2016-11-16

RECENZJA #Jak u siebie

Autor: Izabella Frączyk
Tytuł: Jak u siebie
Liczba stron: 405
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
opublikowane na: lubimyczytac.pl






OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Eliza jest zadowolona ze swojego życia, niczego jej nie brakuje i uważa, że jest szczęśliwa. Pracując w domu seniora, na co dzień spotyka się ze śmiercią i chorobą. Jedna lokatorka zostawia dziewczynie spadek. Eliza jest pewna, że to szkatułka z biżuterią. Okazuje się, że odziedziczyła podupadający hotel nieopodal Warszawy. Początkowo podchodzi sceptycznie do zachowania budynku i zajmowania się nim, jednak za sprawą przyjaciólki - tryskającej pozytywną energią Igi postanawia podjąć wyzwanie.
- (...)Przecież wiesz, że najlepszą metodą nauki jest rzucenie delikwenta na głęboką wodę?
- Wiem. Tylko dlaczego mną ktoś piznął w Rów Mariański? Cholera, ciut płycej się nie dało?
Izabella Frączyk; Jak u siebie

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Jestem zachwycona książką pod tytułem "Jak u siebie". Jest to pierwsza pozycja od prawie roku, która wywarła na mnie tak bardzo pozytywne wrażenie. Oczywiscie biorąc pod uwagę polskich autorów. Miałam cały czas pecha w wybieraniu polskich ksiażek, które są ciekawe, na wysokim poziomie i wnoszące coś do życia. Cały czas trafiałam na gnioty. Dobra, przechodzę już do rzeczy.

Iga pomogła Elizie niesamowicie. Nie spodziewałam się, że przyjaciółka głównej bohaterki będzie aż tak zaangażowana w przebieg całej historii. Jednak dzięki temu, że dziewczyna zajmowała honorowe miejsce obok swojej przyjaciólki i szefowej w jednym, wszystkie wydarzenia były przesycone ogromną dawką pozytywnej mocy. To Iga sprawiała, że Eliza odzyskiwała chęć do dalszego działania. Idze zawdzięczamy również dobry początek i wszystkie drobiazgi, których potrafiła dopilnować, żeby wszystko i wszyscy pracowali jak trzeba. Takiej przyjaciólki to ze świecą szukać!

Przekwalifikowanie z pielęgniarki na szefową hotelu to nie lada wyzwanie. Lecz czego się nie robi dla poczucia szczęścia i spełnienia swojej drogi życiowej? 
Zmiana z bycia podwładną na szefa to na pewno niezastąpione uczucie. Można samemu decydować, co jest najlepsze dla naszego biznesu, czy serwetki będą białe czy błękitne, a może przy drzwiach będzie stała donica z kwiatami. Ach, rozmarzyłam się, ale wiadomo, bycie kierownikiem to też faktury i inne dokumenty, których jest ogrom. Nie jest tak kolorowo, ale zawsze można znaleźć jedno miejsce wypełnione barwami. 
Aż zachciałam mieć swój własny biznesik jak Eliza.

Karol, hmm, to zagadkowo postać. Wszystkiego można się po nim spodziewać, nie wiadomo kim on tak na prawdę jest. Tajemnica goni tajemnicę. Ale jedno jest pewne i niezaprzeczalne. Chłopak jest ładny, a nawet można powiedzieć, że bardzo przystojny, więc nikogo nie zdziwi, że Eliza się zakochała. Pasowali do siebie idealnie! SPOJLER: Wiedziałam, że Karol i pani Ludwika mają coś wspólnego ze sobą, ale żeby utrudniać ukochanej prowadzenie hotelu, to już za wiele. Wiadomo, było to działanie pośrednie, ale zawsze się liczy. Odkryłam tę tajemnicę przed Elizą i zastanawiałam się jak zareaguje i w jaki sposób się o tym dowie.

Autorka stosowała w opisach wiele powiedzonek z życia codziennego. Frazeologizmy zdominowały opisy. Niby nie mam nic do tego, bo przecież to zwykłe słowa, ale jak dla mnie było ich za dużo. Nie dogodzi mi, tak wiem. Ale to tylko jedyna rzecz,której jako tako mogę się przyczepić.

Podsumowując: "Jak u siebie" to książka o spełnianiu marzeń i przyjaźni nie tylko damsko-męskiej, jakiej teraz pełno w książkach i filmach. Jeśli lubicie obyczajówki to ta powinna Wam się spodobać ;)

15 komentarzy :

  1. Wydaje mi się, że to jednak nie dla mnie :') W ogóle ostatnio zawodzę skę na książkach, szczególnie polskich :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też "skę" trochę zawodzę na książkach ostatnio... :C

      Usuń
    2. Faktycznie, nie twoja tematyka :D

      Usuń
  2. To raczej pozycja nie dla mnie.Lubię książki polskich autorów,ale nie o takiej tematyce☺.

    thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, a jaka jest Twoja tematyka? ^^

      Usuń
  3. Opis ciekawy, jednak nie wydaje mi się żeby ta książka mnie wciągnęła. Nie czytam opowieści obyczajowych, jednak fajnie, że Tobie się podobała :)
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnorodność zawsze się przydaje, więc może akurat ta ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Książka mi się spodobała :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się być ciekawa :) mnie zainteresował tytuł:)a o autorce słyszę pierwszy raz. Bardzo fajna recenzja
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Może się skusisz?
      Dzięki

      Usuń
  6. Skoro znalazłaś tylko jeden malutki minusik, to czemu ocenka 8/10? :O

    Taaa, kolor serwetek i lokalizacja donicy - kluczowe decyzje w związku z prowadzeniem hotelu... Uwielbiam Cię! XD

    A co to za seria wróciła na Kultura & Fetysze!? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jak u siebie" nie zasługuje na wyższą ocenę. Będę surową nauczycielką w przyszłości :p
      A dziękuję bardzo ^^

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka