2016-12-06

RECENZJA #Gruba

Okładka książki Gruba
Autor:Natalia Rogińska
Tytuł: Gruba
Rok wydania: 2010
Liczba stron: 256
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
opublikowane na: lubimyczytac.pl











OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Magda ma problem z otyłością. Dobrze o nim wie, a znajomi i rodzina dodatkowo informują ją o jej trudnościach. Chce jakoś temu zaradzić, jednak nie ma pojęcia jak zacząć?
Słodycze i przekąski są silniejsze od jakichkolwiek innych spraw. 
Czy Magdzie uda się zachować silną wolę i pokonać od zawsze męczący ją problem?
(to brzmi jak zapowiedz programu paradokumentalnego)
To niedobrze, jeśli zmieniamy coś tylko dla kogoś.(...) Naprawdę tego chciałam. Dla siebie i tylko dla siebie.
Natalia Rogińska; Gruba

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 6.
Prawdę mówiąc, spodziewałam się czegoś lepszego po tej książce, ale taka forma również może być. Nie będę narzekać, bo ta książka była o wiele przystępniejsza od innych poznanych przeze mnie.

Wszystkie wątki sprowadzały się do jednego głównego, którym była otyłość. Problemy związane z tą chorobą poczynając od kupowanie nowych ubrań w odpowiednim rozmiarze aż po imprezy z przyjaciółmi. Za każdym razem pojawiał się wielki czerwony wykrzyknik i mówił uważaj! Magda chciała walczyć ze swoją tuszą, lecz to nie było łatwe. Babcia z szafą pełną słodyczy, przekąski w pracy. Ciężko przejść na dietę.
Współczułam Magdzie, gdyż przez prawie całe swoje życie musiała znosić obelgi i obraźliwe słowa skierowane w jej stronę. W książce były fragmenty mówiące, że dziewczyna nauczyła się to ignorować. Jednak wiadomo, że to tylko taka przykrywka. Nie da się ignorować złych słów wypadających z ust własnej matki. To jest niewykonalne! 

W biurze, gdzie pracowała główna bohaterka było wiele specyficznych ludzi - zresztą jak w każdym innym miejscu pracy. I szczerze mówiąc, nie pomagali. Nie dość, że zawalali pracą Magdę, wytykali jej każdy najdrobniejszy błąd oraz kwestie sylwetki. Jak tak zapowiada się jakakolwiek praca to nie wygląda to zbyt dobrze. I jestem z niej dumna, bo również w tej sprawie nadeszła dla niej wiosna!

Praca Magdy to projektowanie reklam dla różnych klientów. Ciekawa praca, nie powiem, ale prawie nikt jej nie docenia. Na blokach, w gazetach w internecie - wszędzie można ujrzeć reklamę. Ale kto by pomyślał, że ktoś ją zaprojektował? Kilka dni głowienia się, w jaki sposób najkorzystniej przedstawić produkt, żeby klient był zadowolony. A my tego niedoceniany. Nawet zwykłą gazetkę z supermarketu zawierającą najlepsze oferty sklepu ktoś projektował, nie powstała ot tak. 
Taka refleksja mnie naszła po przeczytaniu tej książki...  

Miłości i tutaj nie zabrakło. Przecież bez miłości nie ma książki. Najlepiej żeby była do pierwszego wejrzenia i obie strony uważały, że liczy się wnętrze. Bez tego ani rusz! Magda oczywiście zakochała się bez pamięci i widziała wielką szanse w tym uczuciu. Jeśli dobrze pamietam, dziewczyna na chwilę odrzuciła słodkości. Czyż to nie jest sukces? Tym bardziej ta miłość powinna przetrwać do końca świata. Tylko problemem było to, że ktoś inny darzył ją równie silnym uczuciem (to chyba nie jest spojler, bo od początku książki wiadomo kto to).  A kogo Magda wybierze to już dowiecie się w książce.

Podsumowując: "Gruba" to książka przy której chce się jeść, ale również nie chce się jeść, bo sumienie się odzywa i mówi "Czy na pewno?" Trzeba podejmować decyzje podobnie jak główna bohaterka. Raz przychodzi to łatwo a raz trudno. Wybór leży po naszej stronie. Tak samo jest z decyzją czy czytać "Grubą", czy nie.

10 komentarzy :

  1. Nie słyszałam o niej, ale chętnie przeczytam. Może i mi się spodoba :)

    Pozdrawiam! ♥
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka jest teraz wydaje mi się na falii, bo problem wyglądu samoakceptacji itp jest teraz powszechny, myślę, że warto przeczyyać :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo o tym mówi się, a "Gruba" pokazuje jak z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałabym, ale ta różowa okładka mnie odstrasza... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może trochę, ale ważna jest treść :)

      Usuń
  5. Dla dziewczyn mających problem z samoakceptacją taka ksiązka to wielka pomoc. Powieśc wydaje się ciekawa, ja raczej jednak po nią nie sięgnę.:)
    Pozdrawiam!
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. Domyślam się po tej recenzji, że książka może być naprawdę dobra!
    Muszę więc ją przeczytać!
    Nika

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka