2018-12-05

CUD GRUDNIOWEJ NOCY /opinia

Okładka książki Cud grudniowej nocy
Autor:Magdalena Majcher
Tytuł: Cud grudniowej nocy
Data wydania: 31 października 2018
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Pascal

OGÓLNIE:

Pięć kobiet. Jedne święta.
Teresa chce wreszcie spędzić święta po swojemu, bez rodziny i szału gotowania, sprzątania i dekorowania.
Maria potrzebuje tradycyjnych rodzinnych świąt. Zrobi wszystko, żeby jej bliscy byli przy stole. Wszystko.
Magdalena nienawidzi świąt, dla niej to kolejny dzień w pracy. 
Kamila niedoceniana przez całe życie stara się w okresie przedświątecznym zwalczać demony przeszłości. 
Kinga dotąd idealna, okazuje się być zwykłym człowiekiem, z problemami, wadami i niewiadomymi. 
Czy święta mogą dużo zmienić?

MOJA OPINIA:

Ale tęskniłam za pisaniem! Prawie miesiąc nie napisałam ani jednej recenzji, wszystkie były publikowane z wakacyjnych zapasów. Dopiero zaczynam, a już jestem szczęśliwa jak małe dziecko na widok prezentu pod choinką. A może to za sprawą powieści Magdaleny Majcher? Albo to cud świąteczny?

Książka czekała na mnie miesiąc. Nie dość, że była przewiązana wstążką i zapakowana na prezent, jest taka piękna, że nie mogę przestać się na nią patrzyć. Książki stają się dziełami sztuki także pod względem wydania. Miło mi obserwować taką zmianę. Jestem za! Jak tak dalej pójdzie będę mogła otworzyć muzeum najpiękniejszych książek. A bożonarodzeniowe na czele z "Cudem grudniowej nocy" dostaną osobną wystawę. Zasługują na to. 

Najbardziej mnie zdziwiło, że wszystkie główne bohaterki tej książki stanowią wielką rodzinę. Tutaj kuzynka, tam ciotka i jeszcze dwie różne jak ogień i woda siostry. Nie byłam wcześniej świadoma, że tak wiele historii może wydarzyć się w rodzinie w ciągu jednego miesiąca, ale jakże ważnego miesiąca. U nich działo się wszystko! Nawet moja rodzina jest spokojniejsza niż te bohaterki. 
Niezwykłe było to, że każda z wybranych przez autorkę kobiet jest inna. Łączy je tylko stół wigilijny i więzy krwi. Reszta to różne przygody i historie. 

Książka została poprowadzona w taki sposób, że wszystkie postacie przeżywały swoje szczęśliwe, złe, wzruszające i trudne momenty. Jednak musiałam wśród nich znaleźć swoje ulubienice - nie byłabym sobą nie szukając przyjaciółek w książkach. Po to przecież one są! W taki sposób serdecznie polubiłam Magdalenę  i Kamilę. Obie nie mogły poradzić sobie z przeżyciami z przeszłości, obie ukrywały to w sobie i nie dzieliły się z nikim swoimi problemami. Jednak okazało się, że są najsilniejsze ze wszystkich i mogą dawać świadectwo innym. Z wielką chęcią śledziłam ich losy w kolejnych rozdziałach. Kibicowałam im do samego końca. Nawet razem z nimi płakałam i cierpiałam. Magdalena Majcher niejednokrotnie złamała moje serce. A niby książka świąteczna, a wychodzi poza wszelkie schematy i motywy.

"Cud grudniowej nocy" to także obraz przepięknej zimy. W sensie, pogoda w fikcyjnej opowieści jest bardzo podobna do tej, którą widzicie za oknem, czyli zidentyfikowany brak śniegu. Jednak to nie zmienia faktu, że czytając tę książkę czuć zimę. Choinkę, pierniki i mandarynki. Zima widziana innymi zmysłami niż wzrokiem. Na śnieg można poczekać do lutego, ale ja już teraz chętnie ubrałabym choinkę i mijała ją codziennie przez miesiąc. 

Warto zauważyć, że kolejne rozdziały, zaczynając na 1 grudnia i kończąc na Wigilii, opisują przygotowania do zbliżających się świąt. Nie dotyczy to tylko strefy przyziemnej, którą każda prawowita gospodyni domowa powinna posprzątać kilka razy przed przybyciem rodziny. Ważną kwestią było uporządkowanie sobie wszelakich spraw związanych z myślami. Razem z bohaterkami łatwiej przychodzi rozważanie na tematy przyszłości czy przeszłości. Po kilku godzinach czytania zrozumiałam, że oprócz tego, że poznałam życie i opowieści wielopokoleniowej rodziny, wyjaśniłam też sobie kilka istotnych spraw. Potrzebowałam tego.

Myślę, że wam także uda się znaleźć ukojenie i spokój, gdy będziecie czytać "Cud grudniowej nocy".
W sekrecie mogę wam powiedzieć, że to jest idealny prezent pod choinkę dla mamy, siostry, babci, koleżanki albo dla was samych. Kto nie lubi prezentów?

4 komentarze :

  1. Właśnie z tą książką planuję spędzić świąteczny czas. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dopisuję do listy :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam świąteczno-zimowe książki! Książka zdecydowanie znajduje się na mojej liście must-read.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć. Jestem początkującą blogerką i wraz z koleżankami prowadzę bloga. zaczytane-dziewczyny.blogspot.com
    Może zajrzysz i ocenisz nasze posty? :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie znak. Tylko nie Mroczny Znak. ^^
Komentuj, wyrażaj swoje opinie, bądź aktywny. Wiesz, ile to daje mi szczęścia? Każdy komentarz to wielkie wydarzenie. Nie jesteś tylko komentatorem. Jesteś najważniejszą osobą, jaka jest na świecie.
Dziękuje bardzo, że czytasz moje opinie i przemyślenia. Czuję się tym zaszczycona :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka