2017-08-05

All you need is "The Beatles" /monolog z książką w dłoni

Hej,
Ostatnio mam wielka ochotę na słuchanie muzyki, która stała się już klasyką. Utrwalone w kulturze utwory grupy The Beatles nie schodzą z moich codziennych playlist. Słucham ich na przemian z Harrym, Edem i One Direction.
Podzielę się z wami moimi odkryciami związanymi z ich zespołem i twórczością. Może akurat coś wam się spodoba :)
źródło

The Beatles - śpiewają w garniturach i kolorowych koszulach!

Przez 10 lat swojej kariery muzycznej stworzyli sporo piosenek, nie wiem dokładnie ile, ale może 100...200? Co jakiś czas znajduję nową na Spotify albo na Youtubie - jest ich naprawdę multum! Zespół wydał kilkanaście płyt, a każda z nich jest utrzymana  w innym klimacie. Od 1960 roku zmieniło się wiele, nie tyle w muzyce, co na świecie. Gdy rozpoczęły się rewolucje i protesty młodzieży, pojawiały się nowe ruchy oraz "dzieci kwiaty", Beatlesi byli autorytetami, głoszącymi nadejście czegoś nowego, lepszego. Z łatwością można to usłyszeć w ich muzyce i tekstach!

źródło
"Across the universe" - a gdyby tak zaśpiewać życie?

Teraz film, który poleciła mi przyjaciółka. Na początku nie mogłam zrozumieć co, kiedy i gdzie się dzieje. Kilka scen wystarczyło, a ja zrozumiałam, że to lata 60. - logiczne?  Cała dwugodzinna produkcja zawiera bardzo mało dialogów, większość wypowiadanych kwestii stanowią teksty Beatlesów w nowej, całkiem innej interpretacji. Niektóre piosenki brzmią o wiele lepiej i dosadniej, natomiast inne pozostawiłabym w oryginalnej wersji, bez zmian.
"Across the universe" to historia grupy przyjaciół przebywających w Nowym Yorku, którzy przeżywają wzloty i upadki, a tło, jakim jest Wietnam i rewolucje, wpływa na bohaterów, zmieniając ich. Oczywiście śledzimy kilka rozkwitających romansów, ale moje serce skradł związek Lucy i Juda.
Ten musical jest  kwintesencją lat 60., kolorów i truskawek!

Marta, która się odnalazła - a Beatlesi razem z nią!

Marta mieszkająca całe życie na dworcu kolejowym, myślała, że to jest cały świat. Gdy odkrywa, że drzwi prowadzą do ludzi, wielu przyjemności i nowości, zaczyna się zastawiać nad swoim życiem. Niestety poznaje też złą stronę ogromnego świata.
Bohaterom towarzyszą Beatlesi i tajemnicza walizka wypełniona pamiątkami po tym zespole. A może to tylko falsyfikaty? Marta musi się dowiedzieć!
Hmm, można powiedzieć, że to dzięki tej książce zaczęłam nałogowo słuchać Beatlesów. 
A może to dzięki "Odkąd cię nie ma"?

Sunny - to akurat moje, ale z Beatlesami w tle :)

Dobra, teraz zrobię sobie reklamę, bo mogę. 
Moja bujna wyobraźnia niedawno stworzyła opowiadanie. Właśnie "Sunny". Inspirowane trochę Beatlesami, ale nie mające nic wspólnego z rewolucjami i przemianami w tamtych czasach. 
Wyrwałam sobie jeden dzień z kalendarza i starałam się go opisać, pamiętając o dogasającym ognisku, zapadającym zmroku, a także o bohaterach. Trochę trudno, gdy jest ich tylko dwóch, ale udało się. Jestem z siebie dumna!
Jeśli macie ochotę, to zajrzyjcie na wattpada, poczytajcie, skomentujcie, będzie mi niezmiernie miło!



Jaka jest wasza ulubiona piosenka Beatlesów?

13 komentarzy :

  1. oooo piszesz własne opowiadanie? :D A ja w sumie zastanawialam sie, co to za ''Sunny''. Jak tylko znajde chwilke czasu to zerknę :D Ja tez kiedys sluchalam Beatlesów, ale jakos szczegolnie za nimi nie przepadam;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od czasu do czasu coś piszę :) Będzie mi miło!

      Usuń
  2. Beatlesi... kocham,kocham, kocham, nad życie, szaleję. Na pewno przeczytam Twoje opowiadanie! Nie wiedziałam, że piszesz... zwłaszcza o beatlesach :D

    Pozdrawiam cieplutko ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze obiło mi sie o uszy, ze piszesz i trzeba to kiedys udostepnic bardziej :D

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowała mnie "Marta, która się odnalazła" - bo chyba trudno jest skonstruować narrację w taki sposób, żeby muzyka aż "biła" ze stron powieści. Koncepcja pisania o muzyce wydaje mi się bardzo ciekawa, chyba książek tego typu nie można czytać w ciszy, tylko z jakimś utworem w tle.
    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs :)
    www.rudeokulary.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Kilka playlist stworzyłam, by mi towarzyszyły przy tej książce. Cisza nie pomaga!

      Usuń
  5. Nie slucham ich. Kiedys chcialam sprobowac ale jakos nie czulam flow :D pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odnalazłam to COŚ w ich muzyce!

      Usuń
  6. Tym sposobem podrzuciłaś mi pomysł na playlistę dzisiejszą :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z chęcią przeczytam twoje opowiadanie :) Też uwielbiam od czasu do czasu posłuchać ich piosenek :)

    Pozdrawiam Agaa
    https://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje szczęścia dla mnie? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje recenzje i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka