2017-04-19

ARROW 1 /seri(al)owo/

Hej!
Zaczęłam kolejny serial. Teraz się zastanawiam dlaczego. Po pierwsze, brakuje mi czasu. Moje emocje znowu cierpią. Znowu się zadurzyłam w głównym bohaterze. To nie może się skończyć dobrze. Jednak to nie jest jedyny powód do zmartwień. Oprócz Arrowa rozpoczęłam SKAM.
Co te ferie robią z ludźmi? (tak, oglądałam w ferie, które były prawie trzy miesiące temu)

Pierwsze co przyszło mi na myśl, gdy oglądałam "Arrowa" to film "Cast Away - poza światem".
Znany wam jest ten film? Pewnie tak, bo w telewizji można go znaleźć co jakiś czas, więc ja znam go prawie na pamięć jak "Dr. Hausa" (Wyobrażacie sobie, że kiedyś nudziłam się do tego stopnia, że oglądałam filmy i seriale kilka razy pod rząd?). "Arrow" zaczyna się podobnie. Sztorm, wypadek, ponton, wyspa i Wilson.
Jednak ta historia jest trochę inna, o wiele ciekawsza i barwniejsza. Oliver nie musi budować tratwy, lecz stara się przetrwać zgodnie z wolą ojca. Wszystko by wykonać najtrudniejsze w historii zadanie - uratować miasto.

Arrow - wysportowany, poszukujący sprawiedliwości i pokoju łucznik. Nikt nie wie, czy on jest mordercą, złoczyńcą czy może bohaterem? Ratuje czy rujnuje?
Oliver - najładniejszy poznany przeze mnie superbohater. Ufff, trudne życie mają ci herosi. Każdy kolejny ładniejszy. Może jak się zdobywa nowe moce i umiejętności od razu w zestawie jest też uroda?
Dwie postacie różniące się od siebie jak pieprz i sól, zdołały się połączyć. Pośród tajemnic i kłamstw utworzyły nową osobowość, która nie jest nikomu znana.

źródło
Nie będę się zachwycała już więcej nad postacią Olivera, zostawię Wam tę atrakcję na później - kiedy usiądziecie przed ekranem komputera/telewizora i przepadniecie w serialu.

Przyjaźń. Arrow+ przyjaźń = płacz, łzy, rozpacz, niedowierzanie. Jestem rozbita. Dlaczego zawsze najważniejsza osoba dla głównego bohatera kończy w straszny sposób? To jest niesprawiedliwe! Piszę petycje! Po pierwszych odcinkach chciałam pisać w tym akapicie o najlepszej przyjaźni prawie na poziomie Scotta i Stilesa. Później o chwilowym kryzysie, który na pewno jest tylko przejściowy. A teraz... Aniele, ratunku!

W serialu "Arrow" jest dużo śmierci, samorządności i wymierzania sprawiedliwości na własną rękę, ale i tak nie można się przyzwyczaić do tego, że kolejna osoba kończy swoje życie. Nie ważne czy jest zła, czy dobra.

Helen. Największa jędza jaką ten serial widział. (pewnie pojawi się jakaś większa w kolejnych sezonach, ale Helen...yhhh) Może tylko mama Olivera potrafiła przebić ją w tej kategorii. Obu bohaterek nienawidziłam. Helen dlatego, że zakochała się w Oliverze - co jest według mnie niedopuszczalne, bo ona na niego nie zasługuje. Pocieszałam się faktem, że się rozstaną za kilka odcinków (moja intuicja nie zawiodła) Natomiast Mamuśka zyskała u mnie ogrom negatywnych uczuć przez swoje ciągle kłamstwa i tajemnice.

Jak już przedstawiłam najgorszych bohaterów to teraz czas na najlepszych. Na pewno Oliver . Inny to Pan Detektyw - naprawdę zalicza się do grona ulubionych postaci. Sama się sobie dziwię. Jego postać zostało wykreowana tak, że trudno go zaakceptować, bo jest zamknięty w sobie i zdesperowany, ale zaskarbił sobie u mnie.

źródło
Tajne biuro ukryte pod barem było niesamowite. Można nawet powiedzieć, że lepiej wyposażone niż komisariat policji. Logistyka lepiej dopracowana, zabezpieczenia i działania. Już wiadomo dlaczego policja nie złapała Olivera, chociaż kilka razy było blisko, ale on jest sprytny. Zawdzięcza to chyba też swojemu sztabowi i współpracownikom.

Moje shipy? Oczywiście ich nie zabrakło!
Felicity i Oliver. Pani Hakerka i Mściciel. Czyż to nie brzmi romantycznie? Nie. Jednak mimo to pasują do siebie doskonale. Gdy ją zobaczyłam pierwszy raz w firmie QConsolidated, pomyślałam, że ona będzie z Oliverem. Teraz wyczekuję momentu ich pierwszego pocałunku, bo on będzie. Musi się pojawić!

Kolejna para to Roy i Thea. Pierwsze co mnie uderzyło, to pojawienie się Jacksona z "Teen Wolfa", który w serialu o wilkołakach był znienawidzonym bohaterem, lecz awansował nagle na ciacho, idealny przykład kości policzkowych. Wystarczyło tylko że wystąpił w innym serialu. Hah, niespodziewane... Myślę, że ich losy nie rozdzielą się przez liczne odcinki. Będą swoją ostoją.

Jedyny aspekt, który mnie trochę zastanawiał i wydawał mi się niepotrzebny to słowo "zmiana". W prawie każdym odcinku  pojawiała się rozmowa miedzy bohaterami, schodząca na temat tego, czy przez te długie pięć lat nieobecności się zmienili czy nie. Raz stawiali na odpowiedź "nie", później na "tak - zagrożenie", żeby przy kolejnym spotkaniu stwierdzić, że ta zmiana jednak jest dobra. Chyba sami się pogubili w tej kwestii.

Podsumowanie: Również przeszłam zmianę tak jak bohaterowie. Nie wiem czego ma się spodziewać dalej, ale coś gdzieś słyszałam o ufoludkach, kosmitach, really? Zabieram się za oglądanie dalszych sezonów... kiedyś tam....

18 komentarzy :

  1. A jak ten serial zaczęłam gdzieś tak pod koniec sierpnia ubiegłego roku, obejrzałam chyba że trzy odcinki i... zaprzestałam dalszego oglądania. W sumie nawet nie wiem dlaczego (może było to spowodowane początkiem roku szkolnego?). Ale muszę przyznać, że mi się naprawdę spodobał. Chyba muszę niedługo do niego wrócić :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zaprzestałaś, ale nigdy nie jest za późno na ponowną próbę. Jestem pewna, że się wciągniesz!

      Usuń
  2. Serial wydaje się być ciekawy. :) Mam teraz mnóstwo wolnego czasu i może się na niego skuszę :) W końcu jest na podstawie komksów DC!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z jego zalet. Miłego oglądania ^^

      Usuń
  3. Zapowiada się ciekawie, ale raczej nie dam rady upchnąć kolejnego serialu w moim grafiku, tym bardziej, że zaczynam Grę o Tron i PLL :D Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś :) Co do GoT - zaczęłam, ale przerwałam na razie :(

      Usuń
  4. Szukam właśnie jakiś nowych seriali ale za ten chyba się nie zabiorę :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/04/24-recenzja-13-powodow-dlaczego.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałam go kiedyś zacząć, ale nie przełamałam się bo:
    a) ma duuuużo sezonów
    b) mam zaczętych seriali, a ich nie kontynuuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ładnie :D
      Sezonów będzie jeszcze więcej ^^

      Usuń
  6. Podziwiam Cię, że lubisz oglądać seriale - ja nie mam do nich cierpliwości. Co do czasu - prawda jest taka, że im mniej go mamy, a im więcej mamy do zrobienia, tym jeszcze więcej bierzemy sobie na głowę. Nagle wszystko jest taaaakie ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczyło kilka odcinków i przepadłam... w kilku serialach na raz :P
      Masz rację co do czasu :)

      Usuń
  7. Arrow jeszcze przede mną, chociaż nie wiem, czy go obejrzę. najpierw dokończę PLL i dowiem się, o co chodzi ze SKAM :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie dużo oglądam seriali, także oczywiście nie mogło na tej liście zabraknąć i Arrow ♥ Mam chyba niecały sezon do nadrobienia, a ja wciąż zaczynam nowe. Chociaż wtedy mam od razu cały sezon do obejrzenia i nie muszę czekać na kolejny tydzień. Ma to swoje plusy. xd

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie muszę nadrobić cały 4 i 5 :\
      Racja, lepiej zrobić maraton niż się stresować co tydzień :P

      Usuń
  9. Zaczęłam to oglądać, ale przy 4 odcinku jakoś straciłam zapał. Muszę zrobić drugie podejście

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to nie fajnie :\ Życzę powodzenia!

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka