2017-07-15

KOCHAJĄC SERIALE /monolog z książką w dłoni/

Hej,
Dawno temu pisałam, że obejrzałam wiele serialów. Chyba najwyższy czas trochę to opisać, prawda? 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam!
źródło

Confess

Tak wiem, nie musicie mi tego mówić. Najpierw oglądnęłam serial, a teraz planuję czytać książkę. Wiem, że to był błąd, bo mam jeszcze większą ochotę na zasmakowanie stylu Colleen Hoover. Trudno.
Ten serial nie jest jakimś cudem wszechświata, obowiązkowym aspektem życia. Jednak patrząc na Owena wszystko nabiera sensu. Ogólnie historia mi się spodobała. Znowu został poruszony problem, który jest przez większość pomijany. Czytaliście książkę lub oglądaliście serial/film o walce o prawa do opieki nad ukochanym dzieckiem? Właśnie, nie. Colleen jeszcze raz połączyła przeszłość i teraźniejszość. Kolejny raz pojawiło się wszechobecne przeznaczenie. Właśnie za to ją uwielbiam.
Yhh, zeszłam z tematu....
Aktorzy według mnie, pasowali idealnie do swoich ról. Daję im plusa. Szczególnie na niego zasługuje Owen (Ryan Cooper) był  genialny, niesamowity, po prostu WOW.
W serialu pojawiło się wiele humoru, smutku, rozpaczy i miłości.

źródło

Lucyfer

Lucyfer (nikt się nie spodziewał, że będzie uroczym anglikiem) bierze urlop w Piekle i wybiera się na wakacje do Miasta Aniołów. Tam prowadząc klub nocny, odpoczywa, znajduje nowe cele i perspektywy. Stara się również pomagać miejscowej policji by być blisko Pani Detektyw, która jest dla niego nieosiągalna i której nie potrafi całkowicie poznać. Ich relacja jest powiewem świeżości wśród wszystkich schematycznych romansów.
Wątek boski, chyba tak można to nazwać jest bardzo intrygujący. Wydaje się trochę irracjonalny, ale z odcinka na odcinek wszystko powoli się tłumaczy, aż do kolejnego buuum!
Twórcy serialu wpletli do każdego odcinka jakieś morderstwo. To akurat jest doskonały dodatek dla mnie, zagorzałej fanki "Agentów NCIS" oraz "CSI: Kryminalne zagadki".  Kryminalne zawiłości nie zasłaniają jednak najważniejszej części serialu, czyli życia Lucyfera, jego miłostek, intryg oraz problemów.  Diabeł nawet stara się interpretować poszczególne sprawy w stosunku do swojej osoby, w czym pomaga mu doktor Linda Martin.
Jak  można się spodziewać w tym serialu nie brakuje ironii, zabawnych dialogów czy sytuacji.

źródło

Flash

Jak poznaję superbohaterów to wszystkich od razu, co nie?
Arrowa opisuję dokładnie w poszczególnych postach, ale teraz czas na Flasha, czyli Barry'ego Allena.
Jego historia nie zaczyna się od pięciu lat na wyspie tylko od wybuchu akceleratora. Zostaje obdarzony mocą super szybkości. Jednak nie tylko on, więc powstaje wielu metaludzi, z którymi musi się zmierzyć.
Ten serial ma całkowicie inną atmosferę niż Arrow.  Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że tu jest pogodniej i bardziej rodzinnie.
Drużyna Flasha, a szczególnie Cisco (gdy siorbie swoje napoje) przypadła mi do gustu. Ich system pracy był doskonale opracowany.
Doktor Harisson Wells już od pierwszych odcinków był bohaterem krzyczącym, oczywiście w przenośni, zaufajcie mi, a was zniszczę. Coś czuję, że on wywoła wiele erupcji, którym nawet Flash nie będzie mógł zapobiec...
W ogóle obecność kilku równoległych rzeczywistości była genialna. Tam można podróżować! Przenosić się! Istnieje ktoś podobny do nas! Ale czy na pewno?
Miłości w tym serialu nie brakuje, choć Flash jest na nią ślepy. Kiedy dostrzeże to, co jest najbardziej jaskrawe i widoczne?

Oglądacie te seriale? Inne? Piszcie!

26 komentarzy :

  1. OMG. Jest serial Confess? Serio?
    Tym to mnie zdziwiłaś, ale chyba i tak go nie obejrzę. Nie chcę sobie popsuć wyobrażeń głównych bohaterów :D
    Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, OMG :D
      Jest i według mnie nie jest taki zły :P

      Usuń
  2. Oglądałam Confess, serial bardzo mi się podobała. I racja, aktorzy dla mnie również byli bardzo dopasowani. :) Oglądałam też Lucyfera pierwszy sezon i kilka odcinków drugiego sezonu, więc z chęcią niedługo nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście!
      Trzeba, bo zbliża się trzeci sezon <3

      Usuń
  3. O kurczę, nie wiedziałam, że powstał serial Confess! :D Muszę go nadrobić jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem w trakcie ostatniego sezonu PLL. o, Lucyfer. poleciłam swojemu chłopakowi, a sama.. mogłabym do niego wrócić. jednak jeśli mówisz o serialach, to w tym momencie myślę jedynie o nowej Grze o Tron. i o tym, kto jest A w PLL :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie oglądałam, ale skoro się skończył, może obejrzę :P
      Taa, na GoT czekają wszyscy, a ja dalej przy drugim odcinku :/

      Usuń
  5. Akurat ja nie w temacie bo nie ogladam seriali :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Własnie będę zaczynać Lucyfera :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/07/41-i-42-recenzja-dom-i-umys-edward.html

    OdpowiedzUsuń
  7. "Confess" muszę w końcu obejrzeć, bo książka była świetna :)
    "Lucyfer" od dawna mnie ciekawi, ale myślę, że jeszcze z nim poczekam.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto!
      Trzeci sezon się zbliża...

      Usuń
  8. Nie oglądałam jeszcze tych seriali, ale mam ochotę na Lucyfera. Zobaczymy jak wyrobię z czasem i czy uda mi się chociaż oglądnąć jeden odcinek hah!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem serialowym maniakiem. Oglądałam każdy z tych seriali, ale żadnego nie dokończyłam, bo obecnie żyję tylko 7 sezonem Gry o tron. Wybacz.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość... może i ja wreszcie obejrzę GoT?

      Usuń
  10. Szaleję za Lucyferem, ale czy można się dziwić :) ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Wątek mitologii-Boga w ,,Lucyferze" może i intrygujący, lecz dla mnie zdecydowanie słaby, mało rozwinięty. Minęły już dwa sezony, a ukazało się tylko dwóch braci Lucyfera. Poza tym serial mało czerpie z komiksu -szkoda, ae muszę ci przyznać rację, że jest to niezła produkcja. Taka bardziej na odprężenie, ale nadal całkiem dobra.Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mogłoby być więcej, ale może 3 sezon coś zmieni :)
      Nie znam komiksu... zagłębiam się tylko w historię serialową.

      Usuń
  12. Koleżanka od dłuższego czasu stara się mnie namówić na Confess, ale to właśnie przez Ciebie czuję się ,,namówiona". Jeżeli chodzi o Lucyfera i Flasha to oglądam już te seriale od dłuższego czasu, mam słabość do Marvela i DC :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :)
      Właśnie też u siebie zauważyłam taką zależność :)

      Usuń
  13. Confess musi poczekać, aż przeczytam książkę. :D
    Lucyfer może kiedyś. xd
    Za to Flash jest genialny. ♥♥♥ Chociaż nie lubię tej jego ukochanej. ;/

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka