2017-02-09

KSIĄŻKA W AUTOBUSIE *wszyscy czytają*

Hej
To że ja czytam wszędzie i zawsze, już wiecie, ale czy ktoś jeszcze? Oczywiście!
Przedstawiam Wam dziś kilka opinii innych blogerów na temat czytania w autobusie. Może znajdzie się też jakaś książka, która was zaciekawi? Czytajcie i szukajcie!

***

Moim zdaniem najlepsze są książki długie, z kategorii fantasy, w których się coś dzieje, można się w nich zaczytać, np. "Harry Potter", "Dary Anioła", "Percy Jackson".
Ja osobiście kiedyś czytałam w podróży "Igrzyska Śmierci" i tak się zaczytałam, że gdyby nie ciocia, która ze mną jechała, nie wysiadałbym z pociągu, haha. Obecnie niestety rzadko jeżdżę w dalsze podróże jedynie co komunikacją miejską, w której towarzyszy mi moja mp3, bo zanim wyciągnęłabym książkę, musiałabym wysiadać.
Agaa z bloga Zrecenzowany Świat Agi

Otóż jeżdżąc do szkoły ponad 40 km w jedna stronę, czytałam "Porwaną Pieśniarkę". Była lekką, cudowną lekturą, którą wprost pochłonęłam. Historia dziewczyny o pięknym głosie porwanej przez trolle i to jakie! Jeśli ktoś nie czytał na pewno pozytywnie się zaskoczy. Akcja ciekawa, a i styl autorki jest tutaj przyjemny. Czyta się mega szybko, także myślę, że jest idealna na podróże autokarowe ;D
Justyśka z bloga Z miłości do książek

Co prawda autobusami nie jeżdżę często, jednak przez całe trzy lata byłam stałą podróżniczką pociągową. Chociaż moja trasa trwała zaledwie piętnaście minut, to jednak dość często wyciągałam z torby jakąś książkę dla umilenia czasu. I tak oto w pociągu wczytywałam się cienkie "Czekając na Gonza" Dave'a Cousinsa. Jest to lekka, przyjemna powieść o chłopaku imieniem Marcus Osbourne (bądź po prostu Oz), który przeprowadza się wraz z rodziną na wieś. Oz musi poradzić sobie nie tylko z problemem przystosowania się do nowego miejsca, ale również z tym, że już pierwszego dnia wpada w tarapaty w szkole. Tym sposobem zyskuje przezwisko i podpada siejącym postrach uczniom. Jakby tego było mało, poznaje on pewną tajemnicę swojej siostry, a ów tajemnica odmienia wszystko. A zaraz, zaraz... Kim jest tytułowy Gonzo, któremu to wszystko opowiada Marcus? Tego dowiecie się, sięgając po "Czekając na Gonza"!
Book Prisoner z bloga Book prisoner

Mieszkam w średniej wielkości mieście. Przejazd z jednego końca na drugi zajmuje maksymalnie pół godziny, no chyba, że pojawią się jakieś specjalne okoliczności (czyt. olbrzymi korek na drodze, powalone drzewa, tornado, ewentualnie niespodziewany przylot kosmitów lubujących się w zakłócaniu kursów komunikacji miejskiej), co nie zdarza się zbyt często. Nie należę więc do osób, które czytają w autobusie. Nasuwa mi się jednak pewna powieść, która powinna spodobać się podróżującym molom książkowym. Mowa o "Aż po horyzont", autorstwa Morgan Matson. Jest to niezwykle lekka, ale bardzo wciągająca historia o bezcelowej podróży po Ameryce, którą odbywa Amy wraz z nowo poznanym chłopakiem u boku. Myślę, że powieść ta sprawdzi się szczególnie w szare, deszczowe poranki. No bo w końcu co poprawi humor bardziej od wyobrażeń na temat słonecznych stanów Ameryki? :)
misBooks z bloga Na półce i w sercu

Ja zawsze czytam w podróży, bo jest to miła odskocznia. Nie przytoczę konkretnych tytułów, ale powiem o trzech rzeczach, których unikać.
Przede wszystkim DRAMATY.Wiele osób lubi wyciskacze łez. Jednak to nie jest dobry pomysł. Nie chcemy przecież, żeby ludzie dziwnie patrzyli nam na twarz, albo w książkę. A do tego, chyba żadna dziewczyna nie chce pójść do szkoły lub pracy z rozmazanym makijażem, więc radzę tego unikać.
"Dotyk Julii", czyli książka z irytującym głównym bohaterem. Kiedy to czytam robię dziwne miny i co chwilę wzdycham jaka ona jest głupia. Tego też nie polecam.
Pamiętajmy także, żeby nie brać czegoś co nas tak wciągnie/uśpi, że przegapimy nasz przystanek!
Najlepiej sięgnąć po coś sprawdzonego albo jakąś obyczajówkę, można też po prostu sprawdzić recenzje w internecie przed lekturą.  Powodzenia i miłego czytania!
Fioletowy Notes z bloga Fioletowy Notes 

12 komentarzy :

  1. Ja kiedyś jeździłam autobusem codziennie do szkoły, niby tyko 15 minut, ale zawsze podczas tej podróży czytałam. Teraz pokonuje do szkoły trasę, która również zajmuje mi 15 minut, ale chodzę na nogach, więc czytać wtedy niezbyt mam jak. Mimo, to jeżeli tylko trafi mi się, że będę jechała autobusem to chętnie zabiorę ze sobą "Aż po horyzont", powieści nie znam, ale brzmi bardzo ciekawie! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ych, nienawidzę chodzić do szkoły na piechotę - ciężko, zimno i spać mi się chce. :P
      Gdy przesiądziesz się do autobusu to miłej lektury :)

      Usuń
  2. Świetne propozycje :) Dzięki za umieszczenie mojej :)

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czytam książke zawsze i wszędzie jak tylko mogę :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/valentine-red-color.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Codziennie jeżdżę autobusem, ale rzadko kiedy tam czytam. Zazwyczaj nie mogę się tam skupić i później nie wiem o czym tam czytałam, także w drodze do szkoły czy domu wolę raczej posłuchać muzyki i dopiero w łóżku sięgnąć po jakąś ciekawą lekturę! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/przeglad-seriali-riverdale.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyka też dobra :) Zawsze można coś odkryć :)

      Usuń
  5. Mimo iż codziennie jeżdżę autobusem to najczęściej moją lekturą są podręczniki :P Kiedy natomiast wracam do domu to zawsze z kimś rozmawiam, albo słucham muzyki:P
    Pozdrawiam, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podręczniki z rana to dla mnie niezbyt dobry pomysł, więc gratuluję skupienia :)

      Usuń
  6. ja jakoś nie przepadam za czytaniem w podróży ;/

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka