2017-05-03

BYŁ SOBIE PIES /recenzja/

Autor: W. Bruce Cameron
Tytuł: Był sobie pies
Tytuł oryginału: A Dog's Purpose: A Novel for Humans
Tłumaczenie: Edyta Świerczyńska
Data wydania: 15 lutego 2017
Liczba stron:392
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

MOJA OPINIA:

Zanim poznałam książkę oglądnęłam kilka razy zwiastun filmu. Cały film jeszcze przede mną, ale myślę, że niedługo go poznam. Ale co do zwiastuna, zakreśla on całą fabułę książki. Pokazuje, że kolejne życia są w jakiś sposób połączone z poprzednimi. 
W książce też można zaobserwować taki proces. Bailey żyje razem z Ethanem swoim pierwszym prawdziwym właścicielem i najlepszym przyjacielem. Poznają swoje zwyczaje i uczucia. Mija całe życie, a gdy pojawia się kolejne w oddali od Chłopaka, zaczyna się tęsknota. Wiele lat przyjaźni zostało nagle przerwane. To jest smutne. Jak pies sam ma trafić do swojego ukochanego opiekuna, nie wiedząc gdzie on jest? Przecież nie poda adresu taksówkarzowi i nie pojedzie wprost do domu. 
Widać w kolejnych latach życia Bailey'ego jak się zmaga z trudnościami związanymi z przeszłością. 
Chciałam żeby jak najszybciej dotarł do Ethana, żeby w jakiś magiczny sposób mógł przenieść się do niego do domu. To pragnienie towarzyszyło mi przez całą książkę.
Ludzie są dużo bardziej skomplikowani od psów i mają dużo ważniejszy sens życia.
W. Bruce Cameron – Był sobie pies
Główny bohater, czyli pies odradza się co kilka rozdziałów. W książce W. Bruce Camerona możemy poznać aż cztery wcielenia Bailey'geo. Za każdym razem przeżywa on inne przygody, znajduje się w innej rzeczywistości - rodzinny dom, schronisko, obóz szkoleń policyjnych. Jego życia są barwne i bogate w doświadczenia. Spotyka wielu różnych ludzi, którzy pomagają mu lub szkodzą. Pokazuje przez to różne nastawienie ludzi wobec zwierząt. Niektórzy podchodzą do pupilków bez szacunku. Nie rozumieją, że one też chcą żyć godnie.
Trudno jest nawiązać nić porozumienia pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem. Posługujemy się przecież innymi językami, ale ludzie nie powinni straszyć i niszczyć zwierząt. Jest to niesłuszne. Właśnie Bailey pokazywał swoim przykładem, że psy się też boją, nie ufają wszystkim od razu, mają swoje lęki i słabości. Powinniśmy to akceptować i żyć w zgodzie, bo razem tworzymy przyrodę. Gdy zabraknie jednej części układanki wszystko może się rozsypać.
Narracja to szczególny aspekt tej książki. Już sama wiedza o tym, że cała historia jest opowiedziana z perspektywy psa, a nie człowieka kusi. Przecież to będzie całkowicie inne spojrzenie na świat, który znamy! I na pewno nie zabraknie humoru i zabawnych porównań. To było pewne. Wiedziałam, że otrzymam na kolejnych stronach książki dawkę radości i uśmiechu. Jednak nie spodziewałam się, że aż w takiej ilości.
Kawa to czarny piasek w koszu i jest niedobry? Tak jest! (dla mnie nawet w kubku jest nieapetyczne, więc chyba coś nas łączy :P)
Psy mają ważne obowiązki, jak na przykład szczekanie, gdy dzwoni dzwonek u drzwi, natomiast koty są w domu ogólnie bezużyteczne.
W. Bruce Cameron – Był sobie pies
Bailey jako policyjny pies sprawia się bardzo dobrze. Jego opisy treningów "Szukaj i Pokaż" były niesamowite. Podejście pieska do tego, że musi ratować ludzi oraz to jak sobie z tym dobrze radził wprowadzało uśmiech na moją twarz. Cieszyłam się po każdej akcji razem z nim. 
Podobnie Bailey na farmie. Całkiem inne środowisko, multum zwierząt, a on potrafił się tam odnaleźć jak w domu. Nawet zaprzyjaźnił się ze skunksem!
Uwielbiam tego psiaczka!

Miłość w tej książce wybija się na prowadzenie. Zostawia wszystkie inne wątki daleko w tyle. "Był sobie pies" wypełnione miłością oferuje wiele jej rodzajów. Można czytać i wybierać. Miłość przyjacielska. Miłość do jedzenia. Miłość do zwierząt. Miłość między kobietą i mężczyzną.
Każdy z bohaterów niesie ze sobą swoją własną prywatną historię życia, która jest naznaczona uczuciem. Z wielką chęcią poznawałam wątki związane z  kochanymi i kochającymi ludźmi. Takich osób było o wiele więcej niż samotnych, opuszczonych i nieszczęśliwych.
I jakoś od razu chce się kochać!

Podsumowując, ta książka to lektura na jeden wieczór - co prawda dłuuuuugi, ale nie sposób się od niej oderwać. 
Zachęcam do poznania tego pomerdanego życia!

34 komentarze :

  1. Nie czytałam jeszcze ale jestem jej mega ciekawa :)

    Pozdrawiam Agaa
    ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z pewnością przeczytam książkę i zobaczę film, najpierw jednak książka, choć zupełnie nie wiem kiedy znajdę na to czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby jak najszybciej, bo książka jest warta uwagi :)

      Usuń
  3. A ostatnio byłam w księgarni i tak patrzyła na mnie ta książka.. nie skusiłam się i to był bład! Następnym razem na pewno ją kupię :) A film podobno też genialny, choć nie widziałam. Oj, muszę to koniecznie nadrobic! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, chyba największy błąd :P
      Czytaj i oglądaj!

      Usuń
  4. Najpierw chce zapoznać się z książka, a potem pewnie obejrzę również film! :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta ksiazka jest niesamowita a filmu jeszcze nie miałam okazji ogladać :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/pastelowa-parka.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo ostatnio o niej w Internecie, ale nie spodziewałam się niczego ciekawego, jednak wczoraj skusiłam się na film. Ten spowodował morze łez, więc pewnie kiedyś przeczytam i książkę. Nie mniej zwiastun filmu zbyt dużo pokazuje, a to szkoda, bo nie ma niczego na co już można czekać, bo ten pokazuje wszystkie wątki.
    Pozdrawiam,
    Kate with books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zapewnia podobne atrakcje :D
      Zwiastun jak zwiastun :P

      Usuń
  7. Ja planuję pożyczyć tę książkę od znajomej, która bardzo ją sobie chwali :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogromnie chcę przeczytać książkę, a potem obejrzeć ekranizację. Uwielbiam historię o zwierzętach, a psy kocham! :)
    Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry powód by czytać, bo wiele zwierząt pojawia się w książce :)

      Usuń
  9. Ja na książkę nie mam najmniejszej ochoty, ale na film już bardziej. Nie lubię książek w takich klimatach, ale filmy to inna sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. o, przeczytałaś <3 u mnie ta książka zmieniła sposób, w jaki patrzę na swojego psiaka. to było magiczne, obserwować jak pieseł myśli, a jego spostrzeżenia... od śmiechu do płaczu. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak <3
      Właśnie, pupilki są widziane teraz całkiem inaczej :)
      Buziaki :*

      Usuń
  11. Uwielbiam tę książkę, mocno utkwiła mi w pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałam iść na film do kina, o mało nie poryczałam się na samym zwiastunie. Jeśli jest książka to jeszcze lepiej, bo jestem zwolenniczką pierw przeczytania książki, a dopiero potem oglądania filmu.
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim wypadku czytaj z chusteczkami i oglądaj również zaopatrzona w chusteczki :)

      Usuń
  13. W zwistunie zakochałam się od razu, taki piękny i śliczny film ♥
    Już nawet książkę mam :D No i właśnie tu pojawia się problem ;D Nie dam rady jej przeczytac :O Nie wiem o co biega i w ogóle, ale pierwszy rozdział do mnie nie przemawia :(
    Ja dam jej szansę bo nie ma że nie no bo film czeka i w ogóle, ale nie wiem kiedy mi się to uda i czy tak mnie zachwyci :(

    Zapraszam Cię na konkurs :)
    http://coraciemnosci.blogspot.com/2017/05/konkurs_1.html
    Na blogu również Book Tour :D Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek jest trochę dziwny, ale w kolejnych rozdziałach wszystko się rozkręca. Wystarczy, że pojawi się Ethan i będzie dobrze. Powodzenia!

      Usuń
  14. Jeju dzięki tobie mam ochotę obejrzeć ten film (wątpię czy dostane książke)


    SZABLON&DESIGN
    BLOG
    YOUTUBE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość ;) Miłego oglądania :)

      Usuń
  15. Książki nie czytałam, ale oglądałam film - co prawda nie przepadam za tym gatunkiem, ale seans mi się podobał, kiedyś strasznie byłam za psami. Na książkę na dzień dzisiejszy się nie skuszę, ale kiedyś... kto wie.
    Pozdrawiam!
    Haniko
    przygodyashley.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieski zawsze są słodkie <3
      Oby jak najszybciej, bo warto poznać przygody wcieleń Bailey'ego :)

      Usuń
  16. Uwielbiam tę książkę. Masz rację, to właśnie miłość jest jej motywem przewodnim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowita książka! Film jeszcze przede mną, widziałam tylko zwiastun, ale po lekturze nie mogę się doczekać aż go obejrzę! <3
    PS. dołączyłam do grona obserwatorów! :)
    PS2. zapraszam też do mnie: aga-zaczytana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, czekam na chwilę wytchnienia i siadam i oglądam :)
      Witaj <3

      Usuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka