedne ferie zimowe na poznawaniu losów tej rodziny. Było zabawnie i komicznie, a czas nabierał przyspieszenia. Tak to jest,  jak nic się nie chce robić, a w domu jest ciepło. Jednak nie uważam, żebym zmarnowała ten czas...




Moja ulubione filmy/seriale  z jej udziałem:
List do M. (1 i 2)
Prawo Agaty
Niania

Piotr Głowacki

źródło
Ostatnio aktor pojawił się w serialu "Na dobre i na złe", jako światowej sławy profesor, który nie potrafi wyrażać emocji. Od samego początku polubiłam go i zaczęłam wyszukiwać inne produkcje z jego udziałem. Odkryłam, że znam już kilka innych filmów z jego udziałem, ale Piotr Głowacki miał tam brodę (!!!) Jak ja miałam go rozpoznać? Naprawdę, uważam, że jest on bardzo dobrym aktorem.



Moja ulubione filmy/seriale z jego udziałem:
7 rzeczy, których nie wiecie o facetach
Na dobre i na złe
Bogowie



Aleksandra Hamkało

źródło
Aleksandra Hamkało jest taką słodką, mała księżniczką. Do każdej produkcji, w której bierze udział przynosi tony spokoju i opanowania. Aż chce się oglądać kolejny odcinek serialu, wiedząc, że można się wyciszyć. Może ona jest czarodziejką?






Moja ulubione filmy/seriale z jej udziałem:
7 rzeczy, których nie wiecie o facetach
Na dobre i na złe
Lekarze

Marta Żmuda-Trzebiatowska

źródło
Za górami, za lasami był sobie serial "Chichot losu", z Martą Żmuda-Trzebiatowską. Był jeden sezon. Tylko jeden! A ja nie rozumiem dlaczego. 13 odcinków to o wiele za mało.
Do produkcji, w których występuje wnosi wiele uśmiechu i energii.  Podoba mi się jej gra aktorska, bo nie wygląda sztucznie przed kamerą (o czym niektórzy mogą sobie pomarzyć).




Moja ulubione filmy/seriale z jej udziałem:
Chichot losu
Wkręceni


Jacy aktorzy należą do Waszych ulubionych? Piszcie w komentarzach!

2016-11-24

RECENZJA #Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego

Autor: Michał Maj
Tytuł: Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego
Liczba stron:250
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Pascal
opublikowane na: lubimyczytac.pl






OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Michał Maj to autor bloga Życie jest piękne!, który w swoich tekstach skupia się na podróżowaniu i spełnianiu marzeń. Książka "Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego" to poradnik, który przedstawia pierwsze zrealizowane marzenia autora oraz jego rady dla podróżujących.
Nie wystarczy marzyć, trzeba spełniać marzenia!

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Michał Maj napisał bardzo, bardzo motywującą książkę. Każdy kolejny rozdział to dawka motywacji, która przyda się każdemu bez wyjątku. 
Udało mi się odkryć, że to właśnie tego najbardziej mi brakuje. 
Lista marzeń - jest! 
Wyobrażenia, plany - są!
Motywacja - poszła na spacer, ale chyba już wraca. 

Teraz trochę opowiem o okładce. Po pierwsze ona błyszczy! Tytuł i lista marzeń połyskują w świetle i zanim zaczęłam czytać, przyglądałam się im przez dłuższą chwilę. Ważną rzeczą jest też, że ma skrzydełka, które skrywają coś czego nie spodziewałam się ujrzeć w tym wydaniu. Mapę, która jest kolejną rzeczą zachęcającą do realizacji planów. Najpierw pusta i szara, a za kilka lat wypełniona kolorowymi zdjęciami i pamiątkami. Aż się chce gdzieś wyruszyć! Ale najpierw trzeba się dowiedzieć jak i tutaj z pomocą przychodzi nam książka "Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego".

Cała książka Michała Maja to w pewnym sensie pamiętnik z morałem. Autor tworząc ją mógł wspominać kolejne podróże, przygody, jakie go spotkały oraz osoby, które poznał. Natomiast czytelnik miał możliwość odkrycia tajników innych kultur poprzez anegdotki autora. Każdy z rozdziałów poświęcony był innej podróży, czyli innemu marzeniu. Dla mnie najciekawszym marzeniem i historią, jaka je otaczała była jazda na nartach na pustyni. Groteskowe połączenie, ale okazało się, że możliwe. Chyba wtedy najwięcej się działo - Michała spotkało najwięcej trudności, ale też zabawy.
Pozostałe wspomnienia również były ciekawe. Mogłam dużo się dowiedzieć na temat odległych zakątków świata, nie wychodząc z domu.  

Książka "Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego" to pewnego rodzaju podręcznik do nauki podróżowania, którego pierwszy rozdział brzmi "nie ma zasad". Co jakiś czas pojawiały się przydatne wskazówki dotyczące podróżowania w grupie lub znalezienia odpowiednich środków finansowych. Nie były to tylko suche informacje, ale opatrzone przykładowymi adresami stron internetowych propozycje. Nie spodziewałam się, że jest tak dużo organizacji, fundacji i portali, które pomagają wyruszyć w wymarzone miejsce bez wygórowanych kosztów. 

Michał Maj napisał tę książkę tak jakby rozmawiał ze znajomym. Jak dla mnie to idealne podejście do tematu. Czytając nie popadamy w nudę, a fragmenty opisujące zwiedzanie obcych miast są zaskakujące. Ekspresyjność wypowiedzi jest na wysokim poziomie. Zdarzały się akapity, kiedy śmiałam się razem z bohaterami oraz przeżywałam niepowodzenia.

Nikt nie powie, że podróżowanie jest nudne. Nawet zwykła szkolna wycieczka to wiele frajdy. Uważam, że w czasie podróżowania można poznać wielu wartościowych ludzi, tak jak to miała miejsce w czasie wypraw Michała Maja. 

Podsumowując: Zapiszcie swoje marzenia, przeczytajcie "Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego" i spełniajcie je, nie przejmując się niczym. Powodzenia!

Dziękuję serdecznie wydawnictwu Pascal za egzemplarz książki
"Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego"

2016-11-22

RECENZJA #Już zawsze razem

Okładka książki Już zawsze razem
Autor: Abbi Glines
Tytuł: Już zawsze razem
Tytuł oryginału:When You're Back
Rok wydania:2016
Liczba stron: 336
Cykl: Rosemary Beach (tom 11)
Wydawnictwo: Pascal
opublikowane na:lubimyczytac.pl

OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Reese jest zakochana bez pamięci w chłopaku o imieniu Mase. Szczęśliwie, on również odwzajemnia jej uczucia, nawet ze zdwojoną siłą. Tworzą idealny związek, który niestety musi napotkać na swojej drodze kilka trudności. Zazdrosna kuzynka, która nie jest prawdziwą krewną Masa, ale też podrywający Captain. Czy to wszystko? Nie, to tylko przedsmak...

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Sięgając po książkę Abbi Glines, znałam tylko kilka pozytywnych opinii na temat jej serii Rosemary Beach i tyle. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Czy się nie zawiodę? Czy naprawdę ta książka ma w sobie magię miłości? Przekonałam się sama, jak jest i nie żałuję :)
Zacznijmy od okładki, bo to ona jest pierwszą rzeczą, która decyduje o tym, że jednak otworzymy książkę "Już zawsze razem". Patrząc na całą serię w polskim wydaniu, można dostrzec, że kolejne książki uzupełniają się, przedstawiając jedną wielką historię. Każda okładkowa para doskonale do siebie pasuje. Tylko spójrzcie!
To oznacza, że mój dobry uczynek na dziś został spełniony i mogę znowu być zwyczajnym draniem
Abbi Glines; Już zawsze razem; strona 142
"Już zawsze razem" było podzielone na rozdziały pisane przeważnie z perspektywy Masa i Reese. Wydawało się to ciekawe, bo można było poznać uczucia, emocje, a także codzienne obowiązki i trudności obydwojga bohaterów. Niby z początku wydawało mi się, że zakochani nie opuszczą się nawet na minutę, ale przedstawiony bieg historii był o wiele lepszy. 
Teraz gdy już skończyłam czytać książkę Abbi Glines, dochodzę do wniosku, że była podzielona na trzy części.  Nie były one jednak zaznaczone,  lecz można samemu odnaleźć ten schemat. Pierwsza, gdy kuzynka Aida nieudolnie oznaczała swój teren, kolejna z głównym bohaterem Captainem i dopiero na samym końcu Reese i Mase mogli skupić się na swojej miłości i to oni grali pierwsze skrzypce. Opłacało się czekać.  

Dużo bohaterów. Bardzo dużo. Może gdybym czytała po kolei wszystkie części, rozpoczynając na pierwszej i napawając się kolejnymi historiami miłosnymi powoli, bez pośpiechu nie odczułabym tego w tak wielkim stopniu. Jednak mogę teraz obiecać, że wszystko nadrobię, nie widzę innej opcji. Chociaż wiem już w jaki sposób bohaterowie są połączeni ze sobą, kto kogo kocha, a kogo nienawidzi, myślę, że nie będą to stracone chwile.  
Wracając do bohaterów... mogę powiedzieć, że kilku z nich naprawdę polubiłam. Przykładowo Captain albo siostra Masa. Tylko parę wątków było połączonych z ich postaciami, ale to wystarczyło mi, żeby znaleźć w sobie chęć do poznania ich własnych historii w bardziej szczegółowy sposób.

Rzadko czytam książki,  które są od początku do końca jednym wielkim romansem. Połączenie miłości z niesamowitą przygodą z udziałem bohaterów albo wydarzeniami fantastycznymi wydaje mi się o wiele ciekawsze. Jednak teraz, gdy poznałam "Już zawsze razem" mogę powiedzieć, że czytanie o miłości bohaterów jest równie interesujące.  Nie brakuje w tej książce też momentów przerażających i śmiesznych,  wiec można powiedzieć, że jest różnorodna.  

Polubiłam styl Abbi Glines. Z pozoru prosty i łatwy w odbiorze,  ale posiada bogactwo treści.  Opisy działają na wyobraźnię czytelnika w znacznym stopniu. Doskonale zbudowała i wykreowała swoje postacie.  Każdy z bohaterów jest inny, szczególnie pod względem charakteru. Wszystko tworzy razem miksturę, która jest idealnie przygotowana przez autorkę - wróżkę.

Podsumowując: Jeśli znacie inne książki autorki to śmiało sięgajcie i po tę. Jeśli chcecie rozpocząć przygodę z serią Rosemary Beach również mogę ją wam serdecznie polecić!


Dziękuję serdecznie za egzemplarz "Już zawsze razem" wydawnictwu Pascal!

2016-11-19

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *polska playlista*

Hej!
Kontynuując tradycję z ubiegłego roku, przychodzę dziś do Was z listą najlepszych, najpiękniejszych, najprawdziwszych polskich piosenek. POLSKIE PIOSENKI #1
Oczywiście wszystko to moja subiektywna opinia. Z chęcią poznam również Wasze ulubione utwory, jeśli takie posiadacie!
źródło
1. Antek Smykiewicz. JAK SEN
Gdy słucham tej piosenki, za każdym razem odkrywam coś innego. Od czerwca i daty jej premiery nazbierało się sporo tych motywów. Poza tym Antek Smykiewicz przedstawił uczucia, jakie powinny pierwotnie spoczywać w sercach zakochanych. 
Od razu przyszedł mi na myśl Romeo i słynna scena balkonowa - z piosenką "Jak sen" scena nabrałaby nowego znaczenia.
2. Tabb & Sound’N’Grace. SENS
Utwór autorstwa zespołu Sound'N'Grace jest pełen optymizmu i szczęścia. Zresztą jak wszystkie znane piosenki zespołu ma w sobie to "coś". Yhh, nie wiem jak to opisać, ale z tej piosenki wychodzą fale radości. Aż chce się zrobić coś nowego i trudnego. "Stawiaj wyższy cel!"
Dodatkowo ta piosenka jest też wsparciem dla chorej dziewczynki i pomocą w leczeniu. Czyż to nie jest piękne?
3. B.R.O. DO UTRATY SIŁ
I kolejna piosenka motywacyjna na podium. Usłyszałam ją już dawno, dawno temu. Jednak wtedy była tylko piosenką, a teraz... stała się motywatorem jakich mało. 

4. Kaen & Kamil Bajoś. KIM JESTEM
5. Grzegorz Hyży. POD WIATR
6. Adam Stachowiak. MAMO
7. Jeremi & Artur, Sylwia Przybysz, Sylwia Lipka. SPEŁNIAJ MARZENIA
8. Ewelina Lisowska. PROSTA SPRAWA
10.Szymon Wydra & Carpe Diem. WARTO WIERZYĆ
11. KęKę. SMUTEK
12. Kaen. OJCZE NASZ
13. B.R.O. MÓWIŁA MI

I jak podoba Wam się takie zestawienie? Które z nich znacie? 
Napiszcie w komentarzach o swojej ulubionej piosence!

2016-11-16

RECENZJA #Jak u siebie

Autor: Izabella Frączyk
Tytuł: Jak u siebie
Liczba stron: 405
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
opublikowane na: lubimyczytac.pl






OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Eliza jest zadowolona ze swojego życia, niczego jej nie brakuje i uważa, że jest szczęśliwa. Pracując w domu seniora, na co dzień spotyka się ze śmiercią i chorobą. Jedna lokatorka zostawia dziewczynie spadek. Eliza jest pewna, że to szkatułka z biżuterią. Okazuje się, że odziedziczyła podupadający hotel nieopodal Warszawy. Początkowo podchodzi sceptycznie do zachowania budynku i zajmowania się nim, jednak za sprawą przyjaciólki - tryskającej pozytywną energią Igi postanawia podjąć wyzwanie.
- (...)Przecież wiesz, że najlepszą metodą nauki jest rzucenie delikwenta na głęboką wodę?
- Wiem. Tylko dlaczego mną ktoś piznął w Rów Mariański? Cholera, ciut płycej się nie dało?
Izabella Frączyk; Jak u siebie

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Jestem zachwycona książką pod tytułem "Jak u siebie". Jest to pierwsza pozycja od prawie roku, która wywarła na mnie tak bardzo pozytywne wrażenie. Oczywiscie biorąc pod uwagę polskich autorów. Miałam cały czas pecha w wybieraniu polskich ksiażek, które są ciekawe, na wysokim poziomie i wnoszące coś do życia. Cały czas trafiałam na gnioty. Dobra, przechodzę już do rzeczy.

Iga pomogła Elizie niesamowicie. Nie spodziewałam się, że przyjaciółka głównej bohaterki będzie aż tak zaangażowana w przebieg całej historii. Jednak dzięki temu, że dziewczyna zajmowała honorowe miejsce obok swojej przyjaciólki i szefowej w jednym, wszystkie wydarzenia były przesycone ogromną dawką pozytywnej mocy. To Iga sprawiała, że Eliza odzyskiwała chęć do dalszego działania. Idze zawdzięczamy również dobry początek i wszystkie drobiazgi, których potrafiła dopilnować, żeby wszystko i wszyscy pracowali jak trzeba. Takiej przyjaciólki to ze świecą szukać!

Przekwalifikowanie z pielęgniarki na szefową hotelu to nie lada wyzwanie. Lecz czego się nie robi dla poczucia szczęścia i spełnienia swojej drogi życiowej? 
Zmiana z bycia podwładną na szefa to na pewno niezastąpione uczucie. Można samemu decydować, co jest najlepsze dla naszego biznesu, czy serwetki będą białe czy błękitne, a może przy drzwiach będzie stała donica z kwiatami. Ach, rozmarzyłam się, ale wiadomo, bycie kierownikiem to też faktury i inne dokumenty, których jest ogrom. Nie jest tak kolorowo, ale zawsze można znaleźć jedno miejsce wypełnione barwami. 
Aż zachciałam mieć swój własny biznesik jak Eliza.

Karol, hmm, to zagadkowo postać. Wszystkiego można się po nim spodziewać, nie wiadomo kim on tak na prawdę jest. Tajemnica goni tajemnicę. Ale jedno jest pewne i niezaprzeczalne. Chłopak jest ładny, a nawet można powiedzieć, że bardzo przystojny, więc nikogo nie zdziwi, że Eliza się zakochała. Pasowali do siebie idealnie! SPOJLER: Wiedziałam, że Karol i pani Ludwika mają coś wspólnego ze sobą, ale żeby utrudniać ukochanej prowadzenie hotelu, to już za wiele. Wiadomo, było to działanie pośrednie, ale zawsze się liczy. Odkryłam tę tajemnicę przed Elizą i zastanawiałam się jak zareaguje i w jaki sposób się o tym dowie.

Autorka stosowała w opisach wiele powiedzonek z życia codziennego. Frazeologizmy zdominowały opisy. Niby nie mam nic do tego, bo przecież to zwykłe słowa, ale jak dla mnie było ich za dużo. Nie dogodzi mi, tak wiem. Ale to tylko jedyna rzecz,której jako tako mogę się przyczepić.

Podsumowując: "Jak u siebie" to książka o spełnianiu marzeń i przyjaźni nie tylko damsko-męskiej, jakiej teraz pełno w książkach i filmach. Jeśli lubicie obyczajówki to ta powinna Wam się spodobać ;)

2016-11-12

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *polskie filmy*

Hej!
Polska, Polska. I kultura polska, czyli wszystkie filmy, muzyka, książki i inne produkcje. To właśnie jest to, co powinniśmy propagować. Ten temat powinien być dla nas codziennością. A stwierdzenie, że "nie oglądam, bo polskie" jest naprawdę głupie. Może najpierw trzeba spróbować?
Zapraszam na spis filmów, które utkwiły w mojej pamięci i przypomniały o swoim istnieniu, gdy tworzyłam ten post :)

Vinci (2004)

Każdy zna obraz Leonarda da Vinci pod tytułem "Dama z łasiczką". Słyszymy tytuł i od razu widzimy dzieło w naszej wyobraźni. Świadczy to o tym, że Vinci stworzył coś ponadczasowego i wielkiego. 
A gdyby ktoś chciał go ukraść, przemycić i podrobić? Wtedy robi się bardzo ciekawie i niebezpiecznie.
Takie zlecenie dostaje Cuma, który opuszcza więzienie, by zdobyć dla wpływowego człowieka oryginał. Zbiera swój zespół, który ściśle współpracuje. 
Jeśli jeszcze nie widzieliście "Vinci" to najwyższa chwila, żeby to nadrobić. Może nie jest to film najwyższych lotów, jednak zawsze zapewnia kilka godzin odpoczynku.  



Dlaczego nie! (2007)

Małgosia ma głowę pełną marzeń i planów, które pragnie zrealizować w stolicy naszego kraju - w Warszawie. 
Specjalizując się w tworzeniu reklam, zostawia swoje dane w wielu placówkach. W jednej z firm poznaje Janka, którego bierze za ochroniarza. Los sprawia, że razem wyruszają w podróż, która wiele zmieni w ich życiu. 
Ten film jest pełen romantycznych scen oraz intryg i tajemnic. Komedia również idealna na wieczór. Bo...
Dlaczego nie?






Kamienie na szaniec (2014)

Trójka przyjaciół (znana nam wszystkim z lektury szkolnej o tym samym tytule) bierze udział w różnych akcjach patriotycznych i należy do wielu organizacji szerzących polskość. Poświęcają swoje życie by ratować i  bronić Polskę w trudnych latach, podczas Drugiej Wojny Światowej. 
Aktorzy, to jest jeden z powodów zachęcających do zapoznania się z fabuła filmu. Oni są przystojni! (szczególnie "Rudy")
Kolejno - sama fabuła straszna, okrutna, nieprzewidywalna.
Już kilka razy podziwiałam efekty pracy całej obsady pod przewodnictwem Roberta Glińskiego. Genialne!




Mój biegun (2013)

Jak sam plakat nas informuje - film jest oparty na faktach i opowiada historię Jaśka Meli, który w dzieciństwie miał ciężki wypadek przez co stracił rękę i nogę. To jednak było najmniejsze jego zmartwienie. Musiał nauczyć się żyć od nowa. Zaakceptować samego siebie, pokonywać słabości. Ciężkie zadanie nawet dla w pełni zdrowego człowieka, a jak poradził sobie Jasiek?
To już w filmie :)
Historię założyciela fundacji "Ponad horyzonty" poznałam w szkole, ucząc się na konkurs. Zaciekawiła mnie w tym stopniu, że wyszperałam różne ciekawostki i między innymi film, który teraz Wam serdecznie polecam!



Dzień dobry, kocham cię! (2014)

W moich propozycjach znajduje się kolejna polska komedia romantyczna. Tym razem to (prawie) przystojny lekarz wpada na Basię na ulicy. Los nie jest im pisany i nie mogą się odnaleźć w wielkim mieście. Dodatkowo w życiu dziewczyny pojawia się Leon, który na pewno nie zwiastuje niczego dobrego. 
Oprócz tego nie brakuje wątków pobocznych, które są równie interesujące jak główny.
Paweł Domagała to aktor, który zawsze wprowadza dużo poczucia humoru i znakomitą atmosferę. Uwielbiam oglądać produkcje z jego udziałem!






A Wy jakie polskie filmy lubicie najbardziej? Przyznawać się! :P

2016-11-09

RECENZJA #Miłość ci wszystko wyPaczy

Okładka książki Miłość ci wszystko wyPaczy
Autor: Katarzyna Majgier
Tytuł: Miłość ci wszystko wyPaczy
Rok wydania: 2009
Liczba stron:268
Cykl: Dzienniki Ani Szuch (tom 4)
Wydawnictwo: Akapit
opublikowane na: lubimyczytac.pl







STRESZCZENIE:

Zwykła czternastoletnia dziewczyna zakochała się w chłopaku. Tylko jest jeden problem: Janek, wybranek jej serca nie odwzajemnia uczuć. Przyjaciółki też uważają, że nie jest on odpowiednim partnerem dla Anki. Jednak dziewczyna jest wytrwała i chce zdobyć miłość chłopaka. Problemy z miłością przeplatają się z życiem wśród rodziny i przyjaciół. Wspólnymi wyjazdami, rozmowami oraz nauką w szkole. Zwykłe życie nastolatki zawarte wśród kartek.
Jak człowiek ma naprawdę dobry powód,żeby się odkochać,wystarczy jedna chwila.
Katarzyna Majgier; Miłość ci wszystko wyPaczy

MOJA OPINIA:

Oceniam tę książkę w skali od jeden do dziesięć na 4.
W książce "Miłość ci wszystko wyPaczy" autentycznie wiało nudą. Czytałam ją niesamowicie krótko, gdyż już po trzech godzinach byłam na ostatniej stronie lektury. Nie omijałam kartek, czytałam wszystko uważnie i sama się zdziwiłam, że tak szybko skończyłam. Wszystkie wydarzenia były do bólu przewidywalne. W sumie nie wiem, czego się spodziewałam po pamiętniku nastolatki.

Anka, autorka tego pamiętnika była najbardziej zdesperowaną dziewczyną na świecie a zarazem najbardziej narzekającą. Nic jej się nie podobało. Zaczynając od włosów przez brak odpowiednich ubrań aż dochodząc do szkoły. Pragnęła wszystkiego, co było nieosiągalne dla niej, zwykłej mieszkanki miasta. Nie wiem, co sobie myślała, że jej rodzice są miliarderami?
Jednak jej desperacja w obronie Janka była komiczna. Ale ważne, że była. Nie mów do niego Jasiek, to Janek - to było najlepsze, co pamiętam do tej chwili. Broniła go w każdej sytuacji. Ktoś mówi, że Janek to bandzior - nie, to nie może być prawda! Pożyczała mu zadania do przepisania, myśląc, że chłopak ją prosi o to z miłości. Tego to już nawet przedszkolak by się powstydził.
Chociaż można ją trochę usprawiedliwić, bo dziewczyna zakochała się pierwszy raz w swoim życiu. A przynajmniej myślała, że się zakochała. Skąd niby mila wiedzieć jak to jest być zakochanym? Jednak teraz już wie, jaka była prawda i umie rozróżnić zauroczenie od prawdziwej miłości aż po grób. O właśnie, to chyba był ogólny i najważniejszy sens tej książki. Rozróżnić te dwie skrajne rzeczy.

Anka nigdy nie węszyła przy horoskopach ani nie rozwiązywała psychozabaw. Twierdziła, że to tylko brednie i na pewno nie ma tam nic wartościowego. Udało jej się przeżyć bez zagłębiania się w nie czternaście lat i się złamała. Zaczęła wierzyć w to, co tam wypisują. Ja sama uważam, że horoskopy i przewidywanie przyszłości nikomu nie pomoże. Trzeba żyć teraźniejszością, bo jeśli pójdziemy w lewo zamiast w prawo (a tak będzie mówiła przepowiednia) to cała nasza przyszłość będzie inna. Staniemy się zniewoleni przez inna osobę i staniemy się marionetkami. A tego chyba nikt nie chce.
Jak człowiek ma naprawdę dobry powód, żeby się odkochać, wystarczy jedna chwila.
Katarzyna Majgier – Miłość ci wszystko wyPaczy
Jak widać w metryczce dotyczącej książki na górze, jest to czwarty tom z serii, aczkolwiek nie odczułam braków, co do informacji na temat bohaterów. Wszystko można było wywnioskować z ich wypowiedzi. Prawie jak w dramacie, gdzie nie ma opisów i charakteru bohaterów trzeba się domyślić.
Za jedno mogę podziękować tej książce. Nie przestawałam się przy niej śmiać. Czasami obracając kartkę czułam, że mnie nic już nie zaskoczy, ale kończyło się wprost przeciwnie. Teoria jak ukryć przed rodzicami rozmowę o miłości, niektóre nazwy i wydarzenia. To wszystko, co stanowiło tę książkę było potrzebne. Może znalazły się "poważne" momenty ale znikały wśród radości.
Takie książki przydają się, po to żeby się oderwać i nie myśleć. Tylko śledzić tekst i oddalać się od rzeczywistości. Może akurat ktoś też będzie chciał się pośmiać z nami.

Podsumowując: Książka ta przeznaczona jest dla o wiele młodszych czytelników. Dla mnie te problemy wydawały się płaskie, jednak w początkowym okresie życia w społeczeństwie szkolnym to nawet płytkie problemy nie są takie, na jakie wyglądają.

Znacie jakąś polską książkę, która jest warta przeczytania i wniesie coś do mojego życia? 
Bo ja na razie mam pecha i zawsze trafiam na nieodpowiednie. 

2016-11-05

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *poradź sobie z książką*

Hejka!
Dziś czas na TAG, w którym radzimy sobie z książką. Co?!? Nie martwcie się wszystko zrozumiecie już za chwilę. Teraz chciałabym serdecznie podziękować za nominację autorce bloga Book Prisoner i zaprosić Was do odwiedzenia jej zakątka w sieci :)

Zasady:
1. Wybieramy osiem książek.
2. Otwieramy na dowolnej stronie i szukamy pierwszego czasownika.
3. Odpowiadamy na zadane pytania.

Książki, które wybrałam do tego TAGU nie są przypadkowe. Każdą z nich napisał polski autor, bądź autorka. Tak jak w ubiegłym roku zorganizowałam "polski listopad" (przygotujcie się na cały miesiąc skupiony na polskiej kulturze). Myślę, że spodobają się Wam moje propozycje. Zapraszam!

Jak zmienić żarówkę?

Henryk Sienkiewicz "Krzyżacy" (pomogły)
Włączaj i wyłączaj światło, mając nadzieję, że zadziała. Jeśli to się nie uda wołaj głośno. Może krasnoludki pomogą Ci uratować się z wszechobecnej ciemności.

Jak upiec ciasto?

Ewa Nowak "Bransoletka" (wychowałam się)
Jak to jak? Wychowałam się w kuchni, jedząc w przerwie między rozdziałami czytanych książek. Wiem wszystko na temat ciast, mięs oraz innych wykwintnych potraw. Mąka, jajka, cukier, dużo czekolady i owoców - wymieszać i upiec, i zjeść. Polecam!
źródło

Jak napompować koło w rowerze?

Maria Nurkowska "Mój przyjaciel zdrajca" (sprowadziłem)
Po pierwsze trzeba znaleźć pompkę, która (znając życie) jest za szafą wypełnioną różnymi rupieciami i stoi na samym końcu garażu. W takim wypadku powinno się sprowadzić tatę, starszego brata lub kogoś innego, kto ofiaruje nam swoją pomoc.

Jak dostać piątkę z testu?

Danuta Awolusi "Na wysokim niebie" (myślę)
Otworzyć wreszcie ten podręcznik i zacząć czytać. Najlepiej na głos modulując głos, wyrażając przesadnie emocje. Po prostu zaangażować się. Wszystko będzie dobrze. Przynajmniej tak myślę.



Jak szybko posprzątać pokój?

Katarzyna Majgier "Miłość ci wszystko wyPaczy" (wygładziłam)
Upchać wszystko do szafy, pod łóżko lub do szuflad. Gdziekolwiek jest choć odrobina wolnej przestrzeni. Żeby zrobić jeszcze lepsze wrażenie to można wygładzić koc na łóżku i zdmuchnąć kurze z półek.
Lata praktyki.

Jak schudnąć?

źródło
Joanna Olech "Tarantula, Klops i Herkules" (oddalał się)
Nie odwiedzać kuchni zbyt często, a nawet oddalać się od niej krok za krokiem. Mając coraz dłuższą odległość do pokonania, nie chce się nam podjadać. A każda wędrówka do kuchni to kilka minut ćwiczeń.

Jak naprawić zepsutą pralkę?

Magda Parus "Rodzinnych ciepłych świąt" (ukryć)
Gdy cała łazienka wygląda jak jedno wielkie akwarium, nie da się ukryć, że przydałoby się wykonać telefon do szpitala pralkowego i mieć nadzieję, że złote rączki uratują naszą kochaną pralkę.

Jak mieć więcej czasu na czytanie?

Monika Kowaleczko-Szumowska "Gupikowo"(wręczył)
Yhh, proste. Wręczyć komukolwiek listę zadań i zostać macochą czytającą książki (inspiracja z "Kopciuszka" zawsze pomocna)

To już jest koniec... Myślałam, że będzie więcej pytań (ale książki mi się skończyły - musiałabym wstać i szukać kolejnych)

Nominuję autorów blogów:
Desia czyta
Books-my life
BelikovBookBlog
Fioletowy notes
oraz wszystkich chętnych!
 Zaczytanego weekendu!

2016-11-02

RECENZJA #English Matters 61/2016

Hejka!
Moja organizacja w ostatnim czasie mnie powala...
Dziś zaprezentuję Wam recenzję magazynu English Matters. Znowu spędziłam mile chwile, zaczytując się w artykułach. I szczerze mówiąc, coraz bardziej lubię język angielski :)

Naj...artykuł

Yhm, czego można się spodziewać w tej kategorii? Oczywiście tekstu na temat życia i twórczości JoJo Moyes znanej wszystkim dzięki książce pod tytułem "Zanim się pojawiłeś", która od początku roku oblega internet. Ale nie ma się co dziwić...
Bardzo polubiłam twórczość pani Moyes, więc z chęcią poznawałam kolejne ciekawostki z jej życia.
Poza tym przybliżone są początki autorki w wielkim świecie dziennikarzy i pisarzy. Warto poznać artykuł!


Naj...tabelka/notatka

W tym miejscu trzeba wspomnieć o rubryce poświęconej słowie 'music' połączonym z innymi zwrotami, które tworzą charakterystyczne idiomy. Bardzo ciekawe i szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takich znaczeń. Człowiek co chwilę coś odkrywa...

źródło

Naj...rozwój języka

Artykuł wyróżniony na okładce, czyli "Grammar - Live-saving Tricks" uważam za bardzo przydatny. Wszystkie problematyczne słówka, zwroty i zastosowania słów w języku angielskim wyjaśnione. Co połączyć z 'of', a co z 'in'? Kiedy użyć czasu Present Perfect Continuous? Na te pytania i wiele innych znajdziecie odpowiedź w tej części. 

Naj...rozrywka

Muzyka! Akcja! 
Słuchamy w radiu masy utworów. Później godzinami nucimy je. Ale skąd one są? W ostatnim czasie coraz więcej piosenek to odnowione utwory z XX w. Można powiedzieć, że w bardziej przystępnej i ciekawszej odsłonie szybciej wpadają w ucho. Uzupełnieniem tego artykułu jest omówienie piosenki Ain't Nobody. Każdy wers składający się z interesującej i zarówno problematycznej części, jest dokładnie wytłumaczony. Dzięki temu łatwo zrozumieć piosenkę.

DODATEK

Irregular Verbs. Zmora każdego ucznia. Która forma? Dlaczego ich tak dużo? Natomiast tutaj wszystko jest uporządkowane, podzielone na części. Myślę, że przyda mi się ta powtórka. 


Dziękuję serdecznie wydawnictwu Colorful Media!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka