2017-03-15

RECENZJA #Aż po horyzont

Okładka książki Aż po horyzont
Autor: Morgan Matson
Tytuł: Aż po horyzont
Tytuł oryginału: Amy and Roger's Epic Detour
Tłumacz:
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 453
Wydawnictwo: Jaguar





OGÓLNIE O KSIĄŻCE:

Amy mieszkała całe życie w Kalifornii. Niestety wydarzenia, których była uczestnikiem sprawiły, że musiała zmienić swoje życie. Czeka ją przeprowadzka, na drugi koniec USA. W drogę do nowego domu i mamy wyruszyła razem z Rogerem, swoim kolegą z dzieciństwa. Chłopak również miał olbrzymi bagaż problemów. Czy bohaterowie odnajdą ponownie szczęście i radość w życiu? 
Największych odkryć dokonują ci, którzy wcale się tego nie spodziewają. W ten sposób Kolumb odkrył Amerykę. Pinzón dotarł do Brazylii, chociaż zamierzał dopłynąć do Indii Zachodnich. Stanley przypadkiem trafił na wodospad Wiktoria. No i ty. Moje odkrycie, którego dokonałem, chociaż wcale na to nie liczyłem.
Morgan Matson; Aż po horyzont

MOJA OPINIA:

Oceniam książkę w skali od jedne do dziesięć na 9.
Autorkę - Morgan Matson znam już z książki "Lato drugiej szansy". Tam mnie zachwyciła po raz pierwszy i przeczuwałam, że nie będzie to ostatni tak wspaniały moment. Nie myliłam się! Teraz jestem pewna, że każda lektura jej książki skończy się u mnie chęcią zmiany na lepsze albo rozsypką emocjonalną.

Podróż samochodem przez prawie całe USA to na pewno wielka przygoda, której nikt nie zapomni do końca życia. To samo dotyczy Amy i Rogera. W każdym kolejnym stanie poznawali coś nowego. Oprócz atrakcji i tradycji, które były oferowane przez mieszkańców miast, potrafili także odkryć siebie. Osoby spotykane przez dwójkę podróżujących zawsze były uprzejme i pozytywnie nastawione. Sprawiło to, że ich przygoda była jeszcze barwniejsza. Trudności zsyłane przez naturę i mapy (dlaczego ta droga jest tak długa!?!) nie były dla nich straszne. Bardzo podobało mi się to, że się nie poddawali. Przecież można było wsiąść do samolotu i polecieć bez problemów do celu. Ale jakie byłoby to nudne i niewartościowe!

Roger, czyli innymi słowy kolejny książkowy chłopak do kolekcji. Autentyczny crush, którego musicie poznać! Z opisów połączonych z moją wyobraźnią powstał mężczyzna bliski ideałowi. Wydaje mi się, że chłopak został lepiej wykreowany, głębiej przedstawiony niż Amy, wokół której toczyło się wszystko. Roger nawet nie wypowiadając słów był romantyczny. A jak już coś powiedział... Aniele, rozpływałam się razem z Amy. Życie też zsyłało na niego wiele problemów,  które chciał pokonać dzięki tej trasie. Został dla mnie uprzywilejowanym bohaterem i to właśnie jemu bardziej kibicowałam.  → Bo wiecie, gdy przeszłość nie będzie mu przeszkadzała to może zobaczy miłą osóbkę na siedzeniu obok...
Bo może to następne jutro będzie lepsze. Skąd możesz wiedzieć? A prędzej czy później nadejdzie taki dzień, po którym jutro naprawdę będzie lepsze.
Morgan Matson; Aż po horyzont
"Aż po horyzont" to swego rodzaju bunt przeciw zasadom, które są ustalone przez matkę Amy oraz walka o własne JA. Prosta trasa została zamieniona w rozgałęziony, pełen przygód szlak. Była ona lekarstwem dla obojga bohaterów. Teraz poszukam lekarza, który przepisuje takie niesamowite recepty i może moje problemy zniżą się do minimum....

Notes podróżniczy, czyli równie ważna jak treść część książki. Tam mogliśmy znaleźć podstawowe informacje o stanach mijanych przez bohaterów, zjadanych potrawach, zwiedzanych miejscach. Wszystko, co najcenniejsze w podróży. Pomogło to bliżej poznać tak odległe miejsce na świecie jak USA. Moją ulubioną częścią były motta kolejnych stanów. Najbardziej zapadające w sercu? "Przez ciernie do gwiazd". 
Po lekturze przeszukiwałam Internet w poszukiwaniu sentencji reszty stanów - ponad 50 zdań to jest coś! Niektóre są proste, ale inne sprawiają, że chce się zagłębić w ich treść.

Inną wartą uwagi częścią jest muzyka. Gdy zobaczyłam, kartkując książkę wyraz "Playlista" od razu zapoznałam się ze wszystkimi utworami. Są one różnorodne, znane i nieznane. Idealnie zgrane z lekturą! Słuchając ich  można być pośrednio w samochodzie razem z bohaterami. 
No to co, jedziemy poznać Amerykę?

Podsumowując: "Aż po horyzont" to książka stworzona do kochania, każdy odnajdzie w niej coś dla siebie. Polecam gorąco!

23 komentarze :

  1. Chętnie przeczytam, ciekawe czy ,,Aż po horyzont" mi także się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sięgnę po nią, na pewno:) Okładke ma piękną.. tajemniczą przede wszystkim, coś co mówi "otwórz mnie i poczytaj" ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o tej pozycji, ale wydaje się ona bardzo interesująca. Po przeczytaniu Twojej recenzji mam na nią wielką ochotę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, miło :)
      Miłej lektury... kiedyś tam w przyszłości :P

      Usuń
  4. Szczerze mówić, po samym opisie raczej bym po nią nie sięgnął, ale kiedy tak to przedstawiłaś... CHCĘ.

    PS Nominowałem Cię do TAGu ^_^
    http://belikovbookblog.blogspot.com/2017/03/10-pytan-do-bloggera-tag-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie wiadomo. Ale muzyka najbardziej kusi...
      Dziękuję :*

      Usuń
  5. Ahhh <3 już słyszłam o tej książce i bardzo chce ją przeczytać ale jak narazie nigdzie jej nie moge znaleźć ;/

    Zapraszam na recenzje książki "Gałęziste".
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/03/16-recenzja-gaeziste-artur-urbanowicz.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uch, to szkoda, bo lektura przednia :(

      Usuń
  6. Bardzo lubię książki tej autorki :D Aż po horyzont i Lato drugiej szansy bardzo mi się podobały <3 Przy Aż po horyzont, można naprawdę świetnie spędzić czas i przy okazji poznać trochę USA :D Bardzo miło wspominam ta lekturę <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ^^
      Masz rację, edukacja + zabawa i od razu wszyscy zadowoleni :)

      Usuń
  7. Taka książką o buncie i zasadach jest idealna dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/etui-na-telefon-jakie-wybrac.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromnie intrygują mnie powieści tej autorki! Koniecznie muszę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zamiar ją przeczytać jak najszybciej mój blog

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam ochotę na tę książkę, jednak jakoś wypadła mi z głowy, ale postaram się pamiętać o niej i kiedyś w końcu po nią sięgnę - mam nadzieję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg zamiast się uczyć na sprawdzian z historii to czytam Twojego bloga. W zamian liczę na jakąś podpowiedź. Co ty na to? Swk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi <3 Hmm, odkrycie Ameryki 1492 r. :P

      Usuń
    2. To by się zgadzało ��

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka