2017-03-30

LUBIĘ TO /przegląd marca/

Witajcie kochani,
Czas podsumować starania całego miesiąca! Trochę się działo, bo nauka zdominowała cały mój wolny czas, który przestał być wolny...
Ale jak to u mnie bywa znalazłam czas na książki i seriale. Tradycyjnie!
To wszystko zasługa Wiki z bloga Wolny czas Koali. Codziennie zachęcała mnie do seriali, więc nadszedł czas kiedy się przełamałam i zaczęłam robić nocne maratony "SKAMA", "Arrowa", "Lucyfera", "Flasha"... Dzięki! <3

Dobra, o serialach będzie kiedyś indziej, a teraz czas na książki. Szczerze, to nie jest tak źle jak się spodziewałam. Siedem to dobry wynik - taki szczęśliwy.
Bez słów (uwielbiam tę grę na emocjach czytelnika)
Mleko i miód (pierwsze, poważne podejście do poezji uznaję za udane)
Życie na pełnej petardzie (w sumie, nie wiem... było, ale nic nie zmieniło)
Złączeni (najnudniejsze 400 stron ever)
Dziady część III (chyba Mickiewicz dołączy do grona moich ulubieńców)
7 razy dziś (dobry pomysł na historię został trochę zepsuty)
Był sobie pies (cudo jakich mało z genialną narracją)

MUZYKA

MUZYKA
Nie zgadniecie czego słucham cały miesiąc. Od 3 marca aż do dziś i chyba jeszcze na długo mi to zostanie. Wskazówki jak dla detektywa. Odpowiedź jest jedna. Płyta "Divide" Eda Sheerana. Uwielbiam tę muzykę!
Ne było innego wyjścia jak poznawać te piosenki i nucić je w każdym możliwym miejscu to znaczy: na przystanku, przy kolacji, przy książce, na sprawdzianie. "Supermarket Flowers", "Nancy Mulligan", "Perfect" i "Dive" to czwórka, której słucham najczęściej.
A jakie są wasze typy?


FILMY

The DUFF #ta brzydka i gruba (2015)
Obejrzałam wreszcie ten film!
Nie spodziewałam się, że taka prosta historia z życia szkolnego może mnie zauroczyć.
Bianka dowiaduje się przypadkowo, że wśród przyjaciół jest DUFFem. Nie potrafi pogodzić się z tym faktem i postanawia się zmienić. Uświadamia sobie, że nigdy nikogo nie kochała, nie wie jak rozpocząć rozmowę, ani jak odnaleźć swój styl. Przyjaciel z dzieciństwa próbuje jej pomóc w nowym początku. Jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem. Wiele upokorzeń, śmiechu za plecami oraz zdrad towarzyszy bohaterom. Czy Bianka odbije się od dna?







Ukryte piękno (2016)
Ten film to istny majstersztyk! Zachęca do chwili refleksji...
Howard przeżył ogromną tragedię w swoim życiu. Od kilku lat nie potrafi sobie z tym poradzić, pogodzić się ze stratą i żyć dalej. Odsuwa się od grona zaufanych przyjaciół. Wkracza do objęć samotności. Jednak nikt nie jest na to gotowy. Firma musi funkcjonować, a jej losy są w rękach mężczyzny. Przyjaciele postanawiają zaangażować trójkę aktorów, którzy mieliby odgrywać rolę trzech bytów, którym sprzeciwia się i robi zarzuty Howard. Miłość. Czas. Śmierć. Czy osiągną wspólnie cel?






Jak minął Wam marzec?

2017-03-28

NB - NEW BOOKS /kwiecień


Hej,
Wiecie, że już ostatni tydzień marca? A ja kilka dni temu pisząc datę w zeszycie, zastanawiałam się, czy to luty, czy już nie. Za szybki jest ten czas...
Ale, ale w kwietniu nie zabraknie wielu nowych książek, które wypada przeczytać. Jakie ja wybrałam? Zapraszam!

Magia kolorów i miłości, czyli "Co przyniesie wieczność"

Jennifer Armentrout - Co przyniesie wieczność / Jennifer Armentrout - The Problem with Forever11.04.2017r.
OPIS:
Dla niektórych cisza jest bronią, ale Mallory „Myszce” Dodge służy ona jako pancerz ochronny. W dzieciństwie nauczyła się, że lepiej jest zachować milczenie. I choć minęły już cztery lata od kiedy jej koszmar się skończył, dziewczyna zaczyna się martwić, że strach będzie ją paraliżował do końca życia. Teraz, po latach indywidualnego nauczania pod troskliwym okiem przybranych rodziców, Mallory musi się zmierzyć z nowym wyzwaniem – ostatnią klasą w publicznej szkole średniej. Żaden ze scenariuszy, które sobie stworzyła, nie zakładał, że pierwszego dnia nauki wpadnie na Ridera Starka, niewidzianego od lat przyjaciela i opiekuna. Dziewczyna uświadamia sobie, że ich więź przetrwała. Okazuje się jednak, że nie tylko Mallory zmaga się z demonami przeszłości. Widząc, że życie wymyka się Riderowi spod kontroli, staje ona w obliczu wyboru pomiędzy dalszym milczeniem, a walką o kogoś, kogo kocha, o życie, jakiego pragnie, i prawdę, która musi zostać ujawniona. (źródło)

Coś nietypowego, czyli "Wymyśliłam cię"

11.04.2017r.
OPIS:
"Jeśli nawet miłość nie zawsze zwycięża, dzięki niej łatwiej znieść wszystkie bitwy."
Rzeczywistość, jak się okazuje, często nie jest tym, czym się wydaje.
Oto Alex, maturzystka i absolutnie niewiarygodna narratorka, która czasami nie potrafi odróżnić prawdziwego życia od złudzenia. Codziennie walczy, by rozpoznać, co jest prawdą, a co nie. Uzbrojona w swój aparat fotograficzny, z młodszą siostrą u boku, Alex prowadzi codzienną wojnę ze swoją chorobą – schizofrenią – starając się pozostać przy zdrowych zmysłach na tyle długo, by dostać się do college'u. I nieźle jej idzie: poznaje nowych ludzi, chodzi na imprezy i... zakochuje się. Tylko co z tego jest prawdą?
Alex przywykła do tego, że jest, jaka jest. Nikt nie przygotował jej na normalność... (źródło)

Lęk wysokości, czyli "Tysiąc pięter"

26.04.2017r.
OPIS:

Manhattan. Rok 2118. Sercem Nowego Jorku jest tysiącpiętrowa Wieża dla wybranych. Jest tam wszystko, czego potrzeba do życia. Im ktoś bogatszy, tym wyżej może mieszkać.
Avery jest zaprojektowaną genetycznie idealną siedemnastolatką. Wraz z bogatymi rodzicami i przybranym bratem Atlasem mieszkają na tysięcznym piętrze Wieży. Sekret Avery polega na tym, że Atlas jest dla niej kimś więcej niż tylko bratem. Kocha się w nim również jej przyjaciółka Leda. Jednak jest to nieszczęśliwe uczucie, które wpędza ją w uzależnienie. Sytuację dziewczyny komplikuje podejrzenie, że coś dziwnego łączy jej ojca z Eris, koleżanką Ledy mieszkającą na jednym z niższych pięter. Nikt z bohaterów nie zdaje sobie sprawy, że jest ktoś, kto zna ich tajemnice i może je wykorzystać do swoich celów. 
Romanse, sekrety i pogoń za bogactwem – niczym w serialu "Plotkara" – tworzą bombę tykającą w sercu Wieży. Jak daleko można się posunąć, by zdobyć to, czego się pragnie? (źródło)

Dreszczyk emocji, czyli "Serafina i czarny płaszcz"

26.04.2017r.OPIS:W piwnicach pełnej przepychu rezydencji Biltmore mieszka potajemnie niezwykła dziewczyna. Czy to z powodu jej żółtych oczu i czterech palców u rąk i nóg ojciec ukrywa ją przed ludzkim wzrokiem?
Serafina żyje przyczajona w mroku, poruszając się bezszelestnie po zakamarkach posiadłości. Noc jest jej królestwem. 
Ale kiedy z Biltmore co noc zaczynają znikać dzieci, dziewczyna musi wyjść z ukrycia. Złowieszczy mężczyzna w czarnym płaszczu przemierza korytarze i zaułki domu, a tylko ona jest na tyle zwinna i odważna, by ruszyć jego tropem. Czy znajdzie sojusznika w Braedenie Vanderbilcie, młodym mieszkańcu Biltmore?
Nigdy nie wchodź do lasu. Działają tam ciemne moce, których nikt nie rozumie, nienaturalne siły, które mogą wyrządzić ci straszliwą krzywdę – przestrzegał ojciec Serafiny.
Ale to właśnie w lesie Serafina będzie musiała nie tylko zmierzyć się z mężczyzną w czarnym płaszczu, ale i stawić czoła tajemnicy własnej tożsamości. (źródło)

Kwiecień będzie bardzo bogaty - bajki, przyszłość, miłość, alternatywy. To teraz czekamy!
Na co macie największą ochotę? Jakieś inne propozycje? 

2017-03-25

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Piękna i Bestia*

Hej,
Jak myślicie, co mi towarzyszy teraz,  gdy piszę te kilka (kilkaset) słów do Was? Tak, macie rację, to ścieżka dźwiękowa z "Pięknej i Bestii". Zachęcam was również do przypomnienia sobie tych utworów,  bo są cudowne!

Jedna z moich ulubionych księżniczek Disney'a zagościła znowu na wielkim ekranie. Mogłam ponownie poznać swoją ulubioną historię miłości. Zobaczyłam Bestię. Odkryłam wartość wolności i miłości. Czego chcieć więcej?

źródło
W dzieciństwie każdy miał ulubionego bohatera z bajek, dziewczynki szczególnie gustowały w księżniczkach, z którymi można się utożsamiać. Moja zawsze była Bella. Pokazywała ona, że kocha inną osobę, nie dlatego, że jest królewiczem opływającym w bogactwa, tańczącym i bawiącym się wciąż z innymi arystokratami. Pokochała, jako jedna z nielicznych, osobę ze względu na jej charakter, zachowanie, wrażliwość.  Ruiny na pewno jej nie kusiły, podobnie wygląd Bestii - odrażający. Jednak oczami duszy potrafiła dostrzec prawdziwą postać swojego ukochanego. Czyż to nie jest cudowne?

Emma Watson czyli Bella, czyli Hermiona księżniczką.  Według mnie, doskonale spełniła swoje zadanie.  Była naturalna i wyglądała jak Piękna z bajki. Idealnie odwzorowana.
Sancho Pansa, bo nie mogę zapamiętać jego imienia, La Fou. Wydawało mi się, że on był bardziej ludzki. Nie tak bezwzględny jak Gaston, ale dalej chciał mu się przypodobać. Tylko zmieniło się jego nastawienie. Bardziej zdrowe, solidarne i prawdziwe. Teraz aktor nie będzie już  kojarzył mi się z łapaczem Pikseli, ale  jako La Fou. Zawsze.
Gaston to w wersji filmowej temat rzeka. Mogłabym o nim opowiadać godzinami, cały czas wspominać jego dialogi (z lustrem) oraz sceny. Kto by chciał tego słuchać? Sama się tego nie spodziewałam, ale niestety nadszedł ten moment, kiedy polubiłam kogoś, kto jest większą bestią niż Bestia. Ups, mam wielki, ogromny problem!
Nie powiem, że Bestii nie lubię.  Lubię go,  był wykreowany jak należy, jego charakteryzacja też w sam raz, a przede wszystkim stroje spełniały wszystkie moje oczekiwania. Dopuszczam je do użytku.

źródło
Relacja jaka została stworzona pomiędzy Piękną i Bestią była barwna, niesamowita i magiczna, w senesie ten etap, kiedy zrozumieli, że mogą się zaprzyjaźnić i pokochać. Zaczęli spędzać ze sobą czas i wydaje mi się, że było to bogaciej przedstawione niż w bajce. Więcej wątków, także związanych z przeszłością, które niezmiernie przepadły mi do gustu. To było takie romantyczne....
Szczególnie bitwa na śnieżki^^

Nastała  wreszcie TA znacząca scena, która zmienia wszystko w życiu bohaterów.  Prawda i miłość wychodzą na prowadzenie, wszystkie złe czary przegrywają. Moment, który powinien zaszczepić we mnie iskierkę, która byłaby skierowana prosto do kochanków. Jednak nic takiego nie nastało. Jestem z tego powodu bardzo smutna i zawiedziona, bo to właśnie na to liczyłam najbardziej. Zastanawiam się jak mogli zepsuć tak nietuzinkowo wyglądającego aktora i zrobić z niego przeciętnego, zagubionego chłopaka z dziwną fryzurą niepasującą  w ogóle do Królewicza. Nawet Bestia z animacji był lepszy pod tym względem! Co się tu podziało? Może tylko ja mam takie wygórowane oczekiwania?

Muzyka. M. U. Z.Y.K.A. To jest właśnie to, co najbardziej kocham w bajkach, oprócz innych kochanych przeze mnie rzeczy w tych produkcjach.
Ciesze się, że z każdej piosenki zrobiono swego rodzaju dodatkowe przedstawienie, które było niezmierne podobne do tego animowanego. "Gaston", albo "Gościem bądź". Moje nowe hity!

Humor to w bajkach istotna kwestia, bo jak wiadomo, bajki mają bawić i uczyć. Każdy musi znaleźć w nich coś dla siebie. Dorosły i dziecko. To już teraz wydaje się trudne, ale reżyserom, producentom i całej kadrze filmowej udało się tego dokonać. Oprócz kilku komicznych scen znanych z bajki, pojawiła się wielka ilość nowych.
Jak pewnie się domyślacie całą imprezę rozkręcali rozrywkowy pan Świecznik oraz Trybik, który dał się wkręcić. Kompani, którzy zawsze się odnajdą w sytuacji, poprawią humor i przygotują ucztę. Takich przyjaciół to ze świeczką szukać :P
W dzień premiery chyba byłam pozytywnie nastawiona do całego świata, więc siadając w fotelu miałam uśmiech na twarzy, a każda kolejna scena potęgowała go, śmiałam się chociaż na sali był spokój i cisza, przerywana tylko spożywaniem kolejnej porcji popcornu.  Starałam się tłumić ten śmiech, ale to chyba trudne przy takiej ilości komizmu.
Oczywiście kilka razy zakręciła mi się łezka w oku, ale nie rozpłakałam się tak jak na "Zanim się pojawiłeś". Jednak raz miałam chwilowe załamanie i zaczęłam szukać chusteczek, ale szybko pojawił się jakiś przełom. Prawdopodobnie mam za duży sentyment do tej bajki i przeżywam wszystko ze wzmożoną siłą...
źródło

Film czy bajka?
To i to! Obie opcje mnie zachwycają wprowadzają w stan zauroczenia i są dla mnie ważne.  Bajka poznawana przez wiele lat na nowo, stanowi istotny element mojego życia.  To tam odnalazłam pierwszy raz wartości, którymi kieruję się w życiu obecnym.  Jednak to obejrzenie wersji filmowej pozwoliło mi dojść do tego wniosku.  Zobaczyłam wreszcie w sobie idealne odwzorowanie Belli.
I potwierdziło się, że tak samo reagujemy na widok biblioteki Bestii. To chyba wszystko wyjaśnia - ale i tak jej zazdroszczę!

Podsumowując, "Piękna i Bestia" to idelany film dla całej rodzinki. Każdy znajdzie coś dla siebie - moc wspomnień albo pierwsze spotkanie z cudownymi bohaterami. Wszystko w produkcji Disney'a jest dopracowane, na najwyższym poziomie i przypruszone magicznym złotem.  Tylko kochać!

Wybieracie się do kina czy widzieliście już to dzieło? 
Jak wrażenia?

2017-03-22

RECENZJA #Chłopak, który stracił głowę

Okładka książki Chłopak, który stracił głowę
Autor:  John Corey Whaley
Tytuł:Chłopak, który stracił głowę
Tytuł oryginału: Noggin
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Rok wydania: 2016
Liczba stron:350
Wydawnictwo: Otwarte

OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Travis 1.0. umarł, ale przecież "żyje się tylko dwa razy", więc powitajmy Travisa 2.0. Chłopak powrócił do życia po pięciu latach wegetacji. Wszyscy są starsi, zmienieni i dojrzalsi. On w sumie też - od szyi w dół :P 
Najważniejsze jednak dla Travisa jest odzyskanie miłości, którą darzyła go Cate. Problemem jest tylko narzeczony...
Witaj wśród żywych. Tu zawsze jest dziwnie.
John Corey Whaley – Chłopak, który stracił głowę

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 7.
Dobra, nie wiem, co ja zrobiłam. Po co mi to było? Teraz zastanawiam się, czy czytanie tej książki to był dobry pomysł. Jestem szczęśliwsza i bardziej uśmiechnięta niż w ciągu całego ubiegłego roku. Od tygodni książka krąży mi po głowie i mam przez nią niekontrolowane wybuchy śmiechu. Czy to się leczy? Kolejną książką? Kakaem?

Tytuł jest troszeczkę mylący. Travis przez całe życie, od początku swojego istnienia miał tę samą głowę. Tylko dawca stracił głowę i oddał ciało od szyi do małego palca u stopy by chłopak mógł dalej żyć. Gdyby John Corey Whaley pisał o przeszłości dawcy, wtedy by to miało jakikolwiek sens. Nawet tytuł oryginału jest bardziej trafny - "łeb". Proszę was, tak się nie robi. "Chłopak z głową na karku" byłoby o wiele lepsze. W sumie nawet śmieszne - bo racjonalnego myślenia to brakowało.
Czy tylko ja zauważyłam coś takiego?

Jak to jest stracić głowę? Zasnąć na kilka lat i obudzić się w innym ciele. Nieznanym. Fuj, obrzydliwe, aż mnie przechodzą dreszcze.Brr! Ale z drugiej strony dostajemy kolejną szansę od życia. Zastanawiając się nad tym, czy podjęłabym się zabiegu, dochodzę do wniosku, że nie - nigdy. Jednak Travis zdecydował inaczej i później musiał się strać bardziej i bardziej. A może gdybym była mniejszym leniuszkiem zdecydowałabym się na taki krok?

Przyjaźń. Kiedy o miłość trzeba walczyć jak na wojnie, przyjaźń potrafiła przetrwać te 5 lat. Jakiś wniosek?
Travis, gdyby nie przyjaciele, byłby całkowicie zagubiony na tym obcym świecie. Niby pięć lat to nie dużo, ale jak powie się pół dekady, to już zmienia postać rzeczy. Normalnie lata świetlne. Co chwilę coś dzieje się na świecie. Nowe władze, nowi sportowcy, jedna firma upadnie, kolejne powstaną. Przez kilka lat uzbiera się dużo nowinek, które trzeba jak najszybciej przyswoić.
Relacja między starymi, oddanymi przyjaciółmi, nowym kolegą ze szkoły oraz Travisem kształtowała się powoli. Wypełniali wszystkie luki z przeszłości oraz tworzyli nową przyszłość. Mogę powiedzieć, że właśnie przyjaźń była najlepiej przedstawiona w tej książce. Wywyższała się ona nad innymi wartościami i sprawami. Budowała i podtrzymywała bohaterów. Było to bezwzględnie potrzebne.
Może nasze zryte kinem akcji mózgi nie radzą sobie już z odbiorem rzeczywistości pozbawionej lipnych efektów specjalnych.
John Corey Whaley – Chłopak, który stracił głowę
Walka o miłość była najbardziej komiczną oraz rozwiniętą częścią książki. Travis starał się jak mało kto, ale nic nie pomagało. Powinnam chyba mu współczuć, bo dla niego nic się nie zmieniło w kwestii uczuć. (nieważne, że serce miał inne) Jednak jego zachowanie było szalone i nieobliczalne. Ale zabawne.

"Chłopak, który stracił głowę" kipi od ilości humoru. Wylewa się on z każdej strony. Niektóre dialogi są nieśmieszne (bo są o dziwo poważne) ale i tak wybuchałam śmiechem. Jeśli potrzebujecie stracić głowę, odłożyć na bok myślenie racjonalne i przejść do absurdalnej alternatywy to może, może wam się to udać. :P

Książka "Chłopak, który stracił głowę" zawierała wiele wątków. Niepołączonych ze sobą, skupiających się w rodzinie albo tylko w szkole. Czuję przez to niedosyt, bo gdyby je połączyć razem... i tutaj powiedziałabym w jaki sposób, ale to by było bez sensu i zdradziłabym wszystko, co się działo w książce i co jest w miarę istotne, więc żałujcie. Ups!

Podsumowując: Jeśli brakuje Wam radości, głupoty, szczęścia lub optymizmu to znaleźliście idealną książkę na wieczór - "Chłopak, który stracił głowę".

2017-03-18

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *idę do kina*

Heej,
Ten rok to prawdziwy wysyp dobrze zapowiadających się filmów.  Nie spodziewałam się tego. Chociaż jest też możliwe, że zaczęłam zauważać nowe pomysły i oglądać ciągle zwiastuny.  Taaa, bo tak bardzo mi się nudzi.  Jeszcze ktoś w to uwierzy...

Dunkierka

Na lekcjach historii można dowiedzieć się wiele o Drugiej Wojnie Światowej. Prawie cała pierwsza klasa liceum to zagłębienie się w ten temat i analizowanie go. Jednak tak samo jak się to ma w sytuacji Pearl Harbor (też interesujący film z 2001 roku), Dunkierka jest tylko wspominana. Było takie coś, zapamiętajcie, dziękuję.  Myślę, że ten film przybliży mi te wydarzenia. Całą akcję ewakuacji. Liczę na wiele efektów specjalnych oraz nietuzinkową formę przedstawienia tych wydarzeń.
Oglądając zwiastun jedyne co mnie zdziwiło, ale też przykuło moja uwagę to oczy. Oczy jednego z moich dawnych idoli Harry'ego Stylesa. Jak to się podziało? Muzyk aktorem? Zapowiada się ciekawy seans!


Wonder Woman

Zacznijmy od wielkiego shipu , który powstał, gdy odnalazłam zwiastun. Nie wydaje mi się, żeby on miał jakiekolwiek szanse na przetrwanie i istnienie, ale w świecie superbohaterów wszystko jest możliwe...
Uwaga, uwaga Wonder Woman i Arrow. Idealne, doskonale. Jak dla mnie pasują do siebie. Połączyła ich pewnie natura, dzikość, waleczność - a to wszystko dzieje się w mojej głowie.
Koniec już tych marzeń...
Film, jak to film o superbohaterce zapowiada się przednio. Obsada aktorska genialnie dobrana. Gal Gadot w roli głównej bohaterki, znana mi jest przede wszystkim z filmów "Szybcy i wściekli", które swego czasu oglądałam nagminnie. Chrisa Pine natomiast pojawił się w tak wielu produkcjach, że trudno to zliczyć. Jedno jest pewne - zawsze zachwyca!
Z zwiastunów trochę mało informacji wypływa, a komiksów nie znam, lecz czuję, że się niezawiodę :)

Ponad wszystko

Czytałam książkę dawno, dawno temu. Jednak historia cały czas trwa w mojej głowie. Niby to zwykły nastoletni romans, jednak fenomenalnie poprowadzony do przodu, do swojego celu. Miłość jest zakazanym owocem i chyba to kusi zarówno czytelnika jak bohaterów.
Miałam w planach zrobić swoją wersję aktorów pasujących do filmu, ale jak trafiłam na wybraną już kadrę, zrezygnowałam. Nie można było wybrać lepszych aktorów!
Zwiastun wiele zdradza, wiec uważajcie i strzeżcie się, ale poznajcie go!

Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara

Johnny Depp. Jack Sparrow. Mój kochany kapitan. Stęskniłam się za nim. Nieważne, że oglądałam wiele filmów z jego udziałem, gdzie za każdym razem wygląda inaczej. Nieważne, że raz na jakiś czas robię sobie maraton Piratów.  Ważne, że Jack powrócił i będę mogła znowu go podziwiać na wielkim ekranie! Pojawi się kilka dni przed moimi urodzinami, wiec lepiej nie mógł trafić.
Historia zawarta w tej części jak na razie jest średnio znana. Ze zwiastuna można wywnioskować tylko małe co nie co. Jednak nie przeszkadza mi to. Chce uczty dla wyobraźni, dużo humoru oraz walk. Noo, miłość też może zagościć.
Muzyka jest udoskonalona, dopracowana, ale cały czas tak samo piękna. Ścieżkę dźwiękową z "Piratów" zna chyba każdy - podobnie jak w kwestii "Harry'ego Pottera", ale chyba nie ma innego wyjścia, bo obie idealnie pasują do swoich filmów.
Zostało teraz tylko słuchać i czekać!



Auta 3

Teraz czas na bajkę. O samochodach. Czemu nie? 
Zygzaka McQueenna nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest znany prawie tak samo jak Kevin albo Elsa. Przewiduję, że znowu nadejdzie wielkie buum na akcesoria z jego podobizną... Pewnie wszyscy się za nim stęsknili tak jak ja.
Co do filmu - zwiastun już zapowiada nową generację, z którą nasz "staruszek" będzie musiał się zmierzyć. Myślę, że ta walka będzie tworzyła cały film. Nie zabraknie pewnie silnych i prawdziwych przyjaźni oraz nowych bohaterów, którzy coś namieszają. Jestem pozytywnie nastawiona i mam wielkie oczekiwania. Nie zawiedźcie mnie, proszę!


Na jakie premiery czekacie?
Może ktoś poleci mi jakiś warty uwagi film?

2017-03-15

RECENZJA #Aż po horyzont

Okładka książki Aż po horyzont
Autor: Morgan Matson
Tytuł: Aż po horyzont
Tytuł oryginału: Amy and Roger's Epic Detour
Tłumacz:
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 453
Wydawnictwo: Jaguar





OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Amy mieszkała całe życie w Kalifornii. Niestety wydarzenia, których była uczestnikiem sprawiły, że musiała zmienić swoje życie. Czeka ją przeprowadzka, na drugi koniec USA. W drogę do nowego domu i mamy wyruszyła razem z Rogerem, swoim kolegą z dzieciństwa. Chłopak również miał olbrzymi bagaż problemów. Czy bohaterowie odnajdą ponownie szczęście i radość w życiu? 
Największych odkryć dokonują ci, którzy wcale się tego nie spodziewają. W ten sposób Kolumb odkrył Amerykę. Pinzón dotarł do Brazylii, chociaż zamierzał dopłynąć do Indii Zachodnich. Stanley przypadkiem trafił na wodospad Wiktoria. No i ty. Moje odkrycie, którego dokonałem, chociaż wcale na to nie liczyłem.
Morgan Matson; Aż po horyzont

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jedne do dziesięć na 9.
Autorkę - Morgan Matson znam już z książki "Lato drugiej szansy". Tam mnie zachwyciła po raz pierwszy i przeczuwałam, że nie będzie to ostatni tak wspaniały moment. Nie myliłam się! Teraz jestem pewna, że każda lektura jej książki skończy się u mnie chęcią zmiany na lepsze albo rozsypką emocjonalną.

Podróż samochodem przez prawie całe USA to na pewno wielka przygoda, której nikt nie zapomni do końca życia. To samo dotyczy Amy i Rogera. W każdym kolejnym stanie poznawali coś nowego. Oprócz atrakcji i tradycji, które były oferowane przez mieszkańców miast, potrafili także odkryć siebie. Osoby spotykane przez dwójkę podróżujących zawsze były uprzejme i pozytywnie nastawione. Sprawiło to, że ich przygoda była jeszcze barwniejsza. Trudności zsyłane przez naturę i mapy (dlaczego ta droga jest tak długa!?!) nie były dla nich straszne. Bardzo podobało mi się to, że się nie poddawali. Przecież można było wsiąść do samolotu i polecieć bez problemów do celu. Ale jakie byłoby to nudne i niewartościowe!

Roger, czyli innymi słowy kolejny książkowy chłopak do kolekcji. Autentyczny crush, którego musicie poznać! Z opisów połączonych z moją wyobraźnią powstał mężczyzna bliski ideałowi. Wydaje mi się, że chłopak został lepiej wykreowany, głębiej przedstawiony niż Amy, wokół której toczyło się wszystko. Roger nawet nie wypowiadając słów był romantyczny. A jak już coś powiedział... Aniele, rozpływałam się razem z Amy. Życie też zsyłało na niego wiele problemów,  które chciał pokonać dzięki tej trasie. Został dla mnie uprzywilejowanym bohaterem i to właśnie jemu bardziej kibicowałam.  → Bo wiecie, gdy przeszłość nie będzie mu przeszkadzała to może zobaczy miłą osóbkę na siedzeniu obok...
Bo może to następne jutro będzie lepsze. Skąd możesz wiedzieć? A prędzej czy później nadejdzie taki dzień, po którym jutro naprawdę będzie lepsze.
Morgan Matson; Aż po horyzont
"Aż po horyzont" to swego rodzaju bunt przeciw zasadom, które są ustalone przez matkę Amy oraz walka o własne JA. Prosta trasa została zamieniona w rozgałęziony, pełen przygód szlak. Była ona lekarstwem dla obojga bohaterów. Teraz poszukam lekarza, który przepisuje takie niesamowite recepty i może moje problemy zniżą się do minimum....

Notes podróżniczy, czyli równie ważna jak treść część książki. Tam mogliśmy znaleźć podstawowe informacje o stanach mijanych przez bohaterów, zjadanych potrawach, zwiedzanych miejscach. Wszystko, co najcenniejsze w podróży. Pomogło to bliżej poznać tak odległe miejsce na świecie jak USA. Moją ulubioną częścią były motta kolejnych stanów. Najbardziej zapadające w sercu? "Przez ciernie do gwiazd". 
Po lekturze przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu sentencji reszty stanów - ponad 50 zdań to jest coś! Niektóre są proste, ale inne sprawiają, że chce się zagłębić w ich treść.

Inną wartą uwagi częścią jest muzyka. Gdy zobaczyłam, kartkując książkę wyraz "Playlista" od razu zapoznałam się ze wszystkimi utworami. Są one różnorodne, znane i nieznane. Idealnie zgrane z lekturą! Słuchając ich  można być pośrednio w samochodzie razem z bohaterami. 
No to co, jedziemy poznać Amerykę?

Podsumowując: "Aż po horyzont" to książka stworzona do kochania, każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. Polecam gorąco!

2017-03-11

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *Bienvenue les livres*

Hej,
Jak nie masz pomysłu to go znajdź. Właśnie to jest myśl przewodnia tego monologu. Sama jestem ciekawa, jaki będzie końcowy efekt!
Książki związane z Francją - kto się spodziewał? Pewnie wszyscy, którzy zrozumieli tytuł...
Jednak wszystkich bez względu na umiejętności językowe zapraszam do czytania moich błyskotliwych myśli!

Lawendowy pokój

Pierwsze, co zmusza do zatrzymania się przy tej książce to obecność Apteki Literackiej. Księgarnia. Książki w książce. Brzmi niezmiernie ciekawie. W tej książce są one tłem, ale jakże bogatym.
Perdo wyrusza na poszukiwania swojej ukochanej łodzią wypełnioną woluminami. Dzięki temu poznajemy całą Francję - a szczególnie jej wdzięki umieszczone wzdłuż Sekwany.
"Lawendowy pokój" nie jest jedną opowieścią,  tylko zbiorem wielu wątków i postaci. Chyba to lubię!
Połączenie przeszłości z obecnymi wydarzeniami jest opracowane na najwyższym poziomie.
[RECENZJA]


Księżyc nad Bretanią

Ta książka to było moje drugie podejście do twórczości Niny George. Znowu nie potrafiłam się oderwać od lektury.  Kolejne krótkie  (również tym razem ) rozdziały pochłaniałam bardzo szybko. Najlepszym aspektem tej książki na pewno jest to, że każdy bohater jest tak samo ważny, wszyscy są na równym poziomie w przydziale treści i wątków, które ich otaczają.  Za każdym rozciąga się długa kraina zwana przeszłością. Bohater musi się z nią pogodzić lub pożegnać na kartach tej książki.
Marianne nie zaznała w życiu szczęścia i będąc w dojrzałym już wieku postanawia się zabić.  Zostaje uratowana, a jej nowym celem staje się odnalezienie łodzi Mariann. Wyrusza do Bretanii.
Właśnie ten region mnie urzekł. Jest wypełniony  magią w czystej postaci i dobrocią ludzką.  Kusi spokojem i naturą. Książka oczywiście też!

Szpilki, Paryż i miłość

Po dwóch melancholijnych i nostalgicznych propozycjach przyszedł czas na coś energicznego i zakręconego. Wkraczamy do świata mody, który jest chytry, zazdrosny oraz pełen walki.  Wszystkie ukryte instynkty wydzierają się na pierwszy plan. Trzeba tylko przetrwać.  Książka odpowiednia na wieczór po zabieganym dniu. Można w niej znaleźć wszystko, co zawiera tytuł jak również olbrzymią przyjaźń.  Tylko że na pierwsze miejsce wybija się miłość.  Nie zabraknie tutaj wyznań miłosnych i romantycznych spotkań u stóp wieży Eiffla. Nawet znajdzie się trochę zawiłości i skomplikowanych relacji.
Zwariowana historia, która zawładnęła światem Julii z pewnością Was do siebie przekona. Już po pierwszych stronach!
[RECENZJA]


Inne książki związane z Francją:

SKLEP W PARYŻU
TEN JEDEN DZIEŃ / TEN JEDEN ROK
ŚWIATŁO, KTÓREGO NIE WIDAĆ
TAJEMNY OGIEŃ (a w planach mam "Tajemne Miasto")

Kto razem ze mną wybiera się w podróż do Francji?

2017-03-09

RECENZJA #Niebezpieczne kłamstwa

Okładka książki Niebezpieczne kłamstwa
Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł: Niebezpieczne kłamstwa
Tytuł oryginału: Dangerous lies
Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Otwarte







OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Stella musi przenieść się w odległe miejsce. Zostawić swoją przeszłość, rodzinę, znajomych, a nawet w miarę zaplanowaną przyszłość. Wszystko przez to, że była jednym ze świadków groźnego przestępstwa. Objęta programem ochrony świadków musi kłamać.  Jednak zyskując zaufanie nowych osób, przychodzi jej to z coraz większą trudnością. Poza tym nigdy nie wiadomo, czy za rogiem nie czyha niebezpieczeństwo.
Czasami musimy powiedzieć coś dwa razy, żeby to do kogoś dotarło. A czasami trzeba powtarzać to na okrągło, raz po raz.
Becca Fitzpatrick; Niebezpieczne kłamstwa

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jeden do dziesięć na 8.
Ogólnie historia przedstawiona przez autorkę mnie urzekła, ale była przewidywalna. Wszystko było dopięte na ostatni guzik, a relacje łączące bohaterów były różnorodne i oryginalne, przez to uwidoczniły się ich charaktery.

Niestety zauważyłam też kilka minusów i jedno "ale":
Becce Fitzpatrick znam z bardzo popularnej swego czasu serii "Szeptem". Wiecie: Upadłe Anioły, walka o życie na skalę ponadczasową. Dużo wątków niemożliwych do ogarnięcia przez ludzki rozum. I w sumie spodziewałam się odrobinę podobnej historii, tylko z mniejszym naciskiem na istoty nadnaturalne. A tu BUM! Każda strona książki była częścią rozdziału z życia CZŁOWIEKA. Przecież Becca pisze o Aniołach! Gdzie one są? I tak własnie ZaczytanaBella ukierunkowuje się i ogranicza. Super. Mogę sama sobie tego pogratulować, bo utrudniało mi to czytanie w dużym stopniu. Yhhh, mózg!!!
Koniec "ale"

Można powiedzieć, że Chet to częściowy bad boy, który jednak jest wrażliwy. Popatrzcie jak świat się zmienia. Jak dla mnie to on powinien być głównym bohaterem tej książki, a przynajmniej dostać swoją narracje. Wtedy wszystkie wydarzenia tak istotne dla akcji książki, czytelnik poznawałby w tym samym czasie co Chet. Lecz autorka zdecydowała, że lepiej zdradzić wszystko, a przynajmniej sprawić, że łatwo jest się domyślić, co było przyczyną tych niebezpiecznych zdarzeń z udziałem Stelli. Według mnie odebrała przez to moment zaskoczenia, który jest tak istotny. 
Ta, miałam rozpisywać się nad urodą, wyglądem osobowością Cheta, a jednak mi nie wyszło. Ale jakby co, był ideałem jakich mało!
I najważniejsze - Stella i Chet nie pasowali do siebie w ogóle. Ich relacja wydawała mi się być stworzona na silę. Szkoda...
Wszyscy jesteśmy skazani na popełnianie błędów, ponieważ tylko w ten sposób możemy się czegoś nauczyć. Ale niektóre lekcje są trudniejsze od innych.
Becca Fitzpatrick; Niebezpieczne kłamstwa
Sytuacja Stelli była trudna i niebezpieczna. Współczułam jej, że w tak młodym wieku wszystkie najgorsze nieszczęścia spadły na nią. Nie miała też potrzebnego oparcia w osobie mamy bądź taty. Żyła samotnie, a problemy ją przygniatały i nie potrafiła się z nikim podzielić tym ciężarem. Jej los dobijał, sprawiał, że nadzieja odchodziła w najciemniejszy kąt. Normalnie w świecie historia Stelli wywoływała wielgachny, ogromny ból.

Budowanie życia na kłamstwach również nie zapowiada się ciekawie. Wystarczy mniejszy stopień skupienia i już cały zbudowany na nowo świat sypie się. Jedno słowo wszystko zmienia. Na pewno nie można w ten sposób żyć zbyt długo. To jest ponad zdrowie psychiczne człowieka. Lęk o to komu zaufać, komu powierzyć tajemnice, żeby zachować dalej bezpieczeństwo.

Przewidziałam prawie wszystkie wydarzenia - może powinnam zgłosić się do redakcji gazety i zostać wróżką piszącą horoskopy na ostatnie strony miesięczników? Domyśliłam się nawet, że pojedzie sprawdzić skrzynkę mailową w danym rozdziale. Pytam się: jak?
Albo to była naprawdę schematyczna historia, albo mam szczęście. Pierwszy raz zdarzyło mi się to w tak ogromnej skali.

Podsumowując: "Niebezpieczne kłamstwa" mogły być lepsze, ale ta historia ma w sobie wszystko co potrzebne do jej istnienia. 

2017-03-07

NB - NEW BOOKS /marzec

Heeeej,
Znowu będę unikała zdjęć w tym poście.  Komputer dalej odmawia współpracy, więc muszę sobie radzić inaczej. Wiecie ile jest premier w marcu? Multum. Gigantyczna ilość.  Jednak mój plan na ten miesiąc był opracowany już na początku lutego. Za chwilę go poznacie.  Te tytuły zawładnęły moim sercem.  Oby wnętrze książek było równie dobre!
Podziwiajcie!


Pierwsza cudowna okładka,  czyli Kim Holden "O wiele więcej15.03.2017

OPIS: Miłość to dziwna sprawa. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie da się jej zmierzyć. To mieszanka uczuć i pasji – połączenie niebezpieczne, podsycające miłość... ale również nienawiść. Poznałem obydwa te uczucia i jestem w nich ekspertem.
Zakochałem się w Mirandzie ślepo i bezgranicznie. Wyidealizowałem sobie jej obraz. Jednak marzenia są niczym dym. Unoszą się nad nami, nieuchwytne, aż w końcu wydaje nam się, że ich pragniemy. I potrzebujemy.
Taka była również Miranda. Ulotna niczym dym.
Myślałem, że jej pragnę. Sądziłem, że jej potrzebuję.
W końcu jednak dopadła mnie szara rzeczywistość.
Wypatroszyła mnie ze złudzeń niczym okrutny drapieżnik.
Rzeczywistość bywa podła.
Tak jak Miranda.
A ja potrafię być czasem strasznym głupcem... Który mimo wszystko nadal wierzy.
W marzenia.
W ludzi.
I w miłość.

Druga wspaniała okładka oraz zbiór poezji, czyli Rupi Kaur "Mleko i miód" 01.03.2017

OPIS: Mleko i miód. Milk and Honey to opowieści o miłości i kobiecości, ale też przemocy i stracie. W krótkiej, poetyckiej formie skrystalizowały się pełne cielesności emocje. Każdy z rozdziałów dotyka innych doświadczeń, łagodzi inny ból. Rupi Kaur szczerze i bezkompromisowo ukazuje kobiecość we wszystkich jej odcieniach, cudowną zdolność kobiecego ciała i umysłu do otwierania się na miłość i rozkosz mimo doznanych krzywd.

Kolejna zachwycająca oprawa i scenariusz, czyli J.K.Rowling "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć.  Oryginalny scenariusz" 15.03.2017

OPIS: Pobyt magizoologa Newta Skamandera w Nowym Jorku miał być tylko krótką przerwą w podróży. Jednak gdy ginie jego magiczna walizka i fantastyczne zwierzęta wydostają się na wolność, zaczynają się prawdziwe kłopoty. Scenariusz filmowy "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" to nowa, oryginalna opowieść inspirowana podręcznikiem dla uczniów Hogwartu autorstwa Newta Skamandera. J. K. Rowling, autorka bestsellerowej, uwielbianej na całym świecie serii o Harrym Potterze, tym razem debiutuje w roli scenarzystki filmowej. Jest to epicka, pełna przygód opowieść w najlepszym wydaniu, fantastyczna galeria niesamowitych postaci i magicznych stworzeń. Nieważne, czy jesteś fanem Pottera, czy po raz pierwszy spotykasz się ze światem czarodziejów, ta pozycja jest obowiązkowa dla każdego kinomana i czytelnika.
P.S. Leksykon inspiracja/pierwowzór też pojawi się w księgarniach! 


Intrygująca historia, czyli Leisa Rayven "Zły Romeo" 29.03.2017

OPIS: Cassie była uroczą dziewczyną z wielkimi ambicjami. Piekielnie zdolny Ethan miał reputację złego chłopca. Zagrali Romeo i Julię – i zmieniło się wszystko. Wielka miłość, jak w dramacie Szekspira, była im pisana. Jednak zły Romeo złamał Julii serce. . .
Kilka lat później grają razem na Broadwayu. Gdy spotykają się na scenie, są zmuszeni do konfrontacji z własnymi emocjami. Ethan próbuje odzyskać zranioną Cassie, jednak oboje w niczym nie przypominają siebie sprzed lat. . .
Czy kiedy kurtyna opadnie, ujawnią, co tak naprawdę kryje się w ich sercach?


Spotkanie z wspomnieniami, czyli Cassandra Clare "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców" 01.03.2017

OPIS: Simon Lewis był człowiekiem i wampirem, a teraz staje się Nocnym Łowcą. Jednak wydarzenia Miasta Niebiańskiego Ognia odarły go ze wspomnień i Simon nie bardzo wie, kim jest. Wie, że przyjaźnił się z Clary i że przekonał skończoną boginię Isabelle Lightwood, żeby się z nim spotykała... ale nie ma pojęcia, w jaki sposób. Kiedy zatem Akademia Nocnych Łowców ponownie otwiera swoje podwoje, Simon rzuca się w nowy świat polowania na demony, zdecydowany odnaleźć siebie, odnowić dawne związki i stać się prawdziwym Nocnym Łowcą. Jednak wkrótce zdaje sobie sprawę, że w Akademii nic nie jest proste i oczywiste...
(Simon, Simon, Simon - już wiem,  że będę uwielbiała tę książkę)


Jakie macie plany? Pokrywają się, czy są całkiem inne? Piszcie! 

/Korzystałam ze strony DataPremiery/

2017-03-04

MONOLOG Z KSIĄŻKĄ W DŁONI *pechowa 13*

Hej,
Dzisiaj będzie o kochaniu. Tak bez okazji,  bo kochać trzeba zawsze  i na zawsze.  Warto też znaleźć ukochane rzeczy w swoim życiu.  Właśnie teraz spróbuję to zrobić.  Zachęcam Was również do uporządkowania swoich ulubionych,  ukochanych i najlepszych spraw w życiu.
Pechowa 13 zaobserwowana na blogu Nieuleczalny książkoholizm!

 1. SEN

Z jednej strony uwielbiam siedzieć długie godziny nocne na parapecie i rozmyślać/rozmawiać z gwiazdami, a z drugiej wolę spać. Oglądanie seriali nocą też zapewnia odpowiednią atmosferę. Czasami jednak trzeba wybrać jedną opcję. Szczególnie w chwili, gdy oczy same się zamykają, a sen przychodzi już z chwilą dotknięcia głową poduszki. Sen. Sen. Sen.

2. ZMIANY

źródło
Moje plany co chwilę się zmieniają, szukam ciągle idealnego układu, który i tak zmieniam. Dotyczy to szczególnie tego bloga. Już myślę o ogromnych zmianach, ale muszę wszystko najpierw rozpatrzyć i dopiero zacznę je wprowadzać.
Zmieniam też co chwilę ulubionych autorów, muzyków. Nawet ulubione filmy, ale o dziwo, cały czas jestem wierna profilowi humanistycznemu.

3. PRZESZŁOŚĆ/HISTORIA

Każdy uczy się historii od podstawówki,  ale to jest bardzo rozległy temat,  więc nawet teraz w liceum odkrywam kolejne bogate w wydarzenia ubiegłe lata. Podoba mi się to, że historia cały czas powstaje.  Za chwilę nawet to zdanie będzie o przeszłością. Zadziwiające, ale pozwala na stworzenie i zniszczenie.  Na odkrycie i zapomnienie.  A niby to matematyka jest królową nauk...

4. MARZENIA

Cały czas  nucę pod nosem piosenkę z "Zaplątanych", czyli "Marzenie mam". Chyba już mi tak zostanie na zawsze,  bo marzę o każdej możliwej porze dnia i nocy. Czasami to jest męczące, a czasami zabiera czas przeznaczony na naukę. Jednak czego się nie robi dla marzeń?

5.ROZMOWY

Dzień bez rozmowy to dzień stracony. Nie mówię tu o rozmowie o pogodzie,  ale takiej, która coś zmieni.  Jest bardziej dyskusją,  wymianą racji,  kształtowaniem światopoglądu. Przedstawienie sytuacji na świecie albo rozpatrzenie zachowania bohatera w książce  z dwóch punktów widzenia sprawia,  że można zobaczyć coś,  na co wcześniej nasze oczy były zamknięte. Najlepszy powód by rozmawiać!

6. JEDZENIE

Wszystko, co znajduje się w kuchni i się nie rusza albo nie jest kapustą lub sprzętem AGD, może być spożyte. Chyba to najbardziej definiuje moją miłość do jedzonka. Gdybym jeszcze lubiła gotować...
źródło

7. FANFICTION

W wakacje czytam sporo FF - muszę nadrobić przecież cały rok! W roku szkolnym jestem na małym odwyku, ale i tak uda mi się trochę poczytać. Platforma Wattpad obfituje w takie opowieści. Ach, i jeśli znacie jakieś, bądź sami tworzycie, napiszcie do mnie, chętnie dodam do listy czytelniczej!

8. AKTORZY  RYSUNKI

To jest poprawna odpowiedź. Już kiedyś pisałam, że moje zeszyty wyglądają jak chaotyczny zbiór nieokiełznanych obrazków. Nie zmieniło się to, a nawet mogę powiedzieć, że ostatnia strona to za mało - wtargnęłam na kolejne. Lubię również wyciągnąć farby albo kredki (tak, został zestaw z plastyki) i wieczorami tworzyć dzieła. Olbrzymie plamy, które nabierają sensu dopiero po skończeniu. 

9. BLIZNY

Nie, nie ranię się specjalnie. Uważam, że nie jest mi to do niczego potrzebne. Jednak jak każdy człowiek mam blizny: po upadku z roweru, po operacji. Tworzą one mnie, zawierają wspomnienia.

10. RODZINKA

W czasie nastoletniego buntu przechodzi się etap odsunięcia od rodziny,  działania na własną rękę,  szukania bez niczyjej pomocy czegoś, lecz po pewnym czasie się wraca.  (Jak to mądrze zabrzmiało...) Okazuje się, że bez rodziny ani rusz! Każdy dojdzie do tego wniosku z czasem.

11. SERIALE

Gdyby nie seriale zrobiłabym tyle pożytecznych rzeczy: posprzątałabym pokój, nauczyłabym się gry na jakimś instrumencie... ale nie. Rozrywka zapewniana przez seriale jest o wiele bardziej zachęcająca. Zawsze coś się dzieje, nie ważne jaki rodzaj - telenowela czy dramat, bohaterowie obowiązkowo znajdą się w sytuacji, która zaintryguje każdego widza.

12.BLOG

To miejsce to mój pupilek, którego odwiedzam codziennie.  Sprawdzam jak się ma, dopieszczam go nowymi postami albo aktualizacjami, dziękuję za współpracę.  Czasami też krzyczę,  gdy nie spełnia moich wymagań. Jednakże kocham go i Was całym sercem,  a na pewno jedną częścią z trzynastu ^^

13. KSIĄŻKI

Myśleliście, że zabraknie tu moich wiernych kompanów? Nigdy! Zostawiłam ich sobie na koniec, bo nie wiem co pisać. O emocjach, wyobraźni, bogatych opisach, stylu danego autora, bohaterach, okładkach? Nie potrafię nic wybrać. Napiszę tylko, że zostały stworzone by je kochać, więc kochajmy je całym sercem!

Naprawdę szukanie swoich ukochanych rzeczy w życiu jest pomocne. Od razu wszystko jest barwniejsze i szczęśliwsze.
Zaczytanego!

Zapraszam na FB!

2017-03-02

LUBIĘ TO -przegląd lutego

Hej,
Już drugi miesiąc za nami, a ja straciłam dostęp do komputera.  Nie wiem co wyjdzie z tego, co zobaczycie pod spodem, ale zapraszam!

Książki,  książeczki,  książeciątka! W lutym, najkrótszym miesiącu roku nazbierało się ich sporo,  bo aż 11. 
Wielki Gatsby (wreszcie mi się udało!!!)
Wybacz mi Leonardzie (cały czas o niej myślę)
Prawo Mojżesza (super, super, super)
Pieśń Dawida (hiper, extra, niesamowite, genialne, kochane, wzruszające)
Pax (niepowtarzalna historia przyjaźni)
Panika (eee, to miało być fajne)
Chłopiec, który stracił głowę (nigdy się tak nie śmiałam)
Księżyc nad Bretanią ( dojrzała pierwsza miłość)
Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Ostatni Olimpijczyk (szkoda,  że to koniec)
Marta, która się odnalazła (RECENZJA)
P.S. I like you (nastoletnia miłość może być poetycka i spełniona)


PIOSENKI MIESIĄCA 

Co ja tu mam zrobić?  Muzyka musi być obowiązkowo!  Jednak bez komputera nie zadziałam tak sprawnie. W lutym słuchałam tak różnej muzyki, że aż sama się sobie dziwię.  Możecie to zauważyć w jednym z postów z cyklu *Książka w autobusie*. Poza tym miałam playlistę,  która tworzyła się razem z pojawieniem się każdej kolejnej piosenki na horyzoncie. FEBRUARY

FILM MIESIĄCA


Pearl Harbor (2001)
W czasie II Wojny Światowej Japonia przeprowadziła atak na bazę amerykańską.
Niespodziewany,  aczkolwiek dokładnie zaplanowany krok, który zmienił rozkład sił w czasie wojny. Losy wyspy Pearl Harbor śledzimy razem z dwoma przyjaciółmi i lotnikami, którzy zakochują się,  walczą,  trenują. Przeżywamy razem z nimi chwile bólu i cierpienia oraz szczęścia i spokoju.
Film jest wypełniony emocjami. Podobnie w kwestii efektów specjalnych i dopracowania szczegółów.


ODKRYCIE MIESIĄCA 

Dawno temu, za górami, za lasami ja, Marta słuchałam One Direction. W tym miesiącu znowu wróciłam do odtwarzania i zapętlania ich utworów. Dlaczego?
Łatwa odpowiedź, czytałam FF/opowiadanie z ich udziałem na platformie Wattpad.
W skrócie: Nicole zaczyna współpracę z 1D jako menadżerka. Jej wielki crash i przy okazji wielki łakomczuch jest teraz blisko niej. Wymarzona sytuacja! Czy los ich połączy? Jak się trzyma zespół? Odpowiedź w historii!
Możecie poznać tę opowieść tutaj. Znajdziecie tam też drugie opowiadanie "72 Hours" również z udziałem chłopaków z 1D! Czytajcie!

Zaczytanego miesiąca!
Piszcie jak Wam minął luty!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka