2017-01-28

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *książkowi przyjaciele i wrogowie*

Hejo!
Dziś wpadł mi do głowy taki trochę niecodzienny pomysł i od razu chciałam go zrealizować. Myślę, że Wam również się spodoba ta moja gromadka pomocników i przeciwników czytelnika.

ZAGINACZ KARTEK

To jest jeden z wrogów! Może niektórym nie przeszkadza, gdy podczas czytania zagnie się jedna strona - przecież to nie koniec świata, jednak gdy to są strony z połowy książki...Zgroza! Solidarność stron istnieje  i do tego jeszcze dochodzi psychologia tłumu: jak jedna się zagnie to druga i kolejna też - bo czemu nie.
Z drugiej strony taka zgięta strona to też bardzo przydatna zakładka. Nie trzeba szukać skrawków paragonów czy innych drobnych papierków, gdyż wszystko jest w komplecie.  
I teraz przypomniałam sobie o jednym dodatkowym rozwiązaniu, gdy już jedna kartka jest zagięta to dla czego nie zagiąć by drugiej i nie stworzyć dzieła wszech czasów.

PAN CHUSTECZKACZ

źródło
Teraz czas na przyjaciela. Wyobraźcie sobie, że czytacie smutną książkę, która powoduje u Was wodospad łez. Jednak co zrobić, gdy siedzicie wygodnie na fotelu i nie chcecie się Wam ruszyć nawet o milimetr, a chusteczki leżą na stole obok. Kto je nam poda? Trzeba wołać o pomoc, płakać na książkę, co na pewno będzie skutkowało rozmyciem liter albo poprosić Pana Chusteczkacza. Tak, ten osobnik już słysząc głos czytelnika, startuje do maratonu prosto ze swojej kryjówki w Waszą stronę. Ma w swoim domku przeróżne chusteczki: zapachowe, z obrazkami, białe, kolorowe, trójwarstwowe albo grube jak ściana i nieprzemakalne. Bogaty wybór!

ZAMYKACZ

Chcecie zmienić pozycję w trakcie czytania - żaden problem. Tylko co zrobić z książką, gdy nie wiadomo gdzie podziała się zakładka. Oczywiście jest sposób - zostawić ją otwartą w pobliżu fotela i usadowić się wygodnie. Tylko co będzie, gdy ona spadnie i się zamknie, a my jedyne co pamiętamy to wątek o pocałunku głównych bohaterów, który właśnie przeczytaliśmy. A strona? Rozdział? Kto nam w tym pomoże?
Oczywiscie trzeba liczyć na cud albo kartkować książkę do chwili, gdy znajdziemy odpowiednie miejsce.

ZABRUDZACZ

źródło
Oo, a to jest wróg numer jeden! 
Gdy już chce ci się wstać po kubek z herbatą to się okazuje, że musisz przy okazji rozlać połowę i niefortunnie kilka kropel spadnie na otwartą książkę. Nie jest to ogromny problem, gdy litery są czytelne, ale co zrobić kiedy te litery są rozmyte. W jaki sposób dowiedzieć się, o czym jest mowa w danym fragmencie? Czy bohaterowie dokonali czegoś ważnego? Czy to był zwykły opis przedmiotu? A jak ten przedmiot był istotny? Ach, tyle kłopotów!

PANI PODUSIA I PAN KOCYK

Gdy już nie ma żadnej pozycji, żadnego miejsca w domu, które jest wygodne i w miarę spokojne, należy sięgnąć po ostateczne rozwiązanie. Panią Podusię! Najlepiej wziąć ze sobą kilka jej sióstr. Jedna pod głowę, druga pod plecy, a trzecia zostanie użyta po to, żeby książka nie wrzynała się w nasz umięśniony brzuch. Gdy przyjdzie w odwiedziny jeszcze Pan Kocyk to wygoda i ciepło na pewno nas nie opuści na długi, długi czas.

PRZYSPIESZACZ CZASU

Czytasz stronę za stroną. Jeszcze jeden rozdział, dwa albo pięć. Przecież to tylko chwilka. I nastał koniec książki, a ty nie odwiedziłeś koleżanki, nie zrobiłeś zakupów albo zapomniałeś o ważnej wizycie. Jednak to jest nic w porównaniu z wiedzą, że bohaterowie żyją długo i szczęśliwie albo wróg został podstępnie pokonany.   
Pewnie gdzieś na uniwersytetach prowadzą badania na temat czasu. Czy on przyspiesza, czy zawsze minuty trwają tyle samo? Lecz czytelnicy wiedzą, że w książce czas biegnie szybciej niż Usain Bolt.

A Wy znacie innych przyjaciół lub wrogów? Piszcie w komentarzach - jestem bardzo ciekawa!
A może kiedyś chcecie kolejny, podobny post?
Zaczytanego!

25 komentarzy :

  1. mój przyjaciel to pani lampka, oświetla strony kiedy czytam nocą :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój największy książkowy przyjaciel to chyba pan zegarek, która nieustannie przypomina mi, że czas kończyć czytanie i iść spać, bo inaczej jutro nie wstanę do szkoły :D upierdliwe stworzenie, ale jakże przydatne!
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Królewskiego wygnańca"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoła potrzebna, więc trzeba o niej pamiętać :) Pomocny ludzik :)

      Usuń
  3. Mój przyjaciel to pan Tablet do czytania e-booków, jak nie mogę zdobyć papierowych wersji xD
    Generalnie fajny pomysł na post! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zabrudzacz to zdecydowanie wróg numer jeden. Moim przyjacielem jest łóżko w którym spokojnie mogę przeczytać książkę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszny złośnik z niego :P
      Łóżko to najlepsze miejsce do czytania :)

      Usuń
  5. Ja i herbatka albo kawka albo cokolwiek innego się nie lubimy z książką, bo albo zapominam o piciu i mi wystygnie, albo coś wyleję xd
    Jeszcze telefonik z muzyczką ! <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu, to nie fajnie. Tyle problemów :/
      Muzyka obowiązkowo!

      Usuń
  6. Zazwyczaj się pilnuję, więc z herbatą nie mam problemów i nic nie rozlewam ;) Lubię za to włączyć sobie muzykę do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł.
    Pani Podusia i Pan Kocyk to moi przyjaciele numer 1!

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny post! :D Zamykacz jest najgorszy xd Chcesz tylko po coś sięgnąć i lekko przytrzymasz stronę, ale jakimś cudem ona się zamknie no i szukaj teraz... xd

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, i zamiast zachwycać się lekturą trzeba bawić się w detektywa :)

      Usuń
  9. Świetny pomysł na posta :)
    Mój przyjaciel nr 1 to zdecydowanie Pan Łóżeczko :) co do Zabrudzacza to najgorsza jest czekolada chyba nawet gorsza od herbatki :)

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, brązowa plama, która się rozmazuje. Brrr!

      Usuń
  10. Świetny pomysł na post! U mnie najlepszymi przyjaciółmi do czytania są herbatka i kocyk<3 A ostatnio również telefon i słuchawki:)
    Pozdrawiam, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można stworzyć bezpieczny niezależny kokonik i ukryć się z książką :)
      Muzyka obowiązkowo!

      Usuń
  11. Ja się spotkałam z Wyrywaczem Rogów (zamiast z Zaginaczem Kartek) w książkach, ale na szczęście dotyczyło to tylko kilku kartek ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już tragedia, mnie na szczęście omija :)

      Usuń
  12. Kocham Twoje teksty xD Ja jestem (przynajmniej dziś) zbyt mało kreatywna, żeby wymyślić coś nowego co do przyjaciół, ale do wroga mogę dodać zmywanie. Kto to wymyślił?! Trzeba stać, marnować wodę (!), a do tego nie można przy tym czytać jak przy uczeniu się (ekhm xD) itp ;-;
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dzięki^^
      Też nad tym ubolewam :(
      Książki pomagają w nauce...

      Usuń
  13. Zdecydowanie czas biegnie szybciej, kiedy jesteśmy zanurzeni w doskonałej powieści, zatraceni w wykreowanym świecie i właśnie w tej zmiennej czasowej rzeczywistości. :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka